Zawartość dodana przez 115750
-
Assistance - gdzie najlepiej bez OC/AC?
Zbliża się koniec mojego obecnego assistance (w Gothaer assistance plus wariant lux) i chciałbym się rozeznać, czy coś nowego godnego uwagi pojawiło się na rynku. AC mam w Hestii, OC w Allianz ale tam assistance raczej drogi i kiepskie zawsze było. Najważniejsze oczekiwania to: - holowanie w PL bez limitu (lub limit min. 500 km) i przy okazji transport wszystkich pasażerów, bagażów a nie tylko kierowcy - samochód zastępczy (najlepiej bez minimalnej odległości) w przypadku awarii, wypadku, kradzieży - naprawa na miejscu (w trasie i pod domem) - pomoc z przebitym kołem, wyładowanym aku, skradzionym kołem itp. Jeśli macie jakieś dobre assist, to proszę podzielcie się wiedzą
-
Zdjęcia źle parkujących samochodów - legalne?
> Też parkuje z głową. Ale w poprzedni piatek zaparkowałem między dwoma samochodami stojącymi lekkim > ukosem. W czasie weekendu oba odjechały, na ich miejsce przyjechały inne i stanęły już prosto. > Wyszło, że zaparkowałem ukosem i zajmuje półtora miejsca i oczywiście w poniedziałek rano > zastałem samochód z odwiniętymi lusterkami i wycieraczkami. Faktycznie, też kilka razy miałem taki dylemat. Zaparkować równo między innymi samochodami, czy zgodnie z liniami wyznaczającymi miejsce.
-
Zdjęcia źle parkujących samochodów - legalne?
> To w czym tak bardzo ta vectra preszkadza ? Bo mnie się wydaje że to raczej normalny sposób > parkowania na ciasnych osiedlach. Jak na moje oko jest zaparkowana na skrzyżowaniu / zakręcie.
-
Zdjęcia źle parkujących samochodów - legalne?
> Ja tam tez bym sobie ręki nie dał uciąć że zawsze wszystko robię idealnie... Nie chodzi o to czy idealnie czy nie. Można zaparkować nie idealnie ale i tak przy tym nie przeszkadzać innym.
-
Zdjęcia źle parkujących samochodów - legalne?
> Jest zgodne. Nie przejmuj się, po prostu następnym razem zaparkuj w dozwolonym miejscu Ja się tam nie przejmuję. Mojej Asi tam na zdjęciach nie ma Poza tym parkuję z głową, więc mi takie zdjęcie nie grozi.
-
Zdjęcia źle parkujących samochodów - legalne?
Na jednym forum: Mistrzowie parkowania autor zamieszcza zdjęcia źle zaparkowanych samochodów. Wpierw robił to zakrywając nr-y rejestracyjne. Teraz (chyba się poirytował) i już ich nie zakrywa. Czy takie działanie jest zgodne z prawem?
-
Lepsze opony - na przód czy na tył.
> Ile trzeba zapi w czasie normalnej jazdy autem FWD żeby tył uciekał. > Jeśli człek tak przegina to mu nie pomoże lepsza opona z tyłu... Ile...? 30 km/h wystarczy. Jechałem kilka lat temu jeszcze moją starą Astrą (bez ESP, ABS itp.) po wiejskiej drodze (trochę śniegu i pewnie lodu). Zauważyłem, że za chwilę droga będzie z małej górki, więc zdjąłem nogę z gazu. I to wystarczyło... tył zaczął żyć własnym życiem... do tego stopnia, że za chwile wylądowałem w zaspie na poboczu. Wcześniej, tego dnia przejechałem kilkadziesiąt kilometrów po takich drogach, a nawet gorszych i nawet najmniejszego poślizgu.
-
Lepsze opony - na przód czy na tył.
