Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Koniec problemów z niedoładowanym akumulatorem.

Featured Replies

Napisano

Wreszcie się "zebrałem w sobie" i zrobiłem porządek z ładowaniem. Zaopatrzyłem się w miernik cęgowy i z przerażeniem stwierdziłem, że prąd ładowania wynosi zaledwie 0,7A yikes.gif a napięcie na zaciskach akumulatora, na wolnych obrotach i włączonych światłach mijania to ok 13,2V, czyli bardzo źle, ale napięcie na zacisku śrubowym przy alternatorze wynosiło ok 14V...

Darowałem sobie wymianę istniejącego okablowania, bo dostęp do zacisku śrubowego przy włączniku rozrusznika jest bardzo utrudniony, na moje oko to najlepiej byłoby zdjąć kolektor dolotowy, lub przynajmniej przepustnicę. Zakupiłem więc porządny kabel do zasilania instalacji car-audio (13mm2), peszel i pozłacane końcówki oczkowe. Końcówki zacisnąłem na kablu i dodatkowo zalutowałem, kabel włożyłem w peszel i przypiąłem spinkami do starego kabla. Połączyłem bezpośrednio alternator z akumulatorem. Stare przewody pozostały podłączone jak były.

Tym sposobem mam ładowanie 4,7A na wolnych obrotach i napięcie ładowania ok 13,9V... i nawet światła jakby jaśniej świecą wink.gif

...jeszcze tylko nagrzewnica :/

P.S.

Zasięgnąłem rady u elektromechanika - czyszczenie końcówek tych przewodów nie ma sensu, opór powstaje nie na połączeniu końcówka ("oczko") - śruba lecz na połączeniu przewód - końcówka, bowiem końcówki są tylko zaciskane, nie są lutowane.

Napisano

> że prąd ładowania wynosi zaledwie 0,7A

akurat to nic dziwnego przy naładowanym akumulatorze.

A co do kabla - też miałem takie obejście rozrusznika,czyszczenie i nasmarowanie przewodząca,niskooporową substancją daje bardzo dużo.

Kwestia lutowanie vs zaciskanie to swięta wojna starej szkoły z "nową".Wyniki sa wyrównane.

A zacisnąć i tak trzeba z wiadomych powodów.

Wszystko oczywiście poparte wyniakmi pomiarow na własnym aucie palacz.gif

Napisano
  • Autor

> akurat to nic dziwnego przy naładowanym akumulatorze.

> A co do kabla - też miałem takie obejście rozrusznika,czyszczenie i

> nasmarowanie przewodząca,niskooporową substancją daje bardzo

> dużo.

0,7A to stanowczo za mało, taki prąd to może być w ładowarce buforowej ale nie w samochodzie. W zimie musiałem co 4-5 tygodni ładować akumulator. Napięcie w instalacji samochodu powinno wynosić przynajmniej 13,8V i w tej chwili mam 13,9-14,2V w zależności od obrotów. Przy tym napięciu prąd wpływający do akumulator powinien mieć wartość 4-5A przy w pełni naładowanym akumulatorze (po rozgrzaniu się alternatora, napięcie ładowania maleje).

Nawet ładując akumulator prostownikiem, prąd nigdy nie spada poniżej 2-3A.

Co mi da czyszczenie i smarowanie końcówek, jak przewody nie łączą w obsadkach.

> Kwestia lutowanie vs zaciskanie to swięta wojna starej szkoły z

> "nową".Wyniki sa wyrównane.

> Wszystko oczywiście poparte wyniakmi pomiarow na własnym aucie

Co do lutowania to jakie ma wady względem zaciskania? Takie połączenie, zabezpieczone koszulką termokurczliwą się nie utleni ani nie obluzuje na skutek drgań, gdzie tu wady? Zarówno przewód jak i końcówka pomalowana topnikiem w połączeniu z odpowiednio mocną lutownicą zapewnia odpowiednie zwilżenie spoiwem obydwu elementów.

Napisano

Trudno porównywać ladowanie ładowarką buforową czy zwyklym prostownikiem do bezpośredniego ładowania stałonapięciowego w samochodzie smirk.gif

Poczytaj trochę n.t. - w goglarce jest zapewne sporo materiałów.

> Co do lutowania to jakie ma wady względem zaciskania?

Połączenia lutowane dużych,dość sztywnych elementów nie są stosowane w motoryzacji choćby dlatego,że nie sa odporne na drgania.

Dlatego zacisnąc konektor tak czy tak trzeba,a nikt go nie będzie oblutowywał,bo to tylko dodatkowe koszty.

Co innego,gdy konektor zaciska sie po druciarsku,bez użycia zaciskarki czy imadełka (do dużych konektorów) - wtedy lutowanie zwiększa wytrzymałośc mechaniczną jak i parametry elektryczne takiego połączenia.

Napisano
  • Autor

> Trudno porównywać ladowanie ładowarką buforową czy zwyklym

> prostownikiem do bezpośredniego ładowania stałonapięciowego w

> samochodzie

> Poczytaj trochę n.t. - w goglarce jest zapewne sporo materiałów.

> Połączenia lutowane dużych,dość sztywnych elementów nie są stosowane

> w motoryzacji choćby dlatego,że nie sa odporne na drgania.

> Dlatego zacisnąc konektor tak czy tak trzeba,a nikt go nie będzie

> oblutowywał,bo to tylko dodatkowe koszty.

