Zawartość dodana przez maro_t
-
Golf 7 1.6 tdi - stan amortyzatorów po...37 tysiącach km
> To jest polska mentalność. > Obecnie ten biznes bardzo ładnie się kręci, jest niezła sprzedaż (wczoraj rozmawiałem z człowiekiem > z ASO Toyoty - serwis nie wyrabia się z uzbrajaniem nowych samochodów i robieniem przeglądów > zerowych, nowe samochody stawiają już poza zamkniętym placem bo się nie mieszczą, oczywiście > wszystkie te autka są sprzedane, problemem jest przygotowanie ich do wydania). coś w tym jest. Jak w styczniu kupowałem auto, to ruch w salonach był ogromny. W Oplu to np. było jak na bazarze > Tyle, że zamiast szanować klienta w czasach prosperity, żeby w kryzysie mieć przywiązanych > klientów, to teraz traktuje się klienta tak jak widać w tym wątku a później będzie płacz jak > sprzedaż stanie, ludzie przestaną przyjeżdżać do ASO na przeglądy/naprawy bo będą zrażeni. > Pozdrawiam BAS jesteś następny, który na podstawie jednego opisanego przypadku w jednym serwisie jednej marki, wyciąga wnioski o całej branży. To jest bez sensu. Ja na razie mam doświadczenie z serwisowaniem i korzystaniem z gwarancji głownie we Fiacie i Hyundaiu. I nic takiego co piszesz, nie potwierdzam. Każda sprawa została rozwiązana po mojej myśli i nigdy nie było żadnych problemów. Kilka tygodni temu tacie w I30 wymienili na gwarancji radio z modułem bluetooth, bo jakaś tam jedna sekwencja czynności (wybranie głosowe, rozłączenie, ponowne wybranie czy jakoś tak) powodowała zawieszanie wszystkiego. Też bez problemu. Na razie właśnie doświadczenie z autami używanymi i nowymi skłania mnie do wniosku, że gwarancja to bardzo dobra sprawa, a korzystanie z ASO mi się po prostu opłaca
-
Golf 7 1.6 tdi - stan amortyzatorów po...37 tysiącach km
> i kup Pan potem nówkę sztukę ze srylion lat gwarancji... > to jest schemat podobny do ubezpieczalni: płać Pan, ale potem bujaj się bo coś tam... to, że jakiś jeden serwis odmawia wymiany, nie jest argumentem przeciwko gwarancji.
-
Golf 7 1.6 tdi - stan amortyzatorów po...37 tysiącach km
Po prostu pewnie trafiłeś na jakieś wadliwe. U mnie we Fiacie przednie amortyzatory były wymieniane przy 30 tys. km. Z tym, że serwis nie robił żadnego problemu z wymianą na gwarancji
-
Jakieś opinie o nowej Vitarze?
> Od 5d sporo mniejsze, w srodku porownywalne z kompaktem. > Ale siedzi sie wysoko i wygodnie, co obecnie jest dla mnie dosc wazne obczaj sobie Fiata 500X. Wczoraj oglądałem w salonie i kurcze, jak zazwyczaj mnie nie pociągają auta tego segmentu, tak to mi się strasznie spodobało. Chyba faktycznie jestem fiacikarzem
-
rio - pokrywa silnika
odświeżam wątek. Może komuś się przyda taka informacja. Zamontowałem w końcu pokrywę silnika. Pasuje taka od aktualnego modelu i30/cee'd z silnikiem 1.4. Od razu mam lepsze samopoczucie jak nie widzę na wierzchu tych wszystkich kabelków od wtryskiwaczy
-
zakup ceed'a
> a jak koszty eksploatacji? w sensie przykladowe ceny czesci. I czy da sie poznac np po kierownicy > czy lewarku ze autko ma nalatane wiecej niz na liczniku? czyli jakiej sa jakosc elementy > wewnatrz (pytam bo nawet jeszcze nie ogladalem) ewentualnie czy przebieg sprawdzic da sie > tylko w aso? tata miał tego hyundaia 5 lat. Przejechał 70 tys. km i sprzedał. To, co padło było naprawiane na gwarancji. A była wymieniana ztcp chłodnica klimy, łączniki stabilizatora, kluczyk, bo się rozpadł. A poza tym jechał raz w roku na przegląd i to całe koszty. Poza wymianami oleju i filtrów z dodatkowych kosztów, to pamiętam, że tylne klocki wymieniał - cena przeciętna.