> Chyba Polonez czy Duży Fiat... Auto z ABSem nie pójdzie bokiem. Z ESP tym bardziej. Oj pójdzie pójdzie. Dla przykładu gdy moja Astra była w serwisie, dostałem z ASO prawie nową Astrę z ESP na pokładzie. Była wtedy zima. Z racji, że w mojej Asi nie ma ESP od razu postanowiłem przetestować ten system. Specjalnie próbowałem wprowadzić samochód w poślizg boczny i jakoś problemu z tym nie było. Najgorsze jednak stało się w ostatni dzień (jechałem już oddać tą Astrę) na normalnej drodze podczas normalnej jazdy. Ruszałem ze świateł na skrzyżowaniu i skręcałem w lewo - prędkość ok 20 km. Nagle tak mi tył zarzuciło, że prawie bym w rowie wylądował. A ESP co? Nic - nawet się nie włączył!
-
Lepsze opony - na przód czy na tył.
> zły pomysł. Bardzo zły pomysł. Trzeba już było zostawić cztery letnie. Przynajmniej byś się nie > napędził bo zrywałbyś przyczepność na przodzie przy dodaniu gazu. A tak to napędzisz furę i > dopiero przy hamowaniu się okaże, że tył nie trzyma zupełnie. Spokojnie, jutro zmienię tył. Dziś po prostu nie dałem już rady, jak musiałem walczyć z tym jednym przednim kołem.
-
Lepsze opony - na przód czy na tył.
> Zobacz na którą oś zakłada się łańcuchy śniegowe. Analogicznie montuje się opony. Nie wiem, nigdy nie miałem łańcuchów W każdym razie założyłem na razie lepsze na przód a tył pozostał jeszcze letni. Niestety jedno koło tak się zapiekło na piaście, że nie chciało mi się już dziś tyłu zmieniać.
-
Lepsze opony - na przód czy na tył.
> To niestety nie jest takie proste. Właśnie widzę, co wypowiedź, to inna opinia. Ja u siebie nie zaobserwowałem ani podsterowności ani nadsterowności. Dam chyba je w takim razie na przód, żeby wyrównać zużycie.
-
Lepsze opony - na przód czy na tył.
> Stara szkoła mówi lepsze na oś napędzaną..... Też tak myślałem ale jak jeszcze jeździłem do serwisu na zmianę kół, to mechanik forsował teorię, że lepiej dać lepszy bieżnik na tył, żeby ten nie uciekał podczas hamowania lub wchodzenia w zakręt.
-
Lepsze opony - na przód czy na tył.
Zamierzam się dziś zabrać do wymiany kół. Mam komplet zimówek z tym, że 2 koła mają lepszy (głębszy) bieżnik, a 2 gorszy. Na którą oś założyć Waszym zdaniem te lepsze? Kiedyś bym je automatycznie założył na przód ale obecnie nie jest to dla mnie takie oczywiste.
-
[H] Oryginalne lusterko po stronie pasażera - asferyczne?
> U mnie jest asferyczne (z kreską) Większość głosów była jednak za sferycznym, ja też jeszcze zrobiłem spacer po osiedlu i obadałem kilka Astr i wszystkie miały sferyczne. Tak więc kupiłem już sferyczne. Dzięki za Wasze odpowiedzi.
-
[H] Oryginalne lusterko po stronie pasażera - asferyczne?
Muszę szybko kupić wkład do lusterka po stronie pasażera. W jednym sklepie mają tylko sferyczne. Jeśli ktoś miałby Astrę pod ręką i mógłby szybko sprawdzić, czy oryginalnie jest tam sferyczne czy asferyczne (z kreską), będę bardzo wdzięczny.
-
Kto winny kolizji?
