Zawartość dodana przez maro_t
-
Nowy segment B do 50k - Note czy Clio?
> Ja dla siebie też. Było by taniej. Plusem w tych autach jest silnik. I mam nadzieję - podgrzewana > przednia szyba. Dla mnie ta szyba jest okropna. Jak się jedzie po zmroku, to każde światła z przeciwka widać przez taką jakby siateczkę: tak jakbyś miał szybę mocno porysowaną od wycierania suchą szmatą. Męczyło by mnie coś takiego, ale są ludzie, którym to nie przeszkadza
-
Zapach samochodu
Nic imho nie przebije aut koreańskich. Kia i Hyundai najgorzej śmierdzą z nowych aut, z którymi miałem do czynienia. Na szczęście z Rio już większość smrodu wywietrzyłem po 4 miesiącach . Fiat tak na pewno nie miał. Co prawda już nie pamiętam jak był nowy, ale na pewno tak nie walił. Ale nic nie przebije smrodu jaki poczułem w nowym Jeepie GC, który kupił znajomy. Wersja jakaś taka cała w skórze, nawet deska rozdzielcza w skórze. Smród jak w oborze. Nie znoszę smrodu skóry
-
Nowy segment B do 50k - Note czy Clio?
> No wiem. Nawiewy jeszcze przeżyję ale tego 'panela' do klimy auto... będę najwyżej jeździł z > zamkniętymi oczami. Albo czymś zasłonię, jakimś kocem, może naklejkę jakąś dam my z żoną ostatnio kupowaliśmy samochód w sumie bardziej dla niej, ale ja też nim czasem jeżdżę i nie kupiłbym czegoś, co mi się nie podoba. Ta okrągła patelnia z przyciskami i okiem w środku wygląda masakrycznie i nie chciałbym na to patrzeć często, jeszcze za 50 tys. pln. Na szczęście żonie spodobało się Rio, które może piękne nie jest, ale jest poprawne i dla mnie do zaakceptowania
-
Nowy segment B do 50k - Note czy Clio?
> nowe I 20 ? na razie jest drogie. oglądałem to autko, porównując ze swoim Rio. Z zewnątrz ładne, ale w środku imho jakoś tak bardziej plastikowo i szaro, mniej wygodne fotele. Może to kwestia konkretnych wersji
-
Nowy segment B do 50k - Note czy Clio?
a Kia? Ja kupiłem Rio poniżej 50 tys PLN. 1.4 benzyna 109KM. Prosty silnik, całkiem żwawy w tym autku, skrzynia 6b, w środku bardzo przestronny jak na klasę B
-
Budowlancy
> pytam sie czy warto koupic taki dom w takim stanie rozklad pomieszczen akurat mi odpowiada jeżeli tak, to pozostaje kwestia stanu prawnego i jakości tego co jest zbudowane
-
Budowlancy
> nie ... bo widać jak jest mocno zadołowany ... przy wiekszych ulewach pływasz bez przesady. Teren lekko pochyły, więc woda przypłynie i popłynie dalej. Piwnicy nie ma, więc nie ma co zalać. Chociaż fundament mógłby być 20cm wyższy
-
Laguna 2003 w cenie clio...
> Przy sporych przebiegach tylko i wyłącznie nowe > Przy długoletnim użytkowaniu tylko i wyłącznie nowe > Jeśli ktoś chce skakać z modelu na model co 2-3 lata, to może sobie używki kupować. > W dłuższym terminie największym kosztem jest paliwo, nie utrata na wartości nawet nowego auta. właśnie w tym miesiącu przekraczam 50 tys. pln wydane na paliwo do tego auta. Przebieg 136 tys. km
-
Laguna 2003 w cenie clio...