-
zakup ceed'a
> Raczej 1. Rocznik okolo 2011/2012 tak żeby to nie byl dziadek... Czyli 1.4 to kupa lekka (wolny) > ale bezawaryjny silnik? Wiadomo ze przed zakupem i tak bym odwiedzil stacje diag. Kłopoty z > elektronika to STANDART w każdym modelu czy "poprostu się zdarza"? mój tata miał pierwszy model I30 z silnikiem 1.4 - 109KM. Silnik moim zdaniem normalny jak na taką pojemność. Normalnie można tym jeździć i wcale nie jest za wolny. Wada taka, że tam była skrzynia 5b, silnik słabo wyciszony i głośny przy wyższych obrotach. Jeżeli rozważasz roczniki 2012 to już może być nowy model. Pamiętaj, że w starych I30/Cee'd silnik 1.4 miał 109KM, w nowych ma 100KM. Różnica drobna, ale jednak.
-
Młodsza Skoda Fabia 1.2 TSi - mój test.
> 22 mi pyknęło w tym roku, więc chyba jeszcze się nie łapię do gimbusów To mój 3 test w życiu jaki > pisałem, więc dopiero początki. Oby dalej było lepiej, bo chyba moją pasję będę musiał zmienić > na szachy Spoko, nie zrażaj się. Skoro dałeś to na AK, to musisz się liczyć z krytyką. Zwłaszcza tych, którzy tylko siedzą i krytykują, a samym by im się nie chciało ruszyć i opisać jakikolwiek test Popracuj tylko nad językiem. Żeby był taki mniej, jak to ktoś napisał "gimnazjalny". Sformułowana typu "No dobra", są moim zdaniem niedopuszczalne Zdjęcia, jak zdjęcia. Jak nic do nich nie mam. Sam bym lepszych nie zrobił
-
Stary luksusowy czy młody z wyższej średniej?
> ładnie żeś go odgruzował w sumie teraz to już chyba nie powinien się sypać? znajomi tak sobie powtarzali ze dwa lata jak naprawiali swoją Vectrę. Że już tyle rzeczy padło, że teraz to już prawie wszystko jest nowe. A co miesiąc był następny czujniczek, zaworek, wtryskiwaczyk, wiązeczka, elektryczny zameczek klapy itd
-
Stary luksusowy czy młody z wyższej średniej?
> Tak na szybko z glowy w styczniu 4200 remont rozrusznika, ... jaki masz przebieg w tym aucie?