> Oglądałem z 10 razy ten filmik i zadaje sobie pytanie od kiedy można zmieniać/wjeżdżać czyli > wykonywać taki manewr jak wykonałeś na przejściu dla pieszych... Z resztą raz że Toyotę pewnie > widziałeś i mogłeś zachować szczególną uwagę a dwa Toyota była już na swoim pasie czyli nie > koniecznie stało się to podczas zawracania lecz już jazdy po swoim pasie na wprost bo jakby > Toyota w Ciebie wjechała to ok zgodziłbym się na winę toyoty ale TY w nią wjechałeś... Po pierwsze nie ja kierowałem tym samochodem. Po drugie skąd założenie, że kierowca widział toyotę? Filmik pokazuje to co "widziała kamera", a nie kierowca. Po trzecie skoro oglądałeś film 10 razy, to powinieneś zauważyć, że nikt w nikogo ostatecznie nie wjechał. Po czwarte co ta manewr na przejściu tak Cię zbulwersował?
-
Kto winny kolizji?
> To zapodaj. Proszę bardzo: Jeśli ktoś liczy na "efektowne" zakończenie, to na szczęście go nie ma
-
Kto winny kolizji?
> Zgadza sie, tylko czasami sa takie sytuacje, ze bez siwdkow czy kamery jest sie w czarnym odbycie Nagranie z tej akcji jest.
-
Kto winny kolizji?
> Jest tylko jedno ale. > Jezeli czerwony wymusil na zielonym pierszenstwo ale przyspieszyl a zielony zamiast odpuscic > rowniez przyspieszyl i wjechal w czerwonego za slupkiem B Oświećcie mnie, co to jest słupek B? Zielony nie przyspieszał, jechał cały czas ze stałą prędkością - po prostu zamierzył sobie, że od razu wjedzie na lewy pas.
-
Kto winny kolizji?
> wydaje mi się, że to też zależy w którym konkretnie miejscu doszło do zderzenia. Do zdarzenia doszło dokładnie w miejscu, gdzie strzałki nachodzą na siebie.
-
Kto winny kolizji?
> Nie ma > żadnego oznaczenia, które mówi, że któryś jest na drodze podporządkowanej. > Jakie oznaczenie mówi o tym, że to jest droga podporządkowana ? Ze zdjęcia nie wynika. Droga pozioma przed skrzyżowaniem ma znak "ustąp pierwszeństwa przejazdu", droga pionowa przed skrzyżowaniem (ok 10 metrów przed) ma znak "droga z pierwszeństwem przejazdu".
-
Kto winny kolizji?
> wszystko zależy od samej kolizji, bo inaczej będzie kiedy w bok czerwonego wjedzie zielony, inaczej > kiedy zielony uderzy w tył pojazdu czerwonego. Generalnie winę najprawdopodobniej może ponieść > kierowca czerwonego pojazdu, który nie ustąpił pierwszeństwa zielonemu. W tym przypadku byłoby uderzenie albo raczej otarcie zielonego w bok czerwonego.
-
Kto winny kolizji?
> Zasada prawej ręki ma zastosowanie na skrzyżowaniu równorzędnym. Tutaj wszystko opiera się na tym, > czy można uznać, że czerwony skończył już manewr i w momencie zdarzenia był już na swoim > pasie, czy nie. Bo jeśli tak, to zielony zmienił pas bez upewnienia się, że nic się nim nie > porusza. Jeśli nie, to z kolei wymusił pierwszeństwo. Nijak się ma do tego zasada prawej ręki. Dokładnie. Ja również tak uważam. Moim zdaniem istotne tu jest czy to jeszcze jest skrzyżowanie. Jeśli tak, to zielony ma pierwszeństwo. Po skręcie może zająć dowolny pas ruchy, czyli także lewy, na który chce wjechać czerwony. Tylko właśnie czy to jeszcze skrzyżowanie.
-
Kto winny kolizji?
> Wstaw na allegro.zapodaj.net a nie na zapodaj.net > Na tym pierwszym normalnie hotlinkuje. Tylko trzeba wyświetlić sam obrazek i skopiować adres a nie > jego stronę. Poprawione.
-
Kto winny kolizji?
Kto Waszym zdaniem byłby winny kolizji w miejscu gdzie zbiegają się strzałki? Zielona strzałka - skręt w prawo z drogi głównej. Czerwona strzałka - zawracanie z drogi podporządkowanej. Czy miejsce kolizji to jeszcze skrzyżowanie?