Zawartość dodana przez romano11
-
czy można serwisować tylko trochę w ASO utrzymując gwarancję
> Właśnie robiłem pierwszy roczny przegląd w ASO, za całość (części, robocizna) zapłaciłem kilka > stów. Napisz, co Ci wymienili, bo "części" w rocznym aucie to brzmi złowrogo... > Przed kim powinienem się teraz wstydzić? Wstydzić? Nie wiem. Nie jest to też powodem do chwały, niech każdy jeździ tam, gdzie uważa za słuszne. Ja jestem skazany na 3 przeglądy gwarancyjne w ASO, pierwszy na dniach (1kkm/m-c - co prędzej). Filtr + olej, ale jak zerkam na checklistę tego, co będzie (niby ma być ) robione za rok, to już mnie trzęsie...
-
styro i jego wilgotność
> bynajmniej. Ile wazy m3 suchego styropianu? Nie ważyłem, ale ciężki nie jest. Pytanie mam innego rodzaju: wyobrażasz sobie m3 styropianu ważący 950kg? Zawsze sądziłem, że styro jest "niezatapialny": czym jest wypełniony kapok? Albo te bojki wytyczające tory na basenach - to nie jest styropian?
-
styro i jego wilgotność
> znalazlem zaleznosc wspolczynnika przenikania ciepla (lambda) od > zawartosci wody w 1m3 styropianu: > 0 kg wody - 0,04 > 10 kg - 0,04 > 20 kg - 0,04 > 50 kg - 0,042 > 100 kg - 0,049 > 200 kg - 0,071 > 300 kg - 0,1 > 400 kg - 0,14 > 500 kg - 0,18 > 600 kg - 0,24 > 700 kg - 0,31 > 800 kg - 0,4 > 900 kg - 0,52 > 950 kg - 0,6 Hmmm... 950 kg wody w 1m3 styropianu - to gdzie tam jest miejsce na ten styropian? Chyba, że woda tylko waży, a nie ma przy okazji swojej objętości. Nie pomyliły Ci się jednostki, przecinki cy cuś?
-
Lutownica transformatorowa !!! polecam
> strasznie gruby Bo to do lutowania twardego...
-
Będzie to działać?
> ludzie to sobie myślą, że te znaki i ograniczenia to im na złość ktoś postawił, tymczasem > jeśli ktokolwiek przejdzie się tam, gdzie one stoją, weźmie wszystkie okoliczności pod uwagę a > nie tylko widok z fotela kierowcy to nagle okazuje się, że jest całkiem inaczej. Chcesz nam tu wmówić, że całe oznakowanie jest życiowe, spójne i logiczne? I że dokonuje się tego inaczej, niż zza biurka? Dobre...
-
A stare motorki lubicie....?
> Pare fotek z naszego garażu Garaż - marzenie, chociaż mam alergię na lamperię olejną... Za to ujęła mnie dbałość o szczegóły: każdy jednoślad ma identyczny "dywanik" pod sobą... mój tak dobrze nie ma...
-
Wymiana oleju w ręcznej skrzyni biegów
> A po co mam sie martwić o następnego uzytkownika i niepotrzebnie > inwestowac w niego moje pieniądze? Masz rację, nie musisz się martwić. Ale z tym inwestowaniem to chyba przesada: zerknąłeś, ile kosztuje olej przekładniowy? Teraz już wiem, skąd się wzięło powiedzenie "krakowskie centusie"... Wszelkie filtry, oleje i płyny zmieniam dla siebie, a nie dla kogoś tam z przyszłości, bo nie wiem, co będzie jutro i czy przypadkiem tym akurat bolidem nie przypadnie mi jeździć dłużej, niż bym chciał. A jeśli będzie OK, to tym lepiej dla następnego użytkownika jak i dla mnie przy sprzedaży. Co prawda nie miałem faktur i stempelków z ASO, ale paragon też może o czymś świadczyć.
