Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Kaizeniuniek

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Kaizeniuniek

  1. > i dlatego właśnie nie przyjmuję oświadczeń od kierowników "służbówek" - zwłaszcza Oświadczenie to jest dobre, jak się sprawę kończy na miejscu - albo gotówka do ręki, albo obydwie strony uznają współwinę i każdy bierze swoje uszkodzenia na siebie. Bo jak coś ma być z ubezpieczenia, to włącza się potem kombinowanie. I się okazuje, że podpisałem w szoku bo ten duży facet tak strasznie wyglądał i naciskał... A służbowe? Panie, on pół roku nie pracuje. Ale kierowca był dobry. I opowiadał, że pan wcale nie stałeś, tylko on stał w korku a pan omijałeś go poboczem... A jak potencjalny "sprawca" się postawi - to ubezpieczyciel jest cały szczęśliwy, że może odmówić wypłaty.
  2. > Boje sie ze za chwile rozerwie mi kolejny tlumik. Sprawdź skład mieszanki (wskazania lambdy) w czasie jazdy. Oprócz tego do zrobienia (kolejno, jak nie pomoże poprzedni punkt): - zmniejsz przerwę na świecach - sprawdź kompresję - może któryś zawór puszcza gaz do wydechu nawet, jak jest teoretycznie zamknięty. - wymień przewody - sprawdź, jakie dla Twojego silnika polecają inni użytkownicy gazu. Niestety, bywa że niektóre nie wytrzymują pracy na LPG. - wymień świece - też przetestowane na gazie przez innych. - cewka do wymiany Generalnie jak niespalony gaz trafia do tłumika - to najprawdopodobniej coś z zapłonem.
  3. > moze procz ewentualnych znizek - reszta bez najmniejszych problemow do ogarniecia Ja bym tam nie chciał, żeby teściowa dostawała moje fotki z fotoradaru*. A miłość rodzinna mogłaby się zamienić w stosunki rodem z kawałów o teściowej** po pierwszej próbie rozliczenia zwyżek/zniżek na ubezpieczenie. *"Jak idiotko możesz tak ryzykować życie mojego kochanego syneczka. Przekroczenie o 21km/h!!!" **- O, mamusia. Na długo mamusia przyjechała? - Zostanę ile tylko będziecie chcieli. - No co też mamusia! Nawet herbaty się mama nie napije?
  4. > Nie będzie to chyba głupie, podatek od tego nie wielki jak się zaniży trochę wartość, Jaki podatek od darowizny na rzecz teściowej/synowej?
  5. > Panowie, mam ja LPG i zajęte miejsce zapasu. Ja oponę rozwaliłem raz. Za to sprajem to mogłem sobie włosy postawić - takie rozcięcie z boku opony, że tylko wymiana ratuje. Zmieniłem koło na pełnowymiarowy zapas - i u celu byłem z pół godziny później. Pewnie statystycznie małe prawdopodobieństwo złapania gumy. Jeżeli już się złapie - to pewnie znaczną część sytuacji uratuje spray. Teraz pytanie, co Ci grozi, jak będziesz musiał jednak bujać się z lawetą czy czekać na jakiegoś magika, co naprawi na miejscu albo bujać się z kołem stopem/taksówką jak spray nie wystarczy. Jak jeździsz w nocy z dzieckiem w trasę - ja bym nie ruszył bez zapasu. Jak po mieście i najwyżej dojedziesz gdzieś taksówką a potem zajmiesz się naprawą, to i spray można sobie odpuścić.
  6. > Musi - każdy inny może wykupić tylko po wartości rynkowej. Możesz podać podstawę tego "musi"? > Tylko po rynkowej Kto mi zabroni sprzedać po dowolnej cenie? Chyba, że chcesz udowadniać, że każda cena transakcyjna jest ceną rynkową, skoro strony zawarły taką transakcję. > Tylko jeśli wykupuje podmiot uprawniony do handlu pojazdami A kto zabrania każdemu kupić auto i sprzedać? Możesz podać podstawę, że przedsiębiorca musi używać auta powyżej roku? Czy może twierdzisz, że każdy, kto nie ma jakiejś koncesji na handel pojazdami musi amortyzować? Amortyzacja to prawo (nie obowiązek) i to przysługuje tylko, gdy środek trwały jest używany do DG.
