Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Miejsce parkingowe dla inwalidy

Featured Replies

Napisano

Potrzebuję informacji na podstawie jakich dokumentów załatwia się tzw "kopertę" przy miejscu zamieszkania. Jaka jest kolej rzeczy?

Sąsiad z dołu namalował sobie dziś przed wejściem duuuużą i krzywą kopertę w miejscu, w którym zazwyczaj parkuję. Wystarczyła tylko dłuższa chwila, gdy pojechałem coś załatwić. Przy kopercie (pół koperty na chodniku, pół na jezdni) na trawniku wkopany jest znak "Parking" i tabliczka "miejsce dla inwalidy" zwrócony w stronę trawnika.

Problem w tym, że sąsiad nie ma samochodu, nie ma nawet prawa jazdy - na to miejsce przyjeżdża czasem ich syn. Kiedyś miał naklejkę "inwalida" na szybach, ale teraz one zniknęły.

Niby mają wytłumaczenie - żona sąsiada ma problemy z poruszaniem się.

No ale ona ciągle siedzi w domu, nigdzie nie wychodzi. A miejsce jest ciągle wolne. Czasem ich goście stawiają tam samochód. Takie prywatne, bezpłatne miejsce parkingowe...

Pytanko:

Na co mogę powoływać się w rozmowie ze Strażą Miejską, by zlikwidować "samowolkę"? Jest jakiś konkretny wymóg, artykuł, który trzeba spełnić starając się o miejsce parkingowe dla inwalidy?

I uprzedzam komentarze - nie, to nie jest żadna zawiść, ale nie uśmiecha mi się przenosić się ze starego miejsca parkingowego w błoto...

Napisano

Aby korzystać z miejsca dla inwalidy trzeba mieć samochód z naklejką, to podstawa do tego by móc z takiego miejsca korzystać. Bez auta to w zasadzie bezpodstawne. Rozumiem, że to taka niepisana umowa pomiędzy mieszkańcami, którzy wiedzą, że żona sąsiada ma problem z poruszaniem się i dlatego owe miejsce jest puste... Hmmm no ale bez auta nie mogą rezerwować tego miejsca dla siebie. Mój tato też ma auto z naklejką i wszelkie sprawy załatwiał w wydziale komunikacji i chyba w starostwie, więc tam powinni dokładnie znać wszelkie kruczki prawne w tym temacie. Ważne jest też czy parking należy do spółdzielni mieszkaniowej, czy jest wydzielony przez miasto.

Napisano
  • Autor

> Tak na szybko znalazlem KLIK

To jest to czego bezskutecznie szukałem claps.gifok.gif

Wielkie dzięki LiWek bow.gif

Napisano
  • Autor

> Aby korzystać z miejsca dla inwalidy trzeba mieć samochód z

> naklejką, to podstawa do tego by móc z takiego miejsca

> korzystać. Bez auta to w zasadzie bezpodstawne. Rozumiem, że to

> taka niepisana umowa pomiędzy mieszkańcami, którzy wiedzą, że

> żona sąsiada ma problem z poruszaniem się i dlatego owe miejsce

> jest puste... Hmmm no ale bez auta nie mogą rezerwować tego

> miejsca dla siebie. Mój tato też ma auto z naklejką i wszelkie

> sprawy załatwiał w wydziale komunikacji i chyba w starostwie,

> więc tam powinni dokładnie znać wszelkie kruczki prawne w tym

> temacie. Ważne jest też czy parking należy do spółdzielni

> mieszkaniowej, czy jest wydzielony przez miasto.

Parking nie był wydzielony ani przez miasto ani przez spółdzielnię - ot tak, sąsiad zbierał podpisy wśród mieszkańców bloku, że chce takie miejsce wyznaczyć... w całkiem innym miejscu. Nie w tym, gdzie obecnie namalowana jest koperta. Administracja pewnie zwyczajnie zgodziła się na wyznaczenie takiego miejsca a sąsiad we własnym zakresie postarał się o resztę (długa deska, pędzel i biała farba).

I własnie to mnie wkurza najbardziej, że nie mają samochodu. Ich syn jest zameldowany w całkiem innej dzielnicy miasta i pojawia się tu pod blokiem raz na dwa, trzy tygodnie... A miejsce cały czas wolne.

Przez dłuższy czas był spokój - farba wyłuszczyła się i na miejscu tym parkowano "kto pierwszy ten lepszy". Ale dziś znów artysta malarz poprawił dzieło...

Napisano

Hmmm to dziwne, że miejsce zostało wydzielone bez podstaw prawnych... Ustawa wyraźnie mówi, że podstawą do korzystania z tego miejsca jest pozwolenie na prowadzenie pojazdów a nie inwalidztwo samo w sobie.

Napisano
  • Autor

> Hmmm to dziwne, że miejsce zostało wydzielone bez podstaw prawnych...

> Ustawa wyraźnie mówi, że podstawą do korzystania z tego miejsca

> jest pozwolenie na prowadzenie pojazdów a nie inwalidztwo samo w

> sobie.

Właśnie to zdanie pojawiło się na stronie, którą wrzucił tu LiWek...

