Zawartość dodana przez Dareek
-
Alfa 1.9 JTS i Fiat 1.4 TJet - warto? Kolega pyta.
> Hm. Ale co ciekawe wersja 150KM 1.4 T-jet do pewnego momentu jest oszczędniejsza - chyba przez to, > że turbosprężarka się później włącza. Jadąc F. Bravo z takim silnikiem na trasie przy > spokojnej jedzie można uzyskać wynik około 6l/100km. A w mieście podobnie do Bravo z T-jet > 120KM (około 10l/100km). > Lecz F. Bravo 1.4 T-jet 150KM występował tylko w połączeniu ze skrzynią M32. nie tylko 150 tka ale 120 stka także. Zmiany były po wprowadzeniu normy Euro 5 gdzie montowano skrzynie fiatowską ale jej przełożenia wykastrowały dynamikę silnika.
-
Alfa 1.9 JTS i Fiat 1.4 TJet - warto? Kolega pyta.
> Darek, a czy to są te same silniki co pchają do opla? 1,4T 120KM nie - to autorska konstrukcja fiata - oprócz spalania nie do zepsucia
- Ladowanie
-
Alfa 1.9 JTS i Fiat 1.4 TJet - warto? Kolega pyta.
> 3tyś wymiana łożysk. W ASO na pewno tyle zapłacisz- w niezależnym warsztacie zajmującym się naprawą skrzyń biegów ok 1700-2000 tyś
-
Alfa 1.9 JTS i Fiat 1.4 TJet - warto? Kolega pyta.
> przy T-Jetach w zasadzie jedyna poważna wada to skrzynie M32. Poza tym silnik trwały, > dynamiczny,elastyczny. Sam samochód prosty i bez większych wad. chyba że kupi z normą czystości spalin Euro 5 - to już nie będzie miał tej skrzynia - za to przez przełożenia samochód jeździ jak wykastrowany
- Ladowanie
-
Alfa 1.9 JTS i Fiat 1.4 TJet - warto? Kolega pyta.
> W grę wchodzi tylko i wyłącznie wersja 150 KM. Czym różni się od tej 120 konnej? Inny osprzęt? Czy > są większe różnice? życzę powodzenia w szukaniu czegoś co nadaje się do zakupu 120 mają w granicach 140 KM (moje np 141) no i zaletą jest większa elastyczność - max moment jak w dieslu ok 1700 obr gdzie w 150 masz przy ok 2500-3000
-
Alfa 1.9 JTS i Fiat 1.4 TJet - warto? Kolega pyta.
> tjet 81kkm bez problemu > śmiga fajnie, jeździsz spokojnie mało pali, depczesz jest moc > tak jak napisali wawa korki 9,5, bez korków 8,7, trasa spokojna 7l, najmniej w trasie spokojnej 6,7 > , szybkie przeloty powyzej 150 spalanie kolo 10-11 > z gazem uważać, bardzo dużo osób miało problem że komputer uczył się jakgdyby składu mieszanki lpg > i później jak odpala na benzynie to dawał jej za mało i szarpało motorem itp. Biela- to że tobie instalkę ktoś niewłaściwie dobrał i nie potrafił tego naprawić to nie pisz że samochód trudny w gazowaniu. trudny ponoć to jest w wersji 150
-
Alfa 1.9 JTS i Fiat 1.4 TJet - warto? Kolega pyta.
T-JET masz w dwóch wersjach- 120 i 150 KM Każdy z nich ma "gratisy" mocy. Silniki bezproblemowe, nadają się do zagazowania jedynie wymiana świec co 30 tkm w cenie ok 70 pln/szt. wada- spalanie -w mojej ocenie za wysokie w NB po mieście nie licz mniej jak 9, 9,5 l, w trasie wynik z wczoraj 365 km spokojna jazda poza miastem - Bieszczady- 2 osoby, klima full ( 35 stopni) 7 l/100 km.
