Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

reduktor świateł

Featured Replies

Napisano

> Co o tym sądzicie?

> reduktor

> Bo się chyba skuszę ...

W szkole mnie uczyli, że częste włączanie i wyłączanie lamp halogenowych wpływa negatywnie na ich trwałość, a przy "starcie" żarówka zużywa najwięcej energii.

Nie jestem przekonany, czy opis tej aukcji jest zgodny z rzeczywistością

Moim skormnym zdaniem, lepszym rozwiązaniem byłby montaż świateł do jazdy dziennej.

Napisano

> W szkole mnie uczyli, że częste włączanie i wyłączanie lamp

> halogenowych wpływa negatywnie na ich trwałość, a przy "starcie"

> żarówka zużywa najwięcej energii.

W tym przypadku chodzi o szybkie kluczowanie, a to daje efekt zbliżony do zasilania prądem przemiennym. Dla żarówki jest to tożsame z zasilaniem jej obniżonym napięciem, bo stała czasowa stygnięcia >> okres napięcia zasilającego.

> Nie jestem przekonany, czy opis tej aukcji jest zgodny z

> rzeczywistością

> Moim skormnym zdaniem, lepszym rozwiązaniem byłby montaż świateł do

> jazdy dziennej.

Można też pobawić się i zmontować układ stycznikowy, włączający ze światłami pozycyjnymi żarniki świateł drogowych szeregowo. Cztery przekaźniki (pojedyńcze), dwie diody i światła dzienne gotowe. No i nic nie generuje zakłóceń wink.gif

Napisano

> W tym przypadku chodzi o szybkie kluczowanie, a to daje efekt

> zbliżony do zasilania prądem przemiennym. Dla żarówki jest to

> tożsame z zasilaniem jej obniżonym napięciem, bo stała czasowa

> stygnięcia

> Można też pobawić się i zmontować układ stycznikowy, włączający ze

> światłami pozycyjnymi żarniki świateł drogowych szeregowo.

> Cztery przekaźniki (pojedyńcze), dwie diody i światła dzienne

> gotowe. No i nic nie generuje zakłóceń

Takie rozwiązanie mi się nie podoba i tyle smile.gif Niefajne jest moim zdaniem. Poza tym... jeśli to ma oszczędzać energię elektryczną (której w aucie raczej nie brakuje), to w jaki sposób ta oszczędność przełoży się na pieniądze? Czy spalanie zmniejszy się w wystarczająco dużym stopniu aby zrekompensować wydatki na instalację tego urządzenia? - Wątpię. Nawet jesli, to nastąpi to w baaaaaardzo długim czasie.

Nie podoba mi się....

Napisano

jeśli to ma oszczędzać energię elektryczną

> (której w aucie raczej nie brakuje), to w jaki sposób ta

> oszczędność przełoży się na pieniądze? Czy spalanie zmniejszy

> się w wystarczająco dużym stopniu aby zrekompensować wydatki na

> instalację tego urządzenia?

A co dopiero w przypadku montażu świateł do jazdy dziennej?

Inwestycja zwróci się za 25 lat biglaugh.gifbiglaugh.gifbiglaugh.gif

Napisano

> Można też pobawić się i zmontować układ stycznikowy, włączający ze

> światłami pozycyjnymi żarniki świateł drogowych szeregowo.

> Cztery przekaźniki (pojedyńcze), dwie diody i światła dzienne

> gotowe. No i nic nie generuje zakłóceń

Niestety, wydaje mi się, że szeregowe połączenie pozycyjnych z drogowymi na pewo nic nie da - efekt będzie żaden, jedynie zgodnie z prawami fizyki lekko przygaśnie pozycyjne (zasilane nieco mniejszym niż nominalne napięciem), a drogowe co najwyżej się rozżarzy na czerwono (niewielki spadek napięcia na niewielkim oporze włókna). Opór wypadkowy będzie nieco wyższy niż samej zarówki pozycyjnych, zatem popłynie nieco niższy prąd. W efekcie światła tyle, co z żarówki ok. 4,5 Wat.

Jeżeli już chcesz łączyć szeregowo, to z uwagi na prawa Ohma tylko włókna mijania z drogowym. Przy mocach tych żarników bodajże 55 i 65 Wat oba będą zasilane w przybliżeniu połową napięcia , a każde pożerać tylko ćwierć mocy; łącznie dadzą moc elektryczną ok. połowy mocy, czyli ok. 30 Watów. teoretycznie ok. Ale tyu elektryka kłóci się z optyką. Każde z obu włókien przy takim napięciu rzędu 6V będą świecić nie biało, lecz co najwyżej żółto.

A włókno drogowego - niedopuszczalne dla busted.gif będzie emitować takie światło w oczy kierowców. Kaplica.

Tylko światło dzienne z żarówka ok. 20 (21) wat, w oprawiei tolerowanej przez busted.gif.

Pozdrawiam.

