Zawartość dodana przez maro_t
-
Zamieniać ?
sytuacja rozwinie się tak, że za 3 lata samochody będą z 50% droższe niż teraz i jeszcze bardziej nie będą mieć silników. Ja rozumiem ten dylemat, bo ten rok, może jeszcze ze dwa lata, to ostatni moment na zakup jeszcze w miarę normalnego samochodu. Potem będą już tylko elektryki, czy pluginy w cenach niedostępnych dla normalnego człowieka.
-
Nowa służbówka - jak żyć ?
zapewne wybór jest taki a nie inny, bo takie auta w ogóle da się teraz kupić. Ciesz się że Daci Spring akurat nie było.
-
TONALE - nowy model Alfa Romeo od 5 lat dzień przed oficjalną premierą
i LEDy, duuuuuużoooooo LEDów! W różnych kolorkach
-
Mini TEST Citroen C4
ciekawe, bo te silniki są już montowane w tylu różnych samochodach i pewnie w takiej ilości, że jakby tak masowo padały to by serwisy nie nadążały z naprawami
-
Mini TEST Citroen C4
podobną opinię widziałem w jakimś teście. Że w sumie fajne auto tylko ten wyświetlacz...
-
TONALE - nowy model Alfa Romeo od 5 lat dzień przed oficjalną premierą
Alfa sobie radzi słabo bo od dawna ma problem z własną tożsamością, gamą modelową i konsekwencją działania, a nie przez dywagacje czy jest premium czy nie jest.
-
TONALE - nowy model Alfa Romeo od 5 lat dzień przed oficjalną premierą
Czyli każdy ma rację . Dla jednego Alfa będzie premium, dla innego nie będzie. Dla mnie np. Kia Rio jest premium, bo mam ten samochód 7 lat i nigdy nic w nim się nie zepsuło a to dla mnie najważniejsza ocena samochodu.
-
TONALE - nowy model Alfa Romeo od 5 lat dzień przed oficjalną premierą
na mnie np. Kia Stinger zrobiła takie sobie wrażenie: z jednej strony super prowadzenie i silnik, z drugiej słabe wykonanie, coś trzeszczało w drzwiach, w desce, lusterko drżało. Ale też gdybym miał takie auto kupić to bym się zastanowił czy konkurencja oferuje lepszą jakość, ile za tę jakość trzeba dopłacić i czy jednak nie wolę trzeszczących drzwi, ale za to mieć 500zł mniejszą ratę leasingu. A może bym wolał dopłacić, ale nie za znaczek na masce tylko właśnie za te nietrzeszczące drzwi. Jeżeli coś poprawili i dzisiaj Kia już nie trzeszczy, a konkurencyjne BMW kosztuje więcej, to osobiście bym nie widział powodu żeby dopłacać.
-
TONALE - nowy model Alfa Romeo od 5 lat dzień przed oficjalną premierą
ale z tym może być różnie niezależnie od marki. Ktoś np. pisał że Mercedes klasy A ma słabe wyciszenie. To jest premium czy nie jest?
-
TONALE - nowy model Alfa Romeo od 5 lat dzień przed oficjalną premierą
Tak, to prawda że w niektórych markach masz duży wybór konfiguracji, a w innych nie. Ale patrząc po tym, to znaczy że Skoda jest premium bo wybór konfiguracji np. Takiej Octavii na tle innych aut segmentu jest naprawdę duży. Ale zakładając że mam jakieś wymagania co do auta, określony budżet, te wymagania spełnia samochód marki Kia, to jaki miałby być powód dopłacania za znaczek marki tak zwanej premium? Ja osobiście nie widzę takiego powodu, znaczki na masce mnie zupełnie nie kręcą i serio nie rozuimem tego zachwytu nad "premium". OK, dostaniesz miękką deskę rozdzielczą tylko na takie rzeczy ja przestaję zwracać uwagę szybko i szybko też dochodzę do wniosku że twarda plastikowa też może być, a nawet łatwiej się ją czyści.
-
TONALE - nowy model Alfa Romeo od 5 lat dzień przed oficjalną premierą
no właśnie do podobnych wniosków dochodzę, dlatego mnie dziwi że ludzie tak przywiązują wagę do tego słowa i gotowi są tak tego bronić.
