Zawartość dodana przez Esiovsky
-
Seicento - pyrka nie jedzie
> Weź na postoju odłączaj kolejno kable zapłonowe, jak nic się nie zmieni to masz do wymiany cewkę ...chodził na 3 gary, kabel do świec był pęknięty zresztą świece chyba od nowości nie były wymieniany (zaszły rdzą), czyli ok. 12 lat Po wymianie kompletu świec i kabli póki co bzyka jak pszczółka Dziękuję wszystkim za sugestie, zamykam tym samym temat. Pozdrawiam
-
Seicento - pyrka nie jedzie
> miałem kiedyś podobnie, brakowało mocy i jakby wypadały zapłony > okazało się że sonda lambda była walnięta czasem działała czasem nie > odepnij sonde jak zacznie głupieć i zobacz czy się nie "naprawił" dziś jadę podpiąć się pod kompa, zobaczymy kto miał rację
-
Seicento - pyrka nie jedzie
> miałem kiedyś podobnie, brakowało mocy i jakby wypadały zapłony > okazało się że sonda lambda była walnięta czasem działała czasem nie > odepnij sonde jak zacznie głupieć i zobacz czy się nie "naprawił" poczytałem. Zauważyłem większe spalanie, o czym pisałem wyżej. Z rury wydechowej też spaliny wydostają się nierównomiernie o czym zapomniałem napisać, bo myślałem, że to akurat nie jest istotne...czyli doszła jeszcze jedna kwestia
-
Seicento - pyrka nie jedzie
> Podłacz pod komputer i wszystko stanie się jasne , osobiście bym się przyjrzał mapsensorowi. W zeszłym roku wymieniałem on daje inne oznaki - wchodzi na wysokie obroty, niskie, wysokie itd. , ale mocy nie traci. OK dzięki bardzo Czytałem coś o tych programach, bym musiał zakupić okablowanie, lub podjechać gdzieś na warsztat, o ile moja strzała tam się dowlecze Może ktoś miał jeszcze podobne problemy i potrafi zdiagnozować przyczynę, bez podpinania pod kompa...cała noc przede mną w pracy, więc czekam na sugestie
-
Seicento - pyrka nie jedzie
> Zaznaczone w czerwonym kółku , znajdziesz u siebie bez problemu ,sciagasz tą zaslepeczke z tej > wtyczki i heja a Twoim zdaniem, co może być przyczyną. Pali za I razem, ale później chodzi jak motorek brakuje mocy. A pomyślałem jeszcze o restarcie ręcznym czyli odłączyć aku i po jakimś czasie znów podłączyć, zawsze jakieś rozwiązanie na krótko, może coś by dało, jak są błędy
-
Seicento - pyrka nie jedzie
a z tej strony to już szybciej koło sensora jest trochę tych urządzeń, poszukam
-
Seicento - pyrka nie jedzie
> Jak dawno nie wymieniałeś filtra paliwa, to mimo wszystko go wymień. Widziałem przypadki, że był > tak zapchany, że nie przepuszczał beny. ale były symptomy pyrkania, tracił moc ? gdzie w ogóle ten filtr jest umiejscowiony, da się go wymienić bez kanału ?
-
Seicento - pyrka nie jedzie
szukałem, ale tego 3-pinowego gniazda nie znalazłem. jest to silnik 1,1 ? u mnie komora się kończy, jak idą te 4 kable na zdjęciu...
-
Seicento - pyrka nie jedzie
czyli gdzieś bliżej kabli, muszę się przyjrzeć a owe podłączenie wykaże błędy, czy lepiej już zacząć odkręcać kable i coś tam przeczyścić, sprawdzić. Może akurat kabel WN jest przepalony ?
-
Seicento - pyrka nie jedzie
> Stawiam na 99% cewkę zapłonową i chodzi na 2 gary. Nie trzeba dziękować Poczytałem o tej cewce. Fakt, od jakiegoś czasu jakoś zbyt dużo paliwa zużywał i tracił moc, aż praktycznie zdechł może to być , a nie podejrzewasz filtra paliwa, auto nie ma takich symptomów, jak paliwo nie dochodzi ?