Napisano

> Niestety, wydaje mi się, że szeregowe połączenie pozycyjnych z

> drogowymi na pewo nic nie da - efekt będzie żaden

Albo źle napisałem, albo źle przeczytałeś. Chodziło mi o włączenie połączonych szeregowo żarników świateł drogowych w obydwu reflektorach PRZY ZAPALENIU świateł pozycyjnych, a nie czterech żarówek w szereg, bo to rzeczywiście nie miałoby sensu. W taki sposób zresztą realizowane są światła dzienne w niektórych samochodach - przy tych 6-6,5V żarnik drogowych świeci odpowiednio jasno, a reflektor świeci całym odbłyśnikiem, nie oślepiając przy tym jadących z przeciwka zbyt silnym strumieniem świetlnym.

Oczywiście na przeróbkę taką nie dostaniesz homologacji, ale zawsze to wyjście dla tych, którzy boją się wypalenia odbłyśników, albo wydali pół wypłaty na najnowsze żarówki Phillipsa wink.gif

Napisano

a ja chciałbym się zapytać/zorientować jak sprawa wygląda w autach, tych które właśnie mają tak że jak jadą na mijania a potem włanczają dalekosiężne to mijania gasną (nie jakaś samoróbka tylko fabryka, to jest sterowane przełącznikowo-przekaźnikowo czy to już elektronika sie kłania?)

kolega ma tak w wózku golfowym II wersja z 4-rema lampami z przodu... jak jedzie na mijania a przełączy na drogowe to świecą drogowe i postojowe confused.gif może takie co by zaadoptować??

Napisano

> a ja chciałbym się zapytać/zorientować jak sprawa wygląda w autach,

> tych które właśnie mają tak że jak jadą na mijania a potem

> włanczają dalekosiężne to mijania gasną (nie jakaś samoróbka

> tylko fabryka, to jest sterowane przełącznikowo-przekaźnikowo

> czy to już elektronika sie kłania?)

Przecież Uno też tak ma i nie ma przekaźników zeby.GIF

Napisano

> Co o tym sądzicie?

> reduktor

> Bo się chyba skuszę ...

kupilem, po testach wyglada obiecujaco

GP

Napisano

wcale nie tak dlugo, w moim przypadku ten slynny 1% to przynajmniej 40zl rocznie, na benzynie byloby 2 razy wiecej wiec koszt zwroci sie max po 2 latach

GP

Napisano

> wcale nie tak dlugo, w moim przypadku ten slynny 1% to przynajmniej

> 40zl rocznie, na benzynie byloby 2 razy wiecej wiec koszt zwroci

> sie max po 2 latach

W moim przypadku koszta wynoszą dokładnie 0, bo i tak cały rok jeździłem na światłach wink.gif Poza tym to, że do żarówek dociera mniej prądu, wcale nie oznacza, że mniej prądu jest zużywane przez cały układ. W zależności od konstrukcji, może on pobierać więcej energii, niż normalnie podłączone żarówki. No i obawiałbym się trochę, czy nie będzie go słychać w radiu, bo przełączanie 110W to nie taki pikuś wink.gif

Napisano

> W moim przypadku koszta wynoszą dokładnie 0, bo i tak cały rok

> jeździłem na światłach Poza tym to, że do żarówek dociera mniej

> prądu, wcale nie oznacza, że mniej prądu jest zużywane przez

> cały układ. W zależności od konstrukcji, może on pobierać więcej

> energii, niż normalnie podłączone żarówki. No i obawiałbym się

> trochę, czy nie będzie go słychać w radiu, bo przełączanie 110W

> to nie taki pikuś

bylo smieszne gdyby ow uklad zamiast oszczedzac energie sumarycznie zuzywal jej wiecej, co do zakłocen to nie ma tam stykow mechanicznych, a radio ma filtry bo inaczej slyszalbys np alternator

GP

Napisano

> Albo źle napisałem, albo źle przeczytałeś. Chodziło mi o włączenie

> połączonych szeregowo żarników świateł drogowych w obydwu

> reflektorach PRZY ZAPALENIU świateł pozycyjnych, a nie czterech

> żarówek w szereg, bo to rzeczywiście nie miałoby sensu. W taki

> sposób zresztą realizowane są światła dzienne w niektórych

> samochodach - przy tych 6-6,5V żarnik drogowych świeci

> odpowiednio jasno, a reflektor świeci całym odbłyśnikiem, nie

> oślepiając przy tym jadących z przeciwka zbyt silnym strumieniem

> świetlnym.

> Oczywiście na przeróbkę taką nie dostaniesz homologacji, ale zawsze

> to wyjście dla tych, którzy boją się wypalenia odbłyśników, albo

> wydali pół wypłaty na najnowsze żarówki Phillipsa

Faktycznie. To może być ciekawsze niż reduktor.

Może wiesz, jakie auta tak mają?

