Zawartość dodana przez AkuQ
-
Auto na długie dojazdy do pracy
> A wziąłeś pod uwagę, że jeździliśmy takimi pierdzikami do pracy i wiemy jaka to katorga No właśnie po takich wpisach domniemuję że jednak nie No i co mają powiedzieć busiarze co naparzają 2x w tygodniu po 1600km w jedną stronę (4x1600km) np w vivaro... Poza tym kupi B klasę, nie spodoba mu się, to będzie jeździł swojm większym.
-
Zakup samochodu od osoby prywatnej - jak zaplacic?
> pod warunkiem że limit karty na to pozwala... Człowiek, który ma na koncie taką gotówkę raczej ma na tyle między uszami, ze zna swój limit, a jeśli jest za mały to szybko może go na czas zakupu samochodu zwiększyć.
-
Zakup samochodu od osoby prywatnej - jak zaplacic?
> Najwygodniej jest płacić gotówką. Kasa na stół i problem z głowy. Nie zgodziłbym się na żadne > przelewy. Nom, faktycznie wygoda w iście fredowym stylu...dla kupującego podjąć gotówkę, przeliczyć, jechać z nią z duszą na ramieniu (mówimy o dość dużej gotówce jakbyś nie zauważył), przekazać sprzedającemu. Wygoda dla sprzedajacego-przyjąć od obcego dużą ilość gotówki, przeliczyć 2 razy by uniknąć pomyłki, jechać z duszą na ramieniu do banku, stać w kolejce z kasiurą, wpłacić kasiurę, cieszyć się wygodnym załatwieniem sprawy. Przy przelewie>Kupujący jedzie-auto się nie spodobało, wraca bez wożenia gotówki, spodobało się, siada do kompa, robi przelew, drukuje potwierdzenie dla sprzedającego. Dla sprzedającego-bierze potwierdzenie wykonania przelewu z oświadczeniem woli na jego wykonanie do umowy KS, nie wozi się z gotówką, nie trzyma jej w domu, nie musi jechać do banku.
-
Auto na długie dojazdy do pracy
> No właśnie jeździliśmy i jeździmy na codzień, stąd takie opinie Nie wszystkie są oczywiste i na to wskazują > A wątek jak każdy dryfuje sobie w rejony egzystencjonalno - bytowe i po prostu każdy napisal czym > dla niego byłyby dojazdy 75km do pracy i jak on to widzi. jak widać jeden by pandą jeździł (bo > pracuje koparką, więc dzienną dawke wibracji, hałasu i upału ma wyrobioną w pracy, więc > wszystko co ma 4 kółka jest dla niego oazą spokoju i ciszy), a inny w tej roli widzi passata > (bo potrzebuje się odpowiednio rozluźnić i zrelaksować podczas jazdy przed np. męczacą > psychicznie robotą) - no i pewnie każdy z nich będzie najszczęśliwszy w tym swoim aucie. I w tym cały sęk, że pytanie nie było, w czym Ty się czujesz najlepiej dojeżdżając do pracy w BWP czy BMW czy matizie, tylko autor napisał dość konkretnie: Quote: Podróżował będę sam więc duże nie musi być. Warunek to auto ma być młode, tanie w zakupie ( zakup od pierwszego właściciela z małym przebiegiem ) ma mieć klimatyzacje i być ekonomicznie. Myślałem o oplu corsie d z silnikiem 1.4 90km i zagazować i można wyrwać w niezłej cenie z małym przebiegiem od pierwszego właściciela.
