Zawartość dodana przez Roman XXL
-
Po co mi quattro? Pacjent A5
> Wkleiłem praktycznie całą rozmowę więc nie rozumiem dlaczego twierdzisz że coś wyjąłem z kontekstu. > A uczepiłem się tego tylko dlatego że uczepiłeś się tych 100 kg. Twierdząc że to wpłynie na > bezpieczeństwo. A tam twierdzisz że samochody o ponad 25 % cięższe są OK. Mimo że doskonale > wiesz, że przy takiej różnicy mas żaden z tamtych samochodów nie musi jeździć lepiej. Bo nie > tylko moc wpływa na osiągi. I jest to sprawa bardzo subiektywna. Co ty wymslasz? Gdzie ja napisałem ze te samochody są ok ? Od zawsze jestem przeciwnikiem suvow i wyrażam się o nich z dezaprobata. Mogę ci podeslac wiecej jak chcesz.
-
Po co mi quattro? Pacjent A5
> Zatem to nie kwestia parametrów tylko tzw "czynnika X" - czyli indywidualnego odczucia frajdy z > jazdy. > Analogicznie: jadąc 170km/h Oplem Corsa po lesie, przed oczami będzie Ci śmigało całe życie. Jadąc > 250km/h w Audi A6 - co najwyżej będzie szybciej mijał krajobraz za oknem. Nie oznacza to > jednak, że 1-ileśtam w Oplu 'robi szał' a diesel 3.0 w Audi to padaka > Porównując auta tej samej klasy, można zestawić koło siebie BMW X5 (4.4) z Range Rover'em (4.2). O > ile pierwszy ma jakieś-tam szczątkowe sportowe zacięcie, to drugi jest tradycyjną kanapą. > Idąc dalej w tą stronę, może się okazać, że więcej 'szału' od 381KM w X6, robi 6.5KM w gokarcie Tak. Dokładnie o to chodzi. W tamtym wątku było jednak mowa o dość ciężkich autach.
-
Po co mi quattro? Pacjent A5
Zadziwiająca jest Twoja logika. Nie podejmuje się dalszej dyskusji. Wycinasz z kontekstu to co Ci pasuje i odwracasz kota ogonem. Dla mnie skoro pisze ze w X6 380 KM szału nie robi logiczne jest ze 235 KM w X5 tym bardziej nie. Skoro pisze o minimum 200 KM w tym kontekście to chyba jasne jest ze im cięższe auto tym trudniej będzie tym 200 KM je napedzic.
-
Po co mi quattro? Pacjent A5
I nie chce przez to powiedzieć ze moje auto robi szał. Znacznie lepsze poczucie dynamiki i szału daje mini cooper S. Katalogowo 7s do setki.
-
Po co mi quattro? Pacjent A5
> " Jednostka rozwija moc 381 KM i oferuje aż 720 Nm. Auto w tej specyfikacji przyspiesza do 100 km/h > w 5,3 s (prędkość maksymalna to ograniczone elektronicznie 250 km/h) i zużywa średnio 7,7 l > oleju napędowego na 100 km." źródło > Jakie auto w takim razie 'robi szał'? Jechałem tym autem. Za dobry wynik do setki odpowiada przede wszystkim 4x4. Przyspieszenie na autostradzie jest bardzo dobre, ale nie szałowe. Po 380 KM i papierowych danych spodziewałem się wiecej. Po chipie miałem podobny czas do setki jednak poczucie dynamiki znacznie lepsze, szczególnie przy wyższych prędkościach.
-
Po co mi quattro? Pacjent A5
> 4x4 przydaje się zdecydowanie częściej od dużej mocy. Ona jest potrzebna przy sprawnym > wyprzedzaniu. Nie musisz tego robić. Znaczy co? Sugerujesz żeby przez cały rok nie wyprzedzać po to by raz do roku wyjechać z zaspy? > Rozmawialiśmy o 200 KM a takich nie montuje się w X6. Najbliższy jest 235 w X5. Ale niech będzie. > Nie zmienia to faktu że nie wziąłeś w ogóle pod uwagę masy pojazdów. Tylko moc. Wyszedłeś z > założenia że 150 KM nie jedzie. I już. Była mowa o dieslu do 3 litrów. Jak nie pamiętasz to sprawdź. Właśnie dlatego ze biorę pod uwagę masę auta napisałem ze te 380 KM szału nie robi w X6. Całkiem zabawnie przekrecasz moje wypowiedzi. > Sądząc po zachwytach na jego temat nie jestem co do tego przekonany Doceniam pewne techniczne rozwiązania i jak do tej pory pewna bezkompromisowość. Podoba mi się stylistyka niektórych aut np e60. Nie podoba mi się image marki i pare innych rzeczy.
