Zawartość dodana przez romano11
-
Gwarancja, ach gwarancja... [LONG]
> Moze dlatego ze czesto na fotelu obok kierowcy kladzie sie np.torbe z zakupami i brzeczyk by sobie > brzeczal cala droge do domu...chyba ze lubisz zapinac torby w pasy To to się wyłączało samoczynnie (kontrolka paliła się cały czas) po 2 min/2km, co prędzej, więc i torba by przestała w końcu brzęczeć... I często nie zdążyło przestać, a już byłem u celu, więc nie jest tak, że mam awersję do pasów: używam ich wtedy, kiedy trzeba. Tak samo, gdy jadę swoim moto z "kwatery głównej" do garażu serwisowego: 100m drogą dojazdową między garażami. Wtedy jadę bez kasku, rękawic. I nie uwierzę, że ktoś do takiej jazdy się przebiera...
-
"przeglad" pralki
> juz po akcji. Kosztowalo to 100zl, Wątpiłem, czy ktokolwiek Ci się tego podejmie... a jednak! > Aha, mam nie uzywac calgona (nie uzywam), bo przyspiesza degradacje pralki. Mogę to potwierdzić własnoręcznymi naprawami pralki po stosowaniu tego czegoś... nigdy więcej.
-
Gwarancja, ach gwarancja... [LONG]
> Jezeli auto z podpisu nic nie trzeba zwierac, poprostu odpinasz wtyczke. Sugerujesz, że mój mostek nie zwiera? Sprawdzę...
-
Gwarancja, ach gwarancja... [LONG]
> Nigdy nie zrozumiem tych, co się nakombinują zamiast po prostu zapinać pasy. > Przecież to dla własnego bezpieczeństwa... Tak, tak, oczywiście to teraz mi wytłumacz, czemu, skoro ten układzik-brzęczyk tak poprawia bezpieczeństwo, działał on TYLKO NA PAS KIEROWCY? Pewnie cięli koszty...
-
Ubezpieczenie OC - po raz setny
> Szkoda, że nie mam w najbliższym > otoczeniu osoby, która jest współwłaścicielem - sprawdziłbym sobie, czy na kwicie jest tylko > 'główny właściciel' i miałbym spokój. Z własnego doświadczenia powiem Ci, że jako współwłaściciel figuruję jedynie w DR, w polisie czy też potwierdzeniu zapłaty nie ma mnie i jest OK.
-
Gwarancja, ach gwarancja... [LONG]
> Poszukaj pod fotelem kabla biegnącego do zaczepu pasa przy fotelu i pierwszej złączki na nim, > rozłączasz wkładasz cieniutki drucik żeby było zwarcie Dzisiaj poszukałem, znalazłem, rozłączyłem wtyk i zmostkowałem. Działa niezawodnie i teraz auto ciągle "myśli", że mam zapięty pas. I tak ma być... Jeszcze raz dzięki za podpowiedź
-
Wieszanie szafek kuchennych Ikei
> Pod szafkami stojacymi chce dac plytki (reszta podlogi parkiet), zeby w razie awarii zmywarki, czy > wezyka od baterii zlewowej, latwo bylo wode zebrac i nie spowodowala wiekszych szkod i musze > wiedziec, w ktorym miejscu te plytki zakonczyc (najlepiej na linii cokolu wlasnie). Czekaj, czekaj: w razie awarii? A to wtedy woda będzie wiedzieć, że ma nie lecieć poza płytki?
-
Okap kuchenny, wentylacja grawitacyjna
> Znalazlem > Co o tym myslicie? No cóż... zawsze jeszcze są inne wyjścia: nowy dom, nowa żona...
-
Zabrali mi DR
> Normy nie obejmują sadzy, czyli cząstek stałych. Ale dopuszcza się pomiar zadymienia, czyi sadzy? OBWIESZCZENIE MINISTRA TRANSPORTU, BUDOWNICTWA I GOSPODARKI MORSKIEJ1) z dnia 6 czerwca 2013 r. w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu rozporządzenia Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia Dział III Warunki techniczne pojazdu samochodowego i przyczepy przeznaczonej do łączenia z tym pojazdem Rozdział 1 Warunki ogólne § 9. 1. Pojazd powinien być tak zbudowany, wyposażony i utrzymany, aby: 3)33) zadymienie spalin pojazdu z silnikiem o zapłonie samoczynnym, mierzone przy swobodnym przyspieszaniu silnika w zakresie od prędkości obrotowej biegu jałowego do maksymalnej prędkości obrotowej, wyrażone w postaci współczynnika pochłaniania światła, nie przekraczało: 2,5 m-1, a w odniesieniu do silnika z turbodoładowaniem 3,0 m-1, a w przypadku pojazdów wyprodukowanych po dniu 30 czerwca 2008 r. nie przekraczało 1,5 m-1;
-
Okap kuchenny, wentylacja grawitacyjna
> Mam taki dylemat zwiazany ze sprzecznymi wymaganiami zony. Okap ma byc, ale ma nie pracowac, bo > kazdy jest za glosny Jest na to sposób... > Moze by tak kupic tani okap i wypruc wentylator z silnikiem? A moze sa takie "grawitacyjne" okapy? > A moze sa jakies wolnoobrotowe z wiekszym wentylatorem? > Co by tu... Skoro wiatrak pracujący w kuchni jest zbyt głośny, to cóż Ci pozostaje? Może zamontować inny wiatrak (kanałowy?) na drugim końcu przewodu wentylacyjnego, do którego podłączony jest okap, lub "gdzieś po drodze", no w każdym bądź razie poza kuchnią. Może jakiś wentylatorek dachowy? Jest taka możliwość?
