Jump to content

Nowe małe dla kobiety + 2 dzieci


Pito
 Share

Recommended Posts

4 godziny temu, Furvus_Eques napisał(a):

 

No ja właśnie zmieniłem i wygląda na to, że ten Jag pobędzie ze mną dłużej niż 3 lata.

:ok:

 

 

 

Zastanawiałem się właśnie czy zamiast brać tego Jaga na dłużej nie wynająć czegoś na 2 lata "na przeczekanie" i potem decydować w zależności od tego jak będzie wyglądała sytuacja. Ale doszedłem do wniosku, że nie ma czego przeczekiwać, bo raczej po tych dwóch latach będzie gorzej niż lepiej. Więc wziąłem tego póki w ogóle było co brać i pojeżdżę z 5 lat a potem się zobaczy.

:ok:

 

Zrobiłem tak samo, jak brałem Grand C-MAX'a to też dlatego że tego rozmiaru VAN'y się kończyły, teraz S-Max z tych samych powodów. Na rynku zostały niedobitki S-Max'a i Galaxego, oraz gruz stary w postaci Sharana.

Link to comment
Share on other sites

7 godzin temu, AstraC napisał(a):

Zrobiłem tak samo, jak brałem Grand C-MAX'a to też dlatego że tego rozmiaru VAN'y się kończyły, teraz S-Max z tych samych powodów. Na rynku zostały niedobitki S-Max'a i Galaxego, oraz gruz stary w postaci Sharana.

 

Zapomniales o leaderze rynku!

Renault Espace! (noo i troche dobijajaca Dacia Jogger)

Link to comment
Share on other sites

Rok temu z małym okładem mieliśmy podobne typy. Auto tez dla żony choć ostatecznie za chwilę dogoni przebiegiem tego „podstawowego” bo po prostu wygodniej sie tym kręci po mieście.

 

Clio żonie nie podeszło (choć to był mój faworyt ze względu na LPG). Z Dacią mnie pogoniła (choć IMO nowe Sandero spoko wóz). W Swifcie sie zakochała no i jest Suzuki. Tyle tylko że wtedy za mniejszy pieniądz była wersja Elegance. Tu już ja się wtrącałem bo o ile manualną klimę bym bez problemu przeżył to zależało mi na elektrycznych szybach z tyłu (ze względu na dzieciaka i możliwość ich blokowania), tarczach z tyłu (kij ze skutecznością bo to miejskie wozidło ale cierpię na PTSD w stosunku do bębnów) i mój „must have”: dostęp bezkluczykowy).

 

To że auto jest mniejsze od Clio czy Sandero było jedną z zalet bo jest gdzieś pomiędzy obecnymi klasami A i B (niby można by iść w A ale po jeździe Aygo uciekaliśmy).

 

Co do silniczka to daje rade. Cudów wiadomo nie ma ale do normalnej jazdy jest ok (trochę trzeba się przestawiać przesiadając się z turbo benzyny). Spalanie z 13kkm liczone z „instrybutora”mam 5,2. Ale jest w tym sporo „wycieczek” do przedszkola (start - 1km - stop) itp. wiec na super rezultat nie ma co liczyć. Najmniejsze z baku udało mi się zrobić 4,8. Ten cały układ hybrydowy.. hmm jakbym mógł wybrać to wolałbym go nie mieć. OK, nie miałem bezpośredniego porównania do wersji bez tego bo już takich nie było, ale jakiś dużych zalet nie widzę. No może start-stop działa sprawniej. Za to dla mnie minusem jest rekuperacja. Gdyby dało się sterować jej siłą to byłoby super (pewnie dałbym radę używać hamulca tylko awaryjnie). Niestety się nie da, a ja mam wrażenie że jej siła jest losowa. Czasem „hamuje” bardzo mocno, czasem ledwo ledwo. Efekt jest taki że jadąc z górki jest problem zrobić to płynnie ze stałą prędkością: odpuszczasz gaz bo auto się rozpędza a tu dzięki rekuperacji mocno zwalnia. Probujesz musnąć tylko gaz więc od mocnego zwalniania znowu przechodzisz do przyspieszania co powoduje szarpnięcie (myślałem, ze z czasem to opanuję ale albo się nie da albo ja nie umiem). W rezultacie bardzo często korzystam z ACC bo komputerowi wychodzi to nieco delikatniej. Suma summarum myślę że więcej paliwa bym zaoszczędził bez tej hybrydy (w 1.5 TSI mam średnie zużycie raptem litr wyższe). Nie wiem jak hybryda działa w Vitarze - jeśli na tej samej zasadzie to pewnie nie będzie Ci to przeszkadzać.