-
Po co mi quattro? Pacjent A5
> Nie przesadzaj z tym dużo gorszym przyspieszeniem. Ile będzie? Pół sekundy? O ile nie zmieli > oponami. Nie mowimy o starcie tylko o wyprzedzaniu. Jak silnik ma pow 200 KM to może bez tak duzego znaczenia, ale przy słabszym silniku napęd 4x4 to nie tylko balast ale i dodatkowe straty mocy. Zapas mocy na krajowce to jest realne bezpieczeństwo a nie 4x4. > W tym, konkretnym przypadku 4x4 jest lepszym rozwiązaniem. Powie Ci to chyba każdy posiadacz Audi, > który miał okazję jeździć jednym i drugim. > Ale nikt tego nie mówi. Tylko porównujemy konkretne przypadki. > Apropos mojego pytania - "po co Ci 200 KM?". Napisałeś kiedyś że diesel w Subaru jest beznadziejny > bo słaby. Bo musi być ponad 200 KM żeby jeździło. Za przeciwwagę dałeś X5 235 KM. Nie wziąłeś > jednak pod uwagę że te 150 KM w Oubacku napędza 1571 kg. A te 235 KM w X5 2075 kg. Co będzie > lepiej jeździło? Napisałeś to Ty, dla którego problemem jest 100 kg różnicy. Wiem że kochasz > BMW ale spojrzyj czasami szerzej. Ale to tak poza tematem. Coś Ci sie pozajaczkowalo. Ja Podalem X6 3.0 380 KM jako przeciw wagę i dodalem jeszcze, ze to wcale szału nie robi. A BMW wcale nie kocham.
-
Po co mi quattro? Pacjent A5
> Tak jak pisalem wczesniej, wiekszosc jezdze po miscie Pradze notabene, zdaza mi sie wyjazd do > Niemiec - same autostrady lub do Polski - wlasciwie same autostrady/dwupasmówki. > Po Czechasz jezdzi sie zdecydowanie wolniej i plynniej niz w PL. W DE wiadomo - autobahny. Jezdze > czesto z dziecmi... No to zastanów sie czy czesto jest mokro i masz wtedy problem z trakcja. Jeśli i tak ruszasz spokojnie i na mokrym nie masz problemów to 4x4 tylko pogorszy przyspieszenie w trasie.
-
Przyzwyczajenie do udogodnień w autach
> Używa, używa... Chociażby różne tryby pracy skrzyni biegów, ustawienia zawieszenia itp. Chyba coś Ci sie pozajaczkowalo. Do tego są osobne przełączniki (eco pro, comfort sport sport plus) . Owszem można je dodatkowo skonfigurować, ale nitkt normalny nie robi tego podczas jazdy.
-
Przyzwyczajenie do udogodnień w autach
> Nie ma czegoś takiego. Dyrektywa (czy jak jej tam) mówi, że licznik nie może ZANIŻAĆ. Nie ma > nigdzie takiego wymogu, że ma zawyżać. > Są samochody, pokazujące właściwą prędkość. Większość wspolczesnych aut daje możliwość odczytu przez obd faktycznej prędkości auta. Wystarczy podłączyć np turbo gauge III. Błąd jest generowany na samym zegarze, a jeśli jest cyfrowy to nic to nie zmienia w tej materii.
-
Przyzwyczajenie do udogodnień w autach
> w tym przoduje BMW. Ostatnio jechałem nową piątką i jak widziałem właściciela mordującego się z > obsługą za pomocą takiego kółka, to zwariowałem. Zestresowany tylko byłem, że w coś > wydzwonimy. Nie wiem czego on tam szukał. Do prowadzenia samochodu sie tego nie używa.
-
Przyzwyczajenie do udogodnień w autach
> Bo już nie ma takiej potrzeby - technika idzie do przodu. Kiedyś trzeba było mieć "wyczucie" kiedy > włączyć i wyłączyć ssanie Po cholerę komuś teraz to "wyczucie"? Tak samo nie musisz teraz > myśleć o wycieraczkach - działają same. Nie musisz myśleć o zmianie biegów, podobnie jak nie > musisz kręcić korbą, żeby odpalić silnik I można sie skupić na prowadzeniu auta a nie jego obsłudze. Niektórzy zamiast tego i tak robią co innego, ale to już inna bajka.
