Zawartość dodana przez AkuQ
-
spalanie 5.3l przy 160km/h
> Dokładnie, dobry marketing jedynie słusznego koncernu . Żaden marketing, obecnie nie mam żadnego sprzętu spod tej marki, chyba że doświadczenia nazywasz marketingiem, wtedy się zgadzam. > Nie wiem dlaczego, ale ilekroć ja jeżdziłem tym cudem techniki nie zszedłem poniżej 8l /100 km/h, > ba nawet kolega co ma takei auto od 5 lat nigdy nie miał mniej niz 7l (zwykła trasa to > pomiedzy 7 a 8). > W firmie kilka osób miały nowe, firmowe b6 (w tym dwie z dsg) też jakoś bliżej było do 9l niz do > 8l, ale pewnie komp źle pokazywał i jeździć nie umieli Widzisz, takie czyli jakie?1.9TDI czy 2.0?Coś mataczysz kolego bo passat B6 1.9 TDI nie wychodził z DSG, więc spalanie to dotyczy dwu litrówek, a wtedy jak najbardziej się zgadzam. Jak widzisz moja paplanina nie jest gołosłowna wkleiłem screeny z czasów gdy użytkowałem to auto, nie mam obecnie żadnego profitu by gloryfikować fałweja, natomiast miałem i mogę cokolwiek powiedzieć, bo uzytkowałem trochę dłużej niż przejażdżka i gapienie się na komputer pokładowy, każdy kilometr również tankowany był z własnego portfela i tylko ja nim jeździłem, więc wiedziałem dokładnie co z moimi złotówkami się działo, najważniejsze zalety tego silnika: -niskie spalanie -fajna jazda z dołu obrotów reszta nie odbiega od innych aut. Innymi silnikami które mogę pochwalić to w sumie podobne do siebie 136HDI z peugeota i 140KM z forda-tutaj może spalanie nie aż takie niskie, ale kultura pracy i ogólnie jazda autami z tymi silnikami należy do przyjemnych. Natomiast niekoniecznie leży mi JTD, mimo, że same silniki bardzo udane.
-
spalanie 5.3l przy 160km/h
> tyle to mi paliło SC 900 jezdzone oszczednie w mieście . Ten mietek 7 to przy ekonomicznej jeździe zassie, przy prawie maksymalnej pewnie spokojnie do 10l dojdzie. Ogło ubarwione nie tylko w tej kwestii.
-
spalanie 5.3l przy 160km/h
> Nie pochwale się, bo po pierwsze jeżeli chodzi o moją astrę to ona 190km/h nie pojedzie (to nie VW), Widzisz, są zwolennicy i przeciwnicy wideł (VW), ja mam zdanie dobre, szczególnie o silnikach TDI, znam przekrój takowych od 0 do 420 tyś przebiegu w różnych wersjach nadwozia i marek (od skody po audi) i wiem co sobą te silniki reprezentują. To ile poleci jest mało ważne, bo praktycznie full moc wykorzystywałem kilka razy w roku, można tym silnikom wiele zarzucać, że słaba kultura pracy, że głośnawy (szczególnie w porównaniu z obecnymi CR), ale nie można im odmówić niskiego zapotrzebowania na paliwo. > po drugie nie uważam, żeby spalanie samochodu można było chwalić. Ja uważam wręcz przeciwnie, bo po roku eksploatacji i 30 tyś km jeśli różnica litr/100km jest w spalaniu to sobie policz ile zostaje w portfelu. Na paliwko na wakacje zagraniczne się zostaje w obie strony. Dla niektórych może to zbyt mały argument...
-
spalanie 5.3l przy 160km/h
> Jeszcze troche i przebijesz tego kolesia od mercedesa. No co ja Ci poradzę kolego W oplu się niestety nie pochwalisz takim spalaniem, w fordzie też nie, a szkoda...Powiem więcej userzy 90konnych sztuk jeszcze taniej jeżdżą. Obecnie mam również diesla, który spala więcej, tak jak napisałem, nie przedłużam sobie przyrodzenia spalaniem auta którego już nie mam, wierzyć nie musisz. A tak BTW-im nowocześniejszy diesel to powinien spalać mniej, co raz bardziej zaawansowany ukł paliwowy, precyzyjniejsze dawkowanie paliwa itd, a tak nie jest. Niby moc z litra rośnie, ale przecież common raile i wszystkie ich klony miały "oszczędzać" a tak nie jest.
