Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

GM dał następną, dużą plamę

Featured Replies

Napisano

http://blog.caranddriver.com/maliboom-fa...four-cylinders/

GM użył wybrakowanych łożysk ślizgowych korbowodów w swoich silnikach 2.5 i 2.0T. Łożysko jest źle zrobione co powoduje że zrywany jest film olejowy i tworzą się opiłki. Które potem robią różne brzydkie rzeczy w silniku włącznie z jego zatarciem. Podejrzewam że Malibu które mi umarło w czasie jazdy miało właśnie ten problem. Problem jest dość powszechny - dwa na 1000 silników mają te złe łożyska. GM nie planuje żadnego wezwania do naprawy jako że sprawdzenie czy samochód ma dobre czy złe łożysko jest praktycznie niemożliwe. A do tego GM przewiduje że poszkodowane silniki nie wytrzymają więcej niż kilka tysięcy kilometrów. Pierwszym objawem jest głośna praca silnika - dokładnie to się działo z Malibu którym jeździłem. Następnie następuje spadek mocy aż w końcu silnik się zaciera, najczęściej urywa się korbowód. Zgadzało by się to z objawami jakie miałem - plamą oleju i aluminiowymi kawałkami pod samochodem.

Wszystkie nowe Malibu mają przeprogramowany ogranicznik obrotów z 7000 na 6700. GM nie poinformował czy wpływa to na osiągi (wiadomo że wpływa...).

Właścicieli Malibu z silnikami 2.5 i 2.0T pozdrawiam wink.gif

Napisano

> Nasza Policja używa zdaje się Insigni 2,0T - ciekawe, czy też mogą mieć te łożyska?

Oby rotfl.gif

Napisano

W skrzyniach wadliwe, w silnikach też. Gdzieś jeszcze?

Napisano

> W skrzyniach wadliwe, w silnikach też. Gdzieś jeszcze?

Nie wyszło zlosnik.gif Miały sie rozlatywać po 3 latach a rozlatują sie po kilku kkm.

Krawiec

Napisano

> Nie wyszło Miały sie rozlatywać po 3 latach a rozlatują sie po kilku kkm.

Za bardzo się postarali z postarzaniem produktu zlosnik.gif

Napisano

> Oby

No nie wiem. Za ich wymianę bądź naprawę zapłacimy wszyscy, z podatków.

Pozdro

B

Napisano

> Problem jest dość powszechny - dwa na 1000 silników

> mają te złe łożyska.

to w koncu 2 na 1000 czyli 2 promile czy "dosc powszechny"?? Bo jedno z drugim mi sie nie zgadza.

Napisano
  • Autor

> Nasza Policja używa zdaje się Insigni 2,0T - ciekawe, czy też mogą mieć te łożyska?

Podejrzewam że nie, bo oplowskie silniki są składane w EU = pewnie mają innych poddostawców.

Napisano

> Podejrzewam że nie, bo oplowskie silniki są składane w EU = pewnie mają innych poddostawców.

No to problem nie dotyczy EU bo tu są tylko niedoładowane silniki 2.4 i diesle.

Napisano
  • Autor

> to w koncu 2 na 1000 czyli 2 promile czy "dosc powszechny"?? Bo jedno z drugim mi sie nie zgadza.

Jak wyprodukowali 100 tysięcy samochodów z tymi silnikami, to masz na drogach 1000 klientów którym się zatrze silnik - wystarczająco dużo by sprawa stała się wielką aferą.

Napisano

> Jak wyprodukowali 100 tysięcy samochodów z tymi silnikami, to masz na drogach 1000 klientów którym

> się zatrze silnik - wystarczająco dużo by sprawa stała się wielką aferą.

moze i 1000 ale na roznych rynkach na przyklad. Poza tym jesli pad jest na gwarancji to pewnie gwarant po wyczerpaniu mozliwosci doczepienia sie (np. przeglad po terminie) silnik wymieni na nowy i po temacie. Jak po gwarancji to klient zostanie uprzejmie wyslany na drzewo ze to losowa usterka, zaniedbanie, nieumiejetne uzytkowanie (acz przy skrzyni AT o to trudniej) etc

Mnie ciekawsze w temacie wydaje sie - o ile dobrze doczytalem - ze problemem sa lozyska niewiadomego pochodzenia. Producent nie wie skad biora sie czesci z ktorych montuje auta?

poza tym jest taki przyslowie "ten sie nie myli kto nic nie robi" Nie plama tj. usterka jest problemem ale sposob wybrniecia z ww.!

Napisano

> Nie wyszło Miały sie rozlatywać po 3 latach a rozlatują sie po kilku kkm.

Pewnie statystycznie się zgadza?

hehe.gif

Napisano

> Mnie ciekawsze w temacie wydaje sie - o ile dobrze doczytalem - ze problemem sa lozyska

> niewiadomego pochodzenia. Producent nie wie skad biora sie czesci z ktorych montuje auta?

Pewnie wiedzą skąd biorą części ale zapewne mają kilku dostawców i nie monitorują gdzie co wsadzają

Widocznie nie stosują u siebie odpowiednich procedur zapewnienia jakości wg których można zlokalizować gotowy produkt finalny w którym znalazł się wadliwy element. Powinni być w stanie określić w którym samochodzie znajduje się choćby malutka śrubeczka wadliwa

Napisano
  • Autor

> Powinni być w stanie

> określić w którym samochodzie znajduje się choćby malutka śrubeczka wadliwa

Dlatego wolę Toyoty i Lexusy wink.gif

Napisano

> moze i 1000 ale na roznych rynkach na przyklad. Poza tym jesli pad jest na gwarancji to pewnie

> gwarant po wyczerpaniu mozliwosci doczepienia sie (np. przeglad po terminie) silnik wymieni na

> nowy i po temacie. Jak po gwarancji to klient zostanie uprzejmie wyslany na drzewo ze to

> losowa usterka, zaniedbanie, nieumiejetne uzytkowanie (acz przy skrzyni AT o to trudniej) etc

> Mnie ciekawsze w temacie wydaje sie - o ile dobrze doczytalem - ze problemem sa lozyska

> niewiadomego pochodzenia. Producent nie wie skad biora sie czesci z ktorych montuje auta?

> poza tym jest taki przyslowie "ten sie nie myli kto nic nie robi" Nie plama tj. usterka jest

> problemem ale sposob wybrniecia z ww.!

2 wadliwe sztuki na 1000 wyprodukowanych to jest 2000 PPM, co w branży motoryzacyjnej jako wada produkcyjna to jest wielkość... STRASZNA! :-)

W tekście pojawia się stwierdzenie że nie jest możliwe sprawdzenie czy w samochodzie znajdują się wadliwe łozyska, a nie że nie mogą określić czy łożyska pochodzą z wadliwej partii, bo to akurat mogą.

Tutaj wchodzi w rachubę rozkopanie połowy silnika, i ekonomicznie rzecz biorąc bardziej opłacalne dla producenta jest zaczekać aż takowy silnik padnie i go wymienić.

Potencjalna usterka, zaznaczam - potencjalna - jest upierdliwa, ale nie ma wpływu na bezpośrednie bezpieczeństwo, wobec powyższego nie wchodzi w rachubę akcja przywoławcza (co najwyżej, a i to jest wielce wątpliwe z powodów o których wspomniałem powyżej, skończy się to akcją naprawczą/gwarancyjną, czy jak to oni u siebie zwą)

Napisano

> Pewnie wiedzą skąd biorą części ale zapewne mają kilku dostawców i nie monitorują gdzie co wsadzają

> Widocznie nie stosują u siebie odpowiednich procedur zapewnienia jakości wg których można

> zlokalizować gotowy produkt finalny w którym znalazł się wadliwy element. Powinni być w stanie

> określić w którym samochodzie znajduje się choćby malutka śrubeczka wadliwa

Skoro posiadają certyfikat ISO TS ( a nie wyobrażam sobie producenta samochodów w EU który by nie posiadał takowego) to mają 100% identyfikowalność komponentów i podzespołów. Z kolei dostawcy podzespołów skoro chcą być dostawcami to jednocześnie muszą również posiadać certyfikat zgodności z ISO TS, a co za tym idzie 100% identyfikowalność.

Tyle teoria.... :-)

Napisano

> Potencjalna usterka, zaznaczam - potencjalna - jest upierdliwa, ale nie ma wpływu na bezpośrednie

> bezpieczeństwo

no zatarty silnik to faktycznie lekko upierdliwa sprawa grinser006.gif

Napisano
  • Autor

> Potencjalna usterka, zaznaczam - potencjalna - jest upierdliwa, ale nie ma wpływu na bezpośrednie

> bezpieczeństwo,

O mały włos bym przez tą usterkę nie zginął...

Napisano

> O mały włos bym przez tą usterkę nie zginął...

jako milioner zostawiłbyś wielkie ubezpieczenie biglaugh.gif

Napisano

> O mały włos bym przez tą usterkę nie zginął...

pozwałeś już kogoś w tej sprawie?

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.