-
Jedno auto do końca życia
ja poloneza zaliczyłem tyle, że tata uczył mnie nim jeździć zanim poszedłem na prawko. Miał fajny teren dostępny bo pracował w zakładzie, który miał sporo terenu, budynków, uliczek, więc prawie jak na publicznej drodze. Pamiętam tyle, że jak potem poszedłem na kurs, wsiadłem do fiata punto I, to nie mogłem się nadziwić jaki to przyjazny i wygodny samochód w porównaniu z polonezem. Kierownica chodzi lekko, kierunkowskazy wskakują lekko tak jak chcesz, siedzi się wygodnie, drzwiami nie trzeba trzaskać żeby się zamknęły, gaz i sprzęgło łatwe do wyczucia. Do dziś pamiętam że jak powiedziałem o swoich spostrzeżeniach instukrorowi to się zaśmiał i powiedział, że teraz już produkują samochody dla ludzi, a nie przeciwko ludziom. Jak zrobiłem prawko to tata już zmienił poloneza na Nexię. Też bym mógł dzisiaj jeździć Lanosem czy innym Golfem. Ale nie Polonezem
-
TONALE - nowy model Alfa Romeo od 5 lat dzień przed oficjalną premierą
co to w ogóle jest to premium w motoryzacji? Tak konkretnie?
-
Naszło mnie na zmianę auta.
silnik 1.6 turbo w Hyundai/Kia jest długo na rynku w różnych wariantach mocy ale nie wiem czy to jest ten sam silnik różniący się detalami typu turbo i oprogramowanie, czy są jakieś większe różnice. Kolega już z 5 lat temu kupił Optimę 1.6 180KM, do dziś żadnych problemów. Poza tym ten silnik występuje od kilku lat z mocą 204KM w ceed/proceed GT. Teraz wchodzi do I20N, a w Sportage/Tucson występuje w odmianach 150 i 180KM albo w wersji hybrydowej 230KM. Ale sam nie wiem jakie są rónice między wersjami 150/180/204KM. Może ktoś jest bardziej zorientowany?
-
TONALE - nowy model Alfa Romeo od 5 lat dzień przed oficjalną premierą
a ja uważam, że SUV wygląda dobrze jak jest klocowaty i kanciasty. Takie X5 czy Rav4 na przykład. Do tego taka bryła jest bardziej praktyczna, a o to chodzi w SUVach. Próba pogodzenia w takim nadwoziu elegancji, obłości z tym dużym prześwitem i plastikowymi nadkolami kończy się tym, że wygląda to jak ta zmysłowa pani Belucci w eleganckiej kreacji i w ... gumiakach na nogach.
-
TONALE - nowy model Alfa Romeo od 5 lat dzień przed oficjalną premierą
u mnie odwrotnie. To auto mi się bardziej podoba. Mam wrażenie, że ma mniej zaokrągleń i obłości, a więcej zdecydowanych linii.
-
Rozmawiałem z dealerem, póki co lepiej nie będzie
tak, słuchałem niedawno takiej prezentacji o globalnym transporcie i problemach z kontenerami. Trochę jednym uchem słuchałem, więc dokładnie nie pamiętam, ale zapamiętałem że ceny transportów kontenerami wzrosły kilkukrotnie, tak samo spadła ich dostępność i wydłużyły się terminy. Ale najbardziej mnie zszokowały ceny za przepłynięcie statkiem kanału sueskiego czy panamskiego. Normalny człowiek, który nie jest w temacie sobie nie wyobraża jak to działa. Przyzwyczailiśmy się zamawiasz sobie coś przez internet, a potem odbierasz z paczkomatu i jeszcze wkurzasz się jak się spóźni jeden dzień. Tymczasem cała ta globalizacja i globalna gospodarka to stan wypracowywanej przez dekady równowagi składającej się z milionów czynników. Przyszło jakieś zawirowanie i ten stan został zaburzony. I nie ma jednej przyczyny czy prostej recepty dlaczego tak jest.
-
Rozmawiałem z dealerem, póki co lepiej nie będzie
do tego trzeba brać pod uwagę że producenci zarabiają nie tylko na sprzedaży samochodu, ale też potem na jego serwisie i częściach. Mniej samochodów wypuszczonych na rynek to mniej przyjeżdżających potem na serwis, mniej potrzebnych części zamiennych, potencjalne problemy dealerów, ASO, ich bankructwa (a zmniejszenie sieci sprzedazy to na pewno nie jest coś co pasuje producentowi). Takie liczenie że lepiej sprzedać 1 samochód za dużą kwtotę niż 3 za małą to pasuje do polskiego modelu biznesowego takich dziadowskich firm powstałych po upadku komuny, z których większość do dziś nie dotrwała. Niestety niektórzy nadal tak liczą. A budowanie firmy i marki to dużo dużo więcej niż patrzenie na zysk w perspektywie kilku miesięcy.