-
pcc
> w Białymstoku nie wymagają Bo to obowiązek kupującego jest i WK nie musi sprawdzać czy zapłaciłeś.
-
spalanie 5.3l przy 160km/h
> Chyba troszkę za mała różnica spalania w funkcji prędkości. Słuchaj, naprawdę mało mnie interesuje to, piszę jakie były fakty, nie mam też potrzeby przedłużania sobie przyrodzenia spalaniem auta, którego nawet już nie mam (zmienił właściciela już 2 raz, został po znajomych, jest na tym samym osiedlu), każdy nie wierzy, aż pojeździł i się przekonał. Tutaj z wyjazdu wakacyjnego, 3 kolumna to przejechany dystans
-
spalanie 5.3l przy 160km/h
> A jak myślisz?. > Miałem okazję jeździć kilkoma dieslami i niestety spalanie na poziomie 8,5 w zakresie 190-210 to > raczej chwilowe było. Na dłuższą metę wychodziło więcej a im bardziej się chciało tę prędkość > utrzymać tym więcej paliwa szło. Te 8.5 policzone w ten sposób-przed wyjazdem zatankowany do pełna w Chorwacji, wyjazd z miasta, dojazd do autostrady ok 30km i potem zapierdzielanie za 2 autami prawie non stop z nogą w podłodze, następnie po ponad 300km zjazd na kawę na stację i dotankowanie do pełna-policzenie spalania z zatankowanego paliwa. Obiektywniej się nie da, możecie rozbić sobie na pixele że inny dystrybutor itd. To że jeździłeś innymi dieslami nie znaczy wiele, napisałem już, oszczędniejszego silnika do 2 litrów nie znam niż 1.9 TDI, zgadzać się nie musisz. Tu znalazłem jakieś wyrywkowe dane z okresu zimowego 2 l temu u góry jest średnie spalanie od pocz prowadzenia dziennika czyli 40-50tyś km jakoś tak.
-
spalanie 5.3l przy 160km/h
Śmiech niedowierzania, czy za dużo wg Ciebie?
-
spalanie 5.3l przy 160km/h
> Fakt nie miałem To widać już pisałem > Czyli chcesz mi powiedziec ze ~1,4t kloc przy 160km/h-200km/h oczywiście jeśli tyle pojedzie , > będzie palił 5l ? Oczywiście, że nie, ale: 1458kg w pasku B6 143KM (105+chip), 5 osób na pokładzie+full bagaż,trasa 1650km w jedną spalił z tej trasy 6.4 z powrotem 6.5-jazda szybka, autostradami po 160-180km/h, przez 300km gnałem za 2 autami prawie na odcince (190-210km/h), potem dałem spokój i zwolniłem. Najmniej mi to auto spaliło 4.6l/100km w zimie, było ślisko i więcej jak 85-90 nie dało rady lecieć, średnia z 50 tyś użytkowania niespełna 6l/100, a nie jeżdżę "o kropelce". Trasa do 120 to spokojnie spalanie w okolicach 5l/100km. PS Przy 190-210km/h to auto spalało 8.5 litra, więc wynik wręcz bdb.
-
spalanie 5.3l przy 160km/h
> Tyle w tym prawdy, co w tym że TDI zawsze pali 6l Od razu widać że ani nie jeździłeś ani nie miałeś takowego. A zazdrość, no cóż... Osobiście nie znam żadnego nowożytnego diesla o podobnej pojemności i tak niskim spalaniu.
-
Kupujemy niedrogie auto rodzinne.
