Zawartość dodana przez maro_t
-
Rolety zewnętrzne - elektryczne? ręczne?
wątpię, żeby aż na tyle się wychłodziło, żeby skraplała się woda. Sąsiedzi mieszkali całą zimę w nieocieplonym domu z porothermu 30cm, bo nie zdążyli ocieplić. Nic się nie skraplało, rachunki też nawet nie były takie straszne. Więc jak ja mam nieocieplony pasek wielkości rolety, czyli 20 na 270cm, to imho nic się nie stanie. Ale będę obserwował. W ogóle to jak czytałem różne fora, to ludzie są mocno przewrażliwieni imho. Mieszkałem 10 lat w domu wybudowanym zaraz po II WŚ. Dom odnawiany, remontowany, ale wiadomo, że pewnych rzeczy się nie przeskoczy, izolacja taka sobie, wentylacja słaba, materiały różne, jakie akurat były dostępne w czasie budowy. W porównaniu z dzisiejszym budownictwem, to średniowiecze, a też żadnej pleśni, ani grzyba nie doświadczyłem.
-
Rolety zewnętrzne - elektryczne? ręczne?
wiem, mam tego świadomość. Nawet zastanawiam się nad zrobieniem termowizji całego domu. Tak dla siebie, żeby wiedzieć co i jak, mieć świadomość słabych punktów. Tak czy inaczej taka roleta, nawet jeśli tworzy jakiś tam mostek, ma dla mnie zdecydowanie więcej zalet niż wad
-
Rolety zewnętrzne - elektryczne? ręczne?
ja trochę przespałem temat rolet. Jak był już stan surowy, to wymyśliłem roletę na duże okno w salonie. Jakbym to wiedział wcześniej, to bym cofnął nadproże i dał w nie z 5 cm styroduru. A tak nie było nic, ale i tak zrobiłem roletę. Styk puszki rolety ze ścianą nie ma żadnego ocieplenia, więc może w tym miejscu być mostek, ale jak mierzyłem w zimie temperaturę ścian od wewnątrz, to w tym miejscu, tuż nad oknem nie różni się od temp. innych ścian zewnętrznych. Dziwne, spodziewałem się, że jednak będzie się trochę wychładzać. Może też istotne jest, że nie mam betonowego nadproża, które świetnie przewodzi zimno, tylko gotowe z porothermu
-
Rolety zewnętrzne - elektryczne? ręczne?
w domu mam rolety elektryczne, niestety tylko na dużym oknie w salonie. Jest to tak fajna sprawa, że gdybym drugi raz budował dom, zrobiłbym rolety na wszystkich oknach. Natomiast w apartamencie, w którym byliśmy na wakacjach, były takie same rolety, jak mam w domu, tylko sterowane ręcznie, na taśmę. Moim zdaniem rozwiązanie zupełnie akceptowalne, nie wymaga dużo siły, można szybko podnieść i opuścić. Pytanie tylko jedno. Ta taśma musi przechodzić przez ścianę do puszki rolety. Czy to miejsce nie będzie mostkiem termicznym?
-
Drzwi zewnętrzne drewniane Derpal
nie mogę znaleźć jakie one mają wspólczynniki przewodzenia ciepła, ale chyba kiepskie. Kliknąłem ja jakieś za więcej niż 3 tys. pln i czytam: "wypełnienie termoizolacyjne 12 mm". Czyli bardzo mało. Z ciekawości sprawdziłem ile mają drzwi takie jak ja mam. O TAKIE. I tam jest 50 mm izolacji, a kosztowały też około 3,5 tys. pln.
-
wiata - chwale sie
ładnie kilka ładnych lat temu zbudowałem podobą wiatę z ojcem. Z tym, że na dach poszła blacha falista, a nie papa falista i zabudowalismy jeszcze deskami z boku. Teraz myślę, żeby podobne coś zrobić w nowym domu. Na razie w tym miejscu stoi blaszak. Ale teraz już raczej nie będę się za to brał sam. Tak mniej więcej wygląda dom na dziś: zamierzam po prostu przedłużyć dach nad garażem w prawo i zrobić tam wiatę
- Moj numer 10 - choroba Toyota sie rozserza - czyli jak dobrze traktujesz klienta to masz
-
Moj numer 10 - choroba Toyota sie rozserza - czyli jak dobrze traktujesz klienta to masz
weź pod uwagę, że Hyundai u Was, a Hyundai w Europie, to jest trochę co innego. U Was rządzą auta typu Genesis, czy Tucson, czego w Europie sprzedają się ilości śladowe. Tutaj są popularne modele typu i30, i20, i10 czy ich odpowiedniki w Kia. Z silniczkami w przedziale 1.1 - 1.6l pojemności. Produkowane są w większości w Czechach i Słowacji, jakość tego jest taka sobie, raczej przeciętna. Są to takie właśnie przeciętne auta za przeciętną cenę. Znajomym np. w rocznym Ceed 1.6 z przebiegiem 30 tys km. zaczęło się ślizgać sprzęgło.
