Zawartość dodana przez krzysq11998866
-
Jak pozbyć się zapachów z auta
Koledzy tu widzę niewprawieni w kosmetykach samochodowych. Kawę to należy wypić, byle niezbyt późną porą, a auto potraktować Plakiem. Jak poniżej, proszę ja was.
-
do oceniaczy ze zdjęć
Poszukałbym jeszcze tańszego. Ten drogi jakiś - za ten rocznik to max 2500 można dać.
-
zamiennik reflektorów
> dzisiaj jechałem żony autem do pracy, i drogowe świecą tam gorzej już mijania u mnie w megane > spoko, ale nie mam czasu ani ochoty na takie "naprawy" > środek pewnie też jest wypalony, reflektory mają 11lat Wpisz w Google "regeneracja reflektorów" i skorzystaj. Dostaniesz za ułamek ceny praktycznie nowe lampy, bez porównania do jakiegokolwiek zamiennika. Chyba, że trzy czy cztery dni bez auta są nie do przeskoczenia (o ile załatwiasz temat kurierem).
-
Dzienne w drogowych
> Nie mam takiego dokumentu. I nie wiem czy istnieje. Ale to nie ma znaczenia, bo problem Golfa jest > przekombinowany. Jak wszystko w EU. > Żeby to uprościć możemy posłużyć się np. Lexusem, Jeepem, Toyotą, Subaru - do wyboru do koloru. Te > auta FABRYCZNIE zostały wyposażone w światła dzienne realizowane światłem drogowym o obniżonej > mocy. Czyli to rozwiązanie MUSI świecić w sposób odpowiedni dla świateł dziennych. A gdzie to > ma homologację a gdzie nie, to problem prawny, nie zaś fizycznego rozkładu światła. > No, chyba że producenci się nie znają, uprawiają druciarstwo i nabrali na to setki milionów > użytkowników dróg. W tej sytuacji kącikowi eksperci powinni ich natychmiast poinformować, bo > drogi w USA, Kanadzie, Azji czy Australii są w stanie permanentnego zagrożenia. No wszystko to zgoda, ale czy przy cenie świateł DRL Narvy na poziomie 180 zł warto bawić się jakieś moduły, przeróbki i kombinowania?
-
Kupujemy auto z zadatkami na klasyka
Aleś wymyślił. 5 albo i 7 tysięcy, a tu auta klasy wyższej same wymieniasz. Zdajesz sobie sprawę, jakie są niebezpieczne? Wiesz, ile to będzie palić, a jakie drogie części... A wtrysk mechaniczny Zaraz, zaraz - nie odwodzić od pomysłu klasyka? No to nie doczytałem Więc IMO istnieją tylko dwa wyjścia (może cztery, ale w BMW i Volvo starych nawet nie siedziałem, więc nie wypowiem się nic a nic na ich temat): Jeśli AUDI to tu masz przykład ze swego podwórka. Budżet trochę przekroczony, ale moim zdaniem warto. Jeśli nie dotykał się tego podwórkowy fachowiec, to masz wieczne auto, do tego dające dużo przyjemności z jazdy, brak rdzy, ogromne wnętrze i ponadczasowy wygląd. Silnik to już sam wiesz. Mój zdecydowany faworyt. Tylko uwaga - tego już prawie nie można dostać, jak się chce to trzeba przepłacić i nie marudzić. Jeśli Mercedes to też nie miałbyś daleko obejrzeć. Mechanicznie auto nie do zabicia, co nie znaczy, że wsiądziesz i pojedziesz bez inwestycji. Tych, jeśli jazda ma być przyjemna, trochę czeka i o ile w przypadku mechaniki wszystko można zrobić i to bez większych problemów (typu wyjący most), to blacharsko trzeba dobrze zbadać, czy aby wszystko to nie trzyma się już tylko na lakierze. Dziurami przy otworach na lewarek nie trzeba się szczególnie przejmować, podobnie jak zgnitymi przednimi błotnikami w okolicach zderzak - lampa. Gorzej, jak zawieszenie nie ma się już czego trzymać. Z drugiej strony - jak nie będzie tragedii, to parę poprawek i na jakiś czas spokój, to naprawdę solidne auto. Uwaga - w środku w porównaniu z Audi po prostu ciasno.
-
kupujemy vana/busa, coś większego
Z mojego doświadczenia z busami wynika, że nijak nie masz powodów do zmiany auta - chyba, że kupisz nowe. Inaczej nic lepszego jak T4 2,4D nie znajdziesz i nawet nie pytaj.
-
małe i z klimą
> Koleżanka ma coś takiego. Wg mnie nie jest zły. Jechałem tylko jako pasażer, więc wrażeniami z > jazdy się nie podzielę. Jedyne co mnie denerwowało, to kultura pracy silnika, zwłaszcza na > biegu jałowym (a właściwie jej brak) - wibracje są bardzo mocne i jeszcze dodatkowo coś we > wnętrzu wpadało w rezonans. IMO ten silnik na luzie pracuje gorzej niż silnik Matiza. ALTO - wnętrze Czy źle? Chyba nie. Auto z zewnątrz na pewno nie odrzucające wyglądem ani nie wyglądające jak zabawka, a jeździ o wiele lepiej niż wygląda. W dodatku powinno być bardzo przyzwoite pod względem niezawodności. Czego chcieć więcej za te pieniądze? Trzy cylindry? Toć to klasa A, ma mało palić, odpychać się i nie psuć, do tego jak przyzwoicie jedzie (a zapewniam że jedzie), to chyba nie na miejscu jest tu szukanie kultury pracy rodem z V6.
-
małe i z klimą
Nie wymieniłeś ani Alto, ani Splasha. To na początek bym obejrzał.
-
Peugeot 208, jakies alternatywy w kwocie 50kpln ??
> Taaaa... Powielanie stereotypów jest tak samo mądre jak włożenie ptaka do maszynki do mięsa > Skoda dla emeryta, Fiat dla desperata No, jakby nie było to z Fabii auta stricte sportowego nie zrobisz. A nawet jak zrobisz wszystko, to ciągle masz pod maską 1.4. Z drugiej strony zaś, to bardzo ładne autko, nie tak małe w środku jak się wydaje, a do tego z fajnym wyposażeniem i ciekawym wyglądem, przez zawieszenie dające na pewno dużo frajdy z jazdy. Jak komuś wystarcza wielkościowo, to czego innego chcieć? Niech się sprawuje Ale i tak za tą cenę brałbym Swifta
-
Ustawienia sekwencji do oceny
> Pojeździsz to zobaczysz... Jak kupisz padlinę, to i 1.9 TDI na klapie ani 250D w MB nie pomoże. Natomiast jeśli chcesz kwestionować trwałość i prostotę owego 1.6, to rób to wobec kogo innego. I jest to tylko moja opinia, bo CÓŻ w tym silniku może zepsuć się, jak tam NIC szczególnego nie ma?
-
Peugeot 208, jakies alternatywy w kwocie 50kpln ??
> Jak w temacie, mowimy o wersji praktycznie topowej jesli chodzi o wyposazenie, natomiast silnikowo > totalnie miejskie 1.2 3 cyl 82km.... > Czy ktorys z producentow za podobna kwote jest w stanie zaproponowac rownie wypasione auto ?? Jeśli wielkość auta nie jest priorytetowa, to spojrzałbym bardzo poważnie na Suzuki Swift. Owszem, autko niewielkie, ale wykończeniem, silnikiem (nawet podstawowym 1.2) i prowadzeniem na śniadanie zjada europejskich (nawet niemieckich) rywali, przy czym wydaje mi się, że obecnie oferowane są fajne rabaty i niewiele ponad 40 kPLN wystarczy na auto z pełnym wyposażeniem. Polecam jazdę próbną - w tym wypadku czyni cuda. Żebym mógł jeździć małym autkiem, nie zastanawiałbym się nawet kwadransa.
-
Miałem dzwona - mam pytanie
> Jeśli jesteś na samozatrudnieniu czy coś podobnego to to może być ciężko udowodnić utracone zarobki > ale próbować trzeba. Nie tak trudno. Są kancelarie zajmujące się jak to kolega powyżej ujął "wyłudzaniem" odszkodowań - za ustalony z góry procent, i oni podpowiedzą wszystko co i jak. Ważne tylko, trafić do rzetelnej firmy a nie naciągaczy, ale tu znowuż na forum nazwami firm godnych polecenia niezbyt wypada.