-
Seicento - pyrka nie jedzie
> Stawiam na 99% cewkę zapłonową i chodzi na 2 gary. Nie trzeba dziękować to coś (komputer) pod maską po prawej stronie ?
-
Seicento - pyrka nie jedzie
> bo źle szukali - złącze diagnostyczne to 3-pinowe złącze niedaleko komputera w komorze silnika w komorze silnika, więc jest gdzieś schowane ? Co trzeba odkręcić, żeby się tam dostać ?
-
Seicento - pyrka nie jedzie
> szklana kula mi się stłukła, ale podłącz się pod kompa i będzie wsio jasne zwłaszcza że marchewa > się zapalała zapewne bym tak zrobił, ale szukałem tego podłączenia, inni szukali i nie mogli znaleźć podobno gdzieś pod kierownicą. Pytam, bo może ktoś miał taki przypadek, moim zdaniem jest to spowodowane mrozem, dwa dni wcześniej jeździłem i było OK, ale był mróz - 8 C i wygląda na to, że jakby paliwo nie dochodziło, jakby nie nadążał na podawaniu, dlatego tak się dusi...
-
Seicento - pyrka nie jedzie
Witam, przyszły mrozy, więc nie wiadomo co Ciebie czeka po przebudzeniu Odpaliłem auto, wszystko za I razem, trochę się rozgrzał i pojechałem i tu zaczęły się problemy. Zamiast jechać, zaczął pyrkać, dusić się...ale jechał, co jakiś czas włączała się marchewa, więc musiałem zbijać bieg. Dodatkowe symptomy to słaba moc, tak jakby nie dostawał paliwa. Możliwe, że jest zbyt dużo wody w benzynie, czy może zapchany filtr paliwa ? a może inna przyczyna ?
-
Seicento S 1,1 SPI 2000 r. - wymiana poduszki amortyzatora
> Ja sobie poradziłem dwoma profilami skręconymi ze sobą koszt zerowy można i tak ...ale zawsze za coś płacisz nie ma nic za darmo to Twój czas
-
Seicento S 1,1 SPI 2000 r. - wymiana poduszki amortyzatora
> Tak jest tutaj masz foto Te śruby przy amortyzatorze (13) warto przeleciec szczotką i psiknąć > jakimś WD-40. Potem luzujesz sobie nakrętkę numer 9. Na końcu odkręcasz trzy nakrętki numer > (10). Jeszcze pamiętaj o wyjęciu przewodu hamulcowego z amora, Potem wyciągasz kolumne > ściągasz ściągaczami i odkręcasz do końca nakrętkę numer 9 wymieniasz poduszkę i składasz w > odworotniej kolejności obrazowy opis...ale zostaje przy swoim. Mniejszy koszt to jednak jazda do mechanika. Nie będę inwestował w coś, co może mi posłużyć 1-2 razy pozdrawiam
-
Seicento S 1,1 SPI 2000 r. - wymiana poduszki amortyzatora
> przy seryjnym zawiechu potrzebne sciagacze to jak mam inwestować jeszcze w ściągacze, to wolę dać do mechanika i zapłacić 50-100 zł i mieć z głowy
-
Seicento S 1,1 SPI 2000 r. - wymiana poduszki amortyzatora
> jesli sprezyna jest krotka a amortyzator gazowy to nie to jak z tym ściągaczem jeżeli chodzi o model Seicento 1,1 z 2000 r. ?