  7. > Już nie - ustawa zobowiązuje leasingodawcę do ustalenia wartości wykupu na początku. I musi to wykupić podmiot który był leasingobiorcą? Bo do tego się odnosiłem. > Innemu podmiotowi może sprzedać tylko po wartości rynkowej. Sprzedać może po dowolnej cenie. Tylko fiskus może sobie zażyczyć podatku od ceny rynkowej. > ..pamiętajmy jednak, że wykup po wartości większej niż minimalna wartość środka trwałego (3500 > netto)powoduje potrzebę amortyzacji auta Nic podobnego. Nie ma obowiązku amortyzacji środka trwałego(i niektórzy nie amortyzują - bo im się nie opłaca, ale to dłuższy temat). No i nie ma obowiązku wykupionego auta używania jako środek trwały - można go potraktować jako towar i sprzedać przed upływem roku.
  8. > Gazownik to leń i partacz To może parownik podpiął pod duży obieg i dostaje ciepło dopiero, jak termostat się otworzy? Sprawdź, czy na zimnym nie zamarza.
  9. > Jeśli przedsiębiorca wykupił, nawet nie wrzucił w koszta to musiał wykupić jako przedsiębiorca, a To zależy od umowy. > jeśli tak się stało to powinien przy sprzedaży wystawić fakturę - to interpretacja kilku izb > skarbowych... Jak jest VATowcem, to nie na wszystko wystawia fakturę (nie ma prawa wystawić rachunku). Istotne jest jednak, czy wlicza do przychodu z DG. A sprzedaż poniżej ceny rynkowej zawsze jest ryzykowna. Niska wartość wykupu nie ma sensu, jak się chce szybko auto pogonić. Bo przy DG podatek płaci się od dochodu - czyli przychód minus koszt. Jak ktoś ma wykup za symboliczną złotówkę, to: a. US się przyczepi, jak sprzeda po cenie nierynkowej. b. jak sprzeda po cenie rynkowej to ma duży dochód a co za tym idzie duży podatek. Ale trzeba pamiętać, że wcześniej więcej wliczył w koszty w ratach leasingowych, więc wcześniej miał za to mniejszy podatek. Więc tak naprawdę to możliwość odliczenia VATu przy wykupie robi różnicę, więc warto mieć go do odliczenia na maksa, jeżeli nie wystarczyło limitu na odliczenie od rat leasingowych.
  10. Kaizeniuniek odpowiedział Ryb na temat - Motokącik
    > Szum zmienia się wraz ze zmianą obrotów. Może być sprężarka, może być sprzęgło klimy. Może też być za mało czynnika i wtedy nasila się szum przy parowniku. Zależy jak dokładnie szumi i w którym miejscu.
