Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Gaz do Nubiry II 2.0 ? Jaki ? Gdzie w W-wie /okolicach ?

Featured Replies

Napisano

Hej,

Od niedawna ujeżdzam Nubire II 2.0 (z 2000r). Autko nigdy nie było zagazowane. Dojrzałem właśnie do tego tematu (przeprowadzka, dalsze dojazdy do pracy).

Jaką instalację polecacie ? Jaki warsztat (najlepiej w W-wie lub bliskich okolicach) - na jaki koszt się przygotować ?

Dzięki i czekam na porady smile.gif.

Pozdrowienia,

Aleksander.

Napisano

czesc,

jezdzilem NUBA 1,6 I i miala gaz II Gen LOVATO, bez zadnych problemow, ale zakladali goscie co mieli autoryzacje DU no a poza tym we wro

Pisze bo zapewne bedzie Cie kusic sekwencja, ze niewiele drozsza ze lepsza,ze bezobslugowa, ze w ogole debest:)

Teraz w LANie mam tez lovato i zero problemow, ale wazne, warsztat musi byc dobry i niekoniecnzie najtanszy

Napisano

> Hej,

> Od niedawna ujeżdzam Nubire II 2.0 (z 2000r). Autko nigdy nie było

> zagazowane. Dojrzałem właśnie do tego tematu (przeprowadzka,

> dalsze dojazdy do pracy).

> Jaką instalację polecacie ? Jaki warsztat (najlepiej w W-wie lub

> bliskich okolicach) - na jaki koszt się przygotować ?

> Dzięki i czekam na porady .

> Pozdrowienia,

> Aleksander.

stag 300 lub stag 4 np tu: bluelpg.pl

poczytaj sobie o nich na tym forum, pare osob zachwalalo...

Napisano

> stag 300 lub stag 4 np tu: bluelpg.pl

> poczytaj sobie o nich na tym forum, pare osob zachwalalo...

aczkolwiek zwróć uwagę na reduktor - bo mi wstawili wg opinii z forum za słaby

Napisano

> stag 300 lub stag 4 np tu: bluelpg.pl

> poczytaj sobie o nich na tym forum, pare osob zachwalalo...

tia,

a u mnie mieli problem z regulacja II gen ktora sami zakladali

ale moze juz sie doksztalcili

Napisano

> stag 300 lub stag 4 np tu: bluelpg.pl

Nie daj się naciągnąc na sekwencję. Miałem 3 auta z II gen (w tym leganzę z tym samym silnikiem) i były to instalacje absolutnie bezproblemowe i bezobsługowe.

Sekwencja ma o niebo większe możliwości spartolenia - trzeba dobrac wiele więcej elementów (reduktor, wtryski, dysze, ciśnienie na reduktorze) i zestroic to kompem.

Niestety zdecydowana większośc gazowników to kultura młotka i śrubokręta i z sekwencją sobie nie radzi

> poczytaj sobie o nich na tym forum, pare osob zachwalalo...

Poczytaj sobie forum - "ogromne spalanie, co robic", "szarpie na wolnych" itp., itd.

Jak chcesz się doktoryzowac z doboru części, obsługi programów do stag-a, go ahead.

W użytkowanym przeze mnie Rezzo, gdzie jest ten sam silnik, tyle że z OBD-II stag'a 300 stroiły i regulowały 2 zakłady (green gaz i fugazzi) z marnym efektem - auto nadal pali 16 l lpg, a "fachowcy" wmawiają mi że wszystko jest OK.

Jak chcesz obniżyc koszty eksploatacji Nubiry, załóż II gen i ciesz się tanią jazdą.

Napisano

II gen jest takim samym synonimem bezproblemowej jazdy jak uklad nasz prezydent i premier synonimem najlepiej wspolpracujacych w historii polandu i wogole swiata

chcialem przy okazji zauwazyc ze ilosc narzekan na IV gen jest co najwyzej taka sama jak na II gen. z podkresleniem "co najwyzej"

wszystko kwestia gazowników, a wsrod tych naprawde znajacych sie na rzeczy jak na lekarstwo. za to "fachowcow" co nie miara...

przy drugiej gen, zważywszy na fakt zwiekszonej padalnosci wn, zwezenia dolotu a co za tym idzie osiagow i tylko dzieki temu osiagnieciu ciut mniejszego spalania niz przy IV gen, dalej loterii czy mieszanka jednak nie za uboga - nie wiem czym sie miedzy bogiem a prawda zachwycac - ciut mniejszym kosztem instalacji? który i tak odbije sie na wymianie swiec, kabli lub niedajboze robieniu zaworów?

co do bluelpg - spojrzawszy na strone czytam - II gen nie dotykaja się, i nie dziwię im się zupełnie

Napisano

> Poczytaj sobie forum - "ogromne spalanie, co robic", "szarpie na

> wolnych" itp., itd.