-
Seicento S 1,1 SPI 2000 r. - wymiana poduszki amortyzatora
> tak powiedzmy, że sobie to wyobrażam parafrazując: zwrotnica jest skręcona z kolumną, kolumna wchodzi w poduszkę, żeby wymienić ów poduszkę, muszę ją z niej wyjąć (są ze sobą skręcone), co za tym idzie, aby to zrobić muszę uwolnić kolumnę od zwrotnicy w ten sposób pętla się zamknęła Czy moje spojrzenie na problem jest właściwe
-
Seicento S 1,1 SPI 2000 r. - wymiana poduszki amortyzatora
> -Odkręcasz koło > -Odkręcasz kolumne od zwrotnicy (klucz 19) > Od góry odkręcasz trzy sruby (klucz 13) > Luzujesz sobie śrubę od poduszki > Wyjmujesz kolumne. > OT cała filozofia wygląda, że nie jest to trudne, reszta wyjdzie w praniu "Od góry odkręcasz trzy sruby" - chodzi, o śruby poduszki (załącznik) ?
-
Seicento S 1,1 SPI 2000 r. - wymiana poduszki amortyzatora
> Oczywiście,że możesz samemu wymienić poduszkę A po co chcesz amortyzator wymieniać ? a wiesz jakie jest tam najlepsze dojście ? trzeba zdjąć koło, nadkole, czy od spodu na kanale ?...odnośnie amortyzatora to było takie dodatkowe pytanie bo tez trzpień który wystaje z poduszki też jest zardzewiały, ale te części często zachodzą nalotem, jak np. wahacze a są sprawne Twoim zdaniem tak przeskakuje, bo łożysko poszło ? czy może być inna przyczyna ?
-
Seicento S 1,1 SPI 2000 r. - wymiana poduszki amortyzatora
Witam rajdowców ponownie poduszka amortyzatora od strony kierowcy jest mocno zardzewiała i przy skręcie kierownicy coś tam przeskakuje (zapewne łożysko padło...), a zdarzyło się to w czasie, gdy zostawiłem auto na warsztacie przy zmianie sprzęgła. Zapewne tam coś musieli rozkręcić i musieli poruszyć ten amortyzator, łożysko. Pytanie, czy można samemu taką poduszkę wymienić ? albo inaczej czy wymienić poduszkę i amortyzator od razu ?
-
Fiat Seicento 1,1 - kontrolki
> Zwróć uwagę, że część prędkościomierza i zegarka jest nie podświetlona. Z tyłu są 4 żarówki 1.2W > odpowiedzialne za podświetlenie licznika, obstawiam, że jeszcze jedną masz do wymiany dziś wszystkie wymieniłem - 4 szt. (a w zasadzie 5 bo jeszcze pozycyjne/mijania) 1 jest na księgowym, 2 na prędkościomierzu (góra i dół) 1 na zegarku...może zdjęcie nie wyszło
-
Fiat Seicento 1,1 - kontrolki
> Chyba jeszcze jedną żarówkę masz przepaloną ACS mam wyłączone , CODE zgasło zanim zrobiłem zdjęcie drogowych nie włączałem (działają) więc zostaje płyn chłodniczy ? przez tez prędkościomierz, jeszcze nie dokręciłem wszystkich śrubek, więc mogę uzupełnić braki
-
Fiat Seicento 1,1 - kontrolki
> wielkie dzięki za okazaną pomoc. Dziś wróciła elektryczność, na czas, bo to była jazda na oślep, > szczególnie, że teraz więcej w nocy się człowiek porusza Choć nie obyło się od > niespodzianek...tarcza była podświetlona, ale prędkościomierz nie działał (choć był dobrze > podłączony - ze 5 razy podłączałem i rozłączałem Więc dałem sobie spokój, aż tu po > przejechaniu około 0,5 km zaskoczył , ach radości nie było końca (przy okazji okazało się, że > żarówka od świateł pozycyjnych/mijania też była przepalona, a ktoś wcześniej pisał, że brak > żarówek od tych świateł > ZDJECIE BEZ: Raz jeszcze dziękuje wszystkim za okazaną pomoc i zrozumienie Wątek uznaje na zamknięty, pozdrawiam ZDJECIE PO: