Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

pomoc odnosnie silniczka 1.1 saxo

Featured Replies

Napisano

Witam wszsytkich,

Mam takie pytanko odnosnie silinka 1.1 60PS, wtrysk jednopunktowy BOSH, zamontowane to jest w saxo z roku 2000. Moje pytanko dotyczy temperatury pracy tego silnika. Czy sa tam jakies ukryte czujniki oprocz temostatu w chlodnicy? Mam wesje X, czyli bez wskaznika temp silnika, ale autko posiada LPG i pomimo tego ze jeszcze nie ma mrozow zaczelo mi sie przelaczac na gaz po okolo 5km!! Nigdy nie przelaczanie nie nastepowalo super szybko, ale teraz to jest tragedia, a termostat mam wymieniony na nowy... Jezdze glownie po miescie, srednia trasa to 7-8km, wiec praktycznie ciagle benzynka:( Podejrzewam,ze taki silnik jest montowany w plugu 1,1, moze w 206...

Prosze o pomoc i bede wdzieczny za kazda odpowiedz:)

W czym moze tkwic problem? niewiem.gif

Pozdrawiam

Napisano

Drugi jest w głowicy. A może pierwszy?

Napisano

> Witam wszsytkich,

> Mam takie pytanko odnosnie silinka 1.1 60PS, wtrysk jednopunktowy

> BOSH, zamontowane to jest w saxo z roku 2000. Moje pytanko

> dotyczy temperatury pracy tego silnika. Czy sa tam jakies ukryte

> czujniki oprocz temostatu w chlodnicy? Mam wesje X, czyli bez

> wskaznika temp silnika, ale autko posiada LPG i pomimo tego ze

> jeszcze nie ma mrozow zaczelo mi sie przelaczac na gaz po okolo

> 5km!! Nigdy nie przelaczanie nie nastepowalo super szybko, ale

> teraz to jest tragedia, a termostat mam wymieniony na nowy...

> Jezdze glownie po miescie, srednia trasa to 7-8km, wiec

> praktycznie ciagle benzynka:( Podejrzewam,ze taki silnik jest

> montowany w plugu 1,1, moze w 206...

> Prosze o pomoc i bede wdzieczny za kazda odpowiedz:)

> W czym moze tkwic problem?

Nawet w wersji SX nie bylo wskaznika temperatury cieczy.

W Saxo po 2000 i nowych autach PSA (C2, C3, P206) silnik jest zmodernizowany i miedzy innymi ma wtrysk wielopunktowy.

Ogolnie moga byc dwa czujniki, jeden do komputera a drugi do wskanizka. Jeden jest w obudowie termostatu a drugi obok wkrecony w glowice. A jak z ogrzewaniem wnetrza, tez trzeba dlugo czekac az sie cieple powietrze pojawi?

Ogolnie wielu gazownikow zle montuje parownik gazu, zamiast szeregowo z nagrzewnica to montuja rownolegle przez co parownik jest dluzej niedogrzany a i nagrzewnica wnetrza gorzej funkcjonuje.

Napisano
  • Autor

> A jak z ogrzewaniem wnetrza, tez trzeba

> dlugo czekac az sie cieple powietrze pojawi?

Ja mam jeszcze ten silnik z wtryskiem 1-punktowym, autko wyprodukowane pod koniec kwietnia 2000, doslownie miesiac pozniej juz byly wielopunkty z plastikowym kolektorem - wiec akurat z tym to m sie udalo smile.gif

Wlasnie cieple powietrze jest, oczywiscie nie gorace, ale juz czuc roznice pojawia sie po jakis 2km, co uznalbym juz za normlaniejszy wynik:)

Mam obawe, czy silnik przyapdkiem nie pracuje ciagle na zimnym powietrzu pobieranym z zewnatrz, zamiast sie przelaczyc w obieg zamkniety tuz po odpalniu... Co jest odpowiedizalne za to przelaczenie? Tylko termostat, czy moze ten czujnik w glowicy czy jeszcze cos innego? W rurze dolotwej jest taka klapka ktora odcina lub nie doplyw zimnego powietrza. Co nia steruje? Taki plastykowy element w ksztalecie okraglego pudleka, czy moze cos innego?

Dziekuje za informacje pad.gif

Napisano

> Wlasnie cieple powietrze jest, oczywiscie nie gorace, ale juz czuc

> roznice pojawia sie po jakis 2km, co uznalbym juz za

> normlaniejszy wynik:)

To moze to jest kwestia jakiejs regulacji parownika gazu (nie znam sie na tym bo od gazu trzymam sie z daleka).

> Mam obawe, czy silnik przyapdkiem nie pracuje ciagle na zimnym

> powietrzu pobieranym z zewnatrz, zamiast sie przelaczyc w obieg

> zamkniety tuz po odpalniu... Co jest odpowiedizalne za to

> przelaczenie? Tylko termostat, czy moze ten czujnik w glowicy

> czy jeszcze cos innego? W rurze dolotwej jest taka klapka ktora

> odcina lub nie doplyw zimnego powietrza. Co nia steruje?

Ta klapka na rurze dolotowej do filtra steruje tym czy pobierane jest zimne powietrze zza grilla czy cieple znad kolektora. Klapka steruje wbudowany silowniczek ktory korzysta z podcisnienia z kolektora dolotowego. Ale to nie ma wplywu na to, ze auto przelacza Ci sie pozno na gaz. Parowonik jest zasilany ciecza z malego obiegu silnika ale skoro cieple powietrze pojawia sie dosc szybko z nagrzewnicy to albo parownik zle wyregulaowany albo zle zainstalowany.

Napisano
  • Autor

>Parowonik jest zasilany ciecza z

> malego obiegu silnika ale skoro cieple powietrze pojawia sie

> dosc szybko z nagrzewnicy to albo parownik zle wyregulaowany

> albo zle zainstalowany.

Po pierwsze wielkie dzieki:) Duzo mi sie wyjasnilo

smile.gif Czyli ta klapka mowiac ogolniej "dostarcza" cieple powietrze do wnetrza samochodu - tak?:) Dzisiaj jeszcze raz dokladnie sie przyjrzalem, autko stalo bardzo dlugo, ale po niecalych 2km od odpalenia powietrze w nawiewie juz bylo lekko ogrzane, a obroty na biegu jalowym byly na normlanym poziomie, czyli silnik juz nie pracowal na ssaniu. Za to gaz sie wlaczyl po 5,2km!!! Powietrze juz dawno lecialo gorace, wiec to na pewno wina tego parownika albo czegos innego w instalacji gazowej...

Jeszcze mam kilka pytanek jezeli mozna smile.gif

1.Czy ta klapka powinna byc w pozycji na cieple powietrze tuz po odpaleniu autka? Ewentualnie kiedy powinna sie przelaczyc?

2.Czy normalnie tez wystepuje parownik, tzn. gdy nie ma gazu...

3.Troche nie na temat - odnosnie tylniego zawieszenia i pochylajacych sie kol... Mechanik mi mowil, ze nie oplaca sie wymiac tam lozysk, bo to i tak nic nie da i po paru tys km i tak trzeba bedzie w koncu wymienic calosc. Kola mi sie juz lekko pochylaja, ale nie dobiegaja stamtad zadne odglosy poki co, nawet po tym jak dociaze tyl. Wyczytalem na jakies stronce, ze po takim dociazeniu, jezeli slychac jakies odglosy to calosc jest do wymiany... Co sadzisz na ten temat smile.gif

Jeszcze raz wielkie dzieki i sorki, ze znowu mecze... grinser006.gif

Napisano

> Po pierwsze wielkie dzieki:) Duzo mi sie wyjasnilo

> Czyli ta klapka mowiac ogolniej "dostarcza" cieple powietrze do

> wnetrza samochodu - tak?:)

Nie! Nie do wnetrza samochodu tylko do ukladu dolotowego silnika. To jest wtrysk jednopunktowy i podobnie jak w gaznikowym, rozpylone paliwo moze sie ponownie skraplac na zimnych sciankach kolektora dolotowego, dlatego trzeba wspomagac odparowywanie paliwa zasysajac do dolotu cieple powietrze.

> Powietrze juz dawno lecialo gorace, wiec to na pewno wina tego

> parownika albo czegos innego w instalacji gazowej...

Tak tez mysle.