-
Rozmawiałem z dealerem, póki co lepiej nie będzie
moim zdaniem za bardzo upraszczasz. Fabryki są wybudowane na konkretne moce, ludzie są pozatrudniani, umowy z dostawcami podzespołów planowane na długi czas. Jak zamiast 100 tys. samochodów produkujesz 50 tys, nagle zamawiasz połowę mniej podzespołów, zaraz się okaże że dostawca głupiej uszczelki drzwi bankrutuje, bo już i tak cienko stał, zostajesz bez uszczelki, nawet na chwilę, więc kolejnej opóźnienia itd. Teraz pomnóż to przez setki poddostawców, łańcuchy dostaw itd. Ta sytuacja nikomu się nie opłaca
-
jak Mercedes Polska ignoruje i oszukuje klienta Mercedesa za 1.000.000 zl
Jednej rzeczy nie kumam. Sprawa ciągnie się już grubo ponad rok. Fakt że ci dwaj panowie kręcą filmy jest znany zapewne wszystkim zainteresowanym oraz coraz większej części społeczności internetowej. I przez ten czas firma Mercedes nie przygotowała się na ich wizyty, nie ma żadnej strategii. W jedną albo drugą stronę. Mogli wystawić np. bardzo grzecznego kompetentnego prawnika do rozmowy z panami, który albo by miał zrobić wszystko aby do jazdy nie doszło, albo wręcz przeciwnie, zachęcić i dopilnować aby wszystko było zgodnie z postanowieniem sądu, zależnie od obranej strategii. A tu wychodzi jakiś chłopczyk, który wyraźnie nie wie co ma robić, miota się, zmienia zdanie, żenada.
-
Rejestracje nowych aut w styczniu 2022
czyli co? Porsche za 500k kupujemy za gotówkę, nie w leasingu?
-
Rejestracje nowych aut w styczniu 2022
na szczęście takie problemy mnie nie dotyczą
-
Rejestracje nowych aut w styczniu 2022
ale w drugą stronę, jak byłem na liniowym, odliczałem 19% dochodowego, a jak przeszedłem na ryczałt i sprzedam auto to zapłacę 3%. Przecież to jest loteria. Kupując samochód nigdy nie wiesz jakie przepisy będą za 3-4 lata i ile kasy odzyskasz. Dlatego imho nie można tak do tego podchodzić. Ja zakładam że jak samochód kosztuje 100k brutto to tyle płacę. Jeżeli po latach będę coś do przodu na podatkach to super, ale wolę założyć że nie będę. Leasing traktuję po prostu jako trochę lepszy kredyt i już. Spłacić i mieć spłacone, a nie od razu kredytować następny. Jeżeli chcesz kupić auto za np. 150k i zastanawiasz się ile potem odzyskasz to kup od razu takie za 110k i nie będziesz musiał nic odzyskiwać.
-
Rejestracje nowych aut w styczniu 2022
wujek, ja to rozumiem. I mimo że zapłatę składki zdrowotnej od sprzedaży samochodu uważam za absurdalną, to logicznie patrząc jednak odliczenia podatkowe, których dokonałeś za samochód, powinny być od różnicy kwoty zakupu i sprzedaży, czyli tego ile naprawdę kosztował Cię samochód. To sytuacja taka, że bierzesz w leasing, przez 3 lata odliczasz podatek od całej kwoty zakupu, a potem sprzedajesz bez podatku, jest patologią. Skoro odliczyłeś 100%, to potem sprzedaż jest Twoim zyskiem.
-
Rejestracje nowych aut w styczniu 2022
przeciętny okres leasingu to 2-4 lata. Jeżeli jeździsz naprawdę dużo, na tyle że mocno wyeksploatowałeś samochód przez taki czas, to od kosztów paliwa, serwisu, opon, ubezpieczenia odliczyłeś takie kwoty, że strata na podatku przy sprzedaży to będzie ułamek tej kwoty. Do tego samochód zużyty powyżej przeciętnej, z dużym przebiegiem będzie warty mniej niż średnia, to i podatek będzie mniejszy. Chociaż oczywiście zawsze lepiej nie zapłacić niż zapłacić. Ale moim zdaniem płączą nad tym głównie, nie ci, którzy naprawdę dużo jeżdżą i potrzebują faktycznie często zmieniać auta, tylko ci którzy zmieniają bo mają taki kaprys. (nie piszę tego do Ciebie personalnie, bo nie znam Twojej sytuacji).