Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Szkoda w EU i ubezpieczenie - moja historia

Featured Replies

Napisano

Opowiem Wam pewną historię dotyczącą ubezpieczeń. Jak to działa na linii Polska-EU.

Na wakacjach za granicą stuknęła mnie jakaś Niemka. Auto stało na parkingu, jak przyszedłem to już było po wszystkim. Pierwsze zaskoczenie: pani zamiast uciec czekała z wypisanym oświadczeniem. Łał!

hehe.gif

Więc wypisaliśmy papiery, porobiłem zdjęcia, wymieniliśmy numery telefonów, wszystko w kulturalnej i przyjemnej atmosferze. Łał nr 2!

hehe.gif

Uszkodzenia: wgnieciony i wyrwany z mocowań zderzak, stłuczona lampa. Ok, dzwonimy do ubezpieczyciela.

1. Zaczynamy od ubezpieczyciela sprawcy. Roszczenia dla Polaków przejmuje polski oddział TU (OC pani miała w Generali). Nieuprzejmy pan z infolini mówi mi, żebym głowy nie zawracał tylko przyjechał do nich na oględziny. W Polsce. Jak mam wrócić do Polski z rozbitą lampą? Mój problem. Ok, dziękuję, jest fajnie.

2. Dzwonimy do swojego AC (Hestia), niech oni się tym zajmą i zrobią sobie regres. Dowiadujemy się, że za granicą można naprawić auto tylko na tyle, żeby się dało dojechać do kraju. Resztę w Polsce. Dobre i to, niech więc nam to zorganizują. Ok, przyślą lawetę z assistance. Dopytuję więc co dalej. No laweta zabierze auto do ASO i jak im się nie uda naprawić w dwa dni to dostanę zastępcze. Hmmm, wymiana lampy zajmie im 10 minut, co wtedy? Auto będzie czekało do odbioru w ASO. Sprawdzam - do ASO 140km, po drodze przeprawa promem (jestem na wyspie) i brak jakiejkolwiek komunikacji publicznej. Czy zwrócą mi za transport? Tak - pociągiem. hehe.gif Do najbliższego pociągu mam 140km.

hehe.gif Dobra, próbujemy dalej: może jednak tej lampy nie będa mieli i naprawa potrwa dłużej? Tak, wtedy dostanę zastępczaka pod warunkiem że mam kartę kredytową i zgodzę się na zablokowanie kaucji. Jak wysokiej? Do 2tys. Euro. Fajnie.

3. Mam jeszcze Chevrolet Euro Assistance (jakaś gwarancja mobilności co za nią zapłaciłem przy przeglądzie w ASO), może by z tego skorzystać? Ups, warunki assistance i auta zastępczego takie same jak powyżej, dodatkowo z ograniczeniem że auto zastępcze tylko do 4 dni. Aha, super.

Sumując sprawę - mam 3 ubezpieczenia, każde równie bezużyteczne. hehe.gif

Dobra, próbujemy dalej. Dzwonimy po raz kolejny i pytamy czy oddadzą kasę za naprawę na miejscu. Generali i Hestia - tak, za naprawę niezbędną do dojechania do kraju, do kwoty 1500Euro. Ok, damy radę.

Chrzanię więc Assistance, podzwonię więc po okolicznych ASO. Plan jest taki: umówię się z ASO na naprawę, podjadę i na poczekaniu mi tą lampę wymienią i umocują zderzak. Muszę sobie zrobić wycieczkę kilkaset km, ale trudno. W końcu to wakacje, może coś po drodze zwiedzimy.

Dzwonię do trzech ASO w okolicy (czyli oddalonych o 120-150km), jedno zaskakuje profesjonalizmem. Miła pani pyta gdzie jestem a następnie proponuje, że prześlą potrzebną lampę do warsztatu kilka km ode mnie. Warsztat co prawda bez autoryzacji, ale oni już z nim współpracowali i biorą odpowiedzialność za naprawę. Ufff, nareszcie jakiś postęp. Jak obiecali tak zrobili. Warsztat wymienił lampę, naprostował zderzak, tak naprawdę oprócz rys na zderzaku nie ma już śladu. W Polsce polakierują. Kosztowało to niecałe 1500zł. Ciekawe czy mi to ktoś odda.

Dalsza część w Polsce: zgłaszamy się po powrocie do ASO, oni robią wycenę, zgłaszają do ubezpieczyciela, umawiają się na termin naprawy. Wszystko to zajmuje cały wrzesień i październik (szkoda miała miejsce na wakacjach w sierpniu). Ja w międzyczasie wysyłam swoje rachunki i czekam na zwrot kasy.

Zderzak polakierowany z początkiem listopada, sprawa załatwiona. Ale zwrotu kasy ciągle nie ma. Dzwonię z delikatnym przypomnieniem - tak, wszystko gra, zaraz będzie kasa. Mijają kolejne dwa tygodnie, dzwonię jeszcze raz i używam słów, których używają w takich sytuacjach prawnicy. Następnego dnia przychodzi e-mail z potwierdzeniem zlecenia wypłaty odszkodowania, a w ślad za nim kasa. Kwota wg kursu średniego tamtejszej waluty (płaciłem gotówką). IMO w miarę odpowiada temu co naprawdę zapłaciłem. Kilku godzin rozmów telefonicznych w roamingu nie liczę.

I tak oto po zaledwie trzech miesiącach cieszę się w pełni zlikwidowaną szkodą. Łatwo, miło i przyjemnie.

OZI, MarekF, możecie sobie porównać jak wygląda mój świat i Wasz.

hehe.gif

Napisano

Wniosek - masz kiepskie Assistance i kiepskie ubezpieczenie. Opowiem moj przypadek. Mialem stluczke z w Czechach. Chcialem kontynuowac podroz do Pragi. 3 godziny pozniej podjechala laweta podstawila auto zastepcze z PL wziela ceeda i zawiozla do ASO do Warszawy.

Wrocilem do Warszawy zadzwonilemm do polskiego przedstawiciela ubezpieczenia Czecha w PL. Rzeczoznawca przyjechal do ASO i nic mnie to nie obchodzilo.

Po naprawie w ASO zostawilem auto zastpecze - znow podjechala laweta i go zabrala i odebralem swoj samochod.

Da sie? Da sie skromny.gif Nie mam zadnych organiczen w Assistance a kosztuje to niewiele.

Napisano
  • Autor

> Wniosek - masz kiepskie Assistance i kiepskie ubezpieczenie.

Na OC sprawcy nie mam wpływu. Moje Assistance by zadziałało gdybym faktycznie mocno auto rozbił i nie znajdował się na kompletnym zadupiu.

A Assistance Chevroleta (tzw. gwarancja mobilności) już nie zostało przeze mnie przedłużone.

> Opowiem moj przypadek. Mialem stluczke

> z w Czechach. Chcialem kontynuowac podroz do Pragi. 3 godziny pozniej podjechala laweta

> podstawila auto zastepcze z PL wziela ceeda i zawiozla do ASO do Warszawy.