-
Budowa domu - koszty itd
Fajnie, że masz takich, ale weź też pod uwagę, że czasami tacy starzy budowlańcy są, można powiedzieć, nie na bieżąco. Ogólnie technika budowania dziś jest podobna jak kiedyś, ale trochę się zmieniło np. podejście chociażby do ociepleń i oszczędzania energii. Czyli klasyczne "Paaaaanie! 20cm styropianu, na co to komu?, 5 wystaczy". U mnie też był taki murarz w wieku z 55 lat. Naprawdę świetny i znający się na swoim fachu, ale jak kazałem niektóre miejsca, np. nadproża, czy zakończenia płyty stropowej obłożyć dodatkowo styrodurem, bo było na to miejsce, to się pukał w głowę, po co coś takiego, on tu wsadzi cegłę 8 cm, będzie idealnie. Cegła, to jest materiał panie, a nie jakiś styropian.
-
Wolę manuala od automatu
a ja mam tak, że kilka razy przejechałem się samochodami z ASB i jakoś mnie to nie zachwyciło. Z nowszych było to DSG i TCT, ze starszych jakiś Passat słaby diesel z klasycznym automatem (to juz była całkiem masakra, zanim to zredukowało i zaczęło leniwie przyspieszać to już prawie dojeżdżałem do celu ). Ogólnie ani mnie to ziębi ani grzeje. Na pewno bym się nauczył jeździć z automatem i go czuć, ale zmiana biegów i wciskanie sprzęgła również nie jest dla mnie żadnym problemem, co więcej, chyba nawet to lubię. Może dlatego, że mało jeżdżę po mieście i mało stoję w korkach, kiedy machanie tym kijem jak piszesz, jest najbardziej uciązliwe
-
Budowa domu - koszty itd
dziwne, u mnie urząd gminy zaczął naliczać podatki jak za dom, jeszcze zanim przeprowadziłem odbiory. Przysłali pismo, że dom stoi, więc trzeba zacząć płacić normalny podatek
-
Budowa domu - koszty itd
świadectwo energetyczne już nie jest wymagane przy odbiorze domu. Jakoś tak w kwietniu się zmieniły przepisy w tej kwestii. Poza tym do odbioru wcale nie ma jakiś dramatycznych wymagań: - Odbiory wszystkich instalacji wewnętrznych. O to warto zadbać po ich wykonaniu. Jak elektryk skończy robotę to niech wystawi albo załatwi papierek taki jaki będzie potrzebny do odbioru (na pewno wie jaki) i tyle. Tak samo z gazem itd. Trzeba tylko pamiętać, że czym innym jest odbiór instalacji elektrycznej wewnętrznej, a czym innym odbiór przyłącza zewnętrznego prądu czy gazu do domu, ale na to niech też wystawia firma, które to zrobiła (np. Tauron). - Geodezja powykonawcza - zamawiasz geodetę, płacisz 800 pln, czekasz i dostajesz papier - nadanie numeru domu z urzędu gminy - też nie problem - wypełniony dziennik budowy i oświadczenia kierownika budowy - każdy kierownik powinien wiedzieć, co wypisać, żeby wystarczyło do odbiorów Nie pamiętam co tam jeszcze było, ale nic trudnego jeśli chodzi o sam dom. Problem pojawia się wtedy, jak masz odbiór domu zależny od odbioru innej formalnej inwestycji, u mnie to była budowa zjazdu z drogi powiatowej. To co opisuję dalej to taka ciekawosta biurokratyczna: Budowa zjazdu była oddzielną budową, na którą miałem decyzje, pozwolenia, kierownika budowy, dziennik budowy itd. I żeby zgłosić odbiór domu musiałem zgłosić odbiór zjazdu. Żeby zgłosić odbiór zjazdu musiałem go wykonać. Samo wykonanie to fizycznie dwa dni roboty dla ekipy brukarzy, ale