-
DAS AUTO. Długie
> No to wprowadzimy nieco zamieszania - na łożyskach kulkowych może się w ogóle nie przestać kręcić > podczas krótkiego postoju > Z łożyskami ślizgowymi, nie jest wcale gorzej - pod warunkiem rozgrzanego oleju. no to raczej 5 sekund nie jest
-
(Nie)PewneUzywane.pl - zakup auta - problem - długie
> Mi babka za uzywane mieszkanie przelala bez jakichkolwiek papierow 5000 zadatku na miesiac przed > aktem, a cala kase na tydzien wczesniej (notariusz za glowe sie lapal gdzie ja takiego kupca > znalazlem). > Dodam, ze byla z 2 konca kraju, 1 w zyzciu ja wczesniej widzialem (chate ogladala 1-max 2 minuty), > zadnych dokumentow ze to faktycznie moje nie pokazywalem. > Tyle, ze kobieta ponoc codziennie obraca duza kasa, wiec sie specjalnie nie szczypala. w mojej ocenie bogactwem głupoty i lekkomyślności raczej tłumaczyć nie można
-
(Nie)PewneUzywane.pl - zakup auta - problem - długie
> To nie jest burdel w papierach, to dość powszechne zjawisko. Napisałem dlatego, że tylko i > wyłącznie sprzedawcy dali ciała. Podejrzewam, że ten co robił fotki i wstawiał samochód do > sprzedaży nawet nie wiedział o tym, że nie ma jeszcze kwitów na niego. Przyjechała lohra, > rozładowali, uprali, posprzątali, umyli, porobili fotki i niech stoi w sieci, w końcu za parę > dni znowu przyjedzie kolejna więc z robotą trzeba się odgarniać-Ci co to robili wątpię by > wiedzieli gdzie, za ile, na jakich zasadach zostało kupione. może i tak mają "przerób i lekki nieład" ale dla mnie jako kupującego to mało mnie interesuje- wyobraź sobie przychodzisz na plac widzisz interesujące Cię auto - oglądasz i prosisz kupującego o kwity a on Ci mówi że nie ma bo są w drodze etc- nie byłaby to dla ciebie lampka ostrzegawcza? bo dla mnie tak. Dałbyś na taki samochód jakąkolwiek złotówkę zaliczki?
-
(Nie)PewneUzywane.pl - zakup auta - problem - długie
> Ja rozumiem, że dokumenty mogły gdzieś zaginąć, nic w tym strasznego - takie > życie. Tylko dlaczego nikt nie jest w stanie jasno przedstawić i powiedzieć - "jest problem - > papiery będą do dnia..." i proste. A tutaj co dziennie ktoś ściemnia, że dzisiaj nie ma - będą > może jutro. Przecież nie wysyłają tego przesyłką nierejestrowaną... Głupi polecony Poczty > Polskiej do GB można monitorować... > To wiem - tylko zniesmaczenie po sytuacji pozostanie. A co Ci ma napisać- "Panie samochód jest - papirów ni ma bo auto jakieś lewe i właśnie je dorabiamy/podrabiamy" ?
-
(Nie)PewneUzywane.pl - zakup auta - problem - długie
> Przede wszystkim współczuję Ci zaistniałej sytuacji i nerwów, bo tego się nie odwróci, natomiast > chciałbym zwrócić uwagę na parę spraw: > -nie przejmuj się tym, co tu niektórzy wypisują, że to Twoja wina itd, owszem, mogłeś zapłacić przy > odbiorze, ale umowa była jasna do kiedy ma być samochód > -co do papierów-jest to standardowa akcja, że kupowanych jest 5,10,20 samochodów na 1 aukcji, > płatność z PL za granicę i ogarnięcie przywiezienia samochodu, a kwity przychodzą, jak się > odkopie biuro za granicą z segregacją wszystkiego co dla kogo, dlatego czasami to trwa, jak > doliczymy czynnik ludzki i pomyłki, to może się czasowo przeciągnąć bo np kwity pojechały do > niemiec zamiast do pl i teraz muszą odkręcać wszystko. "Bałagan" z tym związany jest w każdej > firmie sprzedającej towary z zagranicy, a to fakturę wetnie, a to kwity gwarancyjne itd... > -ciała dali tylko i wyłącznie sprzedawcy samochodu, bo nie zadbali o dobro klienta, tylko chcieli > wypchać jak najszybciej samochód jak znalazł się klient, czyli chcieli kuć żelazo póki gorące, > a się okazało, że sami nie dopilnowali by wszystko było przygotowane > -bez nerwów, kasę odzyskasz jeśli już Ci przeszła ochota na samochód soryy ale jak można oferować do sprzedania samochód nie mając do niego dokumentów ? - przecież to kompletne bzdury - nie wyobrażam sobie handlu z kontrahentem który ma taki burdel w papierach- to aż się prosi o kłopoty. sam kupowałem kilkukrotnie samochody z USA i nigdy nie było takiej sytuacji aby samochód przypłynął a nie było do nie go dokumentów- zawsze są szybciej. Oby się nie okazało że np samochód jest własnością jakiejś firmy leasingowej/objęty zastawem bankowym itp a w tej chwili dokumenty się "szykują".