> Wrocilem do Warszawy zadzwonilemm do polskiego przedstawiciela ubezpieczenia Czecha w PL.

Widać Czech miał lepsze niż Generali.

> Rzeczoznawca przyjechal do ASO i nic mnie to nie obchodzilo.

Z ASO w PL też to dobrze działa. Zostawiam kluczyki i oni się dalej martwią. Nawet rzeczoznawca nie jest potrzebny bo oni sami dokonują oględzin i jest to respektowane przez ubezpieczycieli.

> Po naprawie w ASO zostawilem auto zastpecze - znow podjechala laweta i go zabrala i odebralem swoj

> samochod.

> Da sie? Da sie Nie mam zadnych organiczen w Assistance a kosztuje to niewiele.

Gdybym mocno rozbił auto byłoby tak samo. Tutaj problemem byłoby czy w ogóle dostanę zastępczaka skoro naprawa mogła trwać 10 minut.

Napisano

> Opowiem Wam pewną historię dotyczącą ubezpieczeń. Jak to działa na linii Polska-EU.

(...)

Trochę od końca do tego podszedłeś, ale rozumiem. W sumie jestem mądry, bo trochę siedzę w tej branży.

1. Po komunikacie z GENERALI i HESTI "radź Pan sobie sam" robisz zdjęcia, idziesz do najbliższego warsztatu (ASO albo i nie - Twój wybór), naprawiasz samochód aby dojechać do PL (czyli lampa + zderzak), bierzesz rachunek / fv i po powrocie do kraju składasz ROSZCZENIE do ubezpieczyciela OC sprawcy (korespondenta w PL):

1) miała miejsce szkoda, sprawcą jest Frau...

2) koszty naprawy poniesione na powrót do PL wyniosły XXX EUR, wg kursu ... PLN. Wnoszę o zwrot, dołączam zdjęcia i fakturę vat

3) proszę o przysłanie rzeczoznawcy celem ustalenia zakresu naprawy przywracającej w całości pojazd do stanu przed szkodą.

Potem auto do ASO, niech się sami rozliczą do końca.

Prawo UE (rozporządzenie komisji europejskiej) przewiduje 90 dni na rozliczenie szkody międzynarodowej, więc to jest maksymalny czas, jaki można czekać na zwrot poniesionych wydatków za granicą. W przypadku braku zwrotu na podstawie oświadczenia sprawcy + dok. fotograficznej + rachunku składasz sprawę do sądu, rzetelny prawnik nie powinien mieć problemów z wygraniem sprawy

Prawdą jest, że:

- dobry ASS szczególnie za granicą to podstawa

- dobrze jest mieć wolną gotówkę i kartę kredytową, bo są różne przypadki, czasem niezależne od nikogo (polskie biuro Assisntance zleca holowanie/naprawę za granicą, a lokalny partner nie działa a Ty stoisz w nocy w lesie).

- polskim ubezpieczycielom daleko jeszcze do działania prawdziwie pro klienckiego: jeżeli jest szkoda z OC, to powinni mieć świadomość, że ubezpieczyciel sprawcy będzie musiał zwrócić za holowanie/sam. zastępczy czy hotel. Tylko najczęściej na infolinii pracują mało rozgarnięci konsultanci a procedury pewnych zdarzeń nie przewidują

- u nas na rynku duża część klientów kupuje ceną: nie sprawdzą warunków, nie sprawdzą zakresów a potem zdziwieni. Jest Assistance? Tak. To czemu nie ma kompleksowej pomocy? Bo kupił Pan najtańszy wariant Assistance...

Napisano
  • Autor

> (...)

> Trochę od końca do tego podszedłeś, ale rozumiem. W sumie jestem mądry, bo trochę siedzę w tej

> branży.

> 1. Po komunikacie z GENERALI i HESTI "radź Pan sobie sam" robisz zdjęcia, idziesz do najbliższego

> warsztatu (ASO albo i nie - Twój wybór), naprawiasz samochód aby dojechać do PL (czyli lampa +

> zderzak), bierzesz rachunek / fv i po powrocie do kraju składasz ROSZCZENIE do ubezpieczyciela

> OC sprawcy (korespondenta w PL):

> 1) miała miejsce szkoda, sprawcą jest Frau...

> 2) koszty naprawy poniesione na powrót do PL wyniosły XXX EUR, wg kursu ... PLN. Wnoszę o zwrot,

> dołączam zdjęcia i fakturę vat

I to w końcu miało miejsce. Musiałem sobie tylko zorganizować tą lampę przez lokalne ASO bo do mojego modelu nie da się jej dostać ot tak.

> 3) proszę o przysłanie rzeczoznawcy celem ustalenia zakresu naprawy przywracającej w całości pojazd

> do stanu przed szkodą.

> Potem auto do ASO, niech się sami rozliczą do końca.

To już zrobiło ASO w PL. Generalnie z polskiej części naprawy jestem zadowolony.

Nie podobało mi się tylko wydziwianie z autem zastępczym i konieczność angażowania moich środków.

> Prawo UE (rozporządzenie komisji europejskiej) przewiduje 90 dni na rozliczenie szkody

> międzynarodowej, więc to jest maksymalny czas, jaki można czekać na zwrot poniesionych

> wydatków za granicą. W przypadku zwrotu na podstawie oświadczenia sprawcy + dok.

> fotograficznej + rachunku składasz sprawę do sądu, rzetelny prawnik nie powinien mieć

> problemów z wygraniem sprawy

Oczywiście że bym wygrał. Tu tylko w grę wchodziła zwykła opieszałość TU ze zwrotem kasy. Wystarczyło raz zagrozić i kasa się natychmiast znalazła.

> Prawdą jest, że:

> - dobry ASS szczególnie za granicą to podstawa

Właśnie.

> - dobrze jest mieć wolną gotówkę i kartę kredytową, bo są różne przypadki,

I to jest IMO największy morał z tej historii. ok.gif

> czasem niezależne od

> nikogo (polskie biuro Assisntance zleca holowanie/naprawę za granicą, a lokalny partner nie

> działa a Ty stoisz w nocy w lesie).

> - polskim ubezpieczycielom daleko jeszcze do działania prawdziwie pro klienckiego: jeżeli jest

> szkoda z OC, to powinni mieć świadomość, że ubezpieczyciel sprawcy będzie musiał zwrócić za

> holowanie/sam. zastępczy czy hotel. Tylko najczęściej na infolinii pracują mało rozgarnięci

> konsultanci a procedury pewnych zdarzeń nie przewidują

Pierwszy konsultant z Generali (ten co mnie wysłał na drzewo) miał chyba zły dzień bo następne moje z nimi rozmowy były zupełnie inne i już nawet chcieli pomóc.

> - u nas na rynku duża część klientów kupuje ceną: nie sprawdzą warunków, nie sprawdzą zakresów a

> potem zdziwieni. Jest Assistance? Tak. To czemu nie ma kompleksowej pomocy? Bo kupił Pan

> najtańszy wariant Assistance...