Napisano

> co do zakłocen to nie ma tam stykow

> mechanicznych, a radio ma filtry bo inaczej slyszalbys np

> alternator

Nie do konca masz racje - wystarczy ze uklad elektroniczny bedzie przelaczal duze prady z wysoka czestotliwoscia i tez bedzie slychac go w radiu, a juz prawie na pewno w CB. Przy wysokich czestotliwosciach kable do swiatel zamienia sie w anteny nadawcze, a to dlatego ze ich mala indukcyjnosc zaczyna miec w tej sytuacji duze znaczenie. Dobrym wyjsciem byloby podlaczyc te urzadzenie jak najkrotszym przewodem do swiatel, a na jego zasilaniu zainstalowac filtr z dlawika i dwoch kondensatorow - klasyczny filtr dolnoprzepustowy LC.

Napisano

> Nie do konca masz racje - wystarczy ze uklad elektroniczny bedzie

> przelaczal duze prady z wysoka czestotliwoscia i tez bedzie

> slychac go w radiu, a juz prawie na pewno w CB. Przy wysokich

> czestotliwosciach kable do swiatel zamienia sie w anteny

> nadawcze, a to dlatego ze ich mala indukcyjnosc zaczyna miec w

> tej sytuacji duze znaczenie. Dobrym wyjsciem byloby podlaczyc te

> urzadzenie jak najkrotszym przewodem do swiatel, a na jego

> zasilaniu zainstalowac filtr z dlawika i dwoch kondensatorow -

> klasyczny filtr dolnoprzepustowy LC.

w tym ukladzie nie ma duzej czestotliwosci, fala prostokatna 210Hz chyba ze harmoniczne, zreszta jak widze facet produkuje to juz prawie na skale przemyslowa wiec raczej przetestowal ewentualne zaklocenia

GP

Napisano

> w tym ukladzie nie ma duzej czestotliwosci, fala prostokatna 210Hz

> chyba ze harmoniczne, zreszta jak widze facet produkuje to juz

> prawie na skale przemyslowa wiec raczej przetestowal ewentualne

> zaklocenia

> GP

no to jak niskie to nie powinno byc zaklocen - harmoniczne beda za slabe.

Napisano

> Co o tym sądzicie?

> reduktor

> Bo się chyba skuszę ...

i slusznie bo wlasnie to jest jedyna sluszna alternatywa dla swiatel dziennych.

poniewaz to urzadzenie dziala impulsowo (podjerzewam ze wykorzystano modulacje szerokosci wypelnienia PWM o czestotliwosci kHz) wiec oczywiscie zarowki migotac nie beda(jak ktos tu wspominal i nie skroci ale zwiekszy ich trwalosc), bo wlokno ma zbyt duza bezwladnosc cieplna.

Zmniejszenie napiecia o 20% spowoduje wzrost trwalosci zarowek o 100%.

Natomiast uwazam ze zmniejszenie mocy do 50% jest nie dokonca mnie satysfakcjonujace, ale powiedzmy - niech bedzie!

Tak wiec resaumujac ma to sens praktyczny zwazywszy na niska cene.

Oczywiscie na paliwie takze sie zaoszczedzi, wiec szybko sie zwroci.

BTW: Mialem sobie cos takiego skonstruowac, ale skoro kosztuje to 25 zl, to nawet nie chce mi sie jechac po czesci do sklepu;)

Napisano

> i slusznie bo wlasnie to jest jedyna sluszna alternatywa dla swiatel

> dziennych.

[...]

> Tak wiec resaumujac ma to sens praktyczny zwazywszy na niska cene.

> Oczywiscie na paliwie takze sie zaoszczedzi, wiec szybko sie zwroci.

Jak się zaoszczędzi na paliwie?

Zwiększenie zużycia paliwa przy włączonych światłach jest odczuwalne tylko i jedynie na wolnych obrotach. Przy normalnej jeździe wydatek prądowy altka jest taki, że pozostaje jeszcze niewielki naddatek

Więc gdy jadę - dla silnika i spalania - nie ma znaczenia czy mam włączone światła czy nie.

ma to znaczenie tylko dla akumulatora - czy jest doładowywany dużym prądem , czy tylko tym naddatkiem.

Napisano

> [...]

> Jak się zaoszczędzi na paliwie?

> Zwiększenie zużycia paliwa przy włączonych światłach jest odczuwalne

> tylko i jedynie na wolnych obrotach.

odczuwalne dla Ciebie za pomoca sluchu czy obserwacji obrtomierza, natomiast dla silnika jest to odczuwalne zawsze nawet wtedy gdy tego nie slyszysz.

Przy normalnej jeździe

> wydatek prądowy altka jest taki, że pozostaje jeszcze niewielki

> naddatek

> Więc gdy jadę - dla silnika i spalania - nie ma znaczenia czy mam

> włączone światła czy nie.

ma to znaczenie. przyklad:

jedziesz 60km/h i silnik w tym danym momencie wytwarza 20kW energii bo wlasnie tyle jest potrzebne aby jechac te 60km/h i w pewnym momencie wlaczasz swiatla, tak wiec silnik musi wytworzyc 20kW + 0,15kW (wlaczenie swiate mniej wiecej tyle pochlania).

Wiec trudno wymagac aby 0,15kW bylo za darmo no i na szczescie za darmo nie jest, po prostu jest to kosztem zwiekszonego w niewielkim stopniu zuzycia paliwa.

