Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

maro_t

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez maro_t

  1. ja. A następne kupię na dożywocie.
  2. przypomniało mi się jak w pierwszej pracy pojechałem samochodem w delegację. Z Krakowa do Lublina. Jak wróciłem, zatankowałem i zaniosłem fakturę do dziewczyny, która ją wprowadzała w system. Jak człowiek, który najczęściej jeździł tym samochodem, dowiedział się jakie miałem spalanie, to kazał jej je czym prędzej zawyżyć zanim szef zobaczy ile ten samochód może spalić. Ale on raczej nie sprzedawał paliwa, tylko zwyczajnie nie umiał jeździć
  3. maro_t odpowiedział awruK na temat - Motokącik
    genialne. Jak leczenie skutków picia wódki zamówieniem kartonu whiskey.
  4. masz rację. Ten samochód nigdy nie był na lawecie i mimo tych awarii zawsze jednak dojechałem do celu. Ogólnie ja raczej staram się reagować na wszelkie niedomagania zanim samochód stanie. Półoś ztcp była naprawiana jak objawami były drgania przy przyspieszaniu.
  5. ja Ci mogę porównać zupełnie nie-premium samochód, czyli Kia Rio do Fiata Bravo. Kia ma 8 lat i 112 tys. km przebiegu. Dziś żona zgłosiła mi pierwszą powazniejszą awarię - nie działa spryskiwacz tylnej szyby. Jest zintegrowany ze światłem stop'u. Obudowa światła normalnie popękała i płyn psika do środka lampy. Myślę że od upału i słońca. Tak jak piszę to pierwsza awaria w tym aucie. Fiat do tego przebiegu miał już naprawianą skrzynię biegów, półoś, sprężny, dwa razy wymieniane łożyska amortyzatorów, raz same amortyzatory, lusterko zewnętrzne (bo przestało grzać), przynajmniej dwa razy rezystor wentylatora, daszek przeciwsłoneczny (bo się złamał przy uchylaniu), naprawiane światło cofania (wywalało bezpiecznik), spawaną plecionkę wydechu i pewnie jeszcze kilka dronych rzeczy, o których już nie pamiętam.
  6. tanio już było. Kolega zamówił Rav4 w grudniu. Odebrał niedawno w czerwcu. Jakby zamówił dziś tę samą konfigurację to z 10 tys. pln więcej by wyszło. Ale z drugiej strony wsiadłem do tego, przejechałem się kawałek, no fajne auto w sumie, ale żadna rewelacja, siedzi się ok, manewruje się dobrze, widoczność super, lusterka wielkie, miejsca wystarczająco, materiały ok, chociaż bez rewelacji, bagażnik pojemny, ale 170 tys. zł to nie jest imho warte. Takie po prostu większe pudełko do jeżdżenia bez większych wad. Co za czasy.
  7. dlatego jak ktoś się zastanawia nad zmianą samochodu, to kupować teraz, nawet jak trzeba poczakać rok aż wyprodukują, potem zakonserwować i jeździć do śmierci technicznej (albo własnej). Za kilka lat to już mało kogo będzie stać na zakup samochodu.
  8. jechałem niedawno taxi z taksówkarzem, który jest zakochany w elektrykach. Ładuje głównie za darmo, więc koszt kilometra ma bardzo niski. Zajeżdża już trzeciego elektryka. Pochwalił się, że nawet na wakacje z rodziną do Chorwacji nim jeździ. Więc pytam ile daje radę przejechać po autostradach od ładowania do ładowania. A on na to, że nie jeździ autostradami, tylko raczej lokalnymi drogami
  9. spalanie jak na dwulitrowy silnik benzynowy w całkiem sporym aucie, rewelacyjne.
  10. wiadomo, że to droga zabawka, ale pokazuje jedną rzecz. Ten samochód jest niski, płaski i już patrząc na niego niemalże widać gołym okiem jak powietrze go opływa bez żadnych zawirowań. To jest jeden z warunków koniecznych do przyzwoitego zasięgu w elektrykach. Tymczasem większość tego co wchodzi na rynek to jakieś elektryki na szczudłach i udające SUVy. Np. nowe eletryczne Megane czy ta Toyota bzx4 (czy jakoś tak). Elektryfikacja powinna zaczynać się od małych, lekkich, niskich, dopracowanych aerodynamicznie autek, bo w takich ma największy sens.
  11. to po pierwsze. Po drugie, to jesli ktoś jeździ sporo po mieście, to hybryda tam będzie najbardziej oszczędna, a benzyniak z automatem wtedy spali najwięcej, więc oszczędności na spalaniu będą większe niż te 1.5 litra.
  12. zależy jak liczyć i jakie ceny paliw uwzględniać, bo ostatnio wiadomo, ciężko przewidzieć. Yaris hybryda jest ledwo o 8 tys. droższa w tej samej wersji od nie-hybrydy 1.5 z automatem. Zakładając że spali średnio 1.5 litra na setkę mniej (uśredniłem dane katalogowe) to przy cenie paliwa 8zł za litr 12 tys zł oszczędności na 100 tys. km. Więc powinna się zacząć zwracać przy około 70 tys. km. Chyba że ktoś nie musi mieć automatu, wtedy można porównać z wersją manualną, która jest tańsza od hybrydy o 14 tys. zł.