trzeba było załatwić szereg formalności, jak np. zgłosić budowę nie tylko w nadzorze, ale też w Zarządzie Dróg Powiatowych. U nich trzeba złożyć wniosek o zajęcie pasa drogowego, za który naliczają opłatę od metra kwadratowego za dzień. Oprócz tego trzeba im przedstawić projekt tymczasowej organizacji ruchu na czas budowy. Czyli jakie znaki drogowe ustawisz, jak zorganizujesz przejście dla pieszych, bo zjazd jest przez chodnik itd. Wcześniej taki projekt musi zatwierdzić policja. Więc jest trochę formalności. Po załatwieniu tego i wybudowaniu, trzeba oczywiście zrobić inwentaryzację powykonawczą jak w przypadku domu, złosić i uzyskać odbiór najpierw w Zarządzie dróg powiatowych, potem można zgłosić do nadzoru. Inspektor z Zarządu Dróg przyjechał, popatrzył, pomierzył i powiedział że nie odbierze, bo kąt zjazdu jest większy niż w projekcie. No był większy, bo projekt był nierealny, gość który mi go robił chyba nigdy się nie pofatygował zobaczyć jak teren wygląda i zrobił pewnie z jakiegoś szablonu. Gdyby było zrobione zgodnie z projektem, to zjazd by wyszedł nad chodnikiem. Ale ekipa która mi ten zjazd budowała już takie sprawy załatwiała, wystosowali więc jakieś oficjalne pismo, że oni przebudują zjazd zgodnie z projektem, wtedy wyjdzie wyżej niż chodnik, wtedy trzeba by więc podnieść chodnik, który należy do Zarządu Dróg, żeby nie powstał "schód" dla pieszych. Jak w zarządzie dróg się dowiedzieli, że coś by musieli robić, to podpisali odbiór tak jak jest. Potem już tylko zgłoszenie do Nadzoru odbioru zjazdu i zgłoszenie odbioru domu. I gotowe. Główny wniosek z tej historii jest taki: - zatrudnić architekta do wszystkich formalności. To co mu trzeba zapłacić to jest nic, w porównaniu z tym co bym przeszedł próbując sam załatwić te wszystkie formalności potrzebne do uzyskania pozwolenia na budowę, te wszystkie uzgodnienia, korespondencje itd. On wie gdzie trzeba iść, do kogo, jak odpowiedzieć na jakie pismo itd. Do tego biorąc ekipę np. do budowy zjazdu zlecić im usługę kompleksową, czyli budowa łącznie z formalnościami. Płaciłem 50% po wybudowaniu zjazdu, 50% po odbiorach. I to niech oni piszą te pisma i załatwiają z tymi drogowcami. Oni takie rzeczy robią na codzień i wiedzą jak, sam bym to załatwiał i załatwiał, albo bym nie załatwił. Jakbym się uparł żeby robić wszystko samemu, to wszystko by się dłużyło, ja zamiast pracować i zarbiać pieniądze bym jeździł po urzędach i załatwiał formalności, więc wyszłoby to wszystko pewnie sporo drożej
-
Budowa domu - koszty itd
Dokładnie. Nie wiem jak może przy budowie wyjść takie coś, jak te badania guntu trzeba zrobić żeby uzyskać pozwolenie. Chyba, że faktycznie ktoś chce zaoszczędzić kilka stówek na geodecie i jakoś to załatwić, a potem mieć nieprzewidziane koszty idące w tysiące. Generalnie, jak się człowiek przygotuje do budowy i przemyśli, to można prawie wszystko przewidzieć, zaplanować i oszacować koszt. Można w ogóle podpisać umowę z jednym wykonawcą np. na stan surowy albo nawet pod klucz i mieć koszty z góry przewidziane. Z wcześniejszym dokładnym ustaleniem i uwzględnieniem wszystkich materiałów i technologii.