  11. > Quote: > Nie wolno zmusić właściciela auta, by wskazał, kto siedział za kierownicą i przekroczył prędkość, > jeżeli nie widać tego na zdjęciu z fotoradaru - orzekł Sąd Okręgowy we Wrocławiu. Jest to > zdaniem sądu szczególnie niedopuszczalne, gdy właściciel miał wskazać żonę lub dzieci. Niby każdy sąd jest niezawisły. Ale trzeba mieć odwagę i wiarę, że wyższa instancja nie uchyli wyroku (za co formalnie nic sędziemu nie grozi, ale jak jego wyroki się nie utrzymują, to ma zamknięte furtki do awansu) gdy SN orzeka przeciwnie i to nie w wyroku, a w uchwale: I KZP 26/04 Odpowiednie stosowanie - z mocy art. 41 § 1 k.p.s.w. - w postępowaniu w sprawach o wykroczenia przepisu art. 183 § 1 k.p.k., w jego brzmieniu ustalonym przez ustawę z dnia 10 stycznia 2003 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania karnego ... (Dz. U. Nr 17, poz. 155), nie oznacza, aby osoba przesłuchiwana w charakterze świadka (składająca oświadczenie dowodowe w tym charakterze) w sprawie o wykroczenie mogła uchylić się od odpowiedzi na pytanie, jeżeli jej udzielenie mogłoby narazić osobę dla niej najbliższą na odpowiedzialność tylko za wykroczenie. Za to jakiś czas temu głośno było, ze SM nie może za niewskazanie karać. Nie wiem, czy to jeszcze aktualne - ale RPO twierdzi, że ITD nie ma prawa karać za niewskazanie. A co do rad "jedź wolniej". Jak ograniczenia będą sensowne, to będę jeździł wolniej. A jak jest droga z trzema pasami i brak przejść dla pieszych, krów, przedszkoli i stoi ograniczenie do 50 km/h to jest to tylko łojenie kierowców. A nie dbanie o bezpieczeństwo.
  12. > łopatologicznie > 1. wkład własny + wszystkie raty leasingowe = maksymalne odliczenie vatu na kwotę 6 tyś O ile te 6 tys. nie przekracza 60% VATu w tych ratach. > 2. wykup jako osobna transakcja = maksymalne odliczenie na kwotę 6 tyś O ile nie przekracza to 60% VATu z poszczególnych faktur. > Od zakupionego auta można odliczyć kwotowo nie procentowo 12 000 PLN O ile nie przekracza to w.w. limitów procentowych - czyli nie więcej niż 60% VATu od rat i nie więcej, niż 60% VATu od wykupu. Ale sam zacząłeś wyróżniać pierwszą i ostatnią ratę - więc to sobie tłumacz, a nie księgowemu.
  13. > Pierwsza rata może być nawet 1zl i nie ma znaczenia "pomiędzy". VAT odliczasz dwa razy: od > WSZYSTKICH rat leasingowych niezależnie od ich wysokości Nie od wszystkich - po przekroczeniu 6K zł przestajesz odliczać nawet te 60% z każdej raty.
  14. > prostu geniusz kierowca i tak nie blokuje kół, hamuje na granicy zablokowania Jesteś pewny, że na zblokowanych kołach droga hamowania się wydłuża względem ABS? Opona zblokowana nagrzewa się, zdziera się jej wierzchnia, wypolerowana warstwa... Do tego wg badań 80% kierowców przestraszona masażem stopy zmniejsza nacisk na hamulec wydłużając drogę hamowania przy ABS. Do tego jak masz warstwę błota, liści czy śniegu na asfalcie blokując koła dokopujesz się do warstwy o dużej przyczepności - z ABS ślizgasz się po wierzchniej, śliskiej warstwie. Zblokowanie może być całkiem skuteczne. Tyle, że nie da się sterować autem. Czyli można zacząć kręcić piruety, wpaść do rowu i nie uda się ominąć przeszkody. ABS nie działa do graniczy zblokowania a dopiero gdy koła już się zblokują - i wtedy odpuszcza. Czasami za bardzo i za długo popuszcza (jak jest naprawdę ślisko). Do tego nie trzeba genialnego kierowcy, żeby podobnie zadziałać. Trzeba być genialnym, żeby naciskać hamulec tak, żeby się maksymalnie zbliżyć do granicy zblokowania - ale jej nie przekroczyć.
  15. > I zostajesz z autem w dz.g. - czyt. sprzedając je płacisz podatki. Jak wcześniej na 3 lata nie wyciągniesz z DG - to owszem, zapłacisz podatek od dochodu. Co przy złotówce jest oczywiste, ale już przy 50% wartości wykupu jest mało prawdopodobne. > Lepiej wziąć 1% wykupu, nie wrzucać w KUP i po 6 m-cach pogodnić auto bez podatków. Jak chcesz sprzedać po 6 miesiącach, to i tak opłaci się zyskać te 6 tys VATu (jeżeli to tylko kwestia rozbicia pomiędzy sumę rat i kwotę wykupu). W końcu po pół roku VAT masz zw, a niezamortyzowaną część i tak wrzucasz w koszty.