> Co innego,gdy konektor zaciska sie po druciarsku,bez użycia

> zaciskarki czy imadełka (do dużych konektorów) - wtedy lutowanie

> zwiększa wytrzymałośc mechaniczną jak i parametry elektryczne

> takiego połączenia.

Zacisnąłem zaciskarką i zalutowałem...

Na temat ładowania akumulatorów kwasowo-ołowiowych można by pracę doktorską napisać... ładowanie w samochodzie nie różni się zbytnio od ładowania prostownikiem, w obydwu przypadkach ładowanie jest prądem pulsującym i w obydwu przypadkach jest to cykl doładowujący, a nie podtrzymujący.

Napisano

> Zacisnąłem zaciskarką i zalutowałem...

jeśli dobrze zacisnąłeś,to lutowanie było już niepotrzebne IMHO (zreszta nie tylko moim zdaniem).

> Na temat ładowania akumulatorów kwasowo-ołowiowych można by pracę

> doktorską napisać...

Oj tak.

I setki postów polemiki na forum spłodzić (vide dyskusje na ten temat choćby na elektrodzie).

Jednak co do pradu ladowania w układzie z alternatorem to polecam dokładnie sprawdzić doświadczalnie jak ta sprawa sie przedstawia w rzeczywistości.

Najlepiej zacząć od sprawnego akumulatora całkowicie rozładowanego,i mierzyć aż do pełnego naładowania wg gęstości elektrolitu.

Wtedy będziesz miał pełny obraz,i przekonasz się,że naładowany akumulator samochodowy praktycznie w ogóle nie łyka prądu (< 500 mA).

Ale wystarczy go tylko troche rozladować,a wskazówka amperomierza wychyli się do wartości,o ktorych wspominasz.

Tyle ode mnie wink.gif

Napisano
  • Autor

> jeśli dobrze zacisnąłeś,to lutowanie było już niepotrzebne IMHO

> (zreszta nie tylko moim zdaniem).

Oczka są z dość miękkiego materiału, więc uważam wręcz przeciwnie - zalutowanie było niezbędne. Choćbym nie wiem jak dobrze to zacisnął i tak wystarczyło mocniejsze szarpnięcie za przewód by wyrwać go z końcówki, zwłaszcza że stosowałem bardzo miękki przewód (plecionka z bardzo cienkich drucików) o dużym przekroju (OD 8mm)

> Oj tak.

> I setki postów polemiki na forum spłodzić (vide dyskusje na ten temat

> choćby na elektrodzie).

> Jednak co do pradu ladowania w układzie z alternatorem to polecam

> dokładnie sprawdzić doświadczalnie jak ta sprawa sie przedstawia

> w rzeczywistości.

> Najlepiej zacząć od sprawnego akumulatora całkowicie rozładowanego,i

> mierzyć aż do pełnego naładowania wg gęstości elektrolitu.

> Wtedy będziesz miał pełny obraz,i przekonasz się,że naładowany

> akumulator samochodowy praktycznie w ogóle nie łyka prądu (< 500

> mA).

> Ale wystarczy go tylko troche rozladować,a wskazówka amperomierza

> wychyli się do wartości,o ktorych wspominasz.

> Tyle ode mnie

Robiłem takie próby i przy napięciu ładowania 14V mimo całkowitego naładowania i intensywnego gazowania, prąd nie spadał poniżej 2A. Silnik w samochodzie raczej nie będzie pracował dłużej niż 2-3h bez przerwy, więc przeładowanie mu nie grozi, poza tym wraz ze wzrostem temperatury regulatora napięcia, napięcie ładowania, a tym samym i prąd znacznie maleje. 500mA w końcowej fazie przy normalnym ładowaniu oznacza dużą rezystancję wewnętrzną akumulatora, a zatem jego uszkodzenie. Dodam, że pomiar prądu ładowania przez dołączanie szeregowo amperomierza jest bezcelowy, na boczniku amperomierze występuje na tyle znaczny spadek napięcia, że prąd ładowania jest zauważalnie mniejszy od rzeczywistego w obwodzie bez amperomierza, z kolei mierniki stosowane w prostownikach są na tyle niedokładne, że na wskaźniku 15A nie da się odróżnić czy wskazuje 0,5A, 1A czy 2A.

Na chwilę obecną wszelkie pomiary są zgodne z parametrami podanymi w książce.

Napisano

Też myśle o takim obejsciu,tylko nie wiem jak to

połączyć żeby coś nie zmaścić.

Jak bys mógł powiedzieć do którego zacisku przy

alternatorze podłączyłeś?

------------------------------

PUNTO 1.2 16v HLX

Napisano
  • Autor

> Też myśle o takim obejsciu,tylko nie wiem jak to

> połączyć żeby coś nie zmaścić.

> Jak bys mógł powiedzieć do którego zacisku przy

> alternatorze podłączyłeś?

> ------------------------------

> PUNTO 1.2 16v HLX

Do tego samego, do którego jest podłączony kabel łączący alternator z rozrusznikiem - gruby czerwony kabel w czarnym peszlu z końcówką oczkową pod śrubę M8 (dalej idzie do zacisku + akumulatora). Dostęp raczej tylko od dołu (dobrze jest mieć kanał), chyba że zdemontujesz alternator lub kolektor dolotowy, a przynajmniej przepustnicę.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.