-
(Nie)PewneUzywane.pl - zakup auta - problem - długie
> Za mało. Moim zdaniem to podejrzanie niska cena. > mar00ha no cóż - okazja była - igła Panie
-
(Nie)PewneUzywane.pl - zakup auta - problem - długie
Przepraszam że napisze ale powiem krótko - jak można być tak naiwnym? Podstawowa zasada to sprawdzanie dokumentów pojazdu - nie jestem w stanie sobie wyobrazić oględzin samochodu nie widząc go tym bardziej bez dokumentów- dla mnie kompletna głupota i naiwność z Twojej strony. no ale grunt że CI parę % z ceny zeszli. Co zrobisz jak się okaże ze papierów nie ma - samochód kupiłeś przecież a komisant wezwie Cię do odbioru pojazdu?
-
DAS AUTO. Długie
> Ale turbo przecież kręci się nawet na wolnych obrotach. Nie? no ale nie widzisz różnicy w prędkości obrotowej turbo na biegu jałowym a przy np 4 tyś obrotów/min silnika? taka turbina ma nawet ponad 100 tys obr/min- wyobraź sobie że nagle pozbawisz takiego urządzenia smarowania. > Ile czasu taka turbina potrzebuje żeby zwolnić do "wolnych obrotów" z maxa? > mar00ha nie wiem ale na pewno nie dzieje się to w ułamku sekundy - bezwładność jest spora.
-
Czy bać się współczesnych "turbobenzyn"?
> powiem tak > jesli miałbym brac cos co zapewnia osiagi do w miare sprawnego poruszania sie i racjonalne zuzycie > paliwa to bym wolał wziąć 1.6 wolnossace circa 105km. > turbo benzyny bym nie chciał bo jak sie jezdzi na krotkie dystanse w miesicie to sie szybko zarznie > turbo (koszt); trzeba chłodzic turbo - koszt paliwa; turbo >sie zepsuje - koszt i ewentualna Mity powielasz - 80 tkm T-JET lekko nie ma - nie bierze oleju, ciągnie od ok 1650 obrotów, nie wiem co to turbo. Ogolnie samochód całkowicie bezproblemowy a frajda z jazdy naprawę dużo większa niż N/A > instalacja lpg jest droga- koszt. 2400 pln za STAG-a - to dużo? > turbo benzyna jest złem jak i turbo diesel, zapomniałem dodac ze pewnie bedzie dwumasa?? jest dwumasa no i co z tego? koszt jakby padła ( a o takiej usterce nie słyszałem) ok 650 pln... niepodważalna zaleta tego typu silników - elastyczność która chyba w naszych warunkach drogowych jest najważniejsza Jedyna wada- trzeba nauczyć się jeździć TB - jeśli będziesz traktował jazdę zero jedynkowo to nie dziw się jak 1.4 Turbo będzie piło jak 2.5
-
DAS AUTO. Długie
> w większości aut z silnikami TSI (VW, Skoda, Seat) po zgaszeniu silnika (nieważne czy na chwilę > przez S&S czy na stałe przez Ciebie) jeszcze przez jakiś czas podobno działa pompka obiegu > płynu chłodzącego i chłodzi m.in. turbo większość awarii turbo wynika z braku smarowania, którego po zgaszeniu silnika nagle pozbawiasz turbiny - elementu kręcącego się jeszcze dobrą chwilę ze sporymi obrotami na " sucho"
-
DAS AUTO. Długie
> Każdy? Mazda mi odpala jak zejdzie prąd z kondensatora. W upale szybciej niż bez upału, więc Twoja > teoria jest błędna. nie wiem - nie jeździłem Madzią - wiem że np w GP EVO fiat 500 nie gasi samochodu gdy jest zimny oraz gdy bilans energetyczny instalacji elektrycznej jest na minus. > Mój Golf 6 miał turbo chłodzone cieczą. Pewnie siódemka >też ma. T-JET tez ma- jak większość współczesnych mikroturbobenzyn tu chodzi o co innego a smarowanie? tez ma płynem chłodzącym? bo chyba bardziej o ten aspekt chodzi > Pełno Peugeotów u mnie w firmie ma S&S w silnikach diesla z turbo, od ponad 3 lat takie są. Nie > słyszałem o awariach turbo. > mar00ha a czy ja piszę tylko o awariach turbo- masz inne rzeczy do popsucia - inny rozrusznik, akumulator AGM, alternator które dla modeli z S&S niestety są sporo droższe
-
DAS AUTO. Długie
System S&S ma gdzieś turbo oraz to czy np stoisz w upale z włączoną klimą- wyłącza silnik w ramach "troski o środowisko". System nie analizuje w żaden sposób czy jechałeś szybko tuż przed zatrzymaniem czy powoli czy korzystasz z klimy czy innych urządzeń. Jedynie sprawdza czy silnik ma odpowiednią temp pracy i tyle- nie ma też żadnego dodatkowo chłodzenia turbiny czy innych kosmicznych wynalazków jak np podtrzymanie działania klimatyzacji która jest powiązania z działaniem silnika ( nie liczę np solarów np w dachu A8 które pozwalają na działanie klimy na postoju z wyłączonym silnikiem) Dodatkowo system może podtrzymywać jako aktywne niektóre podzespoły sterowanie elektrycznie- np w GP EVO działa wspomaganie elektrycznie mimo wyłączonego silnika. Podsumowując - wynalazek który dla potencjalnego kupującego będzie źródłem sporych dodatkowych kosztów
-
Olej silnikowy. Jaki? Luźne rozważania.