-
Po co mi quattro? Pacjent A5
> Po ponad 4 latach jazdy i 150kkm A4 quattro kupiłem se nowsze A4 "ale" FWD. Podczas deszczu i w > zakrętach, to jest jakaś porażka > Za 2 tygodnie odbieram wszystkie elementy do zamontowania quattro No wlasnie. Całkiem możliwe, że w tym konkretnym przypadku 4x4 jest bardzo ok a fwd zwyczajnie kiepskie. Takiej opcji tez sie nie da wykluczyć gdy rozmawiamy o konkretnym przypadku. Jak dla mnie jednak najgorsze co może być to dołączany tył do fwd. Jest to rozwiazanie arcy niebezpieczne ktore potrafi nagle zamienić auto z podsterownego w nadsterowne. Zwykle na szczęście przy wyższych prędkościach jest odłączane całkowicie.
-
Po co mi quattro? Pacjent A5
> im lżejsze auto tym róznica jest większa - w Ładzie to mam wręcz kpinę - chcę komuś pokazać jak > fajnie jedzie, ktoś wsiada i muł na maksa Racja, ale i tak zwiększanie bez sensu masy auta jest czymś czego się powinno unikać. Płaci się za to poczworna cenę. Raz przy zakupie dwa przy dystrybutorze trzy w zakręcie cztery w przyspieszeniu na trasie przy wyprzedzaniu. I jeszcze raz odnośnie tego bezpieczeństwa. Auto cięższe zwykle może z mniejsza prędkością wjechać w zakręt. I to sprawia ze auto 4x4 jest mniej bezpieczne. Owszem nie jest to duża różnica przy 100kg ale jest. Niewątpliwie gdy jest słaba przyczepność auto 4x4 może z większa prędkością z zakretu wyjechać. W rajdach daje to bardzo dużo ale na bezpieczeństwo wpływu nie ma.
-
Po co mi quattro? Pacjent A5
Kolego pojeździj kiedyś w zakretach autem które jest dobrze wyważone i lekkie. Stwierdzisz szybko ze 4x4 to nie jest coś co pomaga utrzymać duża prędkość w zakręcie.
-
Po co mi quattro? Pacjent A5
> W A4 B5 wg. katalogu różnica to ok. 100 kg czyli już trochę jest Jak mi do auta wsiada gość o wadze 80-100kg, to wyraźnie czuje gorsze przyspieszenie. O zakretach nawet nie wspominam bo nie jeżdżę z ludźmi na limicie.
-
Po co mi quattro? Pacjent A5
> Ale chyba nie o tym jest dyskusja? > Potrzebuje szybko ruszyć jednocześnie skręcając. W drodze do przedszkola mojego dziecka mam tak > jeden prawoskręt i dwa lewoskręty. Więc nie jest to wydumana sytuacja. Jak jest ślisko jest mi > to dużo łatwiej a przede wszystkim bezpieczniej zrobić samochodem 4x4. I nie chodzi tu tylko o > zimę. Deszcze w tym kraju padają dosyć często. A jak pada po dłuższej suszy to na ulicy robi > się nieciekawie. W środku lata. I większość jest tym faktem zaskoczona o czym świadczy ilość > stłuczek. I w takiej sytuacji jeśli jest mokro radzę sobie bez problemu. Na śniegu czy lodzie oczywiście już nie. Tyle ze to kilka razy w roku ma miejsce i dla tych kilku dni nie zafunduje sobie gorszego przyspieszenia (nie licząc ruszenia gdy jest b slizgo) i większego spalania. Owszem jeśli autor wątku ma zamiar jeździć głownie w mieście to zważywszy ze w audi jest fwd taki napęd mu coś da. Jednak w trasie to tylko balast. Trzeba mieć po prostu świadomość ze każde rozwiązanie ma swój optymalny zakres zastosowań. I mając to na uwadze należy dobrać rodzaj napędu i silnik do własnych potrzeb. 4x4 jest pod wieloma względami gorsze od fwd. Tak samo rwd jest pod wieloma względami gorsze od fwd. I oczywiście działa to tak samo w druga stronę. Są pola na których 4x4 będzie lepsze bo zalety przeważą wady. Jeśli autor watka sprecyzuje zakres zastosowań auta można będzie mu sensownie doradzić. Póki co to bicie piany. Hasła teraz tylko 4x4 są kompletnie bez sensu. Gdybym kupował auto z silnikiem w granicach do 130KM biorę fwd. Do 200-250 KM rwd powyżej 4x4. Ale jakbym mieszkał w górach lub gdzieś gdzie pług nie dojeżdża to 4x4 bez względu na moc. Gdzieś w suchym klimacie na 4x4 bym nie spojrzał nawet przy 400KM.