> Ten samochód jest IMO wygodny, w wersji 2.0 wystarczająco dynamiczny (oczywiście dla młodego > rejsera (ale chyba nie o takich tutaj rozmawiamy - jest TypeR - auto kultowe...) typeRa nie mieszamy, mówimy o "cywilnych"wersjach, bez pazura. > Porównywanie Laguny do prostego Accorda jest co najmniej śmieszne. Bo?Porównałem wyciszenie, więc trzymajmy się samej budy i jej wykonania. > Może kiedyś przejedź się nie szpachlowanym Accordem podpicowanym na handelek...sądzę, że wiatr tam > nie będzie Ci w kabinie przeszkadzał. Może kiedyś przejedź się podobnymi klasowo autami to zauważysz różnicę Nie mam nic do Hondy, są to moje odczucia i porównania. W sumie złe auto to nie jest, kupione jak miało ok 120 tyś (i ok 80-100 trzeba dorzucić bo cofnięty był na bank) i po kolejnych 100 tyś zaczął mocno olej żłopać i zmienił właściciela, czyli po ponad 300 tyś, najdziwniejsze, że nie kopcił nawet przy odpaleniu chmurą, ani przy przegazowaniu, a spalał ok 12 litrów oleju na 10 tyś. Większość km zrobiona w trasie w 2 lata. Głośność nie była spowodowana dzwonem, ot tak wykonane auto, do tego mówię-głośne, bo skrzynia krótka.
-
Podatek od zarobku na aucie.
> Kupuje auto za 5000zł nie przeresjtrowywując na siebie, sprzedaje za tydzień za 6000zl. Musze > zapłacic od tego podatek skoro auto nie było zarejstrowane na mnie? > Ile jest tego podatku? Powinieneś w rozliczeniu rocznym ująć ten przychód. Kupując za 5tyś najpierw płacisz 100zł PCC3 reszta to zarobek.
-
[ZZAK] Auto dla kobiety, żeby się wysoko siedziało ... ?
> A nie odwrotnie? Przynajmniej cennikowo ix35 stoi wyzej.. Aż z ciekawości wszedłem porównać masz rację. W styczniu szukałem dla znajomego nowego suva i nie wiem dlaczego utkwiło mi że sportage najdrożej wychodził spośród tych 3, ale faktycznie podstawowe wersje są cenowo zbliżone, a przy bogatszych sportage wypada lepiej.
-
Kupujemy niedrogie auto rodzinne.
> No staram się usilnie przekonać do Twoich Kolego poglądów ale nie jest to łatwe. Nie musisz. > Jeśli V gen jest wizualnie ładniejszy od VI gena to faktycznie - gust jest jak d. Bo jest. Co w niej jest ładnego?VII owszem ma "styl", agresywny przód, kanciasty tył a VI gen jest oderwany od tego kursu którym szła honda, V gen ładny obły tył, zgrabna sylwetka sedana, VI wygląda jakby była wyprodukowana na lata 90-95 a nie po 2000r (wiem wiem, wyszedł model wcześniej, ale przecież model planuje się na kilka lat). W stosunku do V, VI wypada blado i bez wyrazu, taki skromny sedanik- flaki z olejem, ani wygodny, ani komfortowy,ani duży, ani dobrze wyciszony-ot przemieszczacz. Ale podobać się może każdemu co innego, dlatego ja czyichś poglądów nie hejtuję i nie namawiam. > Co rozumiesz pod stwierdzeniem "szybko robi się głośno" ? To, że w innych samochodach podobnej klasy, choćby wspomnianej lagunie przy 120-140 wiatr spod uszczelek nie czesze grzywki i nie piszczy w uszach. > Żeby nie było - Honda to nie mój fetysz A już myślałem...
-
opinie o firmie MOOG
> Porządna firma. Podtrzymuję
-
Kupujemy niedrogie auto rodzinne.
> Miałem kilka Hąd i to dobre auta są. > Silnik Accorda 1.8 - ja zrobiłem 60 kkm - nowy posiadacz autka już kilka tysięcy. Bez uwag. Mi te auta nie leżą zupełnie, już V gen ładniejszy wizualnie (ale to kwestia gustu), wnętrze-z poprzedniej epoki, skrzynia krótka, wyciszenie budy kiepskie,szybko robi się głośno-dla mnie blee.