-
ceed, i30, swift, c4, note
> Ponawiam pytanie, > Który najlepszy? Najmniejsze koszty utrzymania, najmniej awaryjny? > Wymagania jak powyżej. Poprzednie auto renault kangoo 2005r więc wszystko będzie lepsze jeżeli > chodzi o ogół po pierwsze, piszesz o nowym czy używanym? Jeżeli używanym, to która generacja I30/Cee'd. Bo aktualna, a poprzednia, to są całkiem różne samochody
-
KzAK - nowy kompakt z silnikiem od kosiarki
> Czy masz jakieś inne zastrzeżenia oprócz braku mocy? Pytam z ciekawości. Co więcej na internecie > można znaleźć informacje, że te silniki 1,4 na hamowni wypluwają ponad 150 koni, więc dziwne. nie jest to dziwne. Dane na papierze to jedno, a odczucia to co innego. Co prawda nie jeździłem Astrą, ale jeździłem np. Focusem 1.6 150KM i też wydał mi się jakiś taki mało dynamiczny, jak na tę moc. Dzień później jeździłem Leonem 1.4 122KM i jakbym nie wiedział jakie w tych autach były silniki, to bym się założył, że Leon mocniejszy. Jest to kwestia wielu czynników: masy, przełożeń skrzyni, sposobu rozwijania momentu
-
KzAK - nowy kompakt z silnikiem od kosiarki
> Alfa nie jest w ogole brana pod uwage... > Jesli chodzi o wloskie wyroby to wole pizze i wino > A tak na serio to Fiat od pewnego czasu kompletnie nie ma pomyslu na auta... Julietta to świetny samochód. Pomijając jedynie fakt ciasnoty z tyłu i uderzania głową o dach przy każdym wsiadaniu i wysiadaniu na tylną kanapę Silnik 1.4 120KM, to sprawdzony T-Jet. W zasadzie pozbawiony wad. Mam go we Fiacie - przebieg 133 tys. km i nigdy nie sprawił żadnego problemu. Turbo oryginalne, oleju nie bierze nawet kropli, jest elastyczny i cichy. Wada jest taka, że pali więcej niż TSI czy inne o pojemności 1.0. Największa wada Fiata, czyli austriacko-francusko-amerykańska skrzynia M32 nie występuje w Alfie - jest tam porządna włoska skrzynia
-
KzAK - nowy kompakt z silnikiem od kosiarki
> Focus po lifcie, wg mnie wyglada duzo lepiej ale tylko z zewnątrz. W środku może i trochę pozmieniali przyciski i radio, ale kształt deski jest taki sam: kanciasty i napychający się na kierowcę. Ja w tym aucie po prostu nie mogłem zająć poprawnej pozycji za kierownicą, bo mi się nogi nie mieściły. Lewym kolanem dotykałem pokrętła od włączania świateł, bo wszystko to jest mocno wysunięte do przodu. Z tyłu tak samo mało miejsca jak na klasę C. > Pulsar to tak naprawde sporo drozsze Megane Jakos mi nie podchodzi. oglądałeś? Jeździłeś? Ja oglądałem w salonie i ten samochód zrobił na mnie świetne wrażenie. Wsiadłem do niego zaraz po wyjściu z focusa właśnie i poczułem się jak w innym, lepszym świecie. Przestronnie, wygodnie, schludnie, czytelnie, nic nie przekombinowane, wszystko na swoim miejscu, miejsca mnóstwo. To może być naprawdę ciekawa propozycja > PS. Kupiles cos w koncu?
-
KzAK - nowy kompakt z silnikiem od kosiarki
> I to chyba by byla najsluszniejsza koncepcja. Silnik oszczedny, a potrafi byc jak . Do tego > dochodzi jakosc i niezawodnosc Hondy. > Juz sobie powoli ostrze zeby na nowego Civic'a TypeR no proszę Cię? Z jakim silnikiem? 1.8? To trzeba kręcić, żeby było dynamiczne, słuchać wycia silnika i spalać dużo paliwa. Jeździłem tym najnowszym Civic'iem 1.8 i jak dla mnie to w ogóle nie czuć tych 140KM. Byle 1.2 turbo daje lepsze odczucia z jazdy.