 

Podsumowując Swift to fajne autko choć jak każde swoje wady ma. Najważniejsze, że żona jest w nim nadal zakochana i ich nie dostrzega;)

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

30 minut temu, tasiorek napisał(a):

Podsumowując Swift to fajne autko choć jak każde swoje wady ma. Najważniejsze, że żona jest w nim nadal zakochana i ich nie dostrzega;)

Dzięki, super odpowiedź. Swift ma styl nie do pobicia, można się w nim zakochać i nie ukrywam, że  też może się skończyć na nim. Ale Clio kusi gazem, zwłaszcza że przed chwilą tankowałem Astre po 2.75 i za 100 km wychodzi 20 zł. Musimy obejrzeć z bliska, przejechać się i zobaczymy. Trzeci typ to kia Rio z MH - nieźle wygląda, 120 KM, dobre wyposażenie, ale pewnie cena dużo wyższa od Clio, nie miałem czasu posprawdzac dokładnie.

 

Co do mild hybrid w Vitarze, nie ma takich efektów jak opisałeś. Jest delikatnie mocniejsze hamowanie silnikiem niż w Astrze, ale co do siły to praktycznie niezmienne i przewidywalne.

Link to comment
Share on other sites

8 godzin temu, Pito napisał(a):

Dzięki, super odpowiedź. Swift ma styl nie do pobicia, można się w nim zakochać i nie ukrywam, że  też może się skończyć na nim. Ale Clio kusi gazem, zwłaszcza że przed chwilą tankowałem Astre po 2.75 i za 100 km wychodzi 20 zł. Musimy obejrzeć z bliska, przejechać się i zobaczymy. Trzeci typ to kia Rio z MH - nieźle wygląda, 120 KM, dobre wyposażenie, ale pewnie cena dużo wyższa od Clio, nie miałem czasu posprawdzac dokładnie.

 

Co do mild hybrid w Vitarze, nie ma takich efektów jak opisałeś. Jest delikatnie mocniejsze hamowanie silnikiem niż w Astrze, ale co do siły to praktycznie niezmienne i przewidywalne.

 

Rio będziesz miał ciężko kupić, od września zakończyli przyjmować zamówienia i zostały niedobitki na placach. W większości z 1.2 pod maską.

 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

23 godziny temu, Pito napisał(a):

Z tym wnętrzem i20 trochę sprostowanie - brzydkie nie jest, kumpel ma i30 i przymierzałem się pare razy, niczego sobie. Ale byliśmy wcześniej oglądać swifta, te zegary okrągłe, nawiewy, ogólnie liczniki extra, po czym wsiedliśmy do i20... no i taka troche nuda... Ale samo i20 bardzo ładnie się prezentuje z zewnątrz.

 

Patrzę właśnie na Clio 1.0 TCE zen z lpg - 100 KM, w sumie ma wszystko co potrzeba, do tego ten gaz, a cena bardziej niż zachęcajaca bo wystawione <70 k. Ciekawe czy rzeczywiście dostępne. Są jakieś znane problemy?

 

image.png.e2b8a8455452e361db6d48be263acf84.png

Jak juz dopuszczasz 1.0 silnik to ja bym się przyjrzał Juke. 

Link to comment
Share on other sites

10 godzin temu, jaceq napisał(a):

 

Zapomniales o leaderze rynku!

Renault Espace! (noo i troche dobijajaca Dacia Jogger)

Espace w ostatniej wersji to takie coś pomiędzy VANem i SUVem, nie typowy VAN. Jogger fajny ale jak wyżej.

Link to comment
Share on other sites

24 minuty temu, AstraC napisał(a):

Espace w ostatniej wersji to takie coś pomiędzy VANem i SUVem, nie typowy VAN. Jogger fajny ale jak wyżej.