To prawda ale ja nie kupiłem najtańszego tylko full wypas bo auto jest w leasingu i nie miałem możliwości manewru - leasingodawca życzył sobie wszystkie dodatki. Zresztą i tak bym taki wziął.

Notabene, likwidowałem z tego AC też inne szkody (kamień w przedniej szybie) i byłem pod wrażeniem jak szybko, łatwo i profesjonalnie. Tylko z tym assistance im trochę nie wyszło tym razem - IMO splot różnych okoliczności (niewielka szkoda i to że byłem na wyspie z dala od cywilizacji).

Napisano

No niestety to zawsze jest problem, jak dojdzie do szkody lub awarii poza granicami...

Dlatego ja juz praktycznie nie jezdze autem, tylko wole poleciec i wynajac auto na miejscu ok.gif

Koszt niestety zazwyczaj troche wiekszy, ale za to duzo mniejsze prawdopodobienstwo ewentualnych problemow.

Napisano
  • Autor

> No niestety to zawsze jest problem, jak dojdzie do szkody lub awarii poza granicami...

> Dlatego ja juz praktycznie nie jezdze autem, tylko wole poleciec i wynajac auto na miejscu

> Koszt niestety zazwyczaj troche wiekszy, ale za to duzo mniejsze prawdopodobienstwo ewentualnych

> problemow.

A ja lubię jeździć. Ilość problemów w stosunku do przejechanych przeze mnie za granicą kilometrów daje jak na razie statystykę mocno na moją korzyść.

zlosnik.gif

Poza tym ze stłuczką wynajętego auta też niekoniecznie musi być różowo.

wink.gif

Napisano

> Opowiem Wam pewną historię dotyczącą ubezpieczeń. Jak to działa na linii Polska-EU.

To i ja podzielę się swoimi przeżyciami smile.gif Miałem szkody chyba w sumie podobne: lampa, zderzak, błotnik. Do dwóch kopach w zderzak dało się jechać...

Szkoda w sobotę rano, w niedzielę w nocy prom na kontynent. Do promu 250km.

Ale oświadczenia podpisane, papierologia zrobiona... itp itd. Pytam w warsztacie, jak w słonecznej Italii jest rozwiązane likwidowanie szkody - mówi, że zgłaszasz do swojego ubezpieczyciela, oni likwidują i potem ściągają z OC sprawcy. OK. Dzwonimy - nieczynne, sobota. Dobra - dzwonie do Alliantz Polska - nieczynne, sobota grinser006.gif

Suma sumarum podjechałem w niedzielę na szrot, zrobili mi prowizoryczne klepanie, poskładali auto na tyle, że jechało prosto... Takim wróciłem do PL, szkodę zlikwidowałem z AC. Generali jakoś się nie kwapili, żeby swoje pieniądze regresem odzyskać - więc zajęło im to 6 miesięcy... grinser006.gif

Moje luźne przemyślenie - zamiast zajmować się unifikowaniem kształtem ogórka, EU powinna się zająć takimi sprawami. Niby zjednoczona Europa, ale siedemnaście rodzajów wtyczek do prądu...

Napisano

>[...]OZI, MarekF, możecie sobie porównać jak wygląda mój świat i Wasz.

Dobra, powinienem sleeping_2.gif[...] ale cos napiszezlosnik.gif.

Bedzie o facecie co mi dywany wymienialold.gif[..]

A wiec facet mial "boom" i to powazne. Highway Patrolbusted.gif, Ambos, firies ... Jednym slowem byla sobie Toyota HiLux. 30.GIF.

wina jego....

no i okazalo sie, ze ubezpieczenie ... pelne minelo.panic.gif. ot po prostu starszy facet, i zapomnial. byl ubezpieczony do 30/10, a wypadek mial 8/11panic.gif.

zadzwonil do swojego ubezpieczenia. i ... wtedy wyszlo, ze ubezpieczenia nie ma....

[...]ale jednak mawaytogo.gif. Jak?

otoz wiekszosc firm daje ci tak zwany "grace period", gdzie jak zapomnisz zaplacic to jestes ubezpieczony jeszcze prze zazwyczaj dwa tygodniewaytogo.gif.

czyli, zadzwonil do 'swojego' ubezpieczenia, zalozyl sprawe, zaplacil za rok tyle ile mial zaplacic, aby je odnowic. zaplacil "excess" $500.

i.. w pon przyjechal nowym HiLux, ktory kupil w weekend, za $$$ ktore mu ubezpieczenie wyplacilo, za calkowicie rozwalone auto. $18k za nowy HiLux, + pokrycie Ford Territory jakies $35k, ktorego doszczednie rozwalil.

przyszedl i skonczyl roboteok.gif...

Przyklad inny, Allianz, ubezpieczenie na dom place co miesiac z Amex, z prostej przyczyny, ze nie kosztuje wiecej nic niz jak zaplace za rok a moge zainvestowac te $1k gdzie indziej.

Zmienilem Amex, nowa karta, zapomnialem zrobic update. Allianz wyslal trzy lilsty, i kazdy ... poszedl na moj stary address001.gif. ubezpieczenie jeszcze szlo przez 6 tygodni za ktore nie zaplacilem. Odnowilem ubezpieczenie i za te 6 tygodni "grace period" nie policzyli mi ani centa...

Mozliwe w PLniewiem.gif?????zlosnik.gif

Napisano

> Gdybym mocno rozbił auto byłoby tak samo. Tutaj problemem byłoby czy w ogóle dostanę zastępczaka

> skoro naprawa mogła trwać 10 minut.

U mnie to nie ma znaczenia. Zmien ubezpieczyciela.

Napisano
  • Autor

> (...)

> i.. w pon przyjechal nowym HiLux, ktory kupil w weekend, za $$$ ktore mu ubezpieczenie wyplacilo,

> za calkowicie rozwalone auto. $18k za nowy HiLux, + pokrycie Ford Territory jakies $35k,

> ktorego doszczednie rozwalil.

> przyszedl i skonczyl robote...

Widzisz - u Ciebie trzy dni, u mnie trzy miesiące. Jest jakiś postęp. hehe.gif

Chociaż sądzę że gdybym auto skasował dokumentnie czekałbym na kasę ok. miesiąca. Oczywiście dostałbym jakąś połowę wartości auta plus wrak, który kazaliby mi sobie samodzielnie sprzedać.

hehe.gif

> Przyklad inny, Allianz, ubezpieczenie na dom place co miesiac z Amex, z prostej przyczyny, ze nie

> kosztuje wiecej nic niz jak zaplace za rok a moge zainvestowac te $1k gdzie indziej.

> Zmienilem Amex, nowa karta, zapomnialem zrobic update. Allianz wyslal trzy lilsty, i kazdy ...

> poszedl na moj stary address. ubezpieczenie jeszcze szlo przez 6 tygodni za ktore nie

> zaplacilem. Odnowilem ubezpieczenie i za te 6 tygodni "grace period" nie policzyli mi ani

> centa...