-
Auto na długie dojazdy do pracy
> trochę odpłynął, ale nie za bardzo. Ma dużo racji. Ma bardzo dużo racji, bo to nie od dziś wiadomo, że większym i mocniejszym autem się jeździ wygodniej i szybciej. ALE-założyciel opisał warunki w jakich będzie podróżował, napisał również za czym się rozgląda i napisał, że duże auto już ma-to jakim trzeba być ignorantem by dalej proponować mocną D klasę?Albo stare BMW? > Oczywiście jeździć czymś z silnikiem 1.4 90KM też się da, wszystkim się da, Pandą się też da, tylko > że jak już codziennie tyle będzie spędzał w tym samochodzie, to warto żeby ta jazda była w > miarę komfortowa, nie trzeba było przy każdym przyspieszaniu piłować silnika do granic jego > możliwości i się spinać. Tyle czyli ile?45 minut?Piszecie tak jakby to jakaś wyprawa była. Po dojczlandii z 2 tys km zrobiłem po lokalnych i autostradach cosiarką 1.2 i do 140 km/h ten samochód jeździł normalnie przy zachowaniu rozsądku, że nie mam rajdówki tylko samochód miejski. Z wyprzedzaniem problemów nie było, nikt nie trąbił i nie migał światłami, żadna z opisanych tu sytuacji miejsca nie miała. Pisząc dla silnika 1.4 że przy każdym wyprzedzaniu "piłowanie silnika do granic jego możliwości" piszesz najzwyczajniej banialuki. Może warto jeszcze raz przeczytać pierwszy post i postawić się w roli kupującego?Po co wozić powietrze i płacić za to nie mało?Czy samochód klasy B ma tak niewygodne fotele że nie da się na nich wysiedzieć 45 min?Czy te silniki są tak dychawiczne, że jazda 100 czy 120 tym samochodem to męka? To nie jest 126p...na litość. Człowiek chce młode, prostą benzynkę pod gaz i klasę B z jak najmniejszym przebiegiem-ma na to 25tys, poleca mu się D klasę, która będzie miała większy przebieg, będzie bardziej skomplikowana i droższa w eksploatacji i naprawach, będzie starsza, będzie woził powietrze codziennie, i to wszystko pod pozorem komfortu i wygody, jakby to było codziennie z Krk do Gda wycieczka i z powrotem. Rozsądku trochę, bo tak jak czytam to chyba nie jeździliście takim samochodem pisząc takie "internetowe" rewelacje.
-
Zakup samochodu od osoby prywatnej - jak zaplacic?
> Jak w praktyce wyglada zakup samochodu za wieksze pieniadze od osoby prywatnej? Tak mi się przypomniało, że 1 transakcja była przeprowadzona...w banku przy sprzedającym został dokonany przelew na jego konto.
-
Zakup samochodu od osoby prywatnej - jak zaplacic?
> Jak sprzedaje to tez mi wszystko jedno - tyle ze auto wydam jak kasa bedzie na moim koncie. Auto > wsadzam do garazu i go nie dotykam, az kasa bedzie u mnie. Czyli ktoś ma zaufać Tobie, ale Ty już nie?
-
Zakup samochodu od osoby prywatnej - jak zaplacic?
Kilka razy sprzedawałem/kupowałem przelewem. Jedni nie chcą słyszeć w ogóle o tym, inni nie wiedzą jak to ugryźć, ja zawsze robiłem tak: Przelew w obecności obojga , wydruk potwierdzenia, na odwrocie oświadczenie za co przelew, na zasadzie:Ja niżej podpisany AkuQ w dniu 15.12.2014 dokonałem przelewu za samochód marki Fiat Punto nr rej XXL 9999 VIN:1234123412341 w kwocie 10 tys złotych. I podpis i pieczątka firmy. Jako sprzedający żądam takiego potwierdzenia od zlecającego przelew. Jeśli cokolwiek poszłoby nie tak bank ma start transakcji, więc Policja itd. Wolę przelewem niż gotówką, która może być fałszywa
-
Auto na długie dojazdy do pracy
> nie papadajmy w skrajności - daj spokój temu e39, bo to akurat nie jest dobry przykład jeździdła na > dojazdy do roboty - skomplikowane, drogie w utrzymaniu auto. > Kompakt, albo klasa D z budżetowych marek - fordy, opel, vw. Kompakt jak najbardziej pisałem, że można zamiennie potraktować bo i spalanie i utrzymanie będzie się różniło nieznacznie, D klasa tu już koszty od tarcz po naprawy czegokolwiek będą wyższe.