Ja tam po przeczytaniu Twoich uwag jestem zarówno za i przeciw. Ponieważ miałem dobrze założony gaz II gen (162kkm bez problemów z instalacją, może z dwa razy strzały z powodu "przeciągnięcia" przebiegu kabli no i uszcelka pod głowicą z powodu nieszczelności na obiegu płynu przez parownik angryfire.gif kłania się przegląd i wymiana tych przewodów po 3-4 latach uzytkowania) ale sekwencja kusiła i obecny zagazowany pojazd z silnikiem 1,6 już zrobił w miesiąc 6,5kkm.

Spalanie w aucie lżejszym od nubiry o 60kg jest ponizej 8,5l/100. Czasem wychodzi średnie spalanie ze zbiornika dosyć mocno poniżej 8/100 wszystko zależy od trasy, korków i obciążenia.

Fachowiec odstawił dwa zonki:

- nieszczelnośc obiegu (może spotkać przy każdej instalacji)

- przejście na gaz: najpierw przy automatycznym przełączaniu silnik potrafił zapalić niegasnącego checka

- jak to zlikwidował, to ustawił tak, że auto przechodziło z kangurem w trakcie dodawania gazu (zupełnie nieakceptowalne)

- wiec w końcu pojechałem i powiedziałem mu, że zapłaciłem mu nie tylko za wstawienie paru części do komory silnika i do bagażnika, ale również za myślenie i ustawienie, żeby działało jak trzeba.

Podziałało i mam przejście na gaz niezauważalne (centralka po kolei przełącza cylindry) a dziś po dośc wolnej jeździe - średnia 76/h wliczając skrzyżowania, korki i objazd zwężenia na wjeździe do Czwy smile.gif spalanie średnie komputer wskazał 6,8 gazu. Trzeba dodać ok. 0,4l z doświadczenia...

Jest to sekwencja Auto-Gaz z centralką Zenit. Wtryski Matrix.

Nie ma zmiany dynamiki w stosunku do benzyny... (to nie muł 10,4s do setki)

> Jak chcesz obniżyc koszty eksploatacji Nubiry, załóż II gen i ciesz

> się tanią jazdą.

Ja bym powiedział tak: Kieruj się opiniami ale głównie własnym rozumem i kalkulacją. Jeżeli chcesz jeździć tym autem ze 3 lata, to może sekwencja ma sens, jeżeli w planach jest zmiana za dwa to już raczej nie warto, jeżeli nie robisz więcej niż 30kkm rocznie. Bo co za zysk jeżeli raptem się zwróci i co najwyżej paręset złotych zarobi.

To pisałem ja, kierownik nubiry przez 8 i pół roku.

Napisano

> chcialem przy okazji zauwazyc ze ilosc narzekan na IV gen jest co

> najwyzej taka sama jak na II gen. z podkresleniem "co najwyzej"

Żartujesz - nowe wątki nt. II gen. w zasadzie się nie pojawiają, temat jest tak opracowany, że lepiej chyba się nie da. Owszem są "wynalazki" - jakieś gazrurki zamiast mikserów, próby zaoszczędzenia - wywalanie krokowca itp..

> przy drugiej gen, zważywszy na fakt zwiekszonej padalnosci wn,

Świece wymieniałem nie częściej niż 15-30 kkm, kabli wn nie - gdzie ta zwiększona padalność ?? Tzw. "strzału" nie miałem w żadnym z 3 aut, i łącznym przebiegu na lpg w okolicach 200 kkm.

> zwezenia dolotu a co za tym idzie osiagow i tylko dzieki temu

> osiagnieciu ciut mniejszego spalania niz przy IV gen,

"Ciut" - leganza nie wyszła powyżej 14 l, rezzo pali 16. Ten sam silnik.

> co do bluelpg - spojrzawszy na strone czytam - II gen nie dotykaja

> się, i nie dziwię im się zupełnie

Ja też nie - kasa, misiu, kasa. Jak można zarobić więcej, to czemu zarabiać mniej ?

Uważam że szansa na to że z montażu wyjedziesz z prawidłowo działającą sekwencją to kilka - kilkanaście procent. Przy II gen. Twoje szanse wzrastają do dziewięćdziesięciu paru.

Jeśli uważacie że z sekwencją jest tak różowo, to czemu nikt nie potrafi wskazać mi zakładu w Krakowie, który to g...no doprowadzi do porządku ??

Napisano

> Nie daj się naciągnąc na sekwencję. Miałem 3 auta z II gen (w tym

> leganzę z tym samym silnikiem) i były to instalacje absolutnie

> bezproblemowe i bezobsługowe.

> Sekwencja ma o niebo większe możliwości spartolenia - trzeba dobrac

> wiele więcej elementów (reduktor, wtryski, dysze, ciśnienie na

> reduktorze) i zestroic to kompem.

> Niestety zdecydowana większośc gazowników to kultura młotka i

> śrubokręta i z sekwencją sobie nie radzi

> Poczytaj sobie forum - "ogromne spalanie, co robic", "szarpie na

> wolnych" itp., itd.

> Jak chcesz się doktoryzowac z doboru części, obsługi programów do

> stag-a, go ahead.

> W użytkowanym przeze mnie Rezzo, gdzie jest ten sam silnik, tyle że z

> OBD-II stag'a 300 stroiły i regulowały 2 zakłady (green gaz i

> fugazzi) z marnym efektem - auto nadal pali 16 l lpg, a

> "fachowcy" wmawiają mi że wszystko jest OK.