> ma to znaczenie tylko dla akumulatora - czy jest doładowywany dużym

> prądem , czy tylko tym naddatkiem.

Akumulator jak jest naladowany to nie pobiera pradu (pomijam jego straty na rezystancji wewnetrzej).

Jak wlaczasz zarowki na pracujacym silniku to prad do tych zarowek nie idzie z akumulatora ale z pradnicy.

A skoro idzie z pradnicy znaczy ze pradnica zuzywa energie wytwarzana przez silnik.

Napisano

> odczuwalne dla Ciebie za pomoca sluchu czy obserwacji obrtomierza,

> natomiast dla silnika jest to odczuwalne zawsze nawet wtedy gdy

> tego nie slyszysz.

I za pomoca słuchu i obrotomierza. Wolne obroty sa regulowane za pomoca kompa poprzez silnik krokowy. Odbywa się to przy tzw. minimalnej prędkosci obrotowej wydatku mocy alternatora. Pobór pradu jest w miarę regulowany pomiędzy wydatkiem mocy altka i akumulatorem. Właczenie dodatkowego obciązenia - w tym przypadku swiateł - powoduje obciązenie prądnicy i razem ze zmniejszeniem wydajności układu zapłonowego spadek obrotów. Spadek ten jest nartychmiast odbierany przez sondę lambda innym wskazaniem emisji spalin i czujnik połozenia wału - co w efekcie poprzez komputer powoduje zmianę położenia silnika krokowego -> zwiekszenie obrotów i zwiększone spalanie.

Tak więc właczenie zarówki ma znaczenie ale głównie dla osób stojących notorycznie w korkach.

> Przy normalnej jeździe

> ma to znaczenie. przyklad:

> jedziesz 60km/h i silnik w tym danym momencie wytwarza 20kW energii

> bo wlasnie tyle jest potrzebne aby jechac te 60km/h i w pewnym

> momencie wlaczasz swiatla, tak wiec silnik musi wytworzyc 20kW +

> 0,15kW (wlaczenie swiate mniej wiecej tyle pochlania).

> Wiec trudno wymagac aby 0,15kW bylo za darmo no i na szczescie za

> darmo nie jest, po prostu jest to kosztem zwiekszonego w

> niewielkim stopniu zuzycia paliwa.

silnik wytwarza energię pożytkowana na wiele sposobów, m.in. na obracaniem alternatora, który jako prądnica elektryczna (+/- dla ułatwienia przyjmijmy) , czy chce czy nie przy odpowiedniej ilości obrotów wytwarza prąd od minimalnego do maksymalnego wydatku (np. dla 1,0 jest to w zaleznosci od alternatora 50-55A) . W tym przypadku właczenie świateł nie będzie stanowiło dla silnika żadnego dodatkowego obciążenia bo aternator i tak pracuje dajac i tak nadmiar energii el. (zresztą jak sam napisałeś zwiększenie ilości energii jest grubo ponizej 1%)

> Akumulator jak jest naladowany to nie pobiera pradu (pomijam jego

> straty na rezystancji wewnetrzej).

> Jak wlaczasz zarowki na pracujacym silniku to prad do tych zarowek

> nie idzie z akumulatora ale z pradnicy.

> A skoro idzie z pradnicy znaczy ze pradnica zuzywa energie wytwarzana

> przez silnik.

Napisano

> silnik wytwarza energię pożytkowana na wiele sposobów, m.in. na

> obracaniem alternatora, który jako prądnica elektryczna (+/- dla

> ułatwienia przyjmijmy) , czy chce czy nie przy odpowiedniej

> ilości obrotów wytwarza prąd od minimalnego do maksymalnego

> wydatku (np. dla 1,0 jest to w zaleznosci od alternatora 50-55A)

> . W tym przypadku właczenie świateł nie będzie stanowiło dla

> silnika żadnego dodatkowego obciążenia bo aternator i tak

> pracuje dajac i tak nadmiar energii el. (zresztą jak sam

> napisałeś zwiększenie ilości energii jest grubo ponizej 1%)

> > przez silnik.

Jak mam to rozumieć? Alternator przy pewnych stałych obrotach produkuje prąd na stały poziomie 50A?

Jeśli tak, to co się dzieje z całym tym nadmiarem prądu produkowanego przez alternator? Ładujemy akumulator prądem 45A? A może alternator przerabia go na ciepło (grzałby się biedaczek niemiłosiernie bez obciążenia).

Napisano

> I za pomoca słuchu i obrotomierza. Wolne obroty sa regulowane za

> pomoca kompa poprzez silnik krokowy. Odbywa się to przy tzw.

> minimalnej prędkosci obrotowej wydatku mocy alternatora. Pobór

> pradu jest w miarę regulowany pomiędzy wydatkiem mocy altka i

> akumulatorem.

pobor pradu nie jest niczym regulowany, a jego wartosc zalezy jednynie od sumarycznej rezystancji obciazenia odbiornikow w instalacji elektrycznej pojazdu.