-
Moment dokręcania śrub koła
> no i w sumie ciekawe, czy admin wie o tym, co uskuteczniasz. Admin się nie wtrąca, sam się o tym przekonałem. > czytałem "podregulamin" i bluzgów nawet w zakamuflowanej formie staram się nie > używać. Nieraz dostałem za to już zresztą bana i przekonano mnie, że nie bez powodu. No, ale > jak ktoś sam lubi używać przekleństw, to wszędzie się ich doszuka - taka prawda. Widzisz, to jest tak: JA (mod) mogę, a wy? No cóż... wy macie przestrzegać regulaminu. Na przyszłość napisz fonetycznie coś z angielskiego i po sprawie; skoro mod tak może i nie uznał tego za wulgaryzm, no to chyba można, co nie? Tutaj drugi post od góry. Zwróciłem uwagę i ban, ot taka mała hipokryzja...
-
Wymiana oleju w ręcznej skrzyni biegów
> A po co w ogóle go tam wymieniać? Przecież tej olej praktycznie się nie starzeje, bo pracuje prawie > w idealnych warunkach, Pomijając "miażdżenie" pomiędzy trybami, to ma prawie idealne warunki, a jak wiemy - prawie robi dużą różnicę... Co do starzenia - już tu o tym pisałem, ale wspomnę raz jeszcze: olej GM wlany i używany w skrzyni jest "niezniszczalny i niewymienialny", ten sam olej ma na butelce EXP DATE np. 3 lata. Ciekawe, przecież nieużywany powinien być wieczny... Edit: przy wymianie olej zlałem do miski, gdzie po czasie można było dostrzec mikroskopijne cząsteczki, coś jak "złoty pył", pewnie z fosforobrązu czy innego mosiądzu. Sądzisz, że taka mieszanka ma lepsze właściwości smarne?
-
czyja wina ?
> znam przykład, gdzie kierowca dostał mandat i został sprawcą takiego zdarzenia będąc pierwszym w > łańcuszku i hamując na widok kota- niewirtualnego. Ciekawe, czy dostał by również mandat, gdyby hamował przed dzieciakiem? Już mnie tu taki jeden ketchup87 przekonywał, że nie mam prawa ostro hamować, gdy on siedzi mi na ogonie, niezależnie od przyczyny hamowania...
-
ASO Suzuki poprawiło mi humor z samego rana
> Cena.... biorąc pod uwagę wartość rynkową mojej Suzi ( jakieś 5-6kzł)..... 650zł . Taki urok "leciwych" sprzętów... > Chciałem kupić nowy, aczkolwiek doszedłem do wniosku, że będę "dziadował" i kupię w ASO tylko > "wnętrzności", tz. sprężynę i uszczelki. Reszta jest w wzorowym stanie więc zostaje. No i bardzo dobrze, to nie dziadowanie, tylko rozsądna decyzja świadomego użytkownika: po co wymieniać dobre na dobre? > ps. średnia cena napinaczy w ASO do Hond jest 60-70% niższa, tak mnie poinformowano.... a więc > chyba czas na zmiany No ale co: chcesz zastosować napinacz z Hondy w swoim moto...? P.S. z takiej zmiany orientacji na Hondę i jej niskie ceny wnioskuję, że napinacz wymieniasz przynajmniej raz w miesiącu... Pozdrowienia dla wszystkich, którzy sylwestra i nowy rok spędzą w pracy... jak ja > Wesołych
-
Przerwa w badaniach technicznych jest jakies "ę ą"
> Nie ma znaczenia. Możesz np. kabriolet zostawić na zimę w garażu z nieważnymi badaniami. Bo po co? > A OC musisz mieć Tak, to wszystko prawda, lecz odnoszę wrażenie, że tu chodzi o AC. Też bywałem pytany przy przedłużaniu , czy są aktualne badania, DR jednak nikt nie oglądał.
-
Leasing, uszkodzenia pojazdu i inne
> Kolega ma w leasingu samochód osobowy. Ponad miesiąc temu jego syn pozwolił sobie na przejażdżkę > tym samochodem, tylko nie miał on prawa jazdy i spowodował kolizję. > Firma leasingowa jako właściciel pojazdu wymówiła koledze umowę leasingu, > żądając zwrotu pojazdu i dodatkowo żąda pokrycia kosztów naprawy pojazdu. Sęk w tym, że > samochód prawie został spłacony, konkretnie zostało kilka rat i niewielki wykup, a koszt > naprawy pojazdu wg kolegi to kilka tysięcy złotych, wg firmy leasingowej ok 25.000zł. Kwota ta > została określona przez rzeczoznawcę powołanego prze firmę leasingową wyliczona na podstawie > wyceny ASO Hondy. > Kolega chce dokończyć spłatę leasingu, wykupić samochód i go naprawić, ale właściciel samochodu > żąda zwrotu. > Czy są jakieś konkretne zapisy na które kolega może się powołać i dokończyć umowę leasingu? Moim skromnym zdaniem wszystkie sytuacje sporne, jak ta, zostały ujęte w umowie leasingu i pewnie leasingodawca nie działa bezpodstawnie. Teraz zostało zacisnąć zęby i płacić lub spróbować po prośbie, "z podkulonym ogonem", załagodzić sytuację z leasingodawcą.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> jak pomyśle to aż bym > pojechał sobie olej choć wymienić. > Szkoda że do "mojego" ASO mam 240 km w jedną stronę. To akurat dobrze, bo przyjedziesz z dobrze zagrzanym silnikiem...