> Jak chcesz obniżyc koszty eksploatacji Nubiry, załóż II gen i ciesz

> się tanią jazdą.

Kolega trochę ubarwia swoją opowieść.

Napisano

> Kolega trochę ubarwia swoją opowieść.

Proszę, daruj sobie takie komentarze. Instalacja jest ch......owa i wolałbym, żeby jej nie było. Jak pewnie wiesz, jest powiedzenie że "szewc bez butów chodzi" i to jest powód dla którego gaziarze nie zostali pozwani o demont instalacji i zwrot kasy.

A "fachowość" - gość z "green gaz"-u w pewnym momencie stwierdził, że przecież na początku było świetnie, tylko się check palił, ale to "pierdoła", Fugazi - po tym jak mi wyszło po kilku tankowaniach 16/100, przejechali autem 50 km, weszło im 6,5 l to stwierdzili że wszystko jest OK. Więc jest to poziom adekwatny do montowania II gen, a nie czegoś bardziej skomplikowanego.

Porównałbym montaż sekwencji do naprawy laptopa przez serwis pralek - i laptop i pralka działają na prąd i są urządzeniem AGD. Ale ja bym laptopa do serwisu pralek nie oddał, a na stag-a dałem się durny namówić.

Przy spalaniu 16 l/100 sensu ekonomicznego ta instalacja nie ma, a instalacja LPG w ogóle nie ma żadnego innego sensu poza ekonomicznym.

Więc proszę nie podnoś mi ciśnienia w temacie jaka to świetna jest sekwencja a stag-300 w szczególności.

To doświadczenie nauczyło mnie że jeśli ma być ekonomicznie to albo II gen, albo diesel. Są może wyjątki, jak BRC do chevroleta, ale działa to IMHO dobrze dlatego, że BRC przygotowało kompletną dokumentację montażu do konkretnego samochodu i montażysta robi to co mu instrukcja każe a nie kombinuje.

Napisano

> Proszę, daruj sobie takie komentarze. Instalacja jest ch......owa i

Tak sie zastanawiam ? Partactwo ,druciarstwo i nieuctwo montzystów LPG - przetrenowane na Sobie -Kolega zwala na producentów instalacji!!!

Czy Kolega nie jada torta bo zona nie umie upiec?

Napisano

> Tak sie zastanawiam ? Partactwo ,druciarstwo i nieuctwo montzystów

> LPG - przetrenowane na Sobie -Kolega zwala na producentów

> instalacji!!!

> Czy Kolega nie jada torta bo zona nie umie upiec?

Całkowicie zgadzam się z tą opinią. Gdyby Kolega niezadowolony ze Staga podał parametry instalacji po strojeniu włącznie z mapami to by można dyskutować a tak poza nerwami niewiele z tego wynika. Dyskusja jest niestety niemerytoryczna.

Napisano

> rzeczy jak na lekarstwo. za to "fachowcow" co nie miara...

> przy drugiej gen, zważywszy na fakt zwiekszonej padalnosci wn,

To chyba problem wyłącznie Nubiry z silnkiem 1.6

W mojej z silnikiem 2.0 mimo że instalka II-generacji miała ponad 7-lat ciągle były w niej oryginalne fabryczne kable WN.

Wymieniłem , bo trochę głupio mieć 8-letnie kable WN ...

Nawet bardzo uboga mieszanka nie robiła na nich wrażenia ..

> zwezenia dolotu a co za tym idzie osiagow i tylko dzieki temu

> osiagnieciu ciut mniejszego spalania niz przy IV gen, dale

Dobra instalacja sekwencyjna na dobrrych elementach jest dużo droższa od instalcji II-generacji.

Oczywiście jak zamontujemy najtańszy reduktor , najtańsze wtryski to różnica w cenie będzie mała.

Sekwencja ma swoje zalety (teoretycznie idealna mieszanka) więc "bezpieczniejsza" dla silnika , brak "zmulenia" ale ma tez swoje wady (wymiana lub regeneracja lub czyszczenie wtrysków i to nawet już po 10-20tys km ..) + zużywanie benzyny na rozruch i nagrzania wtrysków.

Filtr fazy lotnej także jest droższy ...

Utrzymanie instalcji II-generacji jest DUŻO tańsze ...

Ale mimo to jeśli możesz wydać więcej kasy ... polecam sekwencję ...