Moim zdaniem bliżej mu do vana, ma faktycznie duże koła które optycznie go upodabniają do SUV ale siedzi raczej nisko i bryła jest typową vanowa. 

Ps. Miałem ostatnie Espace - niecały rok. ;)

Link to comment
Share on other sites

W dniu 18.11.2022 o 09:25, jaceq napisał(a):

 

A moze SsangYong Tivoli? widze 1.5T 163km z automatem od 95k ?

Pięknie, jeszcze niedawno pamiętam jak stały w salonach poniżej 70k po 2 lata, bo nikt nie chciał tego kupować. ;]

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Dzięki, super odpowiedź. Swift ma styl nie do pobicia, można się w nim zakochać i nie ukrywam, że  też może się skończyć na nim. Ale Clio kusi gazem, zwłaszcza że przed chwilą tankowałem Astre po 2.75 i za 100 km wychodzi 20 zł. Musimy obejrzeć z bliska, przejechać się i zobaczymy. Trzeci typ to kia Rio z MH - nieźle wygląda, 120 KM, dobre wyposażenie, ale pewnie cena dużo wyższa od Clio, nie miałem czasu posprawdzac dokładnie.
 
Co do mild hybrid w Vitarze, nie ma takich efektów jak opisałeś. Jest delikatnie mocniejsze hamowanie silnikiem niż w Astrze, ale co do siły to praktycznie niezmienne i przewidywalne.
Sprawdź Clio ;] mnie odrzucił dźwięk silnika i o ile mógłbym się prawdopodobnie przyzwyczaić gdyby to auto kosztowało 65 (jak dacia) tak za prawie 100kpln to trochę wqrw (wszystko mający intens)

Wysłane z mojego M2004J19C przy użyciu Tapatalka

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

37 minut temu, mokrii napisał(a):

Sprawdź Clio ;] mnie odrzucił dźwięk silnika i o ile mógłbym się prawdopodobnie przyzwyczaić gdyby to auto kosztowało 65 (jak dacia) tak za prawie 100kpln to trochę wqrw (wszystko mający intens)

Wysłane z mojego M2004J19C przy użyciu Tapatalka
 

 

Za 100kPLN to mozna miec Clio 1,3tce :ok:

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, iwik napisał(a):

Pięknie, jeszcze niedawno pamiętam jak stały w salonach poniżej 70k po 2 lata, bo nikt nie chciał tego kupować. ;]

 

Kwestia marki mimo wszystko malo znanej - z tego jednak co widze, w tej cenie - w porownaniu do konkurencji - oferuje naprawde sporo. Do tego ogladalem pare testow tego i porownywali do Dacii i twiedzili ze w srodku jest o niebo lepiej.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

17 godzin temu, tasiorek napisał(a):

Ten cały układ hybrydowy.. hmm jakbym mógł wybrać to wolałbym go nie mieć.

Mi akuratnie ten system się spodobał (nie oceniam go oczywiście z perspektywy użytkowania przez 10 lat, bo wiadomo że jedna rzecz więcej do zepsucia). Z tym systemem wydaje się, że autko lepiej jeździ niż rzeczywiście może, natomiast z małą turbo benzyną wydaje się być odwrotnie. Mild hybrid fajnie wspomaga silnik w niskim zakresie obrotów, natomiast turbo "benzynka" ożywa dopiero w górnym zakresie. Dla mnie na codzień przyjemniejsze mild, chociaż obiektywnie ma gorsze osiągi. 

Link to comment
Share on other sites

5 godzin temu, Maciej__ napisał(a):

 

Za 100kPLN to mozna miec Clio 1,3tce :ok:

ten którym jeździłem to był intens chyba wszystkomający w wersji jedenzerolpg i wg oferty kosztował prawie sto tysiecy :) rok temu 
tym samym jeździła żona kolegi @tasiorek

Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, janusz napisał(a):

Z tym systemem wydaje się, że autko lepiej jeździ niż rzeczywiście może, natomiast z małą turbo benzyną wydaje się być odwrotnie.

Być może masz rację. Jak pisałem nie miałem możliwości przejechania się wersją bez hybrydy więc nie mam porównania. Możliwe, że gdybym je miał to dostrzegłbym zalety tego rozwiązania.