-
Organika 5W40, kto testował?
> 505.00 > ta pasuje > tylko czy jest sens oszczedzać te 80zł, lub czy jest sens dopłacac do motula te 80zł Kwestia stanu umysłu czy sobie z tym poradzisz
-
Auta z największymi bagażnikami (nie kombi i nie van)
> Że Skoda Superb II jako auto o sylwetce sedana ma dwufunkcyjną klapę bagażnika. I kosztuje...?
-
Auta z największymi bagażnikami (nie kombi i nie van)
> Jak w temacie: jakie auta mają największe bagażniki? (chodzi mi jedynie o hatchback-i i liftback-i) > - bez sedanów > używane, w cenie powiedzmy około 25 kpln (ew. + ~3 kpln), wiek minimum 2005-2006, bagażnior POWYŻEJ > 500 litrów (czyli żadne 495 litrów bo to prawie 500 litrów - bo w ten sposób przesuwając > granicę zejdę w końcu do 400 litrów a to już ma byle kompakt) > na razie wygrywa jak dla mnie octavia II, octavia I, w grę wchodzi też vectra C 5D i ..... ? no > właśnie i co jeszcze jest na rynku z wielkim kufrem ? Octavia? Edit:sam na to wpadłeś już
-
Auta z największymi bagażnikami (nie kombi i nie van)
> Czy VW Touran zalicza się do vanów? Tak. > Nowy Superb liftback? Że co?Rzuć linkiem.
-
Kupujemy niedrogie auto rodzinne.
> Nie, ale siedziałem i oglądałem wew. i zewn. > Celowałbym mimo wszystko w coś większego Co kto woli. Z tych wymienionych to największy będzie 406 (oprócz scenika), którego w tej kasie uda się znaleźć dopieszczonego.
-
Kupujemy niedrogie auto rodzinne.
> ale tak czy inaczej "rodzinny" to taki samochód nie jest. To jest małe, miejskie auto cały czas. Jest tak samo rodzinny jak ACC VI gen, toledo czy 406...z czego ten ostatni chyba największy wyjdzie. Rodzinny to grand voyager jest, a taka linea jest "wielofunkcyjna" na polskie warunki i wydaje mi się, że założenia spełnia. W PL nawet SC czy Panda potrafi być autem rodzinnym 2+2...
-
Kupujemy niedrogie auto rodzinne.
> Tak, tylko że ona jest dość mała, bo przecież płytę podłogową dzieli z tego co pamiętam z punto Jeździłeś?Nissan note też ma płytę podłogową z micry a wielkościowo wewnątrz niebo a ziemia, zupełnie inne auta.
-
W124 300E
> Na Mercedesach absolutnie się nie znam, poszukiwania zadbanego egzemplarza na allegro to jak > szukanie igły w stołu siana. Trafia się okazja kupna od znajomego, który przytaszczył na > handel takiego 300TE z Danii. Wsadzenie ojca na minę to chyba ostatnia rzecz jaką bym zrobił, > stąd moje pytania... Wrzuć nr z Danii tego auta. Blachę obejrzyj dokładnie, poprawki zleć blacharzowi-zwróć mu uwagę, że to dla siebie ma być (wierz mi, że różnica w robocie zawsze jest). Obejrzyj podłogę czy nie pognita, progi można za grosze wymienić.Automaty są bardzo dobre w tych mercach, praktycznie nie do ubicia.
-
W124 300E
Skoro to odwieczne marzenie ojca i ma to być jego ostatni samochód, to znajdź w miarę zadbany egzemplarz, do tego strzel mu renowację blacharską (czyli wszelkie poprawki lakiernicze), doprowadź wnętrze do ładu i mechanikę-i niech ojczulek się cieszy, marzenia trzeba spełniać Dopilnuj tego jako syn, będzie z radością patrzył na takiego mietka. Bo jak kupi coś w opłakanym stanie to marzenia zamienią się w traumę. PS blacha jest o niebo lepsza niż w okularze, ale to nie ocynk, a latka swoje auto będzie miało...