  16. > Napisałem , że w leasingu legalnie od raty leasingowej pierwszej i ostatniej można odciągnąć 6 i 6 > tyś czyli jest myk aby obejść to co ustawa mówi Ale jak pierwszą ratę masz 30 tys. netto + 6 900 VAT, i wykup 30 tys. netto + 6900 VAT to nie odliczasz 2x6 tys. zł, tylko 2x4140. Więc Twój pomysł pozwala odliczyć 12 tys. zł tylko od aut przy pierwszej i ostatniej racie w okolicach 45 tys. zł netto (i więcej). A jak dołożymy jeszcze "kilka" rat pomiędzy, to dotyczy to tylko dosyć drogich aut. A nawet jeżeli miałeś na myśli nie pierwszą ratę, i kwotę wykupu - to suma 90 tys. netto też nie dotyczy najtańszych aut. No i ciągle 40% VATu (albo i więcej, gdy wchodzi jeszcze limit kwotowy 6 tys.) przepada. I o te 40%+ (a w przypadku drogich aut mogą to być i dziesiątki tysięcy) toczy się gra przy najmie długoterminowym. Weźmy auto za 300 tys. netto (suma rat - nie cena dealera), i niech nawet podzielimy to tak, że łącznie odliczymy 12 tys. VATu - to ciągle przepada 57 tys. zł.
  17. > skąd ci się wzięło 60%?? Art. 86a. 1. W przypadku nabycia: 1) samochodów osobowych, 2) innych niżsamochody osobowe pojazdów samochodowych o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 tony – kwotępodatku naliczonego, o której mowaw art. 86 ust. 2, stanowi 60 % kwoty podatku określonej w fakturze lub kwoty podatku należnego z tytułu wewnątrzwspólnotowego nabycia towarów lub kwoty podatku należnego od dostawy towarów, dla której podatnikiem jest ich nabywca – nie więcej jednak niż 6.000 zł.
  18. > Zresztą jest też inny całkiem legalny myk. > Biorąc auto w leasingu , pierwszą ratę robimy w takiej wysokości aby można było 6 tyś vatu odliczyć > ------- oraz z ostatnią ratą robimy tak samo....czyli legalnie można odliczyć sobie 12 000 pln 60% - co daje w sumie 20 tys. VATu więc autko musi kosztować blisko 90 tys. netto. To znaczy przy Twoim pomyśle suma pierwszej i ostatniej raty - a co z tymi po środku?
  19. > sobie odliczyć 23% vatu , i nie wiem czy czasem nie można wtedy od paliwa vatu odciągać ( ale > to jeszcze musiałbym sprawdzić ) Ustawa z dnia 16.12.2010 r. o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług oraz ustawy o transporcie drogowym. 1. Tam jest definicja samochodów, od nabycia których można do dnia 31 grudnia 2013 r. odliczyć 60% nie więcej niż 6 tys. zł - Art. 3. 1. (słoń ma cztery nogi i trąbę i można od jego zakupu odliczyć 60% VATu) 2. W tej samej ustawie, w tym samym artykule jest zapis (ust. 2 p. 7. b), że można odliczyć cały VAT jeżeli samochody z Art. 3.1 zostają wynajęte na co najmniej pół roku. (jeżeli słoń pracuje w cyrku, to można odliczać VAT od jego zakupu) 3. W tej samej ustawie jest art. 4 który stanowi, że od paliwa lanego do samochodów z art. 3.1 nie można odliczać VATu wcale (od zakupu paszy dla słoni nie można odliczać VATu). I teraz zdolne głowy wymyślają, że skoro w moim wywodzie p. 2 odwołuje się do p. 1 i p. 3 odwołuje się do p. 1 to oznacza to, że p. 2 odwołuje się też do