-
Olej po raz n-ty
ale po czym uznasz, że dobre czy niedobre? Ja zalałem AmsOil 5W30 do samochodu Kia Rio 1.4 benzyna . Zdecydowałem się wymienić olej po dotarciu silnika, po przebiegu około 4 tys. km i zakupiłem właśnie taki olej. Nie kosztował 200 pln tylko mniej, około 160 ztcp za bańkę 1 galon. Nie zauważyłem żadnej różnicy w pracy silnika, w życiu bym nie umiał ocenić czy olej jest dobry czy niedobry. Wierzę, że ma dobre parametry, kosztuje mniej więcej tyle co konkurencja, zakup łatwy poprzez AK, to zamierzam przy nim pozostać. Ale jak dla mnie to olej jak każdy inny
-
Budowa domu - koszty itd
ja bym podzielił koszty na dwie rzeczy: - koszt budowy domu: do stanu surowego można w miarę dokładnie przewidzieć, natomiast na wykończeniu można zrobić olbrzymi rozjazd z kosztorysem, bo praktycznie każdą rzecz można kupić za x pln albo za x razy 10 pln. Musisz wiedzieć i przewidzieć jak będziesz chciał wykończyć. Ja bym poszedł do kogoś, jakiegoś architekta i poprosił o zrobienie takiej wyceny. Zapłacisz parę stówek, bedziesz wszystko wiedział. Powiesz mu co chcesz, niech przygotuje wycenę na konkretnych materiałach w konkretnych cenach. Od pustaka do płytek w kiblu. - koszty "przedbudowlane". Piszesz, że działkę masz, ale jaką? Uzbrojoną? Są media? Jak nie ma, to jak daleko są? Koszty ciagnięcia mogą być znaczne. Jest zjazd czy trzeba go robić? Jest jakaś droga wewnętrzna, którą trzeba zbudować? Jest plan zagospodarowania w gminie czy trzeba robić WZ, bo od tego też zależą formalności i koszty. Co do samego pozwolenia, to teraz podobno przepisy się zmieniły i jest jakoś łatwiej, ale podejrzewam, że nadal trzeba mieć warunki przyłączy, projekt (cena zakupu + ewentualnie prowizja dla architekta, jak będziesz chciał jakieś zmiany), posadowienie projektu na mapach geodezyjnych, badania geologiczne gruntu. Ogólnie przy najlepszej sytuacji mieścisz się w kilku tys. a jeżeli trzeba ciągnąć media z daleka, czy budować najpierw dojazd, to koszty szybko rosną
- Jak jeździć po autostradzie
-
DSG się psuje po 35 tys. km
dlaczego uważasz, że miałbym naprawiać takie coś w ASO? Naprawiłbym tam, gdzie bym uznał, że będzie najlepszy stosunek cena-jakść. Skrzynię manualną we Fiacie naprawiałem w ASO, bo cena była przyzwoita, równa mniej więcej kupnie używanej niepewnej skrzyni plus wymiana. Dobrze wiedzieć, że masz takiego znajomego. Jak bym kiedyś musiał serwisować coś z VAG, to się odezwę
- Jak jeździć po autostradzie
-
DSG się psuje po 35 tys. km
ja tam jestem zdania, że wszystko da się załatwić, tylko trzeba mieć odpowiednie podejście. Chociaż fakt, że w ASO VW jeszcze nie musiałem nic załatwiać. Za to we Fiacie wszystko na gwarancji załatwiałem po swojej myśli. Na koniec gwarancji nawet udało mi się wynegcować wymianę elementu, który jeszcze działał, ale na AK przeczytałem, że zaraz padnie
-
Wiadomości z trasy
bezpośredni wtrysk to i silnik oszczędny. Ale wyniki bez szału. Średnią około 6l, to ma mój tata w I30 1.6 120KM, czyli tym bez bezpośredniego wtrysku. GDI powinno palić poniżej 6
- DSG się psuje po 35 tys. km
- Jak jeździć po autostradzie
- DSG się psuje po 35 tys. km
-
Jak jeździć po autostradzie
no popatrz, ja też przejechałem trochę, w sumie to od 9 lat prawie codziennie jeżdżę autostradą i widziałem już wiele sytuacji, które nie powinny się zdarzyć. Owszem, jak jest ogrodzona, to szansa trafenia zwierzyny jest mała, ale i tak się zdarza, zwłaszcza w okolicach węzłów spotykam przejechane psy czy lisy. Z miesiąc temu na poboczu leżał dzik. Poza tym widziałem różne sytuacje: wybuchające opony w ciężarówkach i osobówkach, wypadające ładunki z ciężarówek, różne przedmioty leżące na jezdni itd. Szansa trafienia takiej sytuacji jest mała, ale jak już się trafi, to ciężko przewidzieć reakcję innych kierowców, a nawet swoją, dlatego podstawą jest BEZPIECZNY ODSTĘP, zarówno do tych przed nami, jak i za nami
- Jak jeździć po autostradzie