-
KzAK - nowy kompakt z silnikiem od kosiarki
> Po obejrzeniu kilku 3-4 latkow, po malu przechodzi mi ochota na dalsze poszukiwania uzywki... > W zwiazku z tym zaczalem rozwazac kupno nowego kompakta z turbo benzyna. > Po wstepnym przejrzeniu oferty skupilbym sie na: > - C4 FL 1,2Thp > - P308 - 1,2Thp > - Megane - 1,2Tce > - Focus - 1,0 Ecoboost. > Co byscie jeszcze rozwazyli na moim miejscu? > Koncern Vag odpada bo wnetrze Skody czy Seata jest nie do przeskoczenia (za wyjatkiem wersji > Elegance czy FR). > Jesli chodzi o wyposazenie to klima + skorzana kierownica + tempomat sa obowiazkowe. Reszta moze > byc, moze nie byc > Budzet ok 60-70kPLN, ale im mniej tym lepiej bo auto do uzytku prywatnego 15-20kkm rocznie. > Z gory dzieki za pomoc z tych czterech, które wymieniasz chyba bym szedł w stronę C4. Podoba mi się z zewnątrz, w środku jest dosyć przyjemny i nieprzekombinowany. Focus odstrasza mnie wnętrzem, designem środka i ciasnotą. Meganka to już trochę stary model, środek smutny i szary jak dla mnie. P308 jest OK, jeśli nie przeszkadza Ci ten eksperyment z zegarami i kierownicą. Jak się nie spieszysz, to podobno w tym roku Kia ma wypuścić doładowany 1.0 120KM co ceed'a, a Toyota 1.2 do Aurisa
-
KzAK - nowy kompakt z silnikiem od kosiarki
> Nic co ma 3 cylindry i do tego jeszcze z turbo. > Szukaj czegos z 4 cylindrami, duzo lepsze: dzwiek i kultura pracy. To nie są już czasy matiza i fabii htp. Taki 1.0 Ecoboost brzmi i jeździ bardzo przyzwoicie, na pewno lepiej niż wolnossące 1.6
-
Opel insignia 2.0T 250KM, 4x4, automat
> Co wy chcecie od masy tego samochodu? Po prostu tyle, że jest za ciężki. Konkurencja w tym segmencie z odpowiednimi silnikami/wyposażeniem prawie zawsze waży mniej. Nawet dziś czytałem jakiś test Insigni z nowym silnikiem 2.0 cdti TUTAJ . Poniżej fragment: Quote: Insignia z nowym silnikiem nie przeszła kuracji odchudzającej i wciąż waży niemało. Country Tourer 2.0 CDTI z napędem na przednią oś osiąga masę 1733 kg, a wersja AWD aż 1843 kg.Dla porównania VW Passat Alltrack 2.0 TDI z automatyczną przekładnią DSG i napędem na wszystkie koła 4MOTION waży 1726 kg. Po prostu prawda jest taka, że Ople są ciężkie. Nie tylko Insignia, tak samo Astra jest chyba najcięższym kompaktem. A nic z tego nie wynika. Ani te auta nie są przez to lepiej wyciszone od konkurencji, ani nic innego to nie daje. Ale to jest taka polityka marki: skupiamy się na reklamach, znanych twarzach (a to kosztuje), w samochodach robimy wielkie tablety, felgi, dużo chromu, a że technicznie auta są przestarzałe i ociężałe? Przecież tego nie widać. Dla mnie tak wygląda dzisiejsza polityka opla. Niestety ona działa, bo te auta się dobrze sprzedają
-
8-10 letnie auto krajowe - wymogi kupujących\toerlancja :)
> Tak. Ale gdybym go nie kupił miałbym też tylko 70k bo te 30 wzięłoby Państwo. A chodziłbym z buta. oczywiście. Ale z drugiej strony jak jakaś firma bardzo liczy się z kasą, to taniej jednak wydać 30 tys. na podatki niż 100 tys na samochód, z którego się odzyska 30 tys. > Dzięki leasingom po prostu stać mnie na wymianę samochodów mniejszym kosztem, więc po co jeździć > jednym do upadłego? jasne, ja to rozumiem, tylko rozwiewam wątpliwości. Sam mam DG, wiem jak to wygląda. Ludzie często nie kumają o co chodzi, uważają że jak ktoś ma firmę, to samochód ma za darmo na koszt podatników, a pisanie takich rzeczy, że zamiast płacić podatki, lepiej kupić samochód, tylko ich w takim przekonaniu utwierdza