Napisano

chwilowo odpoczywam wogole od gazu, i tylko dobrze mi z tym

majac instalkę drugiej gen wszystko ladnie pieknie - autko palilo 11/100 po miescie,

raz do roku kalibracja, raz do roku swiece i kable, chyba ze cos sie rozjechalo i wnka wczesniej padla.

jedno ale - auto jezdzilo nie. w sensie do 20koni na dzien dobry wyjechalo spod maski dzieki mikserowi.

przygoda z blosem bylaby fajna gdyby nie porypany dolot czyt. vgis. tak czy siak - pelna moc i spalanie gazu od razu wieksze, rzedu 13-15 /100 po miescie, jesli tylko wzielo sie na wzgledy ubogosc mieszanki, a dokladnie jej unikanie w zbyt szerokim zakresie. automatycznie tez samochod benzyny zaczal palic 10-11 przy odetkanym dolocie, co przy mikserze juz trzeba bylo podeptac zeby taki wynik osiagnac.

kolega zapodal staga do takiego samego silnika jak ja - i prosze, 11-12/100 pali po miescie przy kombiaczu, wszystko ladnie wyregulowane, procz spartolenia przez instalatorow instalki i spalenia sie centralki [co przydazyc sie moze niezaleznie od generacji] zadnych problemow wiecej nie uswiadcza. a i moc przy tym pelna. w jego przypadku litr wiecej spalania przy pelnej mocy - poproszę. przykladow znajde jeszcze kilka, tylko po co.

kazdy chwali to co ma, tylko po co krytykuje cos czego nie zna, lub na podst. jakiejstam wpadki wyciaga swietne, daleko idace wnioski? komentarz z tortem nie mogl byc bardziej na miejscu

tacuma z silnikiem 1.6 wazy swoje, kola tez podejrzewam ma wieksze od nubiry. u mnie styl jazdy tez przeklada sie na konkretne spalanie, a silniki 1.6 by daewoo nigdy nie byly mistrzami niskiego spalania, zwlaszcza w zestawieniu z 2.0. w zasadzie oferujac 30 koni mniej palily praktycznie... tyle samo. jak teraz popatrze na spalanie nopb przy moim stylu jazdy - to te 13-15 gazu to byl pikus. wszystko efekt stylu jazdy anizeli czyjegos zestrojenia. a bardzo fajnie jest pojsc do gazownika i powiedziec - to ma palic 11 bo tak, bo kolega tak ma. tak samo moge pojsc do vobisu i powiedziec ze w laptopie ktory mi sprzedali winda ma wstawac w 4 sekundy, bo tak, bo kolega w laptopie od nich tez tak ma.

jezeli chce sie miec gaz byle jak, byle taniej przy duzej ilosci km robionych i osiagi nie wazne - II gen jak znalazl, jednak jezeli autko pod siebie, a i czlowiek cokolwiek je szanuje to osobiscie dal bym sobie spokoj z II gen. to bylo dobre kiedys. a i tak jak pisalem wczesniej - w zaleznosci od gazownika to i w drugiej gen jest wiele do spierd....nia.

Napisano

> Tak sie zastanawiam ? Partactwo ,druciarstwo i nieuctwo montzystów

> LPG - przetrenowane na Sobie -Kolega zwala na producentów

> instalacji!!!

Dla mnie istotny jest efekt końcowy - i naprawdę nie interesuje mnie, czy sterownik, wtryskiwacze itp itd są świetne, średnie czy całkiem do doopy. "Producentem" jest montażysta instalacji - to on powinien wiedzieć, co z czym i jak złożyć, żeby działało. A że tych elementów w sekw. jest więcej niż w II gen, stąd i problem większy.

Absolutnie nie czepiam się poszczególnych elementów - być może każdy z nich jest osobno świetny, ale złożone do kupy nie grają jak należy.

Czy naprawdę bylibyście zadowoleni po zakupie nowego samochodu, w którym trzeba by było np. wyregulować drzwi, bo się nie zamykają, dokręcić koła, bo w fabryce zapomnieli, kupić kabelek, oprogramowanie i wystroić ECU bo szarpie i dużo pali ? Nie jestem hobbystą instalacji LPG, oczekuję że jak zapłacę tyle ile sobie montażysta zażyczy, to dostanę produkt, a nie półprodukt.

Jeśli chodzi o analogię z tortem - poszedłem do cukierni (pojechałem do zakładu montującego LPG) i oczekuję że tort będzie smaczny (instalacja będzie działać jak należy). Jeśli tortem się strułem mam pretensje do cukierni i średnio mnie obchodzą ich tłumaczenia, że to jajka były zepsute, albo że kucharz się spieszył i nie umył rąk po wyjściu z kibla.

Jeśli bym poszedł do spożywczaka i kupił półprodukty (czyli kupił części do instalki) i upiekł tort sam (sam sobie to zakładał) to owszem mógłbym analizować co kupiłem nieświeże lub co zapieprzyłem (czyli stroić, dobierać, poprawiać).

Czy naprawdę za wiele oczekuję ? Powinienem być zadowolony z tego że mogę sobie podłubać przy instalacji ??????

Napisano

> chwilowo odpoczywam wogole od gazu, i tylko dobrze mi z tym

> majac instalkę drugiej gen wszystko ladnie pieknie - autko

Wiesz większość osób zakłada LPG po to aby taniej jeździć. Chce aby było tanio i szybko się "zwróciło" i aby było tanie w użytkowaniu.

O tym że na LPG będzie się jeździło gorzej niż na benzynie ludzie wiedzą od kilkunastu lat od czasu instalacji I i II-generacji i wielu to nie przeszkadzało ...

LPG miał zapewnić tanie przemieszczanie ...

Jak ktoś chciał mieć "powera" to jeździł na benzynie lub ... wybierał diesla ...

Wiele osób mogło "pogodzić" sie z trochę gorszym jeżdzeniem ale za to większą oszczędnoscią kasy ...

W przypadku instalacji I i II-generacji zakładało się instalację i jeździło.

Mój teściu miał w Renault 19 instalkę i jedynie co jeździł co kilka lat na zmianę filterka i to wszystko co robił ...

Instalcję II-generacji ciężko źle założyć. Są gotowe miksery pod dany model samochodu. I chyba jedyny "problem" to dobranie miksera.

Dobra instalcja sekwencyjna na DOBRYCH podzespołach jest sporo droższa od instalacji II-generacji.

A ludzie chcą TANIO jeździć i aby szybko się zwróciło , bo przy obecnych cenach LPG to jest ważne ...

Napisano

> Dla mnie istotny jest efekt końcowy - i naprawdę nie interesuje mnie,

> czy sterownik, wtryskiwacze itp itd są świetne, średnie czy

> całkiem do doopy. "Producentem" jest montażysta instalacji -

No to ch ...j jest debowy czy dąb ch....wy hmm.gif

Napisano

wiem po co zaklada sie gaz, i bynajmniej w polsce nie z powodu ekologii

natomiast jezeli ktos liczy na duze oszczednosci, to pierwsza poczynioną imho nie powinna byc instalacja.

II gen akurat co do precyzji dawkowania i regulacji ma sie bardzo daleko w stos. do sekwencji.

a jezeli ktos tym bardziej stawia na duze przebiegi, tym bardziej dla niego bedzie wlasnie sekwencja. bo sie zwyczajnie zwroci.

korzysci plynacych z nieodbierania duzej ilosci mocy jak to w przypadku drugiej gen jest naprawde duzo - takich jak ucieczka ze skrzyzowania czy wyprzedzanie.

a jak praktyka pokazuje - dobrze zalozona sekwencja jednak jest ciut lepsza od dobrze zalozonej drugiej gen.

kwestia lezy tylko w cenie, ale trzeba sie mocno zastanowic, czy czlowieka stac na rzeczy tanie...

jednak zasada jest prosta - nie stac Cie na paliwo, nie stac Cie na dobra instalacje - tym bardziej nie stac Cie na cykliczne przeglady, utrzymanie dobrego stanu technicznego pojazdu, a tym samym po prostu nie stac Cie na ... sam samochod.

a ze u nas takiego myslenia nie ma - stad wiele trupow turla sie po naszych drogach

Napisano

> samym po prostu nie stac Cie na ... sam samochod.

> a ze u nas takiego myslenia nie ma - stad wiele trupow turla sie po

> naszych drogach

Ale tak u nas jest ...

W tym roku byłem w Tunezji. Benzyna w przeliczeniu na złotówki to niecałe 2zł , a można kupić było także "legalnie" benzynę z przemytu jeszcze 30% taniej ...

W PL paliwo jest za drogie , dlatego alternatywą było LPG.

Gdyby nie LPG to by się okazało się wiiiiieeeelu Polaków wogóle nie stać na utrzymanie samochodu ...

Nie wiem po co robić jakąś ideaologię do instalacji LPG.

Instalacja LPG miała być tania w montażu aby szybko się zwróciła i była tania w utrzymaniu.

Dobra sekwencja (z dobrych części) będzie zwracała się sporo dłużej , a koszty jej utrzymania (wtryski) będą spoooro wyższe niż w przypadku instalcji II-generacji.

Instalcje I i II-generacji były i są instalacjami BEZOBSŁUGOWYMI.

Wymienia się tam co najwyżej filterek...

W sekwencji ta różowo nie jest. Padają wtryski i to po nie wcale dużych przebiegach. Także filterki są dużo droższe , więc zatem "serwisowanie" jest sporo droższe ...

Ja rozumiem "zachwyt" tych co dopiero założyli i wogóle.

Ale tak różowo nie jest ...

A że gazownicy polecają ?

Przecież więcej na tym zarabiają i później też wink.gif

Napisano

> Instalcje I i II-generacji były i są instalacjami BEZOBSŁUGOWYMI.

> Wymienia się tam co najwyżej filterek...

> W sekwencji ta różowo nie jest. Padają wtryski i to po nie wcale

> dużych przebiegach. Także filterki są dużo droższe , więc zatem

> "serwisowanie" jest sporo droższe ...

> Ja rozumiem "zachwyt" tych co dopiero założyli i wogóle.

> Ale tak różowo nie jest ...

> A że gazownicy polecają ?

> Przecież więcej na tym zarabiają i później też

w tym momencie, ze sie wyraze - pieprzycie kolego... bezobslugowe co najwyzej jest tankowanie

wystarczy spojrzec na kolejki i czasy zapisow w warsztatach, chocby w Wawie...

ilekroc turlalem sie po gazownikach - 90% to pierwsza i druga gen z roznymi przypadlosciami, nie tylko sama eksploatacja, i nie chodzi o to ze sekwencji jest mniej, czy serwisow malo bo popadaly...

Napisano

> kwestia lezy tylko w cenie, ale trzeba sie mocno zastanowic, czy

> czlowieka stac na rzeczy tanie...

Nie wybierałem "po taniości", nie szukałem zakładu w stodole w wiosce 200 km od Krakowa, żeby było tanio. Wybrałem zakład, który poprzednio mi założył II gen. dobrze, wybrałem - polecany choćby tu zestaw stag-300, żółte valteki. Gdzie Twoim zdaniem "zaoszczędziłem" ze szkodą dla instalacji ?

Dodatkowo dopłaciłem w drugiej "renomowanej" firmie parę stówek za poprawki i regulacje.

> jednak zasada jest prosta - nie stac Cie na paliwo, nie stac Cie na

> dobra instalacje

Nie tankuję gazu z 11 kg butli, nie tankuję na garażowych stacjach, nie kupiłem starego diesla żeby go karmić oranżadą lub rzepakiem - gdzie "zaoszczędziłem" ze szkodą ?

OK, może trzeba było zamiast stag-a założyć BRC czy inną instalację, ale stag jest tu dość powszechnie chwalony.

- tym bardziej nie stac Cie na cykliczne

> przeglady, utrzymanie dobrego stanu technicznego pojazdu, a tym

> samym po prostu nie stac Cie na ... sam samochod.

Użytkowany przeze mnie samochód na niecałę 90 kkm przebiegu i jest w idealnym stanie technicznym. Dla przykładu - stuki w zawieszeniu skończyły się wymianą wahacza, bo nie widziałem sensu w szukanie czy luz jest na jednej, drugiej tulejce, czy na sworzniu - gdzie w takim razie "zaoszczędziłem" ?

Niestety, chciwość w połączeniu z odpornością na wiedzę daje efekty - próbuje się wszystkich namawiać na "sekwencję", licząc że założy się zestaw kupiony w hurtowni, sterownik się zestroi autokalibracją, klient zapłaci i pojedzie w cholerę.

A potem zaloguje się na forum, kupi kabelek, sciągnie soft, doszkoli się i zrobi to za co zapłacił.

BTW - może jest tu ktoś z Krakowa, kto ma kabelek i już się podszkolił, żeby mi za piwo.gif czy inne świadczenie wyregulował to guano ??

Napisano

> przypadku instalcji II-generacji.

> Instalcje I i II-generacji były i są instalacjami BEZOBSŁUGOWYMI.

> Wymienia się tam co najwyżej filterek...

Gratuluję optymizmu, ewentualnie szczęścia, ewentualnie znajomości realiów. Podam jak to wygląda w samochodach moich i kolegów:

Przypadek 1. Opel Vectra 2.0 16V 136KM. Instalacja mieszalnikowa. Zasadniczo działa, po wymianie filtrów potrzebna regulacja. Częsta wymiana świec i kabli. Raz pali mniej, raz więcej, ogólnie przeciętnie, potrafi strzelić. Kolega żałuje że sekwencji nie założył po tym jak w górach mu zgasł na luzie i mało się nie zabił z powodu braku wspomagania.

Przypadek 2. Lanos 1.5 15V. Też instalacja mieszalnikowa. Problemy podobne jak z Oplem, czyli jeździ ale nie daje poczucia niezawodności. Po strzałach wymiana puszki filtra, kilkaspalonych wkładów filtrujących, awaria komputerka, czyli ogólnie nie tak różowo. Kolega też wolałby Staga ale kupił juz zagazowanego Lanosa.

Przypadek 3. Nissan Primera 1.6. Instalacja mieszalnikowa. Ogólnie bezstrzałowo ale po 40kkm padł reduktor.

Przypadek 4. Cytryna Xantia 1.8 Instalacja mieszalnikowa. Kolega stracił nerwy. Dwie eksplozje kolektora po których składał szczątki na ulicy. Załamany sprzedał, kupił TDI.

Przypadek 5. Mój Lanos. Sekwencja jak w stopce. Czyszczenie listwy po 10kkm na gwarancji. Teraz czyszczę sam profilaktycznie. Nie wymaga ciągłej wymiany świec i kabli. Spalanie na poziomie powtarzalnym, bez niespodzianek. Pełen komfort, niezauważalne przełączanie z benzyny na gaz i odwrotnie. Nie zauważyłem spadku dynamiki. Jestem zadowolony i każdemu polecę z czystym sumieniem.

Przypadek 6. Matiz mój, sekwencja jak w stopce. Jak wiadomo 3 cylindry. Na samym początku uszkodzenie wtryskiwacza (chyba wada fabryczna). Ponieważ listwa ma 4 wtryskiwacze to nie jeździłem do reklamacji tylko przełożyłem wężyk i kabelek. Od tamtej pory idealnie i bezobsługowo. Przy okazji kalibracji ustawiłem wskaźnik poziomu gazu w balonie bo gazownik zapomniał.

Przypadek 7. Matiz pewnego upierdliwego dziadka. Instalacja mieszalnikowa, kolektor plastikowy wymieniony na jakieś metalowe coś, piszę coś bo to kultury technicznej nie ma i na kolektor nie wygląda. Ogólnie dziadek jest co 3 dni w serwisie. Nie mnie oceniać kto jest głupi, dziadek czy gazowmnik.

Przypadek 8. Honda Civic 1.4 Sekwencja BRC. Brak jakichkolwiek problemów.

To tyle z najbliższej okolicy. Każdy instaluje co uważa za słuszne.

Napisano

> w tym momencie, ze sie wyraze - pieprzycie kolego... bezobslugowe

To powiedz mi co "wymaga" serwisowania w przypadku instalacji I i II-generacji ?

Nastawy się nie "rozjadą" ...

U mnie instalcja Elpigaz zamontowana w 2000r i przejechano na niej około 140tys km.

Poprzedni właściciele nie wymienili w tym czasie chyba nawet filterka gazu ...

Ja wymieniłem bo był czarny jak smoła i się w rękach rozpadł.

Po 7latach używania i ponad 140tys trzeba było wymienić reduktor , choć z tego co czytałem podobno może by wystarczy było wyczyścić ... elektrozawór bo podobno ten "problem z gaśnięciem" był "standardem" w reduktorach Emmegas.

Mój teściu w swojej archaicznej starej Renówce także pojawiał się u gazownika jak zaczynał mu dużo palić albo bardziej "mulić" , czyli co około 3-4 lata wink.gif

Instalcja też Elpigazu.

Zapewne są samochody które znoszą bardzo dobrze LPG także takie I i II-generacji.

U mnie mimo że kable WN miały 7lat i ponad 140tys km były ciągle oryginalne ...

Więc widac dla dwóch poprzednich właścicieli Nubiry 2.0 problem z kablami nie istniał ...

Wygląda że Silnik 1.6 w Nubirach jest bardziej "wybredny" ...

Bo większość problemów z kablami WN było u posiadaczy 1.6 ...

Ja uważam że dobrze ustawiona instalcja I i II-generacji nie wymaga serwisowania , bo i po co ?

Co roku jest przegląd spalin i można wrazie czego zobaczyć czy jest coś nie tak , a jak jest dobrze to po co ruszać ???

Zapewne za chwilą odezwą się gazownicy , bo im chleb od ust odbieram , że trzeba i itd ...

Jeszcze raz powtarzam. Są silnik które znoszą bardzo dobrze instalcje I i II-generacje i "lubią" LPG , ale są takie do których gazu wogóle nie powinno się najlepiej montować albo minimum dobrą sekwencję ...

Powtarzam jeszcze raz.

NIE JESTEM PRZECIWNIKIEM sekwencji , ale mówienie o jej tylko zaletach pomijając wady jest lekko nie fair ...

Lepszy zarobek dla gazownika daje sekwencja , także jej późniejsze serwisowanie ...

Napisano

> Gratuluję optymizmu, ewentualnie szczęścia, ewentualnie znajomości

> realiów. Podam jak to wygląda w samochodach moich i kolegów:

T o ja podam:

1. Espero 1,5 '97 - instalacja II gen stargas - od 2002 u mnie przez 4 lata i ok. 80 kkm - raz wymiana sterownika (gwarancja). Zero wymian/napraw ze względu na gaz. Elementy eksploatacyjne (olej, świece itp. wymieniane zgodnie z zaleceniami lub rzadziej). Zużycie LPG w okolicach 12 l

2. Leganza '98 - instalacja II gen. stag 50 - od 2006 u mnie przez 2 lata i ok. 50 kkm - zdarzało się w zimie, że przy pierwszym przełączeniu przycinał się silniczek krokowy. Ze względu na sporadyczność usterki i usuwalność ponownym przełączeniem nie wymieniałem krokowca. Świece wymienione raz, kable oryginalne. Zużycie LPG w okolicach 12 - 14l

3. Uno '98 - zakupione z lpg II gen elpigaz, instalacja w momencie zakupu miała ok. 100 kkm. Jedyny problem - duże zużycie lpg (10-12 l) , gdyby auto zostało u mnie na zimę, dostałoby nowy reduktor.

W tych 3 samochodach (czyli od 2002 r, a więc przez 6 lat jazdy) nie wystąpił "wystrzał" (nie wiem co to jest), ani żadna awaria uniemożliwiająca jazdę.

Dobrze znane mi auta z lpg:

4. Astra F X14XE - I generacja (bez komputera). 2 lata, zero obsługi zero problemów

Dwa BMW serii 3 z II gen, które mimo skrajnego druciarstwa użytkownika, do końca swoich dni u niego jeździły na gazie.