> Jak ktos nie robi 50-70kkm rocznie to kupno nowego auta z punktu widzenia ekonomii nie ma zadnego > sensu. polemizowałbym. Kupiłem nowego kompakta za 60 tys. pln. Mam go już ósmy rok. Do dychy zostanie u mnie. Sprzedam dziesięcioletni za 10 tys. pln. Czyli mam utraty wartości 50 tys. pln przez 10 lat. Porównaj to do zakupu dwa razy pięcioletniego kompakta za 25-30 tys. pln. Wtedy utrata wartości po 10 latach będzie 30-40 tys. pln. Niewiele mniej. A w drugiej wersji muszę dwa razy wertować ogłoszenia, sprawdzać, unikać "perełek", robić pakiet startowy - chociażby kupić opony, zrobić hamulce, wymienić akumulator, co w pięcioletnim samochodzie pewnie trzeba zrobić. W tym, który mam od nowości, robię to raz, w używanych dwa razy. I już różnica się zmniejsza i dochodzimy do tego, że przez te 10 lat mogę jeździć samochodem pewnym, który dobrze znam, odpowiednio serwisuję od nowości, którego zakup był przyjemnością za bardzo niewiele więcej niż używane. Ale oczywiście założyłem magiczną granicę 10 lat. Dla mnie to taka granica - nie chcę mieć starszego samochodu i tyle. Wiadomo, dla Jay'a to auto w najlepszym wieku
-
Budowlancy
ale pytasz o co? Czy warto kupować dom w stanie surowym? O bryłę, rozkład pomieszczeń? Jakość wykonania tego co już jest? Przecież tutaj nikt Ci tego nie wywróży Stan prawny trzeba dobrze sprawdzić, możliwości dociągnięcia mediów (jeżeli jeszcze nie ma), jakość i sposób wykonania tego co jest z kimś kto się na tym zna (nawet jakby mu trzeba drogo za to zapłacić). Jeżeli wszystko jest OK, to zastanowić się, czy taki dom Ci pasuje, oszacować koszt dokończenia i brać albo nie brać
-
Fordowski 1,0 ecoboost z drugiej ręki
> Wnętrze faktycznie mają specyficzne, ale do zawieszenia też masz uwagi? Jeździło się OK, do zawieszenie faktycznie też nie mam uwag Natomiast wnętrze to dramat IMHO. Nie chodzi nawet o sam wygląd, ale o fakt, że ta deska tak się wciska w kierowcę, że jak zająłem poprawną pozycję za kierownicą, to lewym kolanem dotykałem tego pokrętła od włączania świateł. W ogóle jest ciasno, za ciasno jak na kompakta
-
Fordowski 1,0 ecoboost z drugiej ręki
> Muszę od kogoś pożyczyć i się tym poturlać ale zaznaczam, że ja mam silnik 1.4, który ma aż 4 cylindry. Ma dosyć niewielką moc, bo 120KM. Turbosprężarka jest malutka, dzięki czemu ma bardzo mały lag i jeździ się dosyć przyjemnie. W takim 1.0 3 cylindry 120KM ta moc już wynika chyba tylko z turbosprężarki, a nie z pojemności i może już być mniej przyjemnie. Ale przyznam, nie jeździłem. Ostatnim fordem jakim jeździłem, to był focus 1.6 Ecoboost 150KM i też zrobił na mnie całkiem dobre wrażenie (silnik, bo reszta wręcz przeciwnie).
-
Fordowski 1,0 ecoboost z drugiej ręki
> Właśnie to mnie interesowało ale czy jechałeś sam czy załadowanym autem bo moje byłe punto w 1 > osobę też było demonem prędkości nie przypominam sobie żebym tym samochodem jechał z kompletem pasażerów i bagażami, ale już w 4 osoby plus niewielki bagaż jeździłem. Jest dużo lepiej niż wolnossącym o podobnej mocy.
-
Fordowski 1,0 ecoboost z drugiej ręki
> Dlatego się pytam jak taka mała pojemność radzi sobie z załadowanym autem i nie chodzi mi o górke > małą tylko 3-5km po serpentynach jak się to rozpędza i czy trzeba w takiej pojemności ładować > niskie biegi by jechało > Bo w dużej pojemności zapinasz 4-5 i jedziesz mała pojemność z turbo nie zastępuje dużej pojemności. Jest po to, żeby mała pojemność lepiej jechała ja mam 1.4 turbo 120KM i po górach jeździ mi się całkiem przyzwoicie. Nie muszę tak redukować, samochód nie ma problemów z utrzymaniem stałej prędkości czy nawet przyspieszaniem pod górkę na wyższych biegach.