> Jeszcze mam kilka pytanek jezeli mozna

> 1.Czy ta klapka powinna byc w pozycji na cieple powietrze tuz po

> odpaleniu autka? Ewentualnie kiedy powinna sie przelaczyc?

Klapka sterowana jest poprzez maly silownik pneumatyczny zabudowany obok niej. Silownik jest polaczony cienka rurka z kolektorem dolotowym i jesli w kolektorze jest odpowiednie podcisnienie to silownik przestawia klapke. Tylko podcisnieinie w kolektorze steruje klapka. Zapewne silownik jest tak zbudowany, ze po przekroeczniu pewnego poziomu podcisnienia dopiero nastepuje jego praca.

> 2.Czy normalnie tez wystepuje parownik, tzn. gdy nie ma gazu...

Normalnie nie wystepuje parownik.

> 3.Troche nie na temat - odnosnie tylniego zawieszenia i pochylajacych

> sie kol... Mechanik mi mowil, ze nie oplaca sie wymiac tam

> lozysk, bo to i tak nic nie da i po paru tys km i tak trzeba

> bedzie w koncu wymienic calosc. Kola mi sie juz lekko pochylaja,

> ale nie dobiegaja stamtad zadne odglosy poki co, nawet po tym

> jak dociaze tyl. Wyczytalem na jakies stronce, ze po takim

> dociazeniu, jezeli slychac jakies odglosy to calosc jest do

> wymiany... Co sadzisz na ten temat

Jak dochodza z tylu jakies chroboty/piski/skrzypienia to najczesciej cala belka jest do wymiany. Ale jesli nie ma jeszcze zadnych dziwekow a kola sa dopiero lekko pochylone to jednak jak najszybciej rozbieralbym belke i wymienial lozyska bo byc moze nie bedzie jeszcze za pozno i wystarczy sama wymiana lozysk i odpowiednia dawka smaru aby miec spokoj przez dluzszy czas (przynajmniej kilkadziesiat tysiecy km).

Napisano
  • Autor

Jeszcze raz dziekuje bardzo:) Teraz to juz mi wszystko wyjasniles smile.gif Nie pozostalo mi nic innego jak dobrac sie gazownikowi do ... tongue.gif

Co do belki , to nic mi nie piszczy, a kola sie juz lekko pochlaja, czyli mam wymieniac lozyska - zrobie to w takim razie smile.gif Wiesz moze jaki jest to orientacyjnie koszt w tej chwili?

Jeszcze raz big bow.gif

Napisano

> Jeszcze raz dziekuje bardzo:) Teraz to juz mi wszystko wyjasniles

> Nie pozostalo mi nic innego jak dobrac sie gazownikowi do ...

> Co do belki , to nic mi nie piszczy, a kola sie juz lekko pochlaja,

> czyli mam wymieniac lozyska - zrobie to w takim razie Wiesz

> moze jaki jest to orientacyjnie koszt w tej chwili?

A jaki przebieg masz?

Co do kosztow to kompletny zestaw naprawczy jednego wahacza (lozyska, uszczelki, tuleje) kosztuje okolo 130 PLN. Trzeba kupic dwa. Wiec nie jest to drogie. Droga moze byc robocizna bo to ani latwa ani szybka naprawa.

Napisano
  • Autor

> A jaki przebieg masz?

113tys, wiec wcale nie tak malo jak na 5letnie autko:) Kupilem go w lipcu, mial 108 no i cena byla atrakcyjna bo 10tys - autko nie bite, ale drzwi byly robione i ogolnie troszke "pokaleczone". Oczywiscie nie bylo tak rozowo i wlozylem do niego juz w sumie 1,5tys:( Zostalo mi tylko zawieszenie do zrobienia, hamulce z tylu, no i jakby sie uprzec to sa lekkie luzy na wybieraku biegow

smile.gif Mechanik radzi jedzic poki sie wyspie, a ponziej uzywana belke zalozyc kompltena (mozna za jakies 600zl dostac), bo mowi ze kiedys juz takie cos naprawial i sie sypnelo po kilku tys, wiec szkoda kasy:) Jenak jezeli mowisz, ze warto naprawiac to sie musze nad tym zastanowic... Czyli odpada samodzielna wymiana? frown.gif Mam jeszcze jeden problem - autko mi gaslo, oborty na biegu jalowym byly niestabilne - mam nowy silnik ktokowy i naprawiony komp sterujacy silnikiem, jest juz prawie idealnie, ale jednak troche sie wahaja - tak miedzy 800-850 po prostu nie pracuje idelanie rowno - moze wiesz co by to moglo byc?

