Zawartość dodana przez maro_t
-
Zjazd z drogi i utwardzenie wjazdu.
nie baw się w pozorne oszczędności już na początku budowy. Tu sypniesz gruzu od sąsiada, tam wrzucisz płytę chodnikową itd. Masakra. Zrób to porządnie, nawieź kamienia, ubij, wytrzyma wszystko, a jak po budowie będziesz chciał zrobić kostkę, to będziesz miał faktycznie gotową podbudowę i kostka wyjdzie taniej, nie trzeba będzie niz poprawiać, zmieniać. Sumarycznie wyjdzie taniej, zwłaszcza biorąc pod uwagę ile czasu poświęcisz na taką zabawę
-
Zjazd z drogi i utwardzenie wjazdu.
Jeśli masz pozwolenie, to rozumiem, że ten zjazd jest formalnie oddzielną budową, tak? Czyli masz na niego oddzielny projekt, dziennik budowy, pozwolenie, kierownika budowy? Co do samego zjazdu, to ja robiłem od zera całą drogę wewnętrzną szeroką na 3,5 metra, długą na 80m. Najpierw był dół na jakieś 40cm, do niego poszedł gruby kamień. Nie znam się na rozmiarach, ale takie naprawdę duże kamienie. Na to poszła warstwa drobnych kamieni. Było to już ze 3 lata temu i droga wytrzymała wszystko, budowy 4 domów - ciężarówki, wywrotki, obciążenia. Nie zrobiła się nawet jedna dziura czy koleina EDIT: Znalazłem zdjęcie jak to wyglądało po pierwszej wartstwie kamienia:
-
Auta palą wiecej niż deklaruje producent...
Dlaczego mam akurat tak wyliczać? To raczej zależy od kontekstu tego co chcę się dowiedzieć. Jeżeli komuś samochód pali średnio 8l/100 km (czyli mamy jedną średnią) to niewiele to mówi. A jeżeli się dowiemy, że dzienne średnie spalanie ma od 6 do 25l/100km, to znaczy że jeździ w skrajnie różnych warunkach, albo mocno zmienia styl jazdy, albo czasem wybiera się pojeździć po torze
-
Auta palą wiecej niż deklaruje producent...
pod warunkiem, że wczoraj i dziś przejechałem tyle samo kilometrów To po pierwsze. A po drugie, to dlaczego średnia z dwóch dni ma być lepsza niż dwie średnie z jednego dnia?
-
Auta palą wiecej niż deklaruje producent...
średnie spalanie z XX km przejechanych wczoraj miałem 6 l/100 km. Średnie spalanie z XX km przejechanych dzisiaj miałem 22l/100km. Średnia waha się od 6 do 22 litrów. Już kumasz, czy trzeba jeszcze dokladniej?
-
Auta palą wiecej niż deklaruje producent...
a dlaczego nie można? Możesz wyjaśnić?
-
jesli nie octavia RS to co?
To jest inna sprawa. Też to zauważyłem. Dziś masz kompakty z silniczkami powiedzmy do 140-150KM mocy w zwykłych wersjach. Jak chcesz mocniejsze, np. 200KM, to musisz kupić wersję GT,GTI,ST,Turbo itd z wielkimi kołami, spojlerami, betonowym zawieszeniem, owiewkami i w ogóle czasami wyglądające tak, że można nimi dzieci straszyć
-
jesli nie octavia RS to co?
To, że nie wykręci to jedno, ale to auto prowadzi się jak mały autobusik, nie da się tego porównać nawet do prowadzenia zwykłego kompakta, nie mówiąc już o takim usportowionym. Cały czas czujemy, że prowadzimy auto o aerodynamice kiosku, inaczej się zachowuje na zakrętach (chociaż imho jak na gabaryty i wysoki środek ciężkości wcale nie jest źle), inaczej hamuje. Na pewno nie potępiam autora wątku za wybór, ale bardzo dziwi mnie wybór między w zasadzie skrajnymi rodzajami samochodów
-
jesli nie octavia RS to co?
podejrzewam, że to może być jedyny w tym roku Freemont zakupiony w PL w takiej konfiguracji
-
Duże okna tarasowe - prośba o opinie
ja dzisiaj też skorzystam z trawy, muszę ją skosić
-
Duże okna tarasowe - prośba o opinie
Podniecacie się tymi tarasami, jakbyśmy mieszkali w klimacie, gdzie cały rok świeci piękne słonce i jest +25 stopni. Ja drzwi tarasowe w tym sezonie nie wiem czy 5 razy na razie otwierałem. Nie każdy prowadzi podobny tryb życia i ma takie same potrzeby. Dla mnie np. taras to taki dodatek, z którego rzadko korzystam, ma mały priorytet i może mieć nawet wyjście przez garaż
- Jeździcie na dziennych w czasie deszczu?