-
Ustawienia sekwencji do oceny
> Miałem w takim b5 alaske, valteki zolte i sterownik Zenith i chodzilo to bez problemu, ale ten > motor ogolnie to padaka i po pol roku sprzedałem bo zawsze coś w nim było do roboty... Ogólnie to jak nie ma się wiele do powiedzenia to wypada milczeć zamiast pierdoły pociskać kolego. Jednak skoro tak piszesz, to po niedzieli oddam wóz na myjkę, psiknę plakiem opony, pogonię w niedzielę następną w Słomczynie, a potem zwrócę się do Ciebie po poradę, co nabyć w zamian. Taki specjalista jak Ty na pewno doradzi. I ktoś mi powie, że AK nie stało się niczym forum Onetu...
-
Ustawienia sekwencji do oceny
> Standardowy zestaw druciarza, który pakowany jest pewnie u "fachowca" do każdego auta. Alaska za > słaba do Passata 1.6. Silnik nie jest porażająco mocny, ale to duża fura i z butem w podłodze > gazu pewnie leje sporo. Mnożnik bez sensu, ale fachowcowi nie chciało się kombinować. Jedyne > co widać, że zmniejszył ciśnienie na parowniku i doszedł do wniosku że wystarczy ... Ciekawe > jak nawierty i cała reszta, ale sądząc po tym co widać to więcej rzeczy jest do poprawy. > Jeździć będzie jeździło ... Ja już z takim zestawem kupiłem, bo zapewne zakładając sam zdecydowałbym się na coś ciut innego. Ale jak się nie ma co się lubi... Więc póki jeździ nie sprawiając problemów to będzie jeździć, jak przyjdzie wymienić parownik to pewnie wrzucę jakiś z większym zapasem mocy, jak skończą się wtryski to nie będę tych regenerować (taki zamiar mam na dziś) tylko wpadną jakieś lepsze a koniec końców na dziś pewnie zostanie jak było i niech jeździ, tym bardziej że to zwykły dupowóz a nie Bóg wie co.
-
Ustawienia sekwencji do oceny
> To że chodzi przyzwoicie , to nie znaczy że jest dobrze. > Ciśnienie robocze w programie ma się pokrywać z prawdziwym. Robocze masz ustawione na 1,35 a > prawdziwe 1,24. Koniecznie to zmień. OK, ale przecież ciśnienie robocze zmienia się w zależności od obciążenia silnika i innych czynników. Tu masz screen z 840 obr/min. > Mnożnik jest za niski , będzie się zapętlać. Nie wyrzuca żadnego błędu na ten temat, nic takiego nie było nawet w pamięci sterownika. > Możesz zmniejszyć ciśnienie na reduktorze , zmniejszyć dysze lub skok tłoczka wtryskiwacza. > Najłatwiej zmniejszyć ciśnienie na reduktorze , kalibracja i mnożnik ( ta żółta linia ) ma się > zaczynać w okolicach 1,2. Ciśnienie minimalne zmniejsz na 0,40. Łopatologicznie i upierdliwie zapytam: co mi to da względem osiągów silnika lub jego spalania? > Wtryskiwacze możesz wymienić , tylko po co? Rozebrać te co masz , wymyć , skalibrować i będzie > dobrze. No, to już tłumaczę: bo to przecież Valteki, a jak poczytać to najlepiej zamontować Hanę lub coś z podobnej półki, ale znowuż: co mi to da?
-
Ustawienia sekwencji do oceny
Chodzi to całkiem przyzwoicie, spalanie raczej w normie, przyspieszenie też. Chodzi mi po głowie myśl o wymianie listwy na inną, lepszą tylko nie wiem, czy warto. PS. Znowuż naszły mnie wątpliwości co do Twojego stwierdzenia: odchyłka mieści się w granicach poniżej +/-10% (może nawet 8), a to wg instrukcji świadczy o dobrym zestrojeniu. Jednocześnie nie do końca odpowiada mi praca na LPG od przełączenia na gaz (30 st.) do osiągnięcia powiedzmy 40-45 stopni.
-
Ustawienia sekwencji do oceny
Jako, że sekwencja to wyższa szkoła jazdy w porównaniu z II generacją (a taką bawiłem się do tej pory), poproszę szanowne grono o rzucenie fachowym okiem na ustawienia i mapy. Instalacja to Stag 4, Valtek 3 Ohm (czerwone) i Tomasetto Alaska. Autko gdzie ów zestaw jeździ to Passat B5 1.6.