-
Hałas przy skreceniu kierownicą i na postoju Audi A4 1997r.
> kłowy? Myślisz, że kolega ma problem z literką "r" ? Jak w dowcipie: - posłałem łóżko - dziękuję - płoszę...
-
Czas garażowy czyli
> 10% wagi? Mi wychodzi 4,04% wagi... zbiornik pod siedzeniem, więc wartość pomijalnie mała.
-
Podnośnik hydrauliczny żaba
> we dwóch spokojnie przeniesiesz taką płytę. Co prawda nie 10, a 7cm gruba waży około 40 kg We dwóch nieść coś takiego? Co z Was za cherlaki?
-
Problem z termometrem zewnętrznym Fiat 500.
> a ASO to by pewnie worek pieniędzy chciało za > "naprawę termometru zewnętrznego"! Jesteś pewien, że tylko za naprawę termometru? Już koledzy wyjaśnili, że czujnik masz w lusterku, więc po co je rozbierać, skoro można całe wymienić? Idąc dalej - lusterko jest przymocowane do drzwi - więc można wymienić całe drzwi... w końcu klient płaci
-
Wymiana oleju w ręcznej skrzyni biegów
> A tak z ciekawości sie spytam o jakiego opla chodzi? Corsa C 2001 > Bo mi się kojarzy że wszystkie mają w okolicy > lewego przegubu wewnętrznego korek wlewowy na klucz 13. Dodatkowo zamiast wykręcać czujnik > cofania można wlać płyn przez odpowietrznik na górnej pokrywie skrzyni Zerknąłem do książki, zerknąłem pod maskę i jest OK: skoro czujnik świateł cofania jest dostępny bez problemu, to po co sobie komplikować życie poszukiwaniami korka gdzieś przy przegubie lub też zajmować się odpowietrznikiem? A co do korka - to może być, książka wspominała o otworze kontrolnym.
-
Okno w lazience - za i przeciw
> Stan surowy otwarty, na poddaszu lazienka ma otwor okienny (szer.~1.5m x wys.~0.85m), > I teraz opcje sa dwie: > 1 - zamurowac otwor i zapomniec o oknie: > + cieplej > + lazienka robi sie bardziej ustawna (obecnie okno bedzie sie zaczynalo tuz nad wanna) + jedno okno mniej do mycia > - brak wentylacji w momencie awarii wentylacji mech. > - brak swiatla w dzien > 2 - wstawic okno normalnie otwieralne jak wg projektu > + mozna przewietrzyc w razie 'w' > + nie potrzeba zapalac swiatla w dzien do czynnosci typu mycie rak, ale jakies golenie, czesanie, > itp pewnie bedzie wymagalo doswietlenia + niejako automatycznie uzyskujesz półkę szerokości okna nad wanną - jakiś "parapet" będzie przecież, możesz tam ustawiać świece i inne utensylia podczas romantycznych kąpieli we dwoje... > - zimniej > - trzeba bedzie pomyslec o jakis roletach zeby sie sasiedzi zbytnio nie podniecali > - na scienie z oknem juz wlasciwie nic nie powiesze - jedno okno więcej do mycia, a takie bezpośrednio nad wanną będzie raczej wymagało częstego mycia, które dodatkowo utrudni dostęp "przez wannę" > Ktora opcje byscie wybrali? Mieszkając w bloku nie mam okna w łazience. Okazjonalnie, na wakacjach, mieliśmy okno i jestem za - jeśli miał bym wybierać, chcę okno. Co do doradztwa: nie ma możliwości zmiany położenia okna, np. żeby było za miską lub bidetem (jeśli jest), niekoniecznie nad wanną? Albo zmienić lokalizację wanny?