> Mozliwe w PL?????

Mało prawdopodobne. Tzn. tak, przypominaliby Ci, gdybyś opłacił to ciągłość byłaby zachowana ale w przypadku szkody w okresie gdy nie miałeś opłaconej składki to radośnie by się wypięli w Twoją stronę.

hehe.gif

Napisano
  • Autor

> U mnie to nie ma znaczenia. Zmien ubezpieczyciela.

A gdzie masz ubezpieczenie?

Napisano

[..]

> Poza tym ze stłuczką wynajętego auta też niekoniecznie musi być różowo.

W ciagu ostatnich dwoch lat oddalem trzy rozwalone autazlosnik.gif, jeden byl nawet na AKhahaha.gif.

Falcon -tylne drzwi i bok, T bone

Land Cruiser- dwie rozwalone szybyzlosnik.gif, drabina byla za dlugahahaha.gif

Camry- kolega parkowal, tylny zderzak, klapa, swiatlozlosnik.gif

nigdy nie bylo zadnych problemow, rzucasz kluczyki i normalnie30.GIF. za kazdym razem placilem excess $500, ktory ...potem normalnie dostawalem zwrot z ubezpieczenia Amex.

Ciekawe, ze zawsze wszystkie trzy auta zostawilem rozwalone w Cairnshahaha.gif, wiec mnie tam dobrze znaja... Ostatnio mialem zamowiony Commodore, dostalem Kluger z duzym bullbar i .. odreczna notatka, zebym calego przywiozl, bo im juz sie nie chce papierow wypekniachahaha.gif Aussie sense of humorwaytogo.gif[...]

Nigdy, nigdzie ani wD, ani S, ani US, CAN a co dopieto w Oz nikt nawet auta nie ogladazlosnik.gif w moim przypadku, w przypadku innych jest to zwykle obejscie. old.gif pamietaj, ze male obtarcia sa kwalifikowane jako "wear & tear" a temu klient jest nie winny001.gif

Napisano

> A gdzie masz ubezpieczenie?

Allianz + max assistance tez w Allianz. Nie jest najtansze ale z moim szczesciem warto placic.

Napisano
  • Autor

> (...)

> Nigdy, nigdzie ani wD, ani S, ani US, CAN a co dopieto w Oz nikt nawet auta nie oglada w moim

> przypadku, w przypadku innych jest to zwykle obejscie. pamietaj, ze male obtarcia sa

> kwalifikowane jako "wear & tear" a temu klient jest nie winny

Wymieniłeś cywilizowane kraje. Ja w tych krajach też nigdy się nie przejmowałem - wypożyczalnia tak samo. Nikt nigdy aut nie oglądał a za kilka Euro można było mieć opcję polisy przy której nic Cię nie obchodzi (normalnie chyba drobne uszkodzenia pokrywasz sam).

Ale słyszałem że Polsce czy np. takiej Grecji lepiej dokładnie przeczytać umowę.

hehe.gif

Napisano
  • Autor

> Allianz + max assistance tez w Allianz. Nie jest najtansze ale z moim szczesciem warto placic.

Mi się ta Hestia jak dotąd podobała - jak pisałem z szybą rozbitą kamieniem poradzili sobie szybko i bez problemu.

Tylko z tym assistance i autem zastępczym jakoś im nie wyszło. Z drugiej strony, gdybym znajdował się w podróży a nie siedział na wakacjach na tyłki w jednym miejscu dostałbym zastępczaka bez dyskusji.

Napisano

To ze za wynajęty samochód musza zablokować kaucje jest tak naturalne ze az sie zdumialem ze ciebie to zdumiało.

Napisano

> Widzisz - u Ciebie trzy dni, u mnie trzy miesiące. Jest jakiś postęp.

rynek ubezpieczen jest podzielony, masz zlych i tanich, np Indian call centre, wszystko online, do dobrych i drogich, i drogich i zlych hahaha.gif... Sa problemy z ubezpieczeniem, jak wszedzie na swiecie, ale nikt nie wycenia jakis wrakow, czy innych bzdur. problemem zazwyczaj jest Q naprawy, wiele firm ma teraz swoje wlasne firmy, gdzie wyglada to jak fabryka kielbaszlosnik.gif.

ja wole zaplacic $100-150 na rok wiecej ale isc do sprawdzonej firmy, miec wybor miejsca gdzie moge naprawic jak cos etc.

Obecnie moje 3 auta sa ubezpieczone z ... Toyota hahaha.gif a 4 z firma ktora ubezpiecza kladyki, smieszna kwota $180 cos tam za auta wycenione na $25k....001.gif.

Pisalem Twins ostatnio o Toyota i jak dziala-w skrocie mulher.gif rozwalila zawieszenie z 4 k km po wyjezdzie z salonu. Total naprawa ponad $6k, wszystko nowe... 001.gif, nie wokno ci stosowac uzywanych, wiec jak czytam PL warunki to dla mnie magiahehe.gif.

generalnie widze za co place te $150 wiecej, za obsluge klienta i doceniam took.gif

> Tzn. tak, przypominaliby Ci, gdybyś opłacił to ciągłość byłaby zachowana ale w

> przypadku szkody w okresie gdy nie miałeś opłaconej składki to radośnie by się wypięli w Twoją

> stronę.

Widzisz najlepsze bylo to, ze wtedy bush firies byly, wiec mozesz sobie wyobrazic moja mine jak zobaczylem ze lapslohehe.gif

Napisano

Ja nawet tego excessu nie mam (u nas sie to nazywa deductible) smile.gif

Na szczescie rzadko mi sie zdarza korzystanie z ubezpieczenia. Bardzo rzadko. Ostatnim razem jak mi nastolatka wjechała w zderzak to nie tylko ze jej ubezpieczenie zapłaciło wszystko dosłownie natychmiast, ale takze mama nastolatki zadzwoniła i osobiście mie przeprosiła co mnie strasznie ubawilo.

Napisano
  • Autor

> To ze za wynajęty samochód musza zablokować kaucje jest tak naturalne ze az sie zdumialem ze ciebie

> to zdumiało.

Pfffff, wynajmowałem już auta bez blokowania kaucji. A jeśli była kaucja to zwykle małe kwoty, rzędu 500E.

Zresztą nie to mnie zdumiało (bo nie mam z tym problemu), lecz kombinowanie z samymi kryteriami przyznania auta zastępczego.

Napisano

> Nigdy, nigdzie ani wD, ani S, ani US, CAN a co dopieto w Oz nikt nawet auta nie oglada w moim

> przypadku, w przypadku innych jest to zwykle obejscie. pamietaj, ze male obtarcia sa

> kwalifikowane jako "wear & tear" a temu klient jest nie winny

W Dk jak oddawałem auta zastępcze, to wystarczyło kluczyki oddać. W LA gość spojrzał przez okno, czy auto stoi... zlosnik.gif

Napisano

> Pfffff, wynajmowałem już auta bez blokowania kaucji. A jeśli była kaucja to zwykle małe kwoty,

> rzędu 500E.