p. 3 (że wynajem pozwala odliczyć VAT nie tylko od auta, ale też od paliwa). Czyli, że zwolnienie prawo odliczenia VATu od zakupu słonia do cyrku ustanawia też wyjątek dla zakupu paszy dla słonia do cyrku. Ja takiego ciągu nie widzę w ustawie. Są interpretacje indywidualne, które pozwalają odliczyć VAT od paliwa lanego do wynajmowanych osobówek: http://www.podatki.biz/artykuly/odliczenie-vat-od-samochodu-przeznaczonego-na-wynajem_14_17709.htm Są też przeciwne: http://www.epodatnik.pl/interpretacje-po...443-856-12-4-ek Ustawa: http://www.przepisy.gofin.pl/przepisy,4,32,32,1526,,,ustawa-z-dnia-16122010-r-o-zmianie-ustawy-o-podatku-od.html Ja odradzam manewr z wynajmem samochodu i odliczaniem całego VATu od jego nabycia i od paliwa do czasu uzyskania korzystnej interpretacji indywidualnej. Zdobycie takiej (przygotowanie wniosku i otrzymanie odpowiedzi) potrwa kilka miesięcy. I zbliża się koniec roku a aktualne przepisy w tym zakresie obowiązują tylko do końca 2013 r. Więc zostaje chwila na cały manewr i wynajęcie samochodu na co najmniej pół roku. A od przyszłego roku, wg zapowiedzi, zasady mają się diametralnie zmienić - ma być możliwość odliczenia 50% VAT nie więcej niż 8 tys. zł od nabycia, ale też 50% VATu do paliwa, napraw i materiałów eksploatacyjnych. Ale znam przypadek firmy, która się uparła, i chce ryzykować (ja odradzałem argumentując jak wyżej - zatrudnili doradcę podatkowego i radcę prawnego, którzy ich przekonali, że warto). Trzeba też mieć świadomość, że taki manewr dojdzie do fiskusa dopiero w trakcie ewentualnej kontroli. Statystycznie szanse są niewielkie na kontrolę (jak ktoś nie chce zwrotu VATu). Ryzyko, że w świetle aktualnych, sprzecznych interpretacji, nawet w przypadku wykrycia takiej sytuacji w czasie kontroli, fiskusowi zechce się walczyć jest już istotne - ale dalekie od pewności. Więc może i ryzyko nie jest tragicznie wielkie. Ale z czasem może wyjść jakiś wyrok NSA czy interpretacja ogólna i stanowisko fiskusa się ustabilizować (czy to w jedną, czy w drugą stronę). Konsekwencje mogą być ogromne i bolesne. Kto chce ryzykować na kilka miesięcy (i pytanie, ile taki najem z wliczonym w cenę paliwem kosztuje - i umowa zostanie też po zmianie przepisów) - jego decyzja.
  20. > mam w 2 autach webasto i wszystko działa prawidłowo a jest wlaczone w obieg tak jak na rysunku. I pompę wody masz podłączoną pod wylot z chłodnicy? I nie ma co pompować zanim termostat się nie otworzy? Co to za auto?
  21. > W nosie mam gwarancje, nigdy z niej nie korzystam. Jeśli pojawia się problem to niezgodność towaru > z umowa na podstawie ustawy konsumenckiej. Sprzedawcy może już dawno nie być - zwłaszcza jak się kupuje u tanich. A do tego może dowodzić, że przyczyną problemu był nieprofesjonalny montaż. I przeciętny konsument gdy ma zapłacić za rzeczoznawcę, że sprzedawca nie ma racji odpuszcza temat. A gwarant (któremu zależy na opinii) ma z wzajemnością gwarancję w nosie, skoro nie spełniasz jej warunków.