Napisano

zapytam inaczej

a) co jest lepsze - gaźnik czy wtrysk paliwa w silniku benzynowym, i z jakich powodów swiat (prócz niektórych amerykanów) przerzucił się na wielopunktowy wtrysk

b) jak myslisz jakie są powody tworzenia takich technologii jak gasoline direct injection...

podejrzewam ze jak swiat sie przerzucal na wtrysk to niejeden zwolennik i znawca (mniejszy lub taki prawdziwy) gaznikowego systemu podawania paliwa i regulacji

tychze gaznikow toczył piane czy rozpoczynal krucjate, i wyciągał przy tym szereg kontrargumentów przeciw nowym techonologiom. to co czytam tutaj przywodzi mi na mysl to samo.

sam osobiscie nie mam nic przeciwko gaznikom, ale tylko w silnikach hemi, czy po prostu Vxx (xx - liczba). inna kwestia spalania i osiagow takich silnikow.

numerowanie generacji instalacji lpg też jest nie bez znaczenia. nadal inna kwestia ze dac malpie scyzoryk, czytaj pseudofachowcom instalacje do zalozenia, to i druga gen spierdzielą. bo jest co...

kolejna kwestia taka ze gaznikowiec niekoniecznie dotknie sie wtrysku, bo juz zamiast srubokrecika w gre wchodzi komputer. i w druga strone vice versa.

stad takie opinieo 4gen, ktorzy rozwojem zatrzymali sie na żabce i krzyżaku a komputer to zło które należy zakrapiać wodą święconą... jedyne cyferki jakie chonorują to najwyzej z analizatora, metodą "na oko"

rożnica pomiedzy obiema generacjami lezy w sposobie dawkowania paliwa, powtarzalnosci tego dawkowania, i miejscem podawania do silnika. i tu lezy pies pogrzebany, tak samo jak w przypadku wtrysku a gaznika.

wiec - kontynuujcie swoja debate, nadal - procz roznicy w cenie - przewagi II gen ciężko się dopatrzeć, no chyba że byle cymbal ze srubokretem moze zaczac regulowanie. tu się zgodzę...

Napisano

OK - tylko pod jednym warunkiem - żeby to było rozwiązanie przetestowane i ustandaryzowane. Jak BRC zrobiło zestawy do chevroletów, to jeździ to bezproblemowo.

Tyle że nie ma przetestowanych, skompletowanych zestawów dla każdego auta i każda instalacja jest wydumką konkretnego instalatora, a nie każdy instalator ma wymagane zdolności - po prostu większośc to prości rzemieślnicy.

Nie mam nic przeciwko sekwencji, ale nie montowanej w warunkach garażowych. Tak jak silniki MPI, FSI, TSI powstają w warunkach fabrycznych, z odpowiednim zapleczem, tak bardziej skomplikowane instalacje lpg powinny w takich warunkach powstawac.

Sam wskazujesz na rozwój zasilania silnika benzynowego - ośrodki badawcze, testy, symulacje komputerowe, inżynierowie, specjaliści od oprogramowania - a tu ma to zastąpic pan Heniek z laptopem za 1999 zł z tesco i uniwersalnymi modułami ?? To niestety już jest zbyt skomplikowane i (zbyt)często się nie udaje.

Napisano

Masz rację za swoje pieniądze masz prawo oczekiwać towaru pełnowartościowego a nie z przeceny opchnięty jako"pierwyj sort" chyba że majster na wstępie mówi biorę najmniej ale nie gwarantuję ze będzie działało i to jest wtedy Twój wybór a nie liczyć że majstrowi dziś wyjdzie i jak w tym kawale "będziesz pan zadowolony" jeżeli ktoś wywiesza szyld montaż instalacji gazowej to ze wszystkimi konsekwencjami a jak nie to niech napiszę uczę się zakładać instalacje gazowe efekt końcowy może być różny od zamierzonego

Napisano
  • Autor

Hej,

Dzięki wszystkim za udzielone odpowiedzi. Chyba jednak zdecyduję się na sekwencję. Miałem w Toledo instalacje II generacji i szczerze mówiąc, byłem zadowolony - bezawaryjna, bezobsługowa (filterki gazu tylko wymieniałem), choć przez 4 lata zdarzyły mi się 3 strzały - nic się nie rozleciało, ale małżonce chcę oszczędzić podobnych atrakcji (huk, zgaśnięcie silnika...) - polecono mi STAG 300 lub Sequent 24 BRC - kolega ma tego Sequent 24... ale jakoś głośno cyka mu ta listwa - sprawdzę co to takiego u niego siedzi, ale wolałbym coś cichszego.

Raz jeszcze dziekuję za dyskusję i teraz tylko muszę się zdecydować na konkretny typ instalacji sekwencyjnej i warsztat, który mi to rozsądnie zainstaluje.

Pozdrawiam,

Aleksander.

Napisano

. Chyba jednak zdecyduję się

> na sekwencję. Miałem w Toledo instalacje II generacji i szczerze

> mówiąc, byłem zadowolony - bezawaryjna, bezobsługowa (filterki

> gazu tylko wymieniałem),

coz..Twoja decyzja...dobrze zrobiona IIgen to spokoj swiety

ja mam od 7 lat w Lanosie 1,5 16V

kilka kichniec, nigdy ne zgasl, wymienilem kable bo wypadalo, swiece bo wypadalo...filtereg gazu bo wypada co 20kkm, kilka regulacji dla spokojnosci bo przy wymianie filterka bylo...

mam juz na II Gen LOVATO nalatane 150kkm i zero problemow...

zaniim wkladalbym instalke to...sprawdzilbym jak model auta i dany silnik znosi LPG (u solidnych gazownikow takich info udziela bez flaszki)

milego uzytkowania zatem zycze Ci...ii cichego cykania:)

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.