> Zresztą nie to mnie zdumiało (bo nie mam z tym problemu), lecz kombinowanie z samymi kryteriami

> przyznania auta zastępczego.

To znowu zależy od marki. Chevrolet w USA daje auto zastępcze jak samochód musi zostać na noc w serwisie z ich powodu. Jak przyjedziesz z lampą o 5 PM to ci nie dadzą bo naprawa zajmuje mniej niz 8 godzin. Lexus daje samochód jak tylko sie zblizysz do serwisu, nawet jeżeli naprawa ma potrwać 30 minut. Mozesz jeździć cały dzień a jak zadzwonisz i wytłumaczysz to i następny dzień ci dadzą. Ja kiedys 4 dni jeździłem bo mój czekał na nowe opony ktore szły pocztą (moja wina).

Napisano
  • Autor

> rynek ubezpieczen jest podzielony, masz zlych i tanich, np Indian call centre, wszystko online, do

> dobrych i drogich, i drogich i zlych ... Sa problemy z ubezpieczeniem, jak wszedzie na

> swiecie, ale nikt nie wycenia jakis wrakow, czy innych bzdur. problemem zazwyczaj jest Q

> naprawy, wiele firm ma teraz swoje wlasne firmy, gdzie wyglada to jak fabryka kielbas.

> ja wole zaplacic $100-150 na rok wiecej ale isc do sprawdzonej firmy, miec wybor miejsca gdzie moge

> naprawic jak cos etc.

> Obecnie moje 3 auta sa ubezpieczone z ... Toyota a 4 z firma ktora ubezpiecza kladyki, smieszna

> kwota $180 cos tam za auta wycenione na $25k.....

> Pisalem Twins ostatnio o Toyota i jak dziala-w skrocie rozwalila zawieszenie z 4 k km po wyjezdzie

> z salonu. Total naprawa ponad $6k, wszystko nowe... , nie wokno ci stosowac uzywanych, wiec

> jak czytam PL warunki to dla mnie magia.

> generalnie widze za co place te $150 wiecej, za obsluge klienta i doceniam to

> Widzisz najlepsze bylo to, ze wtedy bush firies byly, wiec mozesz sobie wyobrazic moja mine jak

> zobaczylem ze lapslo

Stawiam dolary przeciw orzechom, że ta Niemka w tym samym Generali tylko po swojej stronie granicy miała to zrobione kilka razy szybciej i wygodniej niż ja.

Zresztą po tym jak mnie pierwszy konsultant olał miałem ochotę zadzwonić do niemieckiej centrali i zapytać jak oni sobie wyobrażają likwidację takiej szkody.

Napisano

> Wymieniłeś cywilizowane kraje. [...]normalnie chyba drobne uszkodzenia pokrywasz sam).

fakt duzo pozyczam, w tym roku ponad 50 zlosnik.gif, ale nawet z excess reduction nie pokrywasz nic. u mnie jest to teraz $200 na EU/Oz/Africa $150 Us/Can. nawet jak oddam same kluczyki i lewarek biegowhahaha.gif to tylko tyle dostajazlosnik.gif[...]

> Ale słyszałem że Polsce czy np. takiej Grecji lepiej dokładnie przeczytać umowę.

Dlatego mnie to dziwi, ze lud za pare? nascie/set $$$ czy PLN chodzi i wyposycza jakies no name. Zawsze trzymalem sie Hertz/Avis/Thriffty etc i nigdy nie ma problemow.

zaoszcedzisz z jakims Joe Blow $50 a potem sie okazuje, ze jak rozwalisz to placisz $20k za autohehe.gif[...] Pozorna oszczednosc 001.gif[...]

tak samo jak z ubezpieczeniem, Joe Blow Insurance i potem placz001.gif. Wrecz powiem wrednie, ze niektorych ludzi mi nie zal... lizak.gif. Nauka jest bolesna i drogo kosztujefly.gif

Napisano
  • Autor

> To znowu zależy od marki. Chevrolet w USA daje auto zastępcze jak samochód musi zostać na noc w

> serwisie z ich powodu. Jak przyjedziesz z lampą o 5 PM to ci nie dadzą bo naprawa zajmuje

> mniej niz 8 godzin. Lexus daje samochód jak tylko sie zblizysz do serwisu, nawet jeżeli

> naprawa ma potrwać 30 minut. Mozesz jeździć cały dzień a jak zadzwonisz i wytłumaczysz to i

> następny dzień ci dadzą. Ja kiedys 4 dni jeździłem bo mój czekał na nowe opony ktore szły

> pocztą (moja wina).

No właśnie - tu też coś tłumaczyli czasem naprawy. A co mnie obchodzi czas naprawy jeśli ja siedzę na wyspie oddalonej o ponad 100km?

Napisano
  • Autor

> fakt duzo pozyczam, w tym roku ponad 50 , ale nawet z excess reduction nie pokrywasz nic. u mnie

> jest to teraz $200 na EU/Oz/Africa $150 Us/Can. nawet jak oddam same kluczyki i lewarek biegow

> to tylko tyle dostaja[...]

> Dlatego mnie to dziwi, ze lud za pare? nascie/set $$$ czy PLN chodzi i wyposycza jakies no name.

> Zawsze trzymalem sie Hertz/Avis/Thriffty etc i nigdy nie ma problemow.

> zaoszcedzisz z jakims Joe Blow $50 a potem sie okazuje, ze jak rozwalisz to placisz $20k za

> auto[...] Pozorna oszczednosc [...]

> tak samo jak z ubezpieczeniem, Joe Blow Insurance i potem placz. Wrecz powiem wrednie, ze

> niektorych ludzi mi nie zal... . Nauka jest bolesna i drogo kosztuje

Z tym się trochę zgadzam a trochę nie. Bo z wypożyczalniami masz wybór.

A z ubezpieczeniami w Polsce nie masz. Każde jedno towarzystwo ubezpieczeniowe kombinuje jak by Cię tu wyrolować.

Napisano

A ja wypożyczam tam gdzie najtaniej i często obsługa w tych małych wypożyczalniach jest milsza i lepsza niz w dużych - ostatnio brałem w jakimś dziwnym miejscu i nie tylko ze zamiast Camry ktora zamówiłem dali mi Sonate hybrid, to jeszcze sie nie czepiali nic jak oddawalem ja lekko rozwaloną (spotkałem sie na autostradzie z bieżnikiem opony od ciężarówki i straciłem rejestracje i jakies tam blachy pod samochodem).

Napisano

> No właśnie - tu też coś tłumaczyli czasem naprawy. A co mnie obchodzi czas naprawy jeśli ja siedzę

> na wyspie oddalonej o ponad 100km?

Tak jak ci napisałem, kup Lexusa i nie będziesz miał takich problemów. A jak kupisz Bentley'a to lampę ci na kemping helikopterem przywiozą i wymienią smile.gif Kupiłeś popularny samochód a oczekujesz serwisu jak w luxury...