Link to comment
Share on other sites

33 minuty temu, tasiorek napisał(a):

Być może masz rację. Jak pisałem nie miałem możliwości przejechania się wersją bez hybrydy więc nie mam porównania. Możliwe, że gdybym je miał to dostrzegłbym zalety tego rozwiązania.

Ja w Vitarze z tym mild hybrid rozpędzając się rzadko wychodzę powyżej 2000 rpm, nie wiem kiedy włącza się turbina, ale przy normalnej jeździe jest w większości przypadków zbędna.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, mokrii napisał(a):

ten którym jeździłem to był intens chyba wszystkomający w wersji jedenzerolpg i wg oferty kosztował prawie sto tysiecy :) rok temu 
tym samym jeździła żona kolegi @tasiorek

Musiał miec wszystko z konfiguratora, łącznie z automatem. Ale wtedy to naprawdę wypas.

Link to comment
Share on other sites

23 godziny temu, Maciej__ napisał(a):

 

Acenta 98kPLN, a najtansza Visia 91kPLN...

+ jakieś upusty, bo się slabo sprzedaje. Jak się przymierzałem w maju, to jakiegoś tam wypasa (limitowana seria) z automatem można było nieco ponad 100k dostać. Niestety ten 1.0 3 cylindry to dyskwalifikacja. 

Edited by bartekm
Link to comment
Share on other sites

Teraz, bartekm napisał(a):

+ jakieś upusty, bo się slabo sprzedaje. Jak się przymierzałem w maju, to jakiegoś tam wypasa (limitowana seria) z automatem można było nieco ponad 100k dostać. Niestety ten 1.0 3 cylindry to dyskwalifikacja. 

 

Faktycznie, gama silnikowa w porownaniu z takim Capturem wyglada slabo.

Ten 1,0 to jest to samo co w Renault?

Link to comment
Share on other sites

3 minuty temu, Maciej__ napisał(a):

 

Faktycznie, gama silnikowa w porownaniu z takim Capturem wyglada slabo.

Ten 1,0 to jest to samo co w Renault?

Tak, szczęśliwie to ucięte 1.3, a nie 1.2 ;] silnik się trzesie na zimno i całkiem nieźle go w kabinie słychać. Za to nadwozie jest moim zdaniem super. Oczywiacie nie każdemu może się podobać jak wygląda, ale w środku jest przyzwoicie i nawet jest miejsce na nogi z tyłu, pewnie więcej niż w cx30 ;]

Edited by bartekm
Link to comment
Share on other sites

12 minut temu, bartekm napisał(a):

Tak, szczęśliwie to ucięte 1.3, a nie 1.2 ;] silnik się trzesie na zimno i całkiem nieźle go w kabinie słychać. Za to nadwozie jest moim zdaniem super. Oczywiacie nie każdemu może się podobać jak wygląda, ale w środku jest przyzwoicie i nawet jest miejsce na nogi z tyłu, pewnie więcej niż w cx30 ;]

 

Ta hybryda moze ciekawa opcja jak ktos sporo jezdzi po miescie :ok:

 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

W dniu 19.11.2022 o 08:20, jaceq napisał(a):

Moim zdaniem bliżej mu do vana, ma faktycznie duże koła które optycznie go upodabniają do SUV ale siedzi raczej nisko i bryła jest typową vanowa. 

Ps. Miałem ostatnie Espace - niecały rok. ;)

Moim zdaniem do VAN'a nawet w postaci S-Max'a się nie umywa, o Galaxym nawet nie wspominam.

Link to comment
Share on other sites

23 godziny temu, Pito napisał(a):

Ja w Vitarze z tym mild hybrid rozpędzając się rzadko wychodzę powyżej 2000 rpm, nie wiem kiedy włącza się turbina, ale przy normalnej jeździe jest w większości przypadków zbędna.

czyli rzadko jeździsz pow.100km/h 😉 ,a tak na poważnie to turbo działa poniżej 2krpm i do normalnej jazdy wystarczy zmieniać biegi zgodnie z tym co pokazuje komputer czyli okolice 1,5-1,7krpm 

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, mmaciejosss napisał(a):

zgodnie z tym co pokazuje komputer czyli okolice 1,5-1,7krpm

I najczęściej tak właśnie wychodzi, oprócz 1 i 2, bo by trzeba zmieniać co 0,5 sekundy.

 

A z innej beczki - orientuje się ktoś ile spala Clio 1.0 tce z LPG? Bo z tego co mówią w testach to i 9-10 litrów na autostradzie i po mieście. Jakoś ciężko mi w to uwierzyć, bo Astra mi pali 7.5, a trasa nad morze A1 to spalanie 8.5 lpg.

 

Bo jeśli to Clio tak pali, to Swift wyjdzie praktycznie na to samo.

Link to comment
Share on other sites

W dniu 20.11.2022 o 20:55, Pito napisał(a):

I najczęściej tak właśnie wychodzi, oprócz 1 i 2, bo by trzeba zmieniać co 0,5 sekundy.

 

A z innej beczki - orientuje się ktoś ile spala Clio 1.0 tce z LPG? Bo z tego co mówią w testach to i 9-10 litrów na autostradzie i po mieście. Jakoś ciężko mi w to uwierzyć, bo Astra mi pali 7.5, a trasa nad morze A1 to spalanie 8.5 lpg.

 

Bo jeśli to Clio tak pali, to Swift wyjdzie praktycznie na to samo.

Sa testy na Youtube. Ale nie jest to tak oszczędne jak TSI

Link to comment
Share on other sites

5 minut temu, Rado_ napisał(a):

Sa testy na Youtube. Ale nie jest to tak oszczędne jak TSI

Wszedłem na spritmonitor, w końcu znalazłem filtr gdzie można wybrać konkretnie generację i silnik i widzę, że średnio 7.0 LPG. Tyle w sumie bym się spodziewał. Za to Swifty, tu też jestem w stanie uwierzyć, startują od 3.9, do 5.0 to jest ich kilkanaście na stronie. Podejrzewam, za w naszych realiach 4.5 jest do osiągnięcia swiftem i 7.0 LPG Clio 

Edited by Pito
Link to comment
Share on other sites

3 minuty temu, Pito napisał(a):

Wszedłem na spritmonitor, w końcu znalazłem filtr gdzie można wybrać konkretnie generację i silnik i widzę że średnio 7.0 LPG. Tyle w sumie bym się spodziewał. Za to Swifty, tu też jestem w stanie uwierzyć, startują od 3.9, do 5.0 to jest ich że strona. Podejrzewam, za w naszych realiach 4.5 jest do osiagniecia swiftem i 7.0 LPG Clio 

Ogólnie mi na benie jazda 30 % miasto. 70% poza miastem, spalanie mam z 10 kkm 5,5 l. Minimalnie miałem 5 l z baku, a ostatnio mieszczę się w 5,5 l.  NIe przekraczam raczej 100 km/h

Link to comment
Share on other sites

30 minut temu, Rado_ napisał(a):

Ogólnie mi na benie jazda 30 % miasto. 70% poza miastem, spalanie mam z 10 kkm 5,5 l. Minimalnie miałem 5 l z baku, a ostatnio mieszczę się w 5,5 l.  NIe przekraczam raczej 100 km/h

Tak tylko dla uściślenia - mówisz o Clio? Jakieś inne wrażenia, uwagi? W środę albo czwartek idziemy na jazdę próbną, więc wszystkie uwagi mile widziane.

 

Ciekawe jest to, że jeśli auto zostanie zamówione teraz, produkcja w styczniu, odbiór luty/marzec. Ciężko mi w to uwierzyć, no ale może.... I byłby rocznik 2023.

Edited by Pito
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Pito napisał(a):

Wszedłem na spritmonitor, w końcu znalazłem filtr gdzie można wybrać konkretnie generację i silnik i widzę, że średnio 7.0 LPG. Tyle w sumie bym się spodziewał. Za to Swifty, tu też jestem w stanie uwierzyć, startują od 3.9, do 5.0 to jest ich kilkanaście na stronie. Podejrzewam, za w naszych realiach 4.5 jest do osiągnięcia swiftem i 7.0 LPG Clio 

Przy spalaniu 4,5 (5) benzyny kontra 7 gazu nawet bym się nie zastanawiał nad gazem. Chyba, że inne względy przemawiają za renault. 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

7 godzin temu, janusz napisał(a):

Przy spalaniu 4,5 (5) benzyny kontra 7 gazu nawet bym się nie zastanawiał nad gazem. Chyba, że inne względy przemawiają za renault. 