Obiecuje, ze to juz ostatnie pytanie grinser006.gif

Napisano

> 113tys, wiec wcale nie tak malo jak na 5letnie autko:) Kupilem go w

> lipcu, mial 108 no i cena byla atrakcyjna bo 10tys - autko nie

> bite, ale drzwi byly robione i ogolnie troszke "pokaleczone".

> Oczywiscie nie bylo tak rozowo i wlozylem do niego juz w sumie

> 1,5tys:( Zostalo mi tylko zawieszenie do zrobienia, hamulce z

> tylu, no i jakby sie uprzec to sa lekkie luzy na wybieraku

> biegow

> Mechanik radzi jedzic poki sie wyspie, a ponziej uzywana belke

> zalozyc kompltena (mozna za jakies 600zl dostac), bo mowi ze

> kiedys juz takie cos naprawial i sie sypnelo po kilku tys, wiec

> szkoda kasy:) Jenak jezeli mowisz, ze warto naprawiac to sie

> musze nad tym zastanowic... Czyli odpada samodzielna wymiana?

> Mam jeszcze jeden problem - autko mi gaslo, oborty na biegu

> jalowym byly niestabilne - mam nowy silnik ktokowy i naprawiony

> komp sterujacy silnikiem, jest juz prawie idealnie, ale jednak

> troche sie wahaja - tak miedzy 800-850 po prostu nie pracuje

> idelanie rowno - moze wiesz co by to moglo byc?

Przebieg jak znalazl na wymiane lozysk w tylnej belce w Saxo.

Kupujesz dwa zestawy naprawcze firmy SNR lub SKF i niech mechanik wymienia. Jak zrobi starannie, dobrzy wszystko wyczysci przed montazem nowych czesci i dobrze/obficie nasmaruje to bedzie ok.

Co do drgan obrotow w pracy silnika na jalowym to w sumie dosc czesto sie zdarza w silnikach TU. Na upartego trzeba by sie podpiac do komputera disgnostycznego i obserwowac na pracujacym zagrzanym silniku jakie sa doczyty z czujnikow bo moze wyjsc, ze jakis nieco szwankuje. Trzeba pamietac, ze sondy lambda firmy Bosch maja okreslona zywotnosc producenta na 100k km, po tym przebiegu moga falszowac.

Napisano
  • Autor

> Przebieg jak znalazl na wymiane lozysk w tylnej belce w Saxo.

> Kupujesz dwa zestawy naprawcze firmy SNR lub SKF i niech mechanik

> wymienia. Jak zrobi starannie, dobrzy wszystko wyczysci przed

> montazem nowych czesci i dobrze/obficie nasmaruje to bedzie ok.

> Co do drgan obrotow w pracy silnika na jalowym to w sumie dosc czesto

> sie zdarza w silnikach TU. Na upartego trzeba by sie podpiac do

> komputera disgnostycznego i obserwowac na pracujacym zagrzanym

> silniku jakie sa doczyty z czujnikow bo moze wyjsc, ze jakis

> nieco szwankuje. Trzeba pamietac, ze sondy lambda firmy Bosch

> maja okreslona zywotnosc producenta na 100k km, po tym przebiegu

> moga falszowac.

Jeszcze raz dzieki:) Co do zawiesznia, to moze jeszcze to zrobie w tym roku, ale nie wiem jak bedzie z kasa:( Co do podpinania auta, to bylo juz 100 razy podpiane, sam to widzialem, jak szukalismy problemu tego spadania na luzie na 400-500 obrotw (okazalo sie ze sterownik)... Sprawdzone wszystkie podcisnienia byly itd. Mowi jeszcze, ze mozna podregulowac potencjometr przepustnicy, w piatek bede u niego to bedzie jeszcze regulowal. W dodatku poszla mi uszczelka pod glowica, tak wiec tez mam swiezo wymieniona:) Ogolenie autkiem mi sie super jezdzi, ale ostatnio bylo tyle napraw, ze juz zalowalem kupna tongue.gif Jednak kupujac je w takiej cenie, liczylem sie z wydakami - teraz poza ta nierowna praca jest juz super, wiec moze bedzie dobrze:) Zostala jeszcze sprawa tego przelaczenia na gaz, ale to na 100% wina zlego montazu lub ustawien parwonika. Silnik mi sie dogrzewa doslownie po 1-2km lub w niedlugim czasie pracy na wolnych obrotach.