Właczenie dodatkowego obciązenia - w tym przypadku

> swiateł - powoduje obciązenie prądnicy i razem ze zmniejszeniem

> wydajności układu zapłonowego spadek obrotów.

jakas kompletna bzdura, wlaczenie zarowek nie ma zadnego wplywu na wydajnosc ukladu zaplonowego!!!

a spadek obrotow nie wynika z tego a tylko ze zwiekszonego obciazenia silnika przez pradnice. po prostu pradnica stawia na kole pasowym wiekszy opor, ktory rosnie ze wzrostem obciazenia energetycznego pradnicy.

Spadek ten jest

> nartychmiast odbierany przez sondę lambda innym wskazaniem

> emisji spalin i czujnik połozenia wału - co w efekcie poprzez

> komputer powoduje zmianę położenia silnika krokowego -Tak więc

> właczenie zarówki ma znaczenie ale głównie dla osób stojących

> notorycznie w korkach.

bzdura, i jeszcze raz bzdura. wieksze jest zuzycie paliwa ZAWSZE, niezalezy to od predkosci obrotowej pradnicy a jedynie od jej obciazenia czyli od oporu jaki stawia silnikowi.

> silnik wytwarza energię pożytkowana na wiele sposobów, m.in. na

> obracaniem alternatora, który jako prądnica elektryczna (+/- dla

> ułatwienia przyjmijmy) , czy chce czy nie przy odpowiedniej

> ilości obrotów wytwarza prąd od minimalnego do maksymalnego

> wydatku (np. dla 1,0 jest to w zaleznosci od alternatora 50-55A)

to jest prad znamionowy, nie znaczy to wcale ze taki prad ciagle plynie przez alterantor! tyle plynie jak wlaczysz wszelkie odbiorniki pradu w pojezdzie albo jak masz wyrabany do "zera" akumulator.

> . W tym przypadku właczenie świateł nie będzie stanowiło dla

> silnika żadnego dodatkowego obciążenia bo aternator

nie prawda. jak wylaczysz zarowki to obciazenie pradnicy bedzie mniejsze o ok 150W

i tak

> pracuje dajac i tak nadmiar energii el.

nie ma zadnego nadmiaru energii, cos takiego w samochodzie nie wystepuje!

(zresztą jak sam

> napisałeś zwiększenie ilości energii jest grubo ponizej 1%)

> > przez silnik.

napisalem jedynie ze swiatla zwiekszaja zuzycie paliwa o ok 1% a nie ze zwiekszenie energii jest o 1% a to jest zasadnicza roznica.

Napisano

> Jak mam to rozumieć? Alternator przy pewnych stałych obrotach

> produkuje prąd na stały poziomie 50A?

> Jeśli tak, to co się dzieje z całym tym nadmiarem prądu produkowanego

> przez alternator? Ładujemy akumulator prądem 45A? A może

> alternator przerabia go na ciepło (grzałby się biedaczek

> niemiłosiernie bez obciążenia).

ech,

ta wartosc jest tzw. maksymalnym wydatkiem , i jak pisał kol. TunoM jak nie ma obciążenia to nie ma prądu.

natomiast nie ma takiej chwili w której alternator nie jest obciążony.

jeżeli mogę potencjalnie wytworzyć pewna ilosc prądu przy stałych obrotach to przy zmieniajacym sie obciązeniu do pewnej określonej wartości granicznej , obciązenie to nie powoduje zmniejszenie sprawności alternatora.

W naszym przypadku alternator otzrymuje pewna sciśle okreslona energię kinetyczna, którą może zmienic w energię elektryczną.

Napisano

> Jak mam to rozumieć? Alternator przy pewnych stałych obrotach

> produkuje prąd na stały poziomie 50A?

Nie produkuje a jedynie ma taka mozliwosc - to zasadnicza roznica.

to ile "produkuje" pradu zalezy od rezystancji obciazenia. im jest mniejsza tym wiekszy prad przeplywa przez jego uzwojenia.

> Jeśli tak, to co się dzieje z całym tym nadmiarem prądu produkowanego

> przez alternator?

nie ma takiego zjawiska jak nadmiar pradu. po prostu pradnica wytwarza go tyle na ile jest zapotrzebowanie.

jak wylaczysz np. ogrzewanie szyby to zmniejszy sie pobor pradu w instalacji i pradnica bedzie mniej obciazac silnik.

Ładujemy akumulator prądem 45A? A może

> alternator przerabia go na ciepło (grzałby się biedaczek

> niemiłosiernie bez obciążenia).

jak akumulator jest naladowany to plynie przez niego jedynie prad konserwujacy na poziomie ok 300-1000mA i ta energia ktora sie przy tym wyzwala idzie w gazowanie elektrolitu.

przez akumulator 45A plynie jedynie wtedy kiedy jest wyladowany. wtedy rzeczywiscie moze sie zdarzyc ze alternator pracuje na wydatku zblizoonym do max bo wyladowany akumulator ma mala rezystancje i przez co mocno obciaza pradnice.

jak jest naladowany i nie wiele jest w pojezdzie wlaczonych urzadzen to przez pradnice przeplywa niewielki prad ona slabo obciaza silnik

Napisano

> ech,

> ta wartosc jest tzw. maksymalnym wydatkiem , i jak pisał kol. TunoM

> jak nie ma obciążenia to nie ma prądu.