-
Czy da sie wciąć w rurę 1/2", podobne jak do sieci wodociąg.
> Coś w tym stylu. Ostatnie piętro wieżowca. Kanaliza biegnie fi110 na dach. Wodne jeszcze nie wiem > po co biegną do sufitu. ZTCW to budynki wysokie, czyli wieżowce, z reguły mają hydroforownię i woda leci z góry - to by tłumaczyło Twoją rurkę biegnącą do sufitu. W tej sytuacji prawdopodobnie wystarczy wyłączyć hydrofor i woda nie poleci. Spełnisz tym samym dosłownie warunek niezakręcania wody...
-
Czy da sie wciąć w rurę 1/2", podobne jak do sieci wodociąg.
> Hmm, muszę przyłączyć się do istniejącego pionu wono-kanalizacyjnego. Mam to zrobić bez zakręcania > wody w budynku. Oczywiście: wystarczy zakręcić tylko pion, gdzie planujesz coś robić, nie trzeba odcinać całego budynku. Koledzy podsuwają różne rozwiązania, ale jakoś tego "pod parą" robić nie widzę... Napisz może jakieś konkrety: skoro chcesz się wcinać w instalację, to rura biegnie gdzie: na dach? Masz zasilanie z góry, jak w wieżowcach? Adaptujesz poddasze? > Druga sprawa to rura kanalizacyjna. Normalna 110-tka ale przez całą kondygnację nie ma łączenia. Da > się wciąć jakimś gotowym rozwiązaniem? Dla ułatwienia, to ostatnie piętro ale odpowietrzenie > idzie na dach. Jeśli łączenie będzie powyżej "linii zanurzenia" czyli nie będzie miało kontaktu z cieczami i ciałami zestalonymi to możesz zastosować mufę wskazaną przez kolegę kuriana. Jeśli jednak masz zamiar zrobić łączenie nisko, to możesz dać tzw. mufę długą. Ma ona kielich ~3x długości normalnego kielicha, wstawiasz ją wciskając maksymalnie do góry i następnie w dół, do rury z normalnym kielichem. Sam stosowałem taką mufę, gdy wymieniałem odcinek kanalizacji na I piętrze: moja rura miała łączenia, ale kielich był chyba zrobiony palnikiem, na prostym odcinku rury, bez uszczelki...
-
Wymiana oleju w ręcznej skrzyni biegów
> nie wiem, nie znam się, pytam kulturalnie No to podałem Ci równie lotny przykład pomiaru ciśnienia. > ale widać, że Ty wszystkie rozumy pozjadałeś i dla Ciebie wszystko to oczywista oczywistość, nie > zachowuj się jak gbur i zastanów troche nad sobą Widać drwina i ironia dotknęły do żywego? To niedobrze, kiedy ktoś nie umie śmiać się z siebie, razem z innymi...
-
Od jakiego samochodu mogą być te części lampy?
> Może ktoś zgadnie z czego pochodzą? Dla ułatwienia zadania - jeśli to możliwe - złóż puzzle i zrób fotkę "w całości", takie rozrzucone szczątki utrudniają zgadywanie
-
Wymiana oleju w ręcznej skrzyni biegów
> O wiele istotniejsze jest ustawienie auta idealnie prosto i równo - najlepiej z kanału lub > podnośnika warsztatowego. > Wszelkie kombinacje typu lewarek i zdjęcie koła się zemszczą, bo nie ustalisz prawdidłowo poziomu > oleju w skrzyni. > A ustala się go w ten sposób, że jak wlewasz korkiem wlewowym to lejesz do momentu przelania. To się nazywa uogólnianie i zemści się już w następnym zdaniu. Bowiem np. w Oplu książka serwisowa wyraźnie zaznacza, że fabryka leje olej do skrzyni ~2cm poniżej poziomu otworu kontrolnego. Otworu wlewowego nie ma w ogóle, tak jak i spustowego. Wybrnąłem z tego w ten sposób, że zlany ze skrzyni olej zmierzyłem (~1,1l) i następnie przez otwór włącznika świateł cofania (bo to jest otwór wlewowy jednocześnie ) zalałem do skrzyni ~1,3l świeżego oleju, a bolid stał wtedy jeszcze przodem na najazdach.