-
Pomiar prądu zmiennego 230V i stałego12V - zasilacz
> Powiem wam w czym problem, jak dostałem ten zasilacz to przednia klapka wypadła z napisem, i nie > wiadomo gdzie było 230V a gdzie 12 zaślepka pasowała tu i tu. > Podjechałem do elektryka żeby mi powiedział gdzie jest 220 a gdzie jest 12. > Był w szoku że zaślepkę można było zamontować w każdej pozycji. > Cała historia Na chłopski rozum to: a) zasilanie daje się z góry b) taki moduł montuje się na szynie "zatrzaskiem" u dołu c) z a+b wynika, że na fotce w 1. Twoim poście masz odpowiedź na swoje pytanie...
-
Sprzęgło - problem - pytanie
> Tarcze 24h moczyły się w oleju przed założeniem, tak jak kazała instrukcja, chyba nawet 48h się > moczyły, coś tak kojarzę No to przedobrzyłeś, więc co się dziwisz... > Nie pasuje mi do całej układanki wpływ temperatury oleju na działanie sprzęgła. > Czuć, że na rozgrzanym nie do końca wysprzęgla, gdyż moto "ciągnie" delikatnie... i dlatego nie > można wbić luzu. > No i to zjawisko prawie 50% wyciągnięcia linki po rozgrzaniu Tak sobie jeszcze gdybam... ale wydaje mi się to tak abstrakcyjne, jak zerwany łańcuch rozrządu u któregoś z kącikowiczów... Czytamy: > Wymienione: > - linka sprzęgła > - tarcze (ebc) > - sprężyny (ebc) I tu mi się nasunęła taka myśl, że to może nie tyle linka się wydłuża pod wpływem temperatury, co może ulegać zgniataniu/miażdżeniu/ściskaniu pancerz... efekt będzie identyczny: większy luz i inne objawy. Wyrzuciłeś starą linkę? Może by tak podmienić? To tak na początek, zanim znów rozbierzesz sprzęgło...
-
Sprzęgło - problem - pytanie
> Wymienione: > - linka sprzęgła > - tarcze (ebc) > - sprężyny (ebc) > Na zimnym, sprzęgło pracuje idealnie, biegi wchodzą super itd. > Na gorącym, mam wrażenie, jakby "linka się wyciągneła". Pojawia się luz na lince. > Fabryczny "luz" ma mieć około 5mm skoku klamki, i taki ustawiłem. Czyli ruch "jałowy" dźwigni. > Na ciepłym "ruch jałowy" to już połowa zakresu pracy klamki. > Na pracującym silniku nie da się wbić "luzu". > Podciągnięcie wtedy linki nic nie daje. Sugerowało by to "spuchnięcie" okładzin bądź cokolwiek innego, co się rozszerza pod wpływem temperatury... > Wystarczy wyłączyć silnik, i już luz wskakuje idealnie. Ale to przeczy w/w hipotezie... > Przez pierwsze 1-2kkm po wymianie problem nie występował. Nasilił się wraz z kolejnymi > kilometrami.... A to jeszcze nasuwa mi myśl o "spuchnięciu" okładzin w reakcji z olejem, no ale raz spuchnięte chyba by takie już zostały... Coś źle złożyłeś...
-
likwidacja szkody z AC
> jesteście w błędzie ... przy małych szkodach czasem załatwia się mailowo na podstawie zdjęć Jest taka możliwość, sam prawie że z niej skorzystałem, lecz ze względu na niejasne okoliczności zdarzenia (sprawca uciekł do yamki, gdzie go dopadli dzielni policjanci ) TU jednak wysłało rzeczoznawcę. Choć może to też zależeć od konkretnego TU, być może niektóre tego nie oferują...
-
Gdzie kupie tafle szyby
> A jakie są najcieńsze szyby zespolone ? Stosując ramkę 6mm na zamówienie + 2 szyby każda po 4mm = 14mm. Na pewno będzie to cieplejsze, niż pojedyncza szyba, ale pewnie i droższe w zakupie. Zadzwoń, napisz, zapytaj.
-
Gdzie kupie tafle szyby
> u mnie szklarze za kawałek szkła 20cm x 10 śpiewają sobie 50zł (zwykła > szyba) > Jak zapytałem się o szybę 30x30 to chcieli 100zł Chłopie, skąd Ty te ceny wytrzasnąłeś? Z ciekawości aż zadzwoniłem do "mojego" szklarza i za szybę #4 30x30cm woła 8zł (słownie:osiem). Pewnie jest Ci to za daleko, ale na lokalnym rynku musi być ktoś, kto czeka, aż go odkryjesz... tylko musisz dobrze poszukać, podzwonić, popytać.
-
Gdzie kupie tafle szyby
> potrzebuje kupic tafle szyby jak najcienszej np 3 czy 5mm ktora na dodatwk bwdzie najcieplejsza > (chodzi o przenikalnosc ciepla). Przenikalność pojedynczej szyby? A to one mogą być różne? Pomijam różną grubość szyby, ale parametry izolacyjne to ma dopiero (chyba) szkło zespolone? Wtedy masz szerokość ramki, odpowiedni gaz w środku itp.
-
Sprzedaż i kupno motocykla??
> V-ki fajnie ciągną od dołu I równie fajnie hamują silnikiem... do tego stopnia, że niektóre mają sprzęgło antyhoppingowe (czy jak tam się to pisze)
-
Będzie całka czy nie będzie?
> wciąż nie mogę zrozumieć samej instytucji szkody całkowitej. Zatrzymałem się mentalnie > na etapie "mam auto, ktoś mi zrobił "kuku", chcę mieć moje auto sprzed "kuku", odstawię do ASO > i ma być zrobione". Może brzmię jak Twinsen, ale czemu tak właśnie nie jest? A wiesz, że może tak być? To bardzo proste: wystarczy, że: a) warsztat zrobi to jak najtaniej, na używanych zamiennikach nie przejmując się zbytnio takimi szczegółami, jak ilość szpachli lub odległości punktów bazowych karoserii; b) Ty będziesz sponsorem i powiesz: koszty nie grają roli. Opcja a) jest do zrealizowania, tylko że to wtedy nie będzie Twoje auto sprzed kuku... Opcja b) - nie widzę przeszkód, płacisz i masz. Tylko że TU nie jest takie hojne i nie wyłoży, jak czytamy wyżej, 55000zł na naprawę auta wartego przed kuku 15000zł.
-
Przebieg notowany podczas przeglądu SKP
> Jedno drugiemu zaprzecza. Nie może być niepłatne i notowane gdyż nikt nic nikomu nie robi za darmo. > Takie badanie MUSI być płatne bo inaczej z czego będą się utrzymywać stacje Nie można zrobić tak, że klient płaci na "dzień dobry", a dopiero po zapłaceniu auto wjeżdżało by na ścieżkę?
-
Przebieg notowany podczas przeglądu SKP
> To trochę nie tak. > Jakby był wynik badania negatywny to klient ma 2 tyg. na usunięcie usterki i powrót NA TĄ SAMĄ > stację. > Jak pojedzie na inną to robi (I PŁACI) od nowa i żadnego innego problemu nie ma. Ale tu (domyślnie) było założenie, że przyjechał, nie przeszedł BT i nie zapłacił, więc teraz jest tak, jakby podejścia do BT nie było. Dobrze myślę? A gdyby nawet takie "niepłatne" BT było notowane, to na innej stacji już powinien pojawić się komunikat i spis usterek... no ale to może za 50 lat.
-
internet pełen niezadowolonych użytkowników
> Samochód to narzędzie kupione w jakimś celu. Tak. > Widzisz w tym coś z rabunku? Sorry, ale dla mnie tekst: Quote: Wybacz, ale po kiego grzyba mam pakować kasę w auto które i tak sprzedam po 3-4 latach brzmi tak: nie robię absolutnie nic (bo każda naprawa to pakowanie kasy), nawet oleju nie zmienię, bo przecież 3-4 lata przejeździ, a co mnie obchodzi kolejny właściciel... > P. S. Kiedyś starałem się mieć w aucie wszystko idealnie. Zaprzyjaźnieni Niemcy mnie wyleczyli z > niepotrzebnego inwestowania kasy w to żeby kolejny właściciel dostał igiełkę.
-
internet pełen niezadowolonych użytkowników
> z osławioną niemiecką solidnością nie ma to nic wspólnego Skąd zatem przekonanie w narodzie, że w D to same zadbane wozy? Skoro nawet tu można przeczytać tekst (polskiego, może to dlatego?) Niemca: Quote: Wybacz, ale po kiego grzyba mam pakować kasę w auto które i tak sprzedam po 3-4 latach używani lub gdy po prostu koszty napraw zrobią się w mojej opionii zbyt wsyokie? Jakoś z podstawową kulturą techniczną nie ma to zbyt wiele wspólnego, prędzej z eksploatacją rabunkową na zasadzie: jedzie - jest OK...
-
Sprzedaż i kupno motocykla??
> Pyta, to bardzo brzydkie słowo jakie to szczęście, że tutaj importowany warszawiak, zboczony na punkcie wulgaryzmów, jest bezwładny... Jak to ma w swoim podpisie: "ignorancja to siła" - lepiej nie mógł trafić...
-
Sprzedaż i kupno motocykla??
> Ciekawe czy jakby poszukał to bym coś fajnego znalazł? Kto pyta, ten nie wie