> natomiast nie ma takiej chwili w której alternator nie jest

> obciążony.

ale sa chwile kiedy jest obciazony slabo, np. kiedy jedziesz w dzien bez swiatel i bez wlaczonego ogrzewania szyby.

> jeżeli mogę potencjalnie wytworzyć pewna ilosc prądu przy stałych

> obrotach to przy zmieniajacym sie obciązeniu do pewnej

> określonej wartości granicznej , obciązenie to nie powoduje

> zmniejszenie sprawności alternatora.

oczywiscie ze nie, ale powoduje zwiekszenie poboru mocy z silnika (elementem przekazujacym moc jest pas klinowy) a to powoduje zwiekszenie zuzycia paliwa

> W naszym przypadku alternator otzrymuje pewna sciśle okreslona

> energię kinetyczna, którą może zmienic w energię elektryczną.

energiie, wlasnie energiie a skoro energie to znaczy ze z paliwa.

i wlasnie o tym mowimy, wiecej otrzymuje energii wiecej musi zuzyc paliwa.

Napisano

> pobor pradu nie jest niczym regulowany, a jego wartosc zalezy

> jednynie od sumarycznej rezystancji obciazenia odbiornikow w

> instalacji elektrycznej pojazdu.

Miałem na muśli regulację poboru pradu przez zsumowane obciążenia odbiorników z dwóch źródeł energii elektrycznej : alternatora i akumulatora. Przy minimalnych obrotach chyba nie myślisz ze jak zagśnie tzw. kontrolka ładowania to całośc prądu jest pobierana z alternatora.

> Właczenie dodatkowego obciązenia - w tym przypadku

> jakas kompletna bzdura, wlaczenie zarowek nie ma zadnego wplywu na

> wydajnosc ukladu zaplonowego!!!

Taaa jasne - chwilowy spadek napięcia nie ma wpływu. Proponuję zrobienie testu poprzez wpięcie rezystora suwakowego szeregowo i równolegle i opisanie skutków doswiadczenia.

> a spadek obrotow nie wynika z tego a tylko ze zwiekszonego obciazenia

> silnika przez pradnice. po prostu pradnica stawia na kole

> pasowym wiekszy opor, ktory rosnie ze wzrostem obciazenia

> energetycznego pradnicy.

Przeciez nie powiesz że jesli pradnica nie wytwarza prądu to nie dostarczana jest do niego żadna energia kinetyczna. Jest.

A róznica w momencie obrotowym wału i momencie obrotowym oporu obciązonego alternatora jest nieomal znikoma, nie majaca zadnego wpływu na zmniejszenie prędkości obrotowej silnika.

> Spadek ten jest

> bzdura, i jeszcze raz bzdura. wieksze jest zuzycie paliwa ZAWSZE,

> niezalezy to od predkosci obrotowej pradnicy a jedynie od jej

> obciazenia czyli od oporu jaki stawia silnikowi.

> to jest prad znamionowy, nie znaczy to wcale ze taki prad ciagle

> plynie przez alterantor! tyle plynie jak wlaczysz wszelkie

> odbiorniki pradu w pojezdzie albo jak masz wyrabany do "zera"

> akumulator.

> nie prawda. jak wylaczysz zarowki to obciazenie pradnicy bedzie

> mniejsze o ok 150W

> i tak

> nie ma zadnego nadmiaru energii, cos takiego w samochodzie nie

> wystepuje!

Nie nadmiar tylko sprawnośc. Może źle się wysłowiłem/wyraziłem

> (zresztą jak sam

> napisalem jedynie ze swiatla zwiekszaja zuzycie paliwa o ok 1% a nie

> ze zwiekszenie energii jest o 1% a to jest zasadnicza roznica.

Napisano

> ech,

> ta wartosc jest tzw. maksymalnym wydatkiem , i jak pisał kol. TunoM

> jak nie ma obciążenia to nie ma prądu.

> natomiast nie ma takiej chwili w której alternator nie jest

> obciążony.

> jeżeli mogę potencjalnie wytworzyć pewna ilosc prądu przy stałych

> obrotach to przy zmieniajacym sie obciązeniu do pewnej

> określonej wartości granicznej , obciązenie to nie powoduje

> zmniejszenie sprawności alternatora.

> W naszym przypadku alternator otzrymuje pewna sciśle okreslona

> energię kinetyczna, którą może zmienic w energię elektryczną.

Przez chwilę myślałem, że za słowami kolegi kryje się jakaś głębsza myśl, ale po ostatniej wypowiedzi się rozczarowałem.

Nie ma czegoś takiego:

> W naszym przypadku alternator otzrymuje pewna sciśle okreslona

> energię kinetyczna, którą może zmienic w energię elektryczną.