Napisano
  • Autor

> Tak jak ci napisałem, kup Lexusa i nie będziesz miał takich problemów. A jak kupisz Bentley'a to

> lampę ci na kemping helikopterem przywiozą i wymienią Kupiłeś popularny samochód a oczekujesz

> serwisu jak w luxury...

Nie miało znaczenia jakim samochodem się poruszam, bo to nie była awaria lecz szkoda. I za jej likwidację odpowiadało towarzystwo ubezpieczeniowe, nie Chevrolet. W dodatku towarzystwo, którego nie ja wybrałem lecz sprawczyni kolizji bo likwidacja miała być z jej OC.

To, że moje AC też się nie popisało to inna kwestia.

Napisano

> A ja wypożyczam tam gdzie najtaniej i często obsługa w tych małych wypożyczalniach jest milsza i

> lepsza niz w dużych -

Tez zgoda, duze sieci - w malych miejscach sa tez milszezlosnik.gif[..]

ostatnio brałem w jakimś dziwnym miejscu i nie tylko ze zamiast[...]

Raczej chodzilo mi EU warunki, nasze Amex zazwyczaj maja ubezpieczenie, wiec i tak jak rozwalisz i ci kaza placic jestes kryty...ok.gif

Napisano

Też likwidowałem szkodę międzynarodową, też mnie lekko stuknał w zderzak Niemiec na terenie Austrii. Auto zdatne do jazdy tylko lakier na zderzaku uszkodzony.

Po powrocie z wakacji zgłosiłem szkodę, likwidowało to HDI w imieniu ubezpieczyciela Niemca, trwało to oczywiście 3 miesiace (mają taki termin przy szkodach międzynarodowych). poszłoby sprawniej, gdyby ktoś tego pilnował po stronie ubezpieczyciela likwidującego szkodę. A tak wysłali do Niemców prośbe o potwierdzenie okolicznosci zdarzenia i sprawa umarła na długie tygodnie. Dopiero po interwencji mojego znajomego niemca sprawa ruszyła do przodu.

Kase oddali za nowy zderzak, wzmocnienia pod zderzakiem, lakierowanie, auto zastępcze na czas naprawy i telefony za granicą.

Napisano

> Tez zgoda, duze sieci - w malych miejscach sa tez milsze[..]

> ostatnio brałem w jakimś dziwnym miejscu i nie tylko ze zamiast[...]

> Raczej chodzilo mi EU warunki, nasze Amex zazwyczaj maja ubezpieczenie, wiec i tak jak rozwalisz i

> ci kaza placic jestes kryty...

W Niemczech jak wynajmowałem samochód to tez było bardzo miło. Dostałem darmowy upgrade o dwie klasy do góry a paliwa było znacznie wiecej niz pisało ze bedzie. Samochód był czyściutki i ładnie pachniał. A oddawanie było jak na całym świecie - wysiadlem, rzuciłem kluczyki facetowi i powiedziałem zeby mi wysłał rachunek emailem - 30 sekund smile.gif wiec Niemcy niczym sie od USA nie różnią smile.gif

Napisano
  • Autor

> Tez zgoda, duze sieci - w malych miejscach sa tez milsze[..]

> ostatnio brałem w jakimś dziwnym miejscu i nie tylko ze zamiast[...]

> Raczej chodzilo mi EU warunki, nasze Amex zazwyczaj maja ubezpieczenie, wiec i tak jak rozwalisz i

> ci kaza placic jestes kryty...

Ja mam jakieś ubezpieczenia podróżne do mojej Visy ale nie mam pojęcia jak to działa bo na stronie mBanku kiedyś były dostępne do tego warunki a teraz już nie ma. Chyba mam właśnie ubezpieczony bagaż i cośtam jeszcze ale tak naprawdę nie wiem.

hehe.gif

Napisano
  • Autor

> W Niemczech jak wynajmowałem samochód to tez było bardzo miło. Dostałem darmowy upgrade o dwie

> klasy do góry a paliwa było znacznie wiecej niz pisało ze bedzie. Samochód był czyściutki i

> ładnie pachniał. A oddawanie było jak na całym świecie - wysiadlem, rzuciłem kluczyki facetowi

> i powiedziałem zeby mi wysłał rachunek emailem - 30 sekund wiec Niemcy niczym sie od USA nie

> różnią

Owszem, też wynajmowałem w Niemczech. Nawet oddawałem w Polsce auta wynajęte w Niemczech. I nie różnią się od USA. Nawet nie chcieli auta oglądać.

Napisano

> Nie miało znaczenia jakim samochodem się poruszam, bo to nie była awaria lecz szkoda. I za jej

> likwidację odpowiadało towarzystwo ubezpieczeniowe, nie Chevrolet. W dodatku towarzystwo,

> którego nie ja wybrałem lecz sprawczyni kolizji bo likwidacja miała być z jej OC.

> To, że moje AC też się nie popisało to inna kwestia.

Ma znaczenie, ma. U mnie tez ubezpieczenia maja wielkie obostrzenia co i kiedy mozesz dostać w razie stłuczki. To dealer/firma daje ci za darmo ta różnice miedzy co ubezpieczenie daje a co ty potrzebujesz by byc zadowolonym ze swojego samochodu. Tak jak juz napisałem w Lexusie zasada jest taka ze klient ma zawsze byc zadowolony ze swojego samochodu i zrobią co mogą zeby nie zepsuć ci samopoczucia.

Napisano
  • Autor

> Ma znaczenie, ma. U mnie tez ubezpieczenia maja wielkie obostrzenia co i kiedy mozesz dostać w

> razie stłuczki. To dealer/firma daje ci za darmo ta różnice miedzy co ubezpieczenie daje a co

> ty potrzebujesz by byc zadowolonym ze swojego samochodu. Tak jak juz napisałem w Lexusie

> zasada jest taka ze klient ma zawsze byc zadowolony ze swojego samochodu i zrobią co mogą zeby

> nie zepsuć ci samopoczucia.

No chyba że Lexus dorzuca coś od siebie. Ale wątpię żeby w Polsce tak było.

Ja miałem od Chevroleta ubezpieczenie zwane "Gwarancja mobilności". To takie assistance na wypadek awarii lub wypadku właśnie. Jest dodatkowo płatne (kosztuje ok. 60zł), można je kupić tylko podczas przeglądu w ASO i działa do następnego przeglądu. Próbowałem z niego skorzystać w trzeciej kolejności ale warunki nie różniły się od dwóch poprzednich.

W związku z powyższym przestałem to kupować. 60zł wydam na co innego.

smile.gif

Napisano

> Stawiam dolary przeciw orzechom, że ta Niemka w tym samym Generali tylko po swojej stronie granicy

> miała to zrobione kilka razy szybciej i wygodniej niż ja.

Racej sie zgadzam - z innej strony i totalnie OTzlosnik.gif - bylem dzis nowy Passport zrobic 10 lat szybko zlecialo - to wszystko wina MarekFnono.gifhehe.gif[...] I tak:

-internet o 1am w nocy http://www.passports.gov.au - forma wypelnienie 5min

- ruszylem dzis d...e na poczte, zrobilem ikonka_photo2.gif, podpisalem - oddalem forme -zaplacilem $238 i w 5 min opusilem poczte - teoretycznie dwa tygodnie na Passport ktory ci przysylaja do domu...

- wlasnie sie zalogowalem i ... 50% ukonczonezlosnik.gif, czy zaloze sie $50, ze w Pon, wtorek przyjdzie do domu... - jak odnawialem 10 lat temu to zajelo im ... 3 dnizlosnik.gif, a wtedy internet byl ciut inny - i wiecej papierow trzeba bylozlosnik.gif[...]

Teraz przypomnialo mi sie, jak poszlem po dostaniu PL obywatelstwa o PL Passporthahaha.gif - juz nie pamietam ale z 5 lat?? temu - $340 pad.gif i ... musisz im zaplacic za list extra, zeby ci wyslali list, ze masz go osobiscie odebrac w ambasadziehahaha.gifpad.giffacepalm%5B1%5D.gif[...]

Dlaczego o tym pisze - bo w zasadzie rozchodzi sie oto samo, czy to passport, czy to auto, czy to ubezpieczenie, klientow zdobywa sie i UTRZYMUJE przez obsluge klienta, pojecie, ktore jest na AK niektorym tak calkowicie obce zepanic.gif[...]

> Zresztą po tym jak mnie pierwszy konsultant olał miałem ochotę zadzwonić do niemieckiej centrali i

> zapytać jak oni sobie wyobrażają likwidację takiej szkody.

Trzeba bylo - jeszcze trzeba bylo ponarzekaczlosnik.gif, u mnie zazwyczaj dzialahahaha.gif[...]

Z powrotem do aut - na forum Toyota Oz jest ciekawy przypadek. Byla sobie oferta 0% na Camry Hybrid. Facet zamowil, ale popyt byl tak duzy, ze fabryka w Melbourne nie nadazyla klepac. Warunkiem 0% Finance byl dostarczenie auta 30/10.

Dealer wyslal facetowi email i ... okazalo sie, ze nie ma auta na placuzlosnik.gif, nie doszlo na czas. Facet stracil 0%. Poradzilimsy mu zadzwonic do TMC Oz i ponazekaczlosnik.gif [...]

Jak narazie, dostal telefon z powrotem i ... jeszcze nie potwierdzone, ale:

-dostanie Camry w takiej cenie jak wynegocjowal,

- 0% finance - mimo, ze oferta nie aktualna,

- dealer dostanie po lapach porzadnie- Pan sprzedawca mial w zasadzie pracezlosnik.gif[...]

- Toyota cos dorzuci jako przeprosiny i skaze na marcenono.gif[...] zlosnik.gif

Wiec warto narzekac, jesli firma dba o swoj wizerunek - FB, Twitter robia to dzis extremalnie prostehahaha.gif[...]

Napisano

> Ja mam jakieś ubezpieczenia podróżne do mojej Visy [...]

- moze miec:

- strata moralna/fizyczna/zlosnik.gif za odwolane loty,

-bagaz,

-medyczne, etc

Ja ubezpieczenia na podroz i od jakis wypadkow o od lat nie kupowalem. Amex mnie pokrywa jesli tylko zaplace ich karta chyba teraz na $20m001.gif, a ze mam zamiar ludziom jeszcze troche lat na AK podokuczachahaha.gif - to nie miam zamiaru nawet z $1 korzystachahaha.gif[...]

Dodatkowo, cokolwiek kupie i sie zgubi, zniszczy, ze=psujelizak.gifwink.gif to Amex placi do 12 miesiecy. ok.gif.

Wiec warto... 001.gif

Napisano

[...]

> i powiedziałem zeby mi wysłał rachunek emailem - 30 sekund wiec Niemcy niczym sie od USA nie

> różnią

Nie, to prawda. Ciekawe bo tez mielismy upgrade, idea.gif - az Seat Leon 1.2lhahaha.gif[...], mulher.gif mi nie wierzyla, ze tym sie da pojechac 170km/hhahaha.gif[...], sama sie rozpedzila do 160km/h hehe.gif. Od BMW dostalismy na jeden dzien i troche Z4 do zabawy, tez milo, i nawet nie wiele drozej niz bym w Hertz zaplacil, a mulher.gif cieszyla sie jak piaskownica.gif z [wlasnej drive.gif[...] Ja mialem przed oczami -ile telefonow musze wykonac, zeby pokryc stratyhahaha.gif[...]wink.gif[...]

Napisano
  • Autor

> (...)

> Teraz przypomnialo mi sie, jak poszlem po dostaniu PL obywatelstwa o PL Passport - juz nie pamietam

> ale z 5 lat?? temu - $340 i ... musisz im zaplacic za list extra, zeby ci wyslali list, ze

> masz go osobiscie odebrac w ambasadzie[...]

Robiłem dziecku paszport. Szybko i bezproblemowo. Ale odebrać trzeba osobiście. Za to przybyło punktów gdzie można odebrać. Więc suma summarum jestem zadowolony.

> (...)

> Wiec warto narzekac, jesli firma dba o swoj wizerunek - FB, Twitter robia to dzis extremalnie

> proste[...]

Inny rynek u Ciebie i u mnie. Mimo że teoretycznie u mnie powinno im bardziej zależeć, bo trudniej klienta znaleźć to w PL go olewają. Jeśli nie kupujesz 100 sztuk to masz niewielką siłę przebicia.

EDIT: Chociaż ostatnio po wizytach w ASO dzwonią zapytać czy jestem zadowolony z obsługi.

boje_sie.gif

Napisano
  • Autor

> - moze miec:

> - strata moralna/fizyczna/ za odwolane loty,

> -bagaz,

> -medyczne, etc

> Ja ubezpieczenia na podroz i od jakis wypadkow o od lat nie kupowalem. Amex mnie pokrywa jesli

> tylko zaplace ich karta chyba teraz na $20m, a ze mam zamiar ludziom jeszcze troche lat na AK

> podokuczac - to nie miam zamiaru nawet z $1 korzystac[...]

> Dodatkowo, cokolwiek kupie i sie zgubi, zniszczy, ze=psuje to Amex placi do 12 miesiecy. .

> Wiec warto...

Właśnie coś takiego mam, tylko nie umiem znaleźć do tego warunków żeby sprawdzić jak to dokładnie działa.

A żeby działało trzeba opłacić jakiś segment podróży. Ja nią płacę za paliwo, więc zawsze ten warunek spełniam. Bo choćbym tylko na lotnisko autem pojechał to już jest.

wink.gif

Napisano

> bo do mojego modelu nie da się jej dostać ot tak.

I to jest minus posiadania egzotycznego auta. Jakby to był derr paśnik, to poszedłbyś do najbliższego punktu handlowego, niezależnie od jego branży i wyszedłbyś z lampą.

Napisano
  • Autor

> I to jest minus posiadania egzotycznego auta. Jakby to był derr paśnik, to poszedłbyś do

> najbliższego punktu handlowego, niezależnie od jego branży i wyszedłbyś z lampą.

Masz rację. Z drugiej strony akurat w tej sytuacji chcąc robić to w ASO niewiele by to zmieniło. Najbliższe ASO chyba każdej marki było tak oddalone. Po prostu bliżej nie było dużych miast.

Oczywiście lampę do Passata mógłbym po prostu kupić w jakimś sklepie i wymienić sam.

ok.gif

Napisano

> Robiłem dziecku paszport. Szybko i bezproblemowo. Ale odebrać trzeba osobiście. Za to przybyło

> punktów gdzie można odebrać. Więc suma summarum jestem zadowolony.

Spróbuj to samo mieszkając za granicą. Żeby zrobić polski paszport, muszę wykonać dwie wycieczki do Waszyngtonu, obie muszą być w dniu roboczym (a ambasada obchodzi wszystkie polskie i amerykańskie święta). O kosztach nie wspomnę.

Napisano

...

> OZI, MarekF, możecie sobie porównać jak wygląda mój świat i Wasz.

Nie mogą. Musieliby przyjechać do Niemiec czy gdzie tam byłeś i rozbić swoje auta. wink.gif

Bez tego to będzie jak komentarze z Onet-u.

Napisano

> Wymieniłeś cywilizowane kraje.

Nikt nigdy aut nie oglądał a za kilka Euro można było mieć opcję polisy przy której nic

> Cię nie obchodzi

a Szwajcaria, to cywilizowany kraj?

bo ja już w tym samym miejscu wynajmowałem ze 3 razy (oddawałem bez żadnej rysy) ale nadal oglądają

zawsze wykupuję dodatkowe ubezp

myślę że to nie chodzi o to że Ty zadrapiesz, a człowiek przyjmujący nie zauważy

chodzi o to, żeby po prostu wychwycić moment kiedy dochodzi do uszkodzenia ok.gif

Napisano

> Opowiem Wam pewną historię dotyczącą ubezpieczeń. Jak to działa na linii Polska-EU.

Trzeba przyznać, że czas i miejsce wybitnie działały na Twoją niekorzyść a Ty pomogłeś też sobie nieznajomością procedur i wszystko skumulowało się na trudny przypadek.

> OZI, MarekF, możecie sobie porównać jak wygląda mój świat i Wasz.

Zupełnie nie rozumiem tego zachwytu który został wywołany niedawnym rozbiciem samochodu w Australii oraz opowieściami Marka. Przecież to są inne kraje, dużo bardziej rozwinięte, z dużo bardziej rozwiniętym systemem ubezpieczeń. Owszem, ubezpieczenie oferuje niespotykaną dla Polski jakość i spokój głowy ale przecież ile ono kosztuje? Niech ktoś zdrowo myślący porówna te ceny między sobą (a nie w procencie zarobków) i wyciągnie wnioski, które z nich byłby w stanie opłacać.

Sam obecnie żyję w Wielkiej Brytanii, która ubezpieczenia komunikacyjne ma bardzo różniące się od polskich ale nie ślinię się na fakt, jak to jest cudownie bo nie jest.

Jeśli uważasz, że polskie ubezpieczenia tak Cię skrzywdziły to ciekaw jestem jak by obsłużyli w tej samej sytuacji Marka ze jego Lexusem i amerykańskim ubezpieczeniem palacz.gif

Napisano

> W Dk jak oddawałem auta zastępcze, to wystarczyło kluczyki oddać. W LA gość spojrzał przez okno, czy auto stoi...

Ja dziś akurat oddawałem auto zastępcze. Facetowi z wypożyczalni nie chciało się przyjechać o 17:00 po odbiór auta, bo on pracuje do 17:00. Zostawiłem auto pod ASO, kluczyki facetowi w ASO, a kaucja już jest zwrócona na moim koncie. Przez telefon tylko musiałem powiedzieć, że auto zatankowane i czyste. NIKT zwracanego auta nie chciał oglądać nawet. ok.gif

mar00ha

Napisano
  • Autor

> Trzeba przyznać, że czas i miejsce wybitnie działały na Twoją niekorzyść a Ty pomogłeś też sobie

> nieznajomością procedur i wszystko skumulowało się na trudny przypadek.

Owszem. Ale myślę, że jako klient nie powinienem znać procedur. Bo ubezpieczenie jest dla Kowalskiego z ulicy, którego nic nie powinno obchodzić, nie dla profesjonalisty, który poświęcił część swojego życia na poznanie rynku ubezpieczeń i studiowanie wszystkich OWU.

> Zupełnie nie rozumiem tego zachwytu który został wywołany niedawnym rozbiciem samochodu w Australii

> oraz opowieściami Marka. Przecież to są inne kraje, dużo bardziej rozwinięte, z dużo bardziej

> rozwiniętym systemem ubezpieczeń. Owszem, ubezpieczenie oferuje niespotykaną dla Polski jakość

> i spokój głowy ale przecież ile ono kosztuje? Niech ktoś zdrowo myślący porówna te ceny między

> sobą (a nie w procencie zarobków) i wyciągnie wnioski, które z nich byłby w stanie opłacać.

Byłbym w stanie zapłacić za święty spokój. Wrzucając to w koszty leasingu różnica będzie pomijalna. Sęk w tym, że w naszym pięknym kraju ubezpieczenia różnią się tylko ceną, warunkami już nie bardzo.

Więc nic dziwnego że każdy wybiera najtańsze. Skoro i tak zostanie na lodzie to po co przepłacać?

> Sam obecnie żyję w Wielkiej Brytanii, która ubezpieczenia komunikacyjne ma bardzo różniące się od

> polskich ale nie ślinię się na fakt, jak to jest cudownie bo nie jest.

> Jeśli uważasz, że polskie ubezpieczenia tak Cię skrzywdziły to ciekaw jestem jak by obsłużyli w tej

> samej sytuacji Marka ze jego Lexusem i amerykańskim ubezpieczeniem

Marek napisał, że Lexus by mu dał to czego nie daje ubezpieczalnia. Ale nie o to chodzi. Założę się, że gdyby chciał to na jego rynku jest opcja "mam wszystko gdzieś - oni się martwią" a u nas takiej nie kupisz, niezależnie od ceny. Ba, sam widziałeś że nawet zwykłe ubezpieczenia działają zupełnie inaczej niż nasze.

Napisano

> Założę

> się, że gdyby chciał to na jego rynku jest opcja "mam wszystko gdzieś - oni się martwią" a u

> nas takiej nie kupisz, niezależnie od ceny. Ba, sam widziałeś że nawet zwykłe ubezpieczenia

> działają zupełnie inaczej niż nasze.

Przeciez Ci napisalem, ze ja mam wszystko o trzeba ale za wiecej. Troche nie rozumiem jestes bogaczem z DG grinser006.gif Wiec te koszty wrzucasz w leasing. Nie rozumiem po co dziadowac z ubezpieczeniem?

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.