-
Fordowski 1,0 ecoboost z drugiej ręki
> http://www.auto-swiat.pl/uzywane/test-dl...ke-opinie/6fwgh > Po 100tys przebiegu jak widać w teście silnik się dopiero dotarł i miał lepsze osiągi niż silnik > fabrycznie nowy. a gdzie tam, pewnie test sponsorowany. Jak na AK piszą, że sinik się na pewno rozpadnie do 100 tys. km, to znaczy że się na pewno rozpadnie
-
Wybor ogrzewania domu jed...
> To co się dzieje z ciepłem wyprodukowanym przez kocioł? nie wiem czy do końca łapię Wasze mądre dywagacje, ale tak jak Olleo napisał, zasobnik nie jest grzany przepływowo. Ogrzewa go woda w wężownicy, która cyrkuluje z kotła i nie styka się "fizycznie" z wodą w zasobniku. Sama woda "ogrzewająca" cyrkuluje w bardzo krótkim obiegu, jest jej niewiele - między zasobnikiem (wężownicą) i kotłem. U mnie kocioł nagrzewa tę wodę do temp. około 60 stopni i ta woda sobie cyrkuluje ogrzewając wodę w zasobniku. Nagrzanie tej wody cyrkulującej do tych 60 stopni trwa dosłownie chwilę i kocioł nawet nie włącza maksymalnej mocy, żeby to zrobić. Stąd właśnie nie kumam dlaczego uważacie, że moc maksymalna kotła ma znaczenie czy ogrzewaniu wody użytkowej Wydaje mi się, że na szybkość i sprawność ogrzania wody użytkowej nie ma dużego wpływu moc kotła, bo tę niewielką ilość wody "ogrzewającej" kocioł sobie pogrzeje i tak szybko. Bardziej istotne jest jak wydajnie ciepło z tej wody będzie przekazane do zasobnika, czyli sama ta wężownica - jej powierzchnia, materiał z którego jest wykonana itd. No i jak bardzo jest już zakamieniona
-
Cyrkulacja CWU i glowny zawor termostatyczny
> A masz baterie termostatyczne przy prysznicach, czy regulujesz temperature recznie? ręcznie
-
Cyrkulacja CWU i glowny zawor termostatyczny
> Ale moim celem nie jest oszczedzenie energii tylko stala temperatura wody w kranie. Jesli dobrze > rozumuje, to takie zawory tego nie zagwarantuja podczas poboru wody... ale jak bardzo stała? Jaką masz tolerancję na różnicę? 1 stopnień? 2? 5? Ja mam zwykłą pompkę cyrkulacyjną, do tego timer z marketu za 29pln ustawiony tak, że pompka działa 15 minut, potem przerwa 30-40minut. Owszem, temperatura wody nie zawsze jest identyczna, czasem da się wyczuć że na początku leci trochę bardziej albo trochę mniej ciepła, ale do mycia czy zmywania nie robi to większej różnicy. Na pewno nie na tyle, żeby pchać się w jakieś skomplikowane rozwiązania tylko po to, żeby mieć zawsze tę samą temperaturę co do jednego stopnia
-
Wybor ogrzewania domu jed...
> Tutaj nie mam żadnych zaostrzen co do wegla > Tutaj glownie rozchodzi sie o cenę końcowa za dany rok. Czytając różne watki ludzie piszą ze > zużywają 1000m3 jak i 2000m3 na rok a to juz jest duza roznica ale z paliwem stałym będziesz miał to samo, też można przez sezon zużyć 5 ton, a można 10. Wszystko zależy od tego jak ciepły będzie budynek - na tym bym się skupił, a ogrzać już później będzie łatwo
-
Wybor ogrzewania domu jed...