> A rozumiesz co to znaczy "luźne rozważania"? Sądząc po Twoich postach raczej Ty nie rozumiesz - bez odbioru
-
Olej silnikowy. Jaki? Luźne rozważania.
> Nie znam się aż tak ale miałem dobrych nauczycieli w szkole i jakoś łatwo przychodziło mi > przyswajanie tego typu wiedzy. > Poza tym wystarczy sięgnąć do encyklopedii. > A sam temat dotyczy nie tylko tego jaki ktoś by zaproponował olej ale też luźnych rozważań. Fred- z całym szacunkiem - po kiego zakładasz wątki w których się wymądrzasz "encyklopedyczną i telewizyjną wiedzą" rodem z pogromców mitów i sam sobie odpowiadasz na pytania. Wiesz lepiej to wlej co tam uważasz a nie zawracasz gitarę i pouczasz wszystkich wokół. Nigdy nie rozumiałem jednego -typowa przypadłość Polaka- poprawianie fabryki Wlej po prostu to co zaleca producent i tyle a przy takim przebiegu skróć lekko interwał wymiany oleju i po kłopocie, a czy to będzie Elf Castrol Mobil czy Lotos- bez znaczenia - ważne aby spełniał warunki producenta pojazdu. z mojego doświadczenia powiem tyle- poprawianie fabryki w kwestii oleju nigdy nie kończyło się dobrze i nauczony doświadczeniem własnym (nie Pana Zdicha) wlewam to co zleca producent- o dziwo skończyły się kłopoty z braniem oleju klekotaniem na zimnym czy pocącymi się uszczelkami.
-
Jak odzyskać kolor czerwony by został na lata
> po zrobieniu tempo - pojechałem na myjnie i samą wodą umyłem przejechałem gąbką i znów spłukałem > gąbką no i... co to miało spowodować? > Na prawdę nie wytrzyma na chociaż pół roku przy myciu samym programem "nabłyszczanie" czy > "spłukiwanie" ? tego nie wiem - ale samo spłukiwanie nabłyszczanie to nie jest mycie samochodu tym bardziej na myjniach bezdotykowych > Wyglądało na to ,że wosk ładnie przyjmował się na spolerowaną powierzchnię Żeby była jasność- Ty żadnej powierzchni nie spolerowałeś tylko przykryłeś zniszczony lakier smalcem tempo Wosk ma to do siebie że przyczepi się do wszystkiego- kwestia jak tam długo pozostanie.
-
Jak odzyskać kolor czerwony by został na lata
> Taki efekt Turbo K2 i wosk Collonite ten który polecaliście - również polecam jak na razie jest na > prawdę dobrze, co więcej po polerowaniu jeszcze bardziej wyciąga kolor z samochodu > trochę jeszcze różnica jest pod pewnym kątem ze zderzakami które metalowe nie są ale ogólny efekt > jest bardzo dobry i warto było. > Teraz nie myć aktywną pianą po prostu ? no to teraz ze 2 -3 mycia aktywną pianą i efekt będzie taki jak przed tym Twoim rzekomym "polerowaniem" Nie ma kolego dróg na skróty - tylko porządna korekta lakieru odpowiednie odtłuszczenie cleaner i dopiero wosk zapewni porządny a przede wszystkim trwały efekt - tym dziadostwem o nazwie K2 tylko posmarowałeś lakier - zawiera on silikon który pięknie nabłyszcza ale na chwilę . DO tego nalepiłeś colli na ten smalec, czyli na coś do czego wosk się nie ma prawa przyczepić. Teraz tylko czekam na posta jak to po 3-4 myciach kropelek już na lakierze nie ma. Aha- no i poprosimy foto pod słońce aby zobaczyć efekt "woow" poniżej masz foto fiesty , którą "fachowiec" potraktował pastą "tempo" na foto nr 1 masz efekt 50 /50 - jednorazowy przejazd menzerną po umyciu aktywną piana a po prawej to co zostawiła cudowna pasta tempo foto nr 2 - efekt po zmyciu pasty tempo aktywną pianą foto nr 3 pełna korekta lakieru