  22. > Jaka ingerencja to większa ? Jeśli przecięcie jednego węża nie sprawia Ci kłopotu, to polecam: > http://allegro.pl/podgrzewacz-cieczy-silnika-z-pompa-grzalka-silnika-i3551275996.html Widzę tu poważna ściemę w schemacie: Klik - bo za duży obrazek do wklejenia bezpośrednio Wynika z niego, że standardowa pompa płynu nie napędza obiegu przez silnik. A do czasu otwarcia termostatu dusi się bo nic nie może pompować co w przypadku pomp napędzanych rozrządem błyskawicznie doprowadziłoby do kapitalnego remontu silnika. Zatem ten schemat jest błędny, bo pompa musi napędzać płyn również w małym obiegu (czyli przed otwarciem termostatu = z pominięciem chłodnicy). A to oznacza, że ten wynalazek nie ma prawa pompować płynu przy zgaszonym silniku - bo pompa "fabryczna" uniemożliwia albo co najmniej drastycznie ogranicza przepływ płynu w układzie. Więc może nagrzać siebie i najbliższe otoczenie - ale na pewno nie płyn w znaczącej części nawet małego obiegu. Sprawdzałeś, czy to za nowości pompowało w ogóle wodę? A może to tylko nagrzewa poprzez wysiloną pracę pompy gdy ma zamknięty obieg? Pytanie ile jest w stanie popracować, zanim się zatrze i/lub wirnik się urwie/wyrobi?
  23. > Jednak działają one na 230V, co daje prąd ok 4A. Jeśli takie urządzenie mialo by działać na > 12V, to pobór prądu wynosił by 83A a to spaliło by całą instalację w samochodzie, żaden > akumulator nie wytrzyma takiego obciążenia dlatego nie ma możliwości otrzymania osiągów takich > jak wspomniane wyżej domowe farelki. Ściema. Rozrusznik pobiera kilkakrotnie więcej. Czyli co najwyżej kwestia pociągnięcia odpowiednich kabelków, żeby tę farelkę pociągnąć bo wiadomo, że z gniazda zapalniczki nie da rady. Przy odpalonym silniku to powinien wystarczyć alternator i to oznacza żadne obciążenie dla aku. A jeżeli nawet, to aku mają maksymalne obciążenie podane w podstawowych parametrach technicznych i jest to ok. 5x więcej, niż taka farelka by wymagała. Inna rzecz, że może i ten 1KW wystarczy do odparowania szyby - ale do ogrzania wnętrza nie bardzo. Auta są za słabo izolowane. Bo nie ma sensu ich dobrze izolować, skoro jest tyle ciepła które jest odpadem z silnika spalinowego którego trzeba się pozbyć.
  24. > Przywrócenie seryjnego ogrzewania nie wchodzi w grę - polecisz/polecicie coś? Szkoda, bo to jedyny słuszne wyjście. A jak nie - to ircha i machanie rączką.
  25. > I to jest wystarczające, reszta to Twoje wydumki, które możesz wygłaszać, ale nie staraj się do > tego przekonywać innych. A skrzyżowanie równorzędne bez znaku A-5 nie jest skrzyżowaniem równorzędnym? Cytowałem Ustawę (rozporządzeniem nie można zmienić definicji drogi wewnętrznej - w ogóle nie można zmienić ustawy rozporządzeniem) że nie znak, a to, że droga nie zakwalifikowana do żadnej kategorii drogi publicznej jest drogą wewnętrzną. Oznakowanie jej nie jest wymagane, by nią była. > Uchwały gminu to uchwały gminy. Które na mocy Ustawy o drogach publicznych są wymagane, by drogę gminną uznać za drogę publiczną. PoD nie definiuje drogi wewnętrznej jako drogi oznakowanej znakami odpowiednimi. Definiuje tak, że jest to droga nie zaliczona (w przypadku gminnych uchwałą) do żadnej kategorii drogi publicznej. Owszem, niefajne (powinno być odwrotnie - że trzeba ustalić i oznakować, żeby droga była wewnętrzna). Ale ustawodawca tego nie zrobił.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.