, bo jest zasada zachowania energii, a, że alternator nie ma zdolności do jej gromadzenia (zaraz zaczną krzyczeć, że wirnik ma bezwładność), to nie może pobierać (otrzymywać) więcej energii niż oddaje (chyba, że zmieniałaby się przy tym jego masa wink.gif).

Zatem alternator pobiera z silnika tylko tyle energii ile jest potrzebne, żeby zaspokoić obciżenie alternatora i jego straty. Jeśli więc potrzeba 10A przy 14V to będzie pobierał 140W, a jeśli 50A to 700W i nie ma możliwości, żeby było inaczej.

> jeżeli mogę potencjalnie wytworzyć pewna ilosc prądu przy stałych

> obrotach to przy zmieniajacym sie obciązeniu do pewnej

> określonej wartości granicznej , obciązenie to nie powoduje

> zmniejszenie sprawności alternatora.

Jeśli by tak było, to miałbyś (zupełnie z resztą niepotrzebną) grzałkę w silniku, która nic by nie robiła, tylko produkowała ciepło. Proszę to sprawdzić: Czy alternator bardziej się grzeje przy włączonych światłach, dmuchawach radiu itp. czy może przy wyłączonych?

Proponuje zrobić eksperyment: wziąść jakąś prądnicę (np. mały silnik) i zacząć równomierni kręcić i zwierać/rozwierać cyklicznie wyprowadzenia prądnicy (generuąc przy tym potężne obciążenie). Sam się przekonasz jak jest naprawdę.

Napisano

> Nie nadmiar tylko sprawnośc. Może źle się wysłowiłem/wyraziłem

Można przyjąć, że sprawność nie zależy od jego obciążenia. Sama sprawność wynika z niedoskonałości alternatora (tarcie i inne efekty) i na pewno nie zmienia się w tak dużym zakresie (0..100%) !!!

Napisano

> Miałem na muśli regulację poboru pradu przez zsumowane obciążenia

> odbiorników z dwóch źródeł energii elektrycznej : alternatora i

> akumulatora. Przy minimalnych obrotach chyba nie myślisz ze jak

> zagśnie tzw. kontrolka ładowania to całośc prądu jest pobierana

> z alternatora.

alterantor oddaje prad do obciazenia juz od 800obr/min, stad jego przewaga nad pradnica pradu stalego.

> Taaa jasne - chwilowy spadek napięcia nie ma wpływu.

jaki spadek napiecia??? hmm.gif

Proponuję

> zrobienie testu poprzez wpięcie rezystora suwakowego szeregowo i

> równolegle i opisanie skutków doswiadczenia.

??? hmm.gif

> Przeciez nie powiesz że jesli pradnica nie wytwarza prądu to nie

> dostarczana jest do niego żadna energia kinetyczna.

energia jest zuzywana jedynie na prace mechaniczna, na opory w lozyskach oraz przemagnesowywanie domen w statorze i rotorze, ale prad nie wyplywa zaden

Jest.

> A róznica w momencie obrotowym wału i momencie obrotowym oporu

> obciązonego alternatora jest nieomal znikoma, nie majaca zadnego

> wpływu na zmniejszenie prędkości obrotowej silnika.

obciazonego alternatora reka nie obrocisz, zapewniam Cie, potrzeba do tego sporej mocy 1kW a reka czlowieka wytwarza ok 30W

> Nie nadmiar tylko sprawnośc. Może źle się wysłowiłem/wyraziłem

> > ze zwiekszenie energii jest o 1% a to jest zasadnicza roznica.

zupelnie teraz nie wiem o czym mowisz

Napisano

> Można przyjąć, że sprawność nie zależy od jego obciążenia. Sama

> sprawność wynika z niedoskonałości alternatora (tarcie i inne

> efekty) i na pewno nie zmienia się w tak dużym zakresie

> (0..100%) !!!

sprawnosc jest rzedu 0.8 czyli 80% i nalezy przyjac ze taka jest stale. natomiast obciazenie moze sie zmieniac od 0-100 % w praktyce od 20%-100%

Napisano

> Proponuje zrobić eksperyment: wziąść jakąś prądnicę (np. mały silnik)

> i zacząć równomierni kręcić i zwierać/rozwierać cyklicznie

> wyprowadzenia prądnicy (generuąc przy tym potężne obciążenie).

> Sam się przekonasz jak jest naprawdę.

Moja siła mięsni jest za mała aby otrzymac tak duży moment obrotowy jaki wytwarza silnik przy jego wirujacych masach,

opór obciązonego alernatora nie ma w tym przypadku żadnego wpływu / jest pomijalnie mały/ i o to chodzi. dlatego upieram sie że obciażenie altka światłami w czasie jazdy jest pomijalne jesli chodzi o zwiększenie zużycia paliwa.

Przeciez o to toczy sie spór - o zuzycie paliwa.