Nie jest to warunek konieczny, ale jedna z dodatkowych zalet Clio. Choć, jakby nie patrzeć - 4.5*7.6 PLN = ok. 35 zł, a 7 * 3.25 = 23 zł (liczę po cenach obecnych z 23% VAT po nowym roku) - 120 zł na miesiąc w kieszeni, rocznie zarobi na serwis. A miło podjechać pod dystrybutor i zapłacić 85 zł za 400 km, jak mi wychodzi w Astrze :)

Akurat jestem z tych, którzy z gazem nie mieli żadnych problemów. W Astrze jeździ od ponad 100 tys. - tyle że zamiast zrobić składaka za 2300, założyłem instalację BRC za wtedy 2900, regulacja instalacji na hamowni. W poprzednich autach to samo - problemy wynikały tylko z tego, że jakiś paprok jeden z drugim założył register do silników z wtryskiem jednopunktowym (Astra F, Corsa B, Lanos) albo jakieś przewężenie w dolocie itp. wynalazki. Po wymianie na sterownik Bingo zawsze kończyły się problemy z instalacją gazową.

Link to comment
Share on other sites

W dniu 18.11.2022 o 10:21, Furvus_Eques napisał(a):

BTW, jak tak patrzę na te auta klasy B po 100k to zaczynam dochodzić do wniosku, że te wszystkie premiumy to nie takie drogie. Owszem, kosztują 3x tyle ale dostajesz 5x tyle w zamian.

 

a ja dochodzę do odwrotnych wniosków. Każdy samochód w sumie jest taki sam, ma mnie dowieźć tam gdzie chcę, ma koła, kierownicę i silnik. Fakt, że w jednym jest ciszej, w innym głośniej, jeden ma masaż fotela i "piekną" grafikę na wyśwetlaczach, a drugi nie ma, ale zasadniczo jednak każdy służy do tego żebym dojechał. Jak dojadę to każdy dobry i nie ma co wyrzucać na nie swoich ciężko zarobionych pieniędzy.

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

10 minut temu, maro_t napisał(a):

 

a ja dochodzę do odwrotnych wniosków. Każdy samochód w sumie jest taki sam, ma mnie dowieźć tam gdzie chcę, ma koła, kierownicę i silnik. Fakt, że w jednym jest ciszej, w innym głośniej, jeden ma masaż fotela i "piekną" grafikę na wyśwetlaczach, a drugi nie ma, ale zasadniczo jednak każdy służy do tego żebym dojechał. Jak dojadę to każdy dobry i nie ma co wyrzucać na nie swoich ciężko zarobionych pieniędzy.

 

Ja to nazywam przejedzeniem konsumpcjonizmu ;] gonisz króliczka, kilka razy go łapiesz i się okazuje że nie do końca jest taki fajny jak wtedy gdy go goniłeś ;] jeszcze 24 lata temu ludziska robili profesorkie wywody o wyższości seicento nad matizem, dziś mało kto wchodzi w szczegóły, ot ten trochę lepszy, ten bardziej śmierdzi i tyle ;] . Dlatego wszystko musi podrożeć bo jak widać ludzie już znudzili się za gonieniem i trzeba ich trochę podkręcić ;] 

  • Like 1
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

7 minut temu, bielaPL napisał(a):

 

Ja to nazywam przejedzeniem konsumpcjonizmu ;] gonisz króliczka, kilka razy go łapiesz i się okazuje że nie do końca jest taki fajny jak wtedy gdy go goniłeś ;] jeszcze 24 lata temu ludziska robili profesorkie wywody o wyższości seicento nad matizem, dziś mało kto wchodzi w szczegóły, ot ten trochę lepszy, ten bardziej śmierdzi i tyle ;] . Dlatego wszystko musi podrożeć bo jak widać ludzie już znudzili się za gonieniem i trzeba ich trochę podkręcić ;] 

 

Raczej z wiekiem zmieniaja sie priorytety ;]

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

14 minut temu, bielaPL napisał(a):

 