-
Po co mi quattro? Pacjent A5
> Dobra powiedzmy to : Najlepsze jest BMW seri 1 z napędem na tylną oś W zakresie połączenia komfortu resorowania i trakcji przy silniku do 200+ koni i warunkach takich jak podane przez autora wątku tak. Przy mocniejszych silnikach lub ciezkich warunkach uważam ze 4x4 ma sens jak najbardziej. Oczywiście zdaje sobie sprawę ze jedynka to raczej za małe auto dla autora wątku. To jedynie przykład ze oska wystarcza przy dobrych oponach nawet na mokrym jeśli moc nie jest bardzo duża. Ja bym to a5 kupił z óska gdyby miało być z silnikiem poniżej 200KM. Przy tak słabym silniku nie widzę sensu dalszego pogarszania osiagow w trasie.
-
Po co mi quattro? Pacjent A5
> Po pierwsze - która? Bo przypominam że rozmawiamy o A5 z Q i bez. > A po drugie nawet jeśli jedzie gorzej to jedzie. A ośka na śliskim niekoniecznie. Zacznijmy od tego ze mi się w głowie nie mieści by auto marki premium miało napęd na przód. Nawet Hyundai w droższych modelach ma rwd. A przechodząc do meritum na czym polega tu wyższe bezpieczeństwo ? Przy klasycznym teście łosia nie ma mowy o przyspieszeniu. To nie rajd. Tu się co najwyżej hamuje, a tu znowu auto o wyższej masie jest gorsze. Chyba ze pod hasłem bezpieczeństwo kryje się szybszy start spod świateł czy wyjechanie z zaspy.
-
Po co mi quattro? Pacjent A5
> na tym, ze w razie czego moze zrezygnowac z hamowania i ominac przeszkode. A z oska nie? Przecież 4x4 jedzie gorzej w zakręcie. Nadrabia i ma przewagę w tym ze umożliwia lepsze przyspieszeni przy wyjściu. To się liczy w rajdach, ale nie ma nic wspólnego z bezpieczeństwem.
-
Po co mi quattro? Pacjent A5
> Wstaw. Ja Ci wstawię taki, gdzie jest odwrotnie. Już tu jeden jest wystawiony gdzie na letnich oponach ktoś ma problem z 4x4. Także nie potrzebuje wiecej tego typu. Tyle ze to chyba nie punkt odniesienia?
-
Po co mi quattro? Pacjent A5
> Bo jest bezpieczniej. Pod warunkiem że się przy tym myśli. I zna ograniczenia. A na czym to bezpieczniej polega?
-
Po co mi quattro? Pacjent A5
> Pewnie że się przyda. Np. jak się chcesz sprawnie włączyć do ruchu a jest mokro. Niczym tak nie > ruszysz jak porządnym 4x4. Mam znowu wstawić filmik?
-
Po co mi quattro? Pacjent A5
> Ej już nie przesadzaj z tą różnicą mas. Różnica nie jest większa niż 50 kg. W Matizie to jest > istotne - jak wsiądzie druga osoba to czuć. Ale w normalnych samochodach to różnica > nieistotna. To nie jest F1. Wiesz być może to jest niewielka różnica, ale na niekorzyść. Tymczasem pokutuje mit większego bezpieczeństwa.
-
Po co mi quattro? Pacjent A5
> Co jest lepsze od napędu na 1 oś-napęd na 2 osie. > Jak lubisz sobie szybko pojeździć to bierz i nie zastanawiaj się, bezpieczeństwo dużo lepsze > (łuki,mokre,zima) jak jeździsz spokojnie to po co?Sam powinieneś wiedzieć najlepiej. Są + > (prowadzenie,trakcja,bezpieczeństwo) i - (spalanie, deko słabsze przyspieszenie).Przemyśl. Prowadzenie i bezpieczeństwo to akurat jest gorsze. Chyba ze mowa o bezpiecznym wyjechaniu z zaspy albo o przyspieszeniu przy wychodzeniu z zakretu. Cięższe auto prowadzi się gorzej. Cudów nie ma. Niestety 4x4 daje złudne poczucie bezpieczeństwa dlatego jak popada śnieg pełno suv ow leży w rowach.