-
Hyundai getz 1.1 - Rozrząd
> Nie... no siostra chce kupić ... pierwszy właściciel, krajówka od znajomych. Pytanie tylko czy w > tych pieniądzach nie szukać np corsy, clio czy punto. Może będą z rok starsze ale czy lepsze? Brać jak nie pognity. Jest to totalnie bezawaryjne wozidło. Na nadkolach z tyłu i przy tylnej klapie wylezie rudzielec, ale tanio do ogarnięcia i jeździ dalej.
-
Hyundai getz 1.1 - Rozrząd
> pół roku temu jak szukałem auta, też na pierwszym planie był Getz. Ale odpuściłem, mała jest podaż > tego samochodu, a 90% to handlarze, wtedy takie oferty były. Silnik 1.1 tez odpuszczalem na > starcie, ale jak juz były ogłoszenia to 90% auta z silnikami 1.1 Ale jak ma tym kobieta > jeździć, to pewnie jej to wystarczy 1.1 w zupełności starcza do tego auta jak nie ma się zapędów Kubicy by jeździć bokami i po rowach. Do codziennej jazdy do 100-110 silnik radzi sobie ok, oczywiście 1.6 radził sobie znacznie lepiej
-
Kupujemy Mazde Xedos 6
> ale gniję standardowo czy są jakieś specyficzne miejsca dla Mazdy? Standardowe miejsca dla mazdy z tych lat.... ....czyli wszystko, nadkola,progi, podłoga, kielichy
-
Hyundai getz 1.1 - Rozrząd
> to chyba pakiet optymistyczny na zasadzie nowy pasek ~50zl + robota, i możemy powiedzieć przy > sprzedaży że "świeżo po wymianie rozrządu" 150zł SKFu bez zniżek w IC, więc poszukać i pewnie można w okolicy 100 dostać komplet np dayco czy goodyear, mechanik weźmie ok 100 za robociznę, jeśli nie wstawimy do warsztatu w centrum miasta.
-
Hyundai getz 1.1 - Rozrząd
> Witam. Jakie są wytyczne producenta w sprawie rozrzadu w hyundai getz 1.1. Pacjent to getz z końca > 2008 roku i nalatane 59 tys.km. I tak na prawdę nie wiem czy to już czy może jeszcze nie... Masz go od nowości?Jeśli nie to zmień i będziesz miał święty spokój.
-
odprysk na szybie. POMOCY!
> Rozmawiałem z tą firmą dzisiaj. Stwierdzili, że naprawa takich odprysków jest możliwa, jednak > "SZYBA PO TYLU LATACH JEST BARDZO KRUCHA(SŁOŃCE ,WILGOĆ MRÓZ, CHEMIA SAMOCHODOWA). > NA PEWNO PĘKNIE PODCZAS NAPRAWY DALEJ." > Nie bardzo chce mi się wierzyć, że szkło w ten sposób się starzeje no ale może może coś w tym jest. Myślę, że zabezpieczają się w razie niepowodzenia akcji. Na pewno jest szkło słabsze niż nowa, choćby ze względu na naprężenia i drgania przez tyle lat, ale nie dramatyzowałbym. wiele nie ryzykujesz a zyskać możesz.
-
Badanie techniczne LPG
> ciekawe kto ci papier wystawi na tak butle > jak juz to nowa butla z nowym papierem A to niby czemu?Jeśli spełni badania TDT to dostanie przedłużkę.
-
Dom modulowy
> bo muszę to rozrysować i zliczyć powierzchnie każdej przegrody. nie lubię strzelać z cenami, klient > też tego nie lubi Poszacowałeś z grubsza?
-
odprysk na szybie. POMOCY!
> Jak poszły pęknięcia, to nic nie zrobisz. Jesteś w błędzie, teraz mają rozwiązania do takich napraw. Kiedyś odprysk uzupełniali żywicą a pęknięcia kawałeczek dalej nawiercali i wypełniali żeby nie szło dalej, teraz jak to robią nie wiem, ale mają w każdym bądź razie sposoby na zabezpieczenie tego.
-
odprysk na szybie. POMOCY!