Muszę jeszcze dokładnie poczytać Dziennik Ustaw...

Hmmm... Do podania musi być dołączona legitymacja zaświadczająca prowadzenie samochodu przez osobę niepełnosprawną? Wiem na sto procent, że ta osoba nie ma prawa jazdy. Czyli o to mogę się zaczepić w rozmowie ze Strażą Miejską? Chyba tak...

Napisano

Prawo jazdy jest podstawą do wydania zezwolenia na korzystanie z miejsca dla osoby niepełnosprawnej - tak bynajmniej myślałam do tej pory... Trzeba przestudiować dokładnie ustawę. Nie wiem tylko do czego sąsiadowi to miejsce skoro z niego nie korzysta niewiem.gif

Napisano

Witka a co z taka sytuacja gdy na prakingu takim wzdluznym osiedlowym na dlugosc jednego auta a szerokosc kilkunastu stojacych obok jest odgornie narysowana koperta potrojna znaczy na 3 auta obok siebie dla inwalidow jest znak jest wszystko jak trzeba koperty sa na tyle szerokie ze swobodnie obok siebie mieszcza sie 4 auta i jest taka sytuacja ze parkuje tam jeden osobnik ale swoimi 4 autami polonezem dwoma astrami combi i ficiorem coupe i czasami toyota avensisi combi no ale zazwyczaj sklad jest 4 samochodowy w roznej kombinacji oczywiscie pozostale 3 autami jezdza dzieci znaczy pewnie na niego zarejestrowane sa itp. chyba nawet maja nalepki na szybach .Jaka jest legalnosc tego dzialania?Tzn. jak sobie te auta tam stoja to policja nie moze nic zrobic bo sa naklejki jak trzeba to wyjdzie przed blok wlasciciel z dowodem rej. na siebie i z dyni,ale np. jakby tam chcial inny inwalida zaparkowac ktory np. przyjechal do kolektury lotto lub sklepu z pieczywem to nie ma w tym momencie miejsca bo stoja tam 4 auta tego samego inwalidy.Oczywiscie na tabliczce jest koperta x3 .

Napisano

> Aby korzystać z miejsca dla inwalidy trzeba mieć samochód z

> naklejką, to podstawa do tego by móc z takiego miejsca korzystać.

To nieprawda. Samochód z naklejką do niczego nie upoważnia.

Poza tym pytanie nie było o to...

mar00ha

Napisano

> Witka a co z taka sytuacja gdy na prakingu takim wzdluznym

> osiedlowym na dlugosc jednego auta a szerokosc kilkunastu

> stojacych obok jest odgornie narysowana koperta potrojna znaczy

> na 3 auta obok siebie dla inwalidow jest znak jest wszystko jak

> trzeba koperty sa na tyle szerokie ze swobodnie obok siebie

> mieszcza sie 4 auta i jest taka sytuacja ze parkuje tam jeden

> osobnik ale swoimi 4 autami polonezem dwoma astrami combi i

> ficiorem coupe i czasami toyota avensisi combi no ale zazwyczaj

> sklad jest 4 samochodowy w roznej kombinacji oczywiscie

> pozostale 3 autami jezdza dzieci znaczy pewnie na niego

> zarejestrowane sa itp. chyba nawet maja nalepki na szybach .Jaka

> jest legalnosc tego dzialania?Tzn. jak sobie te auta tam stoja

> to policja nie moze nic zrobic bo sa naklejki jak trzeba to

> wyjdzie przed blok wlasciciel z dowodem rej. na siebie i z

> dyni,ale np. jakby tam chcial inny inwalida zaparkowac ktory np.

> przyjechal do kolektury lotto lub sklepu z pieczywem to nie ma w

> tym momencie miejsca bo stoja tam 4 auta tego samego

> inwalidy.Oczywiscie na tabliczce jest koperta x3 .

No dobra napisałeś napisałeś jakiś tam sens można podłapać ale za cholerę nie wiem jakie jest Twoje pytanie bo zdania są bardzo długie i nie wiem juz na koniec zdania jak się ono zaczynało to o co chciałeś zapytać? hmm.gif

mar00ha

Napisano

> To nieprawda. Samochód z naklejką do niczego nie upoważnia.

> Poza tym pytanie nie było o to...

> mar00ha

Wiadomo, że naklejka idzie za tym, że uzyska się wcześniej odpowiednie dokumenty i uprawnienia pozwalające na korzystanie z takiego miejsca parkingowego. Poza tym to cały szereg przywilejów, a naklejka to naoczny dowód na te prawa.

Napisano

Pytanie podstawowe - czyj jest teren?

a) publiczny / miasta

b) spółdzielni / administracji

O ile się nie mylę, w pierwszym wypadku decyzyjne są stosowne władze, zaś w drugim decyduje po prostu administrator terenu. Nie dam też głowy, czy na "parkingach użyteczności publicznej" prawo nie wymaga wydzielenia iluś miejsc dla inwalidów całkowicie w oderwaniu od tego, czy gdzieś obok mieszkają, czy nie (patrz np. parkingi supermarketów). I to jest logiczne - inwalidzi nie tylko muszą parkować pod domem, ale samochody im służą także do załatwiania różnych spraw, więc i "u celu" muszą móc zaparkować.