Napisano

> Nie ma czegoś takiego:

> , bo jest zasada zachowania energii, a, że alternator nie ma

> zdolności do jej gromadzenia (zaraz zaczną krzyczeć, że wirnik

> ma bezwładność), to nie może pobierać (otrzymywać) więcej

> energii niż oddaje (chyba, że zmieniałaby się przy tym jego masa

> ).

> Zatem alternator pobiera z silnika tylko tyle energii ile jest

> potrzebne, żeby zaspokoić obciżenie alternatora i jego straty.

> Jeśli więc potrzeba 10A przy 14V to będzie pobierał 140W, a

> jeśli 50A to 700W i nie ma możliwości, żeby było inaczej.

dokladnie tak to wlasnie jest. co kilkakroc na rozne sposoby opisywalem.

> Jeśli by tak było, to miałbyś (zupełnie z resztą niepotrzebną)

> grzałkę w silniku, która nic by nie robiła, tylko produkowała

> ciepło.

cos tam grzeje oczywiscie ale to wynika ze skonczonych strat jakie wszedzie istnieja.

Proszę to sprawdzić: Czy alternator bardziej się grzeje

> przy włączonych światłach, dmuchawach radiu itp. czy może przy

> wyłączonych?

> Proponuje zrobić eksperyment: wziąść jakąś prądnicę (np. mały silnik)

> i zacząć równomierni kręcić i zwierać/rozwierać cyklicznie

> wyprowadzenia prądnicy (generuąc przy tym potężne obciążenie).

> Sam się przekonasz jak jest naprawdę.

przekona sie o tym, ze jak zrobi zwarcie to walem pradnicy nie obroci, no chyba ze to bedzie jakas mikropradnica;)

Napisano

> Moja siła mięsni jest za mała aby otrzymac tak duży moment obrotowy

na marginesie: starczy slowo MOMENT, bo kazdy moment jest obrotowy, albo inaczej: nie mam momentu nieobrotowego bo kazdy moment w technice jest zwiazany z obrotem.

> jaki wytwarza silnik przy jego wirujacych masach,

> opór obciązonego alernatora nie ma w tym przypadku żadnego wpływu /

> jest pomijalnie mały/ i o to chodzi.

przyjacielu, obciazonego alternatora w samochodzie nie obrocisz ani reka, ani spora dzwignia, mozesz sobie obrac swobodnie nieobciazony, im bardziej bedziesz zwiekszal obciazenie (pobieral wiekszy prad) tym ciezej bedzie obraca, az w koncu nie dasz rady bo Ci zabraknie sily.

jak mowilem, obciazony znamionowo alternator pobiera z silnika ok. 1kW, zdajesz chyba sobie sprawe ze to spora moc. Wez w reke silnik o mocy 1kW (moze byc z duzym kolem pasowym) i wlacz zasilanie - tedy sie przekonasz.

pradnica to dokladnie odwrotnosc silnika

dlatego upieram sie że

> obciażenie altka światłami w czasie jazdy jest pomijalne jesli

> chodzi o zwiększenie zużycia paliwa.

> Przeciez o to toczy sie spór - o zuzycie paliwa.

przy jezdzie na swiatlach zuzycie paliwa wzrosnie, niestety o ok 1-2%

smile.gif

Napisano

> przy jezdzie na swiatlach zuzycie paliwa wzrosnie, niestety o ok 1-2%

Poddaję sie, niech będzie.

ja i tam jeżdżę na swiatłach standard/seria bez żadnych zmian i udogodnień i nie zauważyłem wzrostu zużycia, a przeliczam sobie srednie zużycie na 1000 (jeden tysiąc) km, dodajac kolejne tankowania.

jak bez swiateł przy full stanie (5 os. i bagaz) wychodziła srednia 6,2/100 tak i teraz na podobnej trasie ze światłami i takim samym stanie wyszło to samo.

Napisano

> Poddaję sie, niech będzie.

> ja i tam jeżdżę na swiatłach standard/seria bez żadnych zmian i

> udogodnień i nie zauważyłem wzrostu zużycia, a przeliczam sobie

> srednie zużycie na 1000 (jeden tysiąc) km, dodajac kolejne

> tankowania.

> jak bez swiateł przy full stanie (5 os. i bagaz) wychodziła srednia

> 6,2/100 tak i teraz na podobnej trasie ze światłami i takim

> samym stanie wyszło to samo.

to mozliwe 0,1l/100km ciezko w ten sposob wyznaczyc, jednak jak ktos robi 10000km na rok to przez ten rok nieco zaoszczedzi(ok 50-200PLN), jak to ponozysz razy miliony pojazdow to kompanie paliwowe znowu nas naciagaja na grube $$$$

frown.gif

Napisano

> to mozliwe 0,1l/100km ciezko w ten sposob wyznaczyc, jednak jak ktos

> robi 10000km na rok to przez ten rok nieco zaoszczedzi(ok

> 50-200PLN), jak to ponozysz razy miliony pojazdow to kompanie

> paliwowe znowu nas naciagaja na grube $$$$

dobra na dzis wystarczy, bo juz nie mam czasu muszę lecieć. Zaprzaszam do rozmowy jutro od rana.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.