Ja to nazywam przejedzeniem konsumpcjonizmu ;] gonisz króliczka, kilka razy go łapiesz i się okazuje że nie do końca jest taki fajny jak wtedy gdy go goniłeś ;] jeszcze 24 lata temu ludziska robili profesorkie wywody o wyższości seicento nad matizem, dziś mało kto wchodzi w szczegóły, ot ten trochę lepszy, ten bardziej śmierdzi i tyle ;] . Dlatego wszystko musi podrożeć bo jak widać ludzie już znudzili się za gonieniem i trzeba ich trochę podkręcić ;] 

 

ja bym jednak nie dorabiał do tego za bardzo filozofii. Jak 4 lata temu kupowałem Astrę, to taka wersja wystarczająca do jazdy kosztowała 70 tys. pln. "Zaszalałem" i wziąłem taką z mocnym silnikiem i wszystkim co chciałem za 85 tys. pln. Dzisiaj byle kompakt kosztuje 120 tys, a fajny 150 tys (i to nadal żadne GTI). Można powiedzieć, że samochody przez wiele lat prawie nie drożały, że teraz trudne czasy, wszystko drożeje to i samochody i trzeba się z tym pogodzić. No tak, tylko że przez to że wszystko inne drożeje w szalonym tempie (od masła, przez prąd, gaz po korepetycje dla dziecka) to kurde, w budżecie zostaje mniej, zarobki nie nadążają i jednak nie mam na to żeby na samochód przeznaczyć więcej. Czyli zwyczajnie chodzi o kasę a nie gonienie czegośtam. Mimo tej pandemii i pracy z domu ostatnie lata potrzebuję jeździć, przez 4 lata zrobiłęm Astrą 90 tys. km i przewiduję że jeszcze kilka lat tak będę potrzebował. Nie muszę nic gonić, nie muszę prowadzić wywodów o lepszości seicenta nad matizem, zwyczajnie potrzebuję jeździć, ale za bardzo nie mam 150 tys. na samochód i to cała folozofia

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

52 minuty temu, maro_t napisał(a):

a ja dochodzę do odwrotnych wniosków. Każdy samochód w sumie jest taki sam, ma mnie dowieźć tam gdzie chcę, ma koła, kierownicę i silnik. Fakt, że w jednym jest ciszej, w innym głośniej, jeden ma masaż fotela i "piekną" grafikę na wyśwetlaczach, a drugi nie ma, ale zasadniczo jednak każdy służy do tego żebym dojechał. Jak dojadę to każdy dobry i nie ma co wyrzucać na nie swoich ciężko zarobionych pieniędzy.

 

Niby tak, ale to zależy jak daleko chcesz zajechać i jak zmęczony/wypoczęty być na końcu tej podróży. Nie wspominając już o tym, że jazda niektórymi samochodami po prostu może sprawiać przyjemność - i to za nią się też płaci.

 

 

 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

13 minut temu, maro_t napisał(a):

 

ja bym jednak nie dorabiał do tego za bardzo filozofii. Jak 4 lata temu kupowałem Astrę, to taka wersja wystarczająca do jazdy kosztowała 70 tys. pln. "Zaszalałem" i wziąłem taką z mocnym silnikiem i wszystkim co chciałem za 85 tys. pln. Dzisiaj byle kompakt kosztuje 120 tys, a fajny 150 tys (i to nadal żadne GTI).

astrę opchniesz teraz za 70k pewnie ;) 80k w leasing i dalej się cieszysz ;] 

widzisz ja kijankę rok temu brałem za 70k i to dla mnie też nie było mało, miała być używka 4 letnia poleasingowa ale ceny po 50-55tys sprawiły że nowe było lepszym wyborem

Dziś z kolei to już czuję że to prawie za darmo było ;] na razie rynek zwariował i auta do 10 lat mocno trzymają wartość, zrobiło się jak w DE

Link to comment
Share on other sites

1 minutę temu, Furvus_Eques napisał(a):

 

Niby tak, ale to zależy jak daleko chcesz zajechać i jak zmęczony/wypoczęty być na końcu tej podróży. Nie wspominając już o tym, że jazda niektórymi samochodami po prostu może sprawiać przyjemność - i to za nią się też płaci.

 

 

 

 

Gdyby wszyscy kierowali sie tylko zimna kalkulacja, to wszelkie marki premium butow, ciuchow, kosmetykow tez by nie mialy racji bytu ;)

Nie kazdy chce zyc pod dyktando Excela i kupuje to co mu sie zwyczajnie podoba, albo zeby zirytowac sasiada ;]

 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

2 minuty temu, bielaPL napisał(a):

na razie rynek zwariował i auta do 10 lat mocno trzymają wartość, zrobiło się jak w DE

 

NIe zwariowal, tylko dyskontuje wzrost cen nowych samochodow :ok:

Nikt teraz nie sprzeda 3-4 latka za 50-60% ceny zakupu, bo zeby kupic nowy musialby dolozyc 2 razy tyle.

Link to comment
Share on other sites

Teraz, Maciej__ napisał(a):

Gdyby wszyscy kierowali sie tylko zimna kalkulacja, to wszelkie marki premium butow, ciuchow, kosmetykow tez by nie mialy racji bytu ;)

Nie kazdy chce zyc pod dyktando Excela i kupuje to co mu sie zwyczajnie podoba, albo zeby zirytowac sasiada ;]

 

Oczywiście. Dodatkowo też każdy może szukać przyjemności tam, gdzie jemu akurat pasuje. Dla jednego to będzie jazda konna, dla innego żeglowanie a jeszcze następny woli kolekcjonować opakowania po zupkach Knorr. Jeśli jednak ktoś czerpie przyjemność z jazdy autem to wydanie na ten cel trochę więcej niż podpowiadałby rozsądek jest moim zdaniem uzasadnione. A jeżeli jeszcze spędza w tym aucie dużo czasu to tym bardziej.

 

I wcale nie musi to iść w parze z wysoką ceną, komfortem i ogólnie pojętym premium. Są ludzie, którzy kupują np. Jeepa Wranglera i mają z jazdy nim mnóstwo frajdy, mimo że za tę cenę mogliby mieć np. BMW, które zmiażdży tego Wranglera komfortem. Albo jakiegoś starocia, który po prostu im się podoba - niejeden tu na forum ma jakieś starsze auto tylko dla przyjemności.

 

:ok:

 

 

 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

43 minuty temu, maro_t napisał(a):

zwyczajnie potrzebuję jeździć, ale za bardzo nie mam 150 tys. na samochód i to cała folozofia

Czyli nie to że nie ma różnicy, a poprostu Cię nie stać. Dlaczego ludzie się boją do tego przyznać? To jakiś wstyd?
Mnie też było stać na to co mam, mimo że mógłym chcieć choćby S-Max'a Vignale, ale umiem powiedzieć - nie stać mnie na niego, bo bym musiał dołożyć tyle ile nie mam.
I różnica jest, w komforcie podróżowania między Grand C-MAX'em a S-Max'em, prowadzenie może nawet nie, ale cisza, ilość miejsca, wykonanie czuć różnicę, po mieście może bez znaczenia, ale już jak spędzisz te kilka godzin w trasie to znaczenie ma duże.

Link to comment
Share on other sites

18 minut temu, AstraC napisał(a):

Czyli nie to że nie ma różnicy, a poprostu Cię nie stać. Dlaczego ludzie się boją do tego przyznać? To jakiś wstyd?

 

przecież właśnie to napisałem, może tylko nie tak dosadnie ;) .

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

4 minuty temu, maro_t napisał(a):

 

przecież właśnie to napisałem, może tylko nie tak dosadnie ;) .

ja myślę, że cię stać, astrę opchniesz za 70k bo 200KM ma, dołożysz 70 w leasing i sobie jakąś hybrydę trzaśniesz ;] 

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, maro_t napisał(a):

 

a ja dochodzę do odwrotnych wniosków. Każdy samochód w sumie jest taki sam, ma mnie dowieźć tam gdzie chcę, ma koła, kierownicę i silnik. Fakt, że w jednym jest ciszej, w innym głośniej, jeden ma masaż fotela i "piekną" grafikę na wyśwetlaczach, a drugi nie ma, ale zasadniczo jednak każdy służy do tego żebym dojechał. Jak dojadę to każdy dobry i nie ma co wyrzucać na nie swoich ciężko zarobionych pieniędzy.

 

34 minuty temu, maro_t napisał(a):

 

przecież właśnie to napisałem, może tylko nie tak dosadnie ;) .

A odniosłem się do postu powyżej. ;) 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.