Napisano
  • Autor

> Pytanie podstawowe - czyj jest teren?

> a) publiczny / miasta

> b) spółdzielni / administracji

Teren należący do spółdzielni/administracji mieszkaniowej

> zaś w drugim decyduje po prostu administrator terenu.

I tak właśnie zadecydował: "Weź pan sobie farbę i namaluj kopertę w jakimś miejscu". No i namalował po zgodzie, którą większość mieszkańców bloku podpisała. Tyle że kopertę wykonał w innym miejscu. Nie w tym, które było wymienione w pisemnym zapytaniu mieszkańców o zgodę.

> I to jest logiczne - inwalidzi nie tylko muszą parkować pod domem,

> ale samochody im służą także do

> załatwiania różnych spraw, więc i "u celu" muszą móc zaparkować.

Zgadzam się z Tobą - tyle że problem jest w tym, że podczas gdy na codzień nie ma możliwości parkowania w pobliżu domu (za dużo samochodów dookoła) to sąsiad (niemający samochodu) zarezerwował sobie możliwość całodobowego wolnego miejsca parkingowego dla syna, który przyjeżdża w odwiedziny do swoich rodziców raz na dwa-trzy tygodnie, albo rodzinki z Niemiec, która wpada do Polski dwa razy w roku. Każdy z sąsiadów wie jaka jest sytuacja. Wiedzą, że (nieoznaczony emblematem!) samochód syna niepełnosprawnej sąsiadki rzadko kiedy przyjeżdża pod dom, więc zdarza się, że parkują na kopercie (z braku wolnych miejsc). Tyle że wtedy jest swego rodzaju "wojna" - sąsiad, który namalował kopertę myśli: "To jest ten, którego lubię - niech sobie stoi" albo "nie lubię go - dzwonię na straż miejską" smile.gif

I właśnie chciałbym wiedzieć w jaki sposób mógłbym bronić się przed Strażą Miejską, na co mógłbym się powołać... Teraz właśnie z braku miejsca zmuszony zostałem zaparkować tak, że tylny zderzak jest idealnie nad linią zaczynającą "kopertę"... crazy.gif

Mnie naprawdę ani trochę nie przeszkadza to miejsce dla inwalidy. Niech sobie jest, skoro jest potrzebne ok.gif

Tyle że mogłoby być jakoś wykorzystane zgodnie z przeznaczeniem - tak jak miejsce dla inwalidy 150 metrów dalej.

Jest porządnie wymalowane i oznaczone (łącznie z tabliczką z numerem rejestracyjnym). Gościu poruszający się na wózku ma do pokonania 20 metrów od klatki schodowej do parkingu, wsiada w samochód i jedzie do pracy a wózek zostawia właśnie na kopercie. Po pracy ma pewność, że tego miejsca mu nikt nie zajmie. I z tego parkingu korzysta codziennie ok.gif Taką sytuację rozumiem doskonale. Tej pod moim blokiem jakoś nie potrafię...

Napisano

> No dobra napisałeś napisałeś jakiś tam sens można podłapać ale za

> cholerę nie wiem jakie jest Twoje pytanie bo zdania są bardzo

> długie i nie wiem juz na koniec zdania jak się ono zaczynało to

> o co chciałeś zapytać?

> mar00ha

no sorki moze troszke zapetlilem swoja wypowiedz deczko zaspany bylem wink.gif chodzi mi o to jak to jest z prawnego punktu widzenia ze taki czlowiek parkuje sobie 4 auta na miejscu z koperta a uzywa tylko jednego reszta jezdza dorosle dzieci zupelnie zdrowe bo w sumie blokuje swoimi autami miejsce innym niepelnosprawnym potrzebujacym zaparkowac .ma gotowe miejsce parkingowe dla pojazdow rodzinki bo nikt pelnosprawny mu raczej nie staje na kopercie jak jest wolna.Nie ma jakichs ograniczen na takiego cwaniaczka?

Napisano

Odpowiem krotko:

ustawiczne wieloletnie walki o zdroworozsądkowe pogodzenie interesów "pieszych mieszkańców" z interesami włascicieli pojazdów, które prowadziłem na Woli, bardzo silnie zaważyły o mojej decyzji wyniesienia się na wieś i zbudowania sobie tam domu, a nie kupowaniu np. większego mieszkania w Warszawie.

Miałem dosyć pisania na mnie i sąsiadów donosów, nasyłania straży miejskiej i policji (które w sumie bardzo OK się znajdowaly), a w końcu rzucania przez nasłanych pijaczków butelkami i żarówkami w samochody.

Współczuję tym, ktorzy są na to skazani, bo to jest strasznie ciężka walka.

Napisano
  • Autor

> Współczuję tym, ktorzy są na to skazani, bo to jest strasznie ciężka

> walka.

Chyba właśnie jest tak jak piszesz - jednak nic się nie da konkretnego w tym temacie zrobić biglaugh.gifok.gif

Dzięki.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.