-
8-10 letnie auto krajowe - wymogi kupujących\toerlancja :)
> O to to! Zamiast płacić podatki można jeździć fajnym, nowym autem. Wybór chyba jest prosty. właśnie że nie. Bo to nie wygląda tak jak piszesz. Za nowe auto kupione na firmę i tak musisz zapłacić, z tym że po wrzuceniu w koszty i płaceniu mniejszych podatków przez x lat (amortyzacja albo leasing) wychodzi Ci, że samochód kosztujący 100 tys. pln Ciebie w rzeczywistości kosztował np. 70 tys. pln. Ale nadal kosztował i to Ty za niego zapłaciłeś
-
8-10 letnie auto krajowe - wymogi kupujących\toerlancja :)
> Nie, nie trzeba. no właśnie . Ja nie kumam tego, że ludzie przywiązują tak niesamowitą wagę do transakcji kupna/sprzedaży starej używanej rzeczy. Żeby to jeszcze było nowe, albo prawie nowe auto. Oczekują historii, powodów, tłumaczeń itd. Dlaczego ktoś sprzedaje 10cio letnie auto? Pewnie kurde dlatego, że jest stare. O czym tu więcej gadać?
-
8-10 letnie auto krajowe - wymogi kupujących\toerlancja :)
> Czasem z rozmowy można wywnioskować, czy to bajeczka, czy faktyczny powód. Podobnie ze wspomnianym > "rozwiązaniem języka" po zmierzeniu auta czujnikiem lakieru - dla mnie od razu dyskwalifikacja > za kłamstwo. a to zawsze trzeba mieć jakiś powód, żeby coś sprzedawać? Używana rzecz, warta 10-20% nowej i trzeba mieć specjalne powody? Trzeba się tłumaczyć? Sprzedaje i już, po co dorabiać do tego historie?
-
Silniki doładowane dziś...
> IMO problem z turbobenzynami jest taki, że one owszem palą mało ale nie aż tak mało jak na > papierze. > Diesel pali w miarę podobnie niezależnie od tego czy korzystasz z mocy czy nie (oczywiście > pomijając ewidentne pałowanie). W turbobenzynie jak chcesz korzystać z turbo to zapomnij o > spalaniu. Co to znaczy korzystać z turbo? Ja mam turbobenzynę i korzystam z turbo chyba cały czas. Silnik ciągnie już od niskich obrotów, nie muszę kręcić wysoko, korzystam z momentu od 1750 rpm, jeżdżę na niskich obrotach i wysokich biegach, nie muszę redukować przy każdym przyspieszeniu. To chyba jest właśnie korzystanie z turbo. I ze spalaniem (silnik 1.4 120KM, masa auta ok 1300kg) mieszczę się w 7l/100km. Na pewno dieslel by mi palił mniej, ale te 7l jest dla mnie zupełnie akceptowalne i litr, czy nawet dwa mniej (ale wątpię, żebym dieslem zmieścił się ze średnim spalaniem w 5l/100km) nie są dla mnie warte męczenia się z dieslem
-
Insignia 2.8
> Wejdz na forum Insigni, to CI powiedza jakie to wspaniale auto. > Mam Insignie i nigdy wiecej Opla > Z Fiatami wlasnie nie mialem tyle problemow. Czyli widzę, że Opel godnie kontynuuje tradycję. Znajomi z pół roku temu sprzedali Vectrę C i to był chyba trzeci najszczęśliwszy dzień ich życia (dwa pierwsze to dni urodzenia dzieci) Ileż oni się namęczyli z tym autem
-
Insignia 2.8
> to nie ta co pamieta jeszcze czasy signum 3.2 ? > Kiedys strasznie sie na to jedno auto napalilem, do czasu jak poczytalem o skrzyni automatycznej w > signum 3.2 ale M32 to jest skrzynia manualna