Pozdrawiam i dziekuje za wielka pomoc blagam.gif

Napisano

> Co do kosztow to kompletny zestaw naprawczy jednego wahacza (lozyska,

> uszczelki, tuleje) kosztuje okolo 130 PLN. Trzeba kupic dwa.

> Wiec nie jest to drogie. Droga moze byc robocizna bo to ani

> latwa ani szybka naprawa.

Niewiem jak w saxo ale w pugu 106 (mysle ze jest tak samo) komplet na jedno kolo to 170(czop) + 92(lozyska)

+ 9(uszczelniacze) wiec napewno nie wyjdzie 130 tylko 270. Robocizna jest mega trudna i ciezka i samemu niema co robic. Tez sie za to zabieralem, ale grzanie palnikiem i walenie młotem moze tylko pogorszyc sprawe. Zaden zwykly mechanik tego nie zrobi albo za miesiac bedziesz znowu robil. Mnie koszt regeneracji wyniósł 1000zl za wszystko, ale mam robione w porządnym zakladzie i mam rok gwarancji.

Co do kupna belki kompletnej to jasne ze mozna, zalozyc i za pol roku wymieniac od nowa.

Napisano
  • Autor

> Niewiem jak w saxo ale w pugu 106 (mysle ze jest tak samo) komplet na

> jedno kolo to 170(czop) + 92(lozyska)

> + 9(uszczelniacze) wiec napewno nie wyjdzie 130 tylko 270. Robocizna

> jest mega trudna i ciezka i samemu niema co robic. Tez sie za to

> zabieralem, ale grzanie palnikiem i walenie młotem moze tylko

> pogorszyc sprawe. Zaden zwykly mechanik tego nie zrobi albo za

> miesiac bedziesz znowu robil. Mnie koszt regeneracji wyniósł

> 1000zl za wszystko, ale mam robione w porządnym zakladzie i mam

> rok gwarancji.

> Co do kupna belki kompletnej to jasne ze mozna, zalozyc i za pol roku

> wymieniac od nowa.

Dzieki za wypowiedz... To idealnei to samo (saxo czy 106), moj kolega w 106 tez wymienial i tez zaplacil 1000:( Przy cenie 270 za jedna strone + robocizna to daje sobie z tym spokoj. Jezdze az bedzie tragicznie i wmieniam cala belke:) Ten mechanik to moj dobry znajomy i ma dojscia do sprawdzonych czesci. Mowil, ze np. zalatwil z saxo po przebiegu 45tys. za 600zl. To zawsze jakies 40tys lub lepiej jezdzac az padnie calkowicie, spokojnej jazdy - w moim przypadku jakies 2 lata pewnie. Tak dlugo nie zamierzam Saxo jezdzic:)

Napisano

> Niewiem jak w saxo ale w pugu 106 (mysle ze jest tak samo) komplet na

> jedno kolo to 170(czop) + 92(lozyska)

> + 9(uszczelniacze) wiec napewno nie wyjdzie 130 tylko 270. Robocizna

> jest mega trudna i ciezka i samemu niema co robic. Tez sie za to

> zabieralem, ale grzanie palnikiem i walenie młotem moze tylko

> pogorszyc sprawe. Zaden zwykly mechanik tego nie zrobi albo za

> miesiac bedziesz znowu robil. Mnie koszt regeneracji wyniósł

> 1000zl za wszystko, ale mam robione w porządnym zakladzie i mam

> rok gwarancji.

> Co do kupna belki kompletnej to jasne ze mozna, zalozyc i za pol roku

> wymieniac od nowa.

Cena jak podalem dotyczy zestawu naprawczego firm SKF i SNR. W sklad tych zestawow (dla jednego wahacza) wchