Zawartość dodana przez maro_t
-
co to znaczy ''lepsze opony''
> To takie z wysoki bieznikiem, zakladam dla zimowych, czy tez takie klasy wyzszej, tzn. Lepsze > michelin niz kormoran - zakladajac ten sam rozmiar ? > Jaka opona lepsza na lato ? Szeroka o niskim profilu czy waska o wysokim. > Gdzie jest ta granica miezy ''lepsza'' a 'gorsza'' ? > Zapraszam do dyskusji dla mnie to po prostu taka, która ma lepszą przyczepność. Niekoniecznie wyższy bieżnik. Mam w garażu opony z wysokim bieżnikiem, na których już prawie nie da się jeździć, zrobił się z nich plastik. To czy opona jest dobra jest jakąś tam średnią wieku,producenta i bieżnika
-
Rózne opony na osiach.
> Pfffffff, fiatem nie będę jeździł a ja dieslem
-
Rózne opony na osiach.
> Opony zimowe, rozmiary takie same,z przodu Dunlop tył Continental, czy można tak jeździć? ja mam odwrotnie, z przodu Continental, z tyłu Dunlop, czy też mogę tak jeździć?
-
Jak ludzie liczą spalanie?
> rozumiem co napisales, ale skad wiesz ile masz zatankowac skoro uznajesz ze weszlo mniej lub wiecej > po zatankowaniu i stad wniosek ze krzywo? jeżdżę jednym samochodem 7 lat i trochę go już znam, wiem ile powinno wejść do baku np. jak się zapala rezerwa. Jak zatankuję na stacji, gdzie auto stoi trochę w dół, to zawsze wejdzie ze 2l więcej niż zazwyczaj i później też więcej km zrobię na baku. Natomiast pod górkę odbija mi dużo wcześniej. Tam pod Bielskiem jak tankowałem (pod górkę) to po kilku odbiciach odpuściłem, a wskazówka nawet mi się dosięgnęła pełnego baku. A spalanie jakbym wtedy policzył z jednego baku to by wyszło z 5.5 litra na setkę
-
Jak ludzie liczą spalanie?
> Shellu przy S1 > a jak czulosc na pochylenie akcentuje? > bo chyba nie pokazuje Ci UWAGA, na plaskim wejdzie x litrow, jesli inaczej to krzywo jest:) akcentuje różną ilością paliwa, którą da się zatankować, pisałem już wcześniej
-
Jak ludzie liczą spalanie?
> czyli podloga w domu tez powinna byc nachylona jesli domy w gorach?? > hmm...ciekawe podejscie masz kolego:))) stary, czy Ty masz jakieś problemy z rozumieniem? ważne jest nachylenie terenu na stacji, gdzie stoi samochód i tyle. Pewnie można to było zbudować prosto, ale nikomu się nie chciało. 2km od roboty mama shella, gdzie jest pochyło i auto zjedzie jak zostawię na luzie. To nie są żadne czary BTW: dom też mam na pochyłym terenie, ale podłogi proste
-
Jak ludzie liczą spalanie?
> Szczerze, to nie spotkałem chyba nigdy stacji benzynowej, gdzie stanowisko taknowania nie byłoby > idealnie wypoziomowane. jest dużo takich stacji . W Krakowie kilka, największe nachylenie spotkałem na Shellu przy S1 Cieszyn-Bielsko. Zwracam na to uwagę, bo mój samochód jest na to czuły. Jak stoi minimalnie z górki, to tankuję więcej paliwa, pod górkę mniej
-
Jak ludzie liczą spalanie?
> hmm....stacja na gorce??? > reczny do tankowania?hmm.. > w miescie wroclaw?? > hmm....zadziwiajaca teoria:) nie kumam za bardzo Twojego posta Nie ma znaczenia w jakim mieście, nie musi być wielka górka, wystarczy kilka stopni nachylenia terenu i już tankujesz inne ilości
-
Jak ludzie liczą spalanie?