tak jak już prawie wszyscy napisali, ja też uważam, że tylko gaz. Do nowego, przyzwoicie ocieplonego domu, jak jeszcze masz dostęp do gazu, nie warto kombinować z innym paliwem
-
świece zapłonowe - masakra
> Ja w ogóle nie rozumiem takiego oszczędzania. Miesięcznie na paliwo wydaje się kilkaset złotych, a > szkoda wydać stówkę na świece raz na 5 lat? Albo zaoszczędzić 50 zł kupując olej na allegro > raz na 30 kkm? W porównaniu do utraty wartości i kosztów paliwa to grosze. nie dość, że różnice jak piszesz, są niewielkie, to często można więcej stracić niż zyskać. Jeżeli znajdę na Allegro świece do mojego auta po 40 pln, zamiast po 50, zaoszczędzę 40 pln w sumie na czterech sztukach. Świece przyjdą, ja pojadę do serwisu na montaż, tam zamontują i okaże się, że jedna jest wadliwa. Oddadzą mi ją i co? Samochód zostanie bez jednej świecy? Będę musiał dokupić tę jedną w ASO, doliczą sobie do robocizny wkręcanie i wykręcanie tej jednej świecy kilka razy, a ja będę wysyłał sprzedawcy w ramach reklamacji na własny koszt? O ile w ogóle uda się zareklamować, a nie spuści mnie na drzewo twierdząc, że serwis uszkodził przy montażu. Po prostu takie oszczędności są zupełnie nieopłacalne.
-
świece zapłonowe - masakra
> No widzisz, a kolega uważa, że 25 to dużo, może z tego powodu ma problemy? nie wiem, możemy gdybać, czy to wina oszczędności na siłę, czy stanu silnika czy jeszcze czegoś innego. Wiem tyle, że od 7 lat, odkąd mam Fiata, gdzie świece wymienia się co 30 tys. km, a kosztują bardzo dużo (jak na Fiata ), po prostu zlecam wymianę świec w ASO co 30 tys. km i tyle. Nie szukam, nie kombinuję, nie próbuję zaoszczędzić 5pln na świecy kupując z nieznanego źródła i silnik po prostu działa
-
świece zapłonowe - masakra
> jakieś bajki sadzisz Kolego, jeździłem na ISKRACH w lanosie z gazem, w sumie 2x wymieniłem je przez > czas jak trzymałem auto i żadnych problemów ( co 60-70 tyś. km wymiana). Jak dla Ciebie 12-15 > zł sztuka za świecę to wydatek to nie wiem co chcesz taniej znaleźć. Tak, przypomniałeś mi Iskra Gaz to były jedyne świece, na których mól Lanos dawał radę
-
świece zapłonowe - masakra
> Zapłaciłem za jedną świecę 80, przepłaciłem? to nawet drożej niż do Fiata, ja ostatnio płaciłem po 50
-
świece zapłonowe - masakra
> Panowie, > poniżej 3 fotki jak wyglądają świece zapłonowe z Corsy C 1.2 75KM po przebiegu 5000km. > Są to ( a raczej były) Swiece BOSCH FLR8LCDU Made in Russia. > Nie wiem już jakie świece kupić, miałem już: > 1. NGK Made in France - strasznie pękały izolatory > 2. NGK Made in Japan - strasznie wypalały się wlwktrody masowe > 3. kiedyś do astry jeszcze kupiłem świece GM w ASO Opla, przelatałem 60kkm na LPG II gen. i > wszystko było idealnie, ale były/są dośąć drogawe, wiec > 4. zakupiłem świece BOSCH, bo podobno bosch produkuje te GM, właśnie, ale efekty widać wyżej. > Chciałbym znów powrócić do świec GM, ale myślałem, żeby zakupić je na Alle, ale czy jak w ASO > kosztują 23zł/szt., a na Alle 10zł/szt. to cvzy to są/będą te same? > Najgorsze jest to, że jak widać wszystko poszło w silnik (w sumie to kilka dni temu coś dzwoniło - > myślałem że sprzęgiełko klimy),a tu takie coś > Naprawdę nie wiem już co kupić, straszny syf się robi... ech, przypomniało mi się jak w Lanosie z LPG miałem ciągle problemy ze świecami. Na jednych można było jeździć długo, inne padały po 5 tys. km. Nauczyło mnie to, że świece to jest jeden z elementów na których nie warto oszczędzać i kombinować. Jeżeli masz dobre doświadczenia ze świecami GM z ASO, to takie bym kupił, nawet jak będą 3x droższe niż na Allegro