1. Zmniejsz zdjęcia bo się rozjeżdża forum. 2. Widzę, że jesteś z Legionowa więc podjedź w wolnym czasie do m. Mory pod Wawą do firmy AgaPol Klik naprawiają szyby, ceny mają jak na tą okolicę jedne z lepszych. Powinni pomóc.
-
Złomowanie pojazdu, a ubezpieczenie...
> kolejne pytanie > Do wyrejestrowania pojazdu potrzeba DR, DO, KP (jeżeli była wydana). > Co z Ubezpieczeniem? Jeżeli "samochód" jakiś czas nie był opłacany ? > Z Wydziału komunikacji jest podobno "wyrejestrowany" ? Ktoś cię czaruje. Uważaj żebyś nie beknął za brak OC ponad 3,2 tys...Z tego co piszesz ewidentnie ktoś próbuje uniknąć problemów.
-
Badanie techniczne LPG
> what? Wedlug mojej wiedzy albo nie podbije wcale albo podbije ci do dnia kiedy konczy sie waznosc > butli ale zaplacisz tyle co za caly rok. Podbijają na pełny rok, gdy w dniu badania jest ważna butla.
-
Badanie techniczne LPG
> podbije na cały rok, a przed następnym przeglądem musisz mieć nowy papier legalizacji, albo zmienić > butle. Dokładnie tak jest
-
Sprzedalem BMW, co kupic jesli nie kolejne BMW?
> ja zawsze szukam igły O takiej piszę właśnie. JEDYNEJTAKIEJWKRAJU, w cukierkowym stanie
-
Auto na długie dojazdy do pracy
> musiał mieć 1,2 albo diesla. > 1.1 54 konie nie jeździ tak szybko. 140 maks 150 z dobrej górki. Nie wiem, ale wyglądało to po prostu cudacznie, bo nawet jak tam silnik mocnawy był to przecież prowadzenie takiego cuda przy takich prędkościach przez 120 czy 140km non stop to jakiś dramat...i żużel
-
Auto na długie dojazdy do pracy
> Małe auta są nawet reklamowane jako auta miejskie. Jak jadę autostradą czy ekspresówką i jedzie za > mną jakieś białe clio czy fiesta a ja zwolniłem bo np wyprzedzały się tiry, jasne zjadę mu bo > się "rozbujał" i wiem ile go to kosztowało, tyle, że jak jedzie przede mną kolumna tirów, to > wiem, że będę się za nim ciągnął bo zaraz spuchnie mu to 1,2. A jak widze nawet jakiegoś > mondziaka na xenonie czy avensisa itp (nie mówiąc o autach premium) to wiem, ze dla nich > prędkość przelotowa to 160-180 i "należy zjechać" bo się zaraz wyprzedzanie pomiędzy tirami > prawym pasem zacznie, poza tym wiem, że jak zjade pomiedzy tirami to mondziak insignia czy > inny "niższy manager" ma tyle pod pedalem, ze nie bede musiał hamować przed kolejnym tirem bo > mnie sprawnie wyprzedzi a jak zjade corsie czy 207 to bedzie mnie wieki wyprzedzał i będę > musiał cały zator za nim przepuścić zanim wjade na lewy pas. Uważam że trochę odpłynąłeś. Mówimy o prędkościach w okolicy stówki i każde autko klasy B z silnikiem 1.4 ma ok 100KM, które sobie nieźle radzą z taką budą i nie są zawalidrogami, w litrówce zapewne dużo gorzej by było, ale w 1.4 można mówić spokojnie o dość dynamicznej jeździe do 120 i wyprzedzanie na pewno nie trwa wieki, troszkę wróciłeś do czasów 126p... Tak poza konkursem to jakieś 2-3 lata temu wracałem z de i na A4 od Zgorzelca do Wrocka koleś pandziochą białą gniótł cały czas 160-170km/h -on by Ci roztłumaczył, że nie jest zawalidrogą aż śmiesznie to wyglądało, jadę sobie 160 a drugim pasem biała panda mnie pobiera.