> dlatego zawsze leje do krawedzi wlewu niemal az lustro ON nie opada i mam wiarygodne dane Taaa, wystarczy że teren na stacji jest odrobinę pochyły i auto stoi trochę pod górkę lub z górki i już wlewasz inne ilości
-
Zabrali mi czasowo prawo jazdy
> to jest dokładnie obraz pieszego, który nie potrafi ocenić odległości pojazdu i realnej szansy > zatrzymania w sposób niegwałtowny. > Sęk w tym, że piesi tego nie robią. Nie mi oceniać czy jest to wina wad wzroku czy ignorancji > fizyki i całkowitego niezrozumienia możliwości kierowcy. piesi nie muszą znać kodeksu drogowego, mogą nie mieć prawa jazdy i nawet odrobiny wyobraźni i wiedzy o tym jaka jest widoczność z wnętrza samochodu, jaka jest droga hamowania itd. Nie muszą. Do tego w starciu z samochodem są bezbronni. Dlatego to na kierowcach spoczywa pełna odpowiedzialność, również za pieszych. Zbliżasz się do przejścia, zwolnij. Nie jesteś pewny czy pieszy wejdzie czy nie, zatrzymaj się i i tak go przepuść. Nigdy nie zakładaj, że zachowa się mądrze, a raczej że zrobi najgłupszą rzecz w danej sytuacji i do tego dopasuj swój styl jazdy
-
Koszty ogrzewania domku
> Czy naprawdę trzeba się doktoryzować z przyłożenia linijki do ekranu? To jest ekierka, nie linijka
-
Koszty ogrzewania domku
Wykresik ładny, długi okres obejmuje. Ładnie widać, jak gaz drożeje. Ale zużycie gazu duże, jak na nieduży domek
-
Jak ludzie liczą spalanie?
> Wiem, że ciężko będzie w to uwierzyć, ale nie są to jaja...i ostatnio średnia wartość z wielu > pomiarów wyniosła: > A4 1.8 20v - 8,4 l > Rav4 2.2 D-CAT - 8,4 l > Dacia 1.6i - 8,4 l > Swift 1.5 A/T - 8,4 l > Wygląda to głupio, ale jeśli tak na chłodno pomyśleć...to dlaczego nie? > Dane nie z komputerów pokładowych tylko z wyliczeń na kalkulatorze Sharp EL-145A. Myślę, że przy takiej regule możesz teraz bez obawy o spalanie kupić Jeepa Grand Cherokee z silnikiem V8
-
Zabrali mi czasowo prawo jazdy
> ogólna obserwacja jest taka że można przejechać wzdłuż i wszerz całą Europę i nie zobaczyć > radiowozu, po czym przy wjeździe do naszego wspaniałego kraju natknąć się w godzinę na 5 > Można powiedzieć że mam za granicą szczęście, ale ja uważam że nasze lokalne nagonki od pewnego > czasu nie są normalne problem w tym, że ja nie widzę żadnych nagonek. Ostatnio dostałem mandat w październiku zeszłego roku: jazda 73/50. 100 pln i 4 pkty karne. Należał mi się, bo tyle jechałem, rozmowa była bardzo miła. Od tego czasu przejechałem po polskich drogach jakieś 30 tys. km. Może nie jest to super dużo, bo są tacy co jeżdżą po 80 tys. rocznie, ale imho wystarczająco, żeby mieć jakąś opinię. Nigdzie nie widziałem policji naciągającej na łamanie przepisów czy czającej się po krzakach. Widziałem za to stada baranów wyprzedzających w miejscach skrajnie niebezpiecznych, kompletne ignorowanie przepisów, w tym również nieustępowanie pierwszeństwa pieszym. Kurde, wyjdę z roboty, przejadę alejami przez Kraków i na 100% spotkam kogoś, kto nie zatrzyma się przed przejściem, gdy pieszy już będzie na pasach. I to jest prawdziwy problem: głupota, ignorancja dla przepisów i brak kultury na drogach, a nie że jeden twierdzi, że policja go skrzywdziła
-
Zabrali mi czasowo prawo jazdy
kłóciłeś się z nimi czy byłeś potulny?
-
Zabrali mi czasowo prawo jazdy
> już dawno uważam, że z tego łez padołu robi się powoli policyjny kraj - jestem generalnie > antymonitoringowy, ale jak żyć, chyba trzeba poczynić inwestycje fajnie się nakręcacie na podstawie jednostronnej relacji, którą przeczytaliście w internecie, człowieka którego pewnie nikt z Was nie zna. Podejrzewam, że zarówno pieszy, jak i policjanci mieliby swoje wersje tego zdarzenia.
-
Jak ludzie liczą spalanie?
> bardzo przyzwoity wynik mam bardzo podobnie tyle ze w legendarnym TDI bo spalanie zależy przede wszystkim od stylu jazdy i pokonywanych tras (miasto/poza miastem/autostrada itd), a dopiero później od auta i silnika EDIT. Najlepszym dowodem jest to, że kilka postów niżej jeden kolega napisał, że Alfa Romeo z dokładnie tym samym silnikiem, co u mnie, spala jakieś 3,5l na 100 km więcej
-
baba nudzi
wszystko fajnie, tylko wydaje mi się, że jednak wolę pracować w dużym mieście i zarabiać według stawek w tym mieście, bo nawet płacąc wszędzie za parkowanie wychodzi mi to na plus, niż gdybym zarabiał według stawek 40-sto tysięcznej pipidówy i nie płacił za parkowanie
-
Jak ludzie liczą spalanie?
jedyne wiarygodne spalanie to jest wyliczona średnia z kilku tankowań. Nawet z jednego jest niewiarygodna, bo każdy dystrybutor na stacji może trochę w innym momencie odbijać. Ja zapisuję każde tankowanie odkąd mam samochód, czyli 7 lat. TUTAJ szczegóły Tak podane spalanie to rzeczywiste i wiarygodne spalanie
-
Koszty ogrzewania domku
ok, ale moc z jaką musi pracować grzejnik to jedno. A drugie to izolacyjność budynku i szybkość z jaką ucieka ciepło.
-
baba nudzi
> to jest chore taka firma, i nie zapewnia miejsc? > chyba bym wolał wykupic jakies miejsce na parkingu castoramy. firma, dla której pracuję nie jest od tego. Od zapewnienia miejsc jest zarządca budynku, w którym firma wynajmuje lokal. Kwestia jak to jest określone w umowach, a tego nie wiem. Ogólnie w Krakowie w większości biurowców są problemy z parkowaniem, bo tak budują. Tam gdzie nie ma problemów, czynsze są strasznie wysokie. Czyli coś za coś. Zresztą, cały Kraków to jeden wielki problem z parkingiem: w centrum, pod biurowcami, na osiedlach starych, nowych, pod urzędami, szpitalami itd. Dlatego przede wszystkim nie warto mieć dużego samochodu. Najmniejszy spełniający wymagania
-
Koszty ogrzewania domku
> Tak do 20 stopni to idzie w miarę lekko. Za to każdy stopień powyżej to już koszty rosną w tempie > niemal geometrycznym. nie wiem, nie powiedziałbym. Jak masz 20 stopni, nastawisz na 22, to zanim się nagrzeje, zanim cały dom złapie temperaturę, to faktycznie, trochę gazu "zje". Ale jak już złapie i się ustabilizuje, to wiele więcej nie będzie ciągnął na jej utrzymanie niż przy 20 stopniach. Jako ciekawostkę powiem, że w moim starym domu, gdzie teraz na stałe nikt nie mieszka, temperaturę ustawiłem na 15 stopni i jest większe zużycie gazu niż gdy mieszkaliśmy i było 21-22 stopnie. Mimo, że praktycznie nie ma zużycia gazu do mycia i gotowania. Po prostu, jak się mieszka, żyje w domu, to się generuje ciepło: od gotowania, urządzeń rtv i od samych ludzi.
-
baba nudzi
> nooo tragedia tam jest ostatnio, a chyba budują nowy biurowiec? będzie jeszcze więcej luda do > parkowania? taaa, ale podobno ma mieć swój parking podziemny. Na razie castorama nas goni ze swojego parkingu. Nawet wprowadzili przez nas płatny parking
-
baba nudzi
> ja żonie od zawsze powtarzam, ze jak sie parkować nie umie, to sie do samochodu nie wsiada to nie jest takie proste. U mnie np. pod pracą parking wygląda tak: I to jest jedna jego część. Ta luźniejsza . Druga jest za tym budynkiem. Naprawdę każdy centymetr ma znaczenie. Parkuje się w zasadzie na styk, wiedząc kto jest znajomy, kogo można zastawić, z której strony, nie raz już wysiadałem przez drzwi pasażera itd. Gdybym mieszkał w mieście, przejeżdżał kilka km, to bym kupił jakieś naprawdę małe i tanie toczydło na dojazdy, matiza na przykład. Miałem kiedyś i do takiego parkowania był idealny. Ale jeżdżę autostradą, po drogach pozamiejskich i jednak pewniej i bezpieczniej czuję się w nowocześniejszym i większym aucie. Ale parkowanie boli. I nie jestem babą
-
baba nudzi
> - sterownie nagrzewnicą - nie działa, naprawa droga, więc jesienią jedzie się do mechanika, żeby > przestawił na grzanie a wiosną odwrotnie, genialne