-
Jakie wycieraczki, Bosch to kupa
Jak ma być tanio i dobrze, to Motgum. Jak ma być tylko dobrze, to może ASO?
-
Sekwencja zalewa przy zimnym
> A dlaczego nie wrócisz do warsztatu z reklamacją ? > Moje Toledo z podobnym silnikiem 1.6, reduktorem również Alaska, Valtekami i temperaturą > przełaczania ustawioną na 25stC nie miało żadnych problemów z przełączaniem. Obecnie mam > listwę AC-W01 i jest również ok. Jeśli po podpięciu komputera nic nie wymyślę, ani temperatura przełączania nie będzie zbyt niska to owszem, udam się do warsztatu.
-
Sekwencja zalewa przy zimnym
> Przy podniesieniu temp przełączania na 30 stopni już nie powinieneś mieć tego problemu. U mnie jest > 25 ustawione i jest ok. Jutro może w końcu wezmę laptopa i zobaczę co tam widać. Ale wydaje mi się, że temperatura może być ustawiona nawet powyżej 30 stopni.
-
Sekwencja zalewa przy zimnym
> szarpanie na zimnym vag > problem znany > jak niechcesz nic wymieniac kombinowac to trzeba zrobic trik ze przy przejsciu na lpg ecu pb > dostaje sygnal ze jest w pelni rozgrzany , tak sie robilo dawniej jak sterowniki sobie z tym > nie radzily Super - a teraz poproszę choćby uproszczony manual jak to zrobić.
-
Sekwencja zalewa przy zimnym
> Możesz kupić Techa 214 lub 224 i tam masz korekty po temperaturze a poza tym sam sterownik jest o > wiele ciekawszy niż stag i co najważniejsze pasuje do wiązki Staga plug and play. Oprócz tego > możesz wymienić na Staga 4 Plus który również ma wymagane korekty. Poza tym możesz spróbować > wymienić wtryskiwacze na np. Hana bo te Valteki to nie oszukujmy się ale najtańszy chłam na > rynku i w funkcji temperatury działają jak działają. To, że kupić, wymienić, ulepszyć... - to ja wiem i rozumiem. Natomiast na dzień dzisiejszy chciałbym ulepszyć i zgrać to, co mam. Tym bardziej, że w ogólnym rozrachunku narzekać nie mogę, tylko to rozgrzewanie. Dziś dopatrzyłem - już jakikolwiek ruch wskazówki temperatury w górę i można zapomnieć o problemie. Czyli wystepuje on powiedzmy w ciągu 10-15 stopni po przełączeniu.
-
Sekwencja zalewa przy zimnym
Po okresowej regulacji i wymianie filtrów u gazownika pojawił się problem przy następującej konfiguracji: Passat 1.6, Alaska, Valtek czerwony, Stag 4 polegający na (chyba) zalewaniu gazem, co powoduje szarpnięcie przy gwałtownym wciśnięciu pedału gazu oraz często gęsto zgaśnięcie przy ruszaniu (trzeba ruszać jak z jajkiem, bo zgaśnie). Poczytałem trochę, już miałem pomysł jak to naprawić poprzez wprowadzenie korekty czasu wtrysku względem temperatury, a tu niespodzianka - mój sterownik takiej opcji nie obsługuje. Co teraz, jak z tym walczyć? Po zagrzaniu powyżej (na oko, sprawdzę dokładniej w tygodniu) 50-60 stopni problem niknie, na ciepłym praca super.
-
1.6 eHDI dziwna "kultura" pracy przy ok. 1,4-1,5 tys obr/min
> Można nikt tego nie zabrania.Tylko jak długo auto pojeździ? Chyba, że dotyczy to tych nowych małych diesli. Z nimi do czynienia wiele nie miałem, ale klasyczne 1.9 (mniejsza już o producenta) spokojnie pozwala na zmianę biegu i normalną jazdę.
-
1.6 eHDI dziwna "kultura" pracy przy ok. 1,4-1,5 tys obr/min
> dejta spokój, te wskaźniki w ceedzie też bajki pokazują; po zmianie biegu w klekocie nie powinno > być mniej jak 1700/1800 obrotów bo inaczej długo (bezawaryjnie) autko nie pojeździ Czyli biegi należałoby zmieniać praktycznie przy 2500 obr/min. Nie powiesz że przy spokojnej jeździe (no nawet kapeluszniczej albo taksówkowej) nie można przełączyć przy 2000.