  13. w ogóle nie wiem o czym jest ta rozmowa. Owszem, podmiejska kolej czy autobusy jest ważna. Np. ode mnie ze wsi pociąg do centrum Krakowa jedzie 20 min, bez korków, bez szukania miejsca. Niedawdno skończono remont linii kolejowej. Jak ktoś pracuje w centrum, albo chce się wybrać do restauracji na rynku to jest idealna opcja. Ale to nie zastąpi codziennych spraw, dojazdu do szkoły, do sklepu, do piekarni, podrzucenia dziecka na koszykówkę, wyskoczenia z psem nad pobliską rzekę itd. Nie wyobrażam sobie mieszkać tu gdzie mieszkam bez samochodu. A co dopiero ma powiedzieć ktoś, kto naprawdę mieszka na zadupiu.
  14. odnośnie takich dywagacji. Właśnie wyczytałem że ten nowy elektryk Toyoty - BZ4X - jest dostępny tylko w abonamentach. Nie można go kupić na własność. Cennik by to potwierdzał: https://pdf.sites.toyota.pl/spec_toyota_bz4x.pdf w taką stronę idziemy. 4 tys. miesięcznie za jakieś zwykłe pudełko do jeżdżenia, które i tak nigdy nie będzie twoje. A producent zarobi na nim kilka razy.
  15. Jeśli nastawiasz się już na EV, to faktycznie chyba lepiej poczekać. Szybko to się rozwija i za kilka lat infrastruktura na pewno będzie lepsza niż dziś. Chociaż taniej na pewno nie będzie . Ja myślę w przyszłym roku pójść w hybrydę Toyoty, zakonserwować i w ten sposób przeczekać tę rewolucję w następnych latach
  16. ja też myślę, że z tych założeń wyjdzie może połowa. To pasuje nie tylko do dużych miast, ale i mocno zamożnych społeczeństw. Ale na razie widać, że taki jest kierunek.
  17. branża po prostu dostosowuje się do realiów. A te są takie, że z jednej strony wymagania klientów i przepisy mówiące o tym, co ten samochód ma mieć, doprowadziły do tego, że z jeżdżących blaszanych puszek, samochody stały się jeżdżącymi gadżetami z elektroniką, oprogramowaniem i tylko dodatkiem blachy. I te gadżety robią się coraz droższe. Z drugiej strony polityka pro-ekologiczna, zwłaszcza w Europie, powodująca, że te samochody muszą być jeszcze bardziej skomplikowane i jeszcze droższe prowadzi do tego, że po prostu nie da się wyprodukować samochodu taniego. A skoro się nie da, to (z punktu widzenia branży) lepiej skupić się na produkcji mniejszej ilości, ale drogich i technicznie zaawansowanych gadżetów i zmienić w ogóle model funkcjonowania. Z firm produkujących samochody, zarabiających na ich sprzedaży i serwisie, na koncerny oferujące "usługi mobilności", czyli produkujące samochody, wypożyczające je w ramach abonamentów (bo na kupno mało kogo stać), zarabiające na pełnych pakietach usług, łącznie z ich ubezpieczeniem, serwisem, wymianą itd. Czyli w skrócie: zamiast produkować i sprzedawać dużo tanich aut, będziemy produkować mniej, ale droższych i zarabiać na nich na inne sposoby, zadowolimy w ten sposób znacznie mniej ludzi, ale bilans się będzie zgadzał. A żeby to osiągnąć, to trzeba się trochę pozmieniać.
  18. przecież cała branża idzie w kierunku takim, że samochód będzie raczej towarem drogim i luksusowym, więc siłą rzeczy sprzedaż będzie spadać, a producenci się zwijać. Zresztą te wszystkie fuzje, konsolidacje i powstawanie firm typu Stellantis, to jest właśnie przygotowanie do tego stanu rzeczy.
  19. przez następny rok, dwa samochody podrożeją tak, że jeśli planujesz zmianę, to i tak mniej stracisz biorąc teraz kredyt/leasing z wysokimi procentami niż czekając aż te procenty spadną. Bo może za dwa lata spadną, ale samochody podrożeją o kilkadziesiąt procent.
  20. przecież to prawie Peugeot a Peugeot to prawie premium
  21. pierwsza strona co mi wyskoczyła w googlu: https://stacjeladowania.com/stacja-ladowania-na-lotnisku/ ale przepraszam, artykuł z czerwca 2020
  22. co ciekawe jak zajechałem na lotnisko we Wro, to okazało się, że lot jest spóźniony ponad 1h. W sumie więc spędziłem tam ponad 2h. Elektryka można by naładować za ten czas, niestety nie zauważyłem tam żadnej ładowarki. Teraz czytam, że w PL tylko lotnisko w Krakowie ma ładowarkę do elektryków.
  23. dlatego, żeby można się licytować, to warto liczyć prawdziwe średnie spalanie, albo chociaż zapisywać w apce, która sama policzy. to jest spalanie dwustukonnego kompakta. I faktycznie różnice w spalaniu w okresach zimowych i letnich są zauważalne.
  24. można ironizować, może ja już się też starzeję, ale nie jestem jeszcze gotowy na specjalne planowanie tras z uwzględnieniem ładowania i poświęcanie na to więcej czasu niż 5 minut na te 500-600km. Jak mnie unia zmusi to zmusi, na razie jeszcze nie muszę.
  25. logiczne. Odbieram kogoś z lotniska i wracamy. Oczywiście ten ktoś może sobie doliczyć czas na szukanie ładowarki, dodatkową dwugodzinną kawę i sikanie, do atrakcji związanych z lotem, takich jak odprawy i sam lot.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.