- Jak jeździć po autostradzie
-
Jeździcie na dziennych w czasie deszczu?
Dzienne z przodu są imho nawet w czasie deszczu lepiej widoczne niż mijania. Mówię oczywiście o fabrycznych dziennych, a nie paseczkach led za 5 pln z allegro. Problemem jest brak oświetlenia tyłu, gdzie w czasie mocnego deszczu np. na autostradzie, chmury wody podnoszonej przez auta, często sprawiają że tego przed Tobą widać po prostu słabo
- Jak jeździć po autostradzie
- Jak jeździć po autostradzie
-
Duże okna tarasowe - prośba o opinie
ja bym zostawił drzwi tarasowe na południe, a z drugich drzwi tarasowych bym zrobił po prostu normalne okno. Mniejsze straty ciepła, lepsza funkcjonalność, tańsze okno, mniejsze nagrzewanie. Ja w ogóle nie jestem fanem takich dużych okien. U siebie mam jedno: 2.4x2.7 na południe i to mi wystarcza. W drugiej ścianie salonu (na wschód) mam zwykłe okno 1.5x1.5. Zauważyłem, że taraz jest moda na jak największe przeszklenia, ale jak dla mnie ma to więcej wad niż zalet w naszym klimacie. No i jeszcze jedno. Czy zostawisz to okno czy nie, to na każde większe przeszklenie polecam rolety zewnętrzne. Jest to genialna sprawa imho.
-
Jak jeździć po autostradzie
Na A4 w okolicy Krakowa regularnie widuję L-ki i to coraz częściej, czyli zaczynają się szkolić także na A. Co często generuje niebezpieczne sytuacje, bo jedzie taki 80 km/h, za nim kolejka sfrustrowanych TIRowców, którzy chceli by wyprzedzić, ale nie mogą, bo jest zakaz wyprzedzania przez ciężarówki i autobusy. Zazwyczaj jednak komuś puszczą nerwy i zaczyna wyprzedzać jakąś wywrotką, szybcy na lewym pasie muszą ostro hamować i robi się niebezpiecznie
- Jak jeździć po autostradzie
-
Jak jeździć po autostradzie
tak niestety się jeździ po autostradach w Polsce. Większość ludzi zwyczajnie nie umie po nich jeździć, nie wiedzą jak się zachować, nie umieją poprawnie włączyć się do ruchu, wyprzedzić, zmieniać pasa, a przede wszystkim trzymać się prawego pasa. Ja już się przyzwyczaiłem, bo jeżdżę autostradą prawie codziennie od jakiś ośmiu lat. Niewiele, bo zaledwie odcinek niecałych 20 km w jedną stronę, ale na odcinku mocno obciążonym ruchem. Co więcej, wydaje mi się, że nawet z roku na rok jest lepiej, to znaczy ludzie się jednak uczą i jeżdżą lepiej, na pewno mniej jest typowego chamstwa i buractwa, typu miganie światłami, zajeżdżanie drogi itd, bo ktoś nie dopuszcza myśli, że ten przed nim też wyprzedza kolumnę TIRów. Natomiast zauważyłem też że inaczej się jeździ wy tygodniu, inaczej w weekendy takie jak wczoraj. W tygodniu w godzinach szczytu jest duży ruch, jadą sznury ciężarówek, szybcy przedstawiciele handlowi, ludzie jak ja, kawałek do pracy, ale jednak mimo olbrzymiego natężenia ruchu jest jakoś płynniej i spokojniej. Wczoraj i przedwczoraj też był duży ruch, głównie osobówki, rejestracje z całej Polski, pełno jakiś dziwnych niezrozumiałych manewrów, sznurki samochodów na lewym pasie, gdy prawy wolny, szybkie i wściekłe całe rodziny wracające albo jadące na urlop, jazda bardzo nierówna i nerwowa, mimo że prawie nie było największych spowalniaczy, czyli TIRów
-
Kobiety a światła mijania
sam się nad tym zastanawiam. Moja żona np. ostatnio przejechała 25 km w nocy tylko na światłach dziennych . Czyli zero oświetlenia tyłu. W Kiji są światła automatyczne, przełącznik cały czas na auto, to się przyzwyczaiła, że tego się nie rusza, same się włączają. Ale dzień wcześniej przestawiałem ten samochód z garażu, do garażu, to wyłączyłem to auto, żeby się nie zapalały co chwilę. To nie zauważyła. W sumie w przodu cośtam świeciło, bo dzienne też trochę świecą, zegary i tak są zawsze podświetlone tak samo...
-
Zintegrowanie dwóch pilotów zmiennkodowych w jeden
miałem ten problem nawet w ramach jednej firmy. Brama garażowa Wiśniowski i ogrodzeniowa Wiśniowski. Nie dało się zaprogramować jednej i drugiej bramy na jednym pilocie. Podobno dlatego, że brama garażowa była montowana 2 lata temu, a brama ogrodzeniowa teraz, a w międzyczasie pozmieniali coś z tymi sterownikami i pilotami. Musiałem dokupić właśnie takie urządzonko wielkości paczki fajek, przyjechał pan, wpiął je w automat bramy garażowej i zadziałało
-
Nowy samochód - kłopot
z tymi rysami to niestety standard. Niedawno ktoś pisał o maździe, którą też odebrał jakby wycieraną suchą ścierką. Ja miałem to samo w Kii Rio kupionej w tym roku. Też piękne swirle na lakierze porobili. Nawet szybę udało im się porysować, czego w drugim aucie mnie się nie udało przez 8 lat eksploatacji. Taki standard. Lakiery są coraz delikatniejsze, a przyzwyczajenia nadal z czasów Fiatów 125p. Ja bym pomierzył te błotniki. Jak faktycznie lakierowane, to składać reklamację i próbować coś ugrać. A jak jest ok, to ryski spolerować samemu i tyle
-
Czy rozmiar samochodu ma znaczenie...
ja wychodzę z założenia, że samochód kupuję na dłużej. Obecnym jeżdżę już ósmy rok. Nie stać mnie, żeby często zmieniać na fabrycznie nowe auta, a na myśl o kupnie używki, oglądaniu perełek, sprawdzaniu i zastanawianiu się czy bity, zbiera mnie na wymioty. Więc jeździłem jednym autem jak nie miałem dziecka, jeżdżę tym samym jak młody ma już 5 lat. Nie pamiętam ile razy pakowałem ten duży wózek do bagażnika, ale na pewno nie więcej niż 10. Zdejmowałem wtedy dwa kółka i składałem wózek, co nie trwało nawet 30s. Czyli biorąc pod uwagę, że spakowanie-rozpakowanie wózka to 1 minuta, poświęciłem może na to 10 minut swojego życia. Dla mnie to nie jest powód, żeby zaraz lecieć i kupować większe auto
-
Czy rozmiar samochodu ma znaczenie...
ja nie kumam? Odniosłem się tylko do posta kolegi, który twierdzi, że auto większe jest pod każdym względem lepsze. Co jest bzdurą. Już kolega Jimbo wyżej napisał, że np. pod względem finansowym nie jest lepsze. Nie jest też lepsze pod względem np. zmieszczenia się do blaszaka 3x5 metra. Oczywiście kogoś mogą te względy nie interesować, nie parkuje w blaszakach, kasy ma dużo - ja to rozumiem. Ale to nie znaczy, że dla kogoś innego to nie ma znaczenia, bo może mieć. Za to mogą nie mieć znaczenia inne względy, jak pakowność bo nic nie wozi, czy stabilność na autostradzie, bo nie jeździ autostradą, albo nie potrzebuje na niej dobrej stabilności. To Ty wyskoczyłeś bez sensu z tymi focusami. Czy to hb czy kombi, to są prawie takie same auta, więc faktycznie większej różnicy w spalaniu czy parkowaniu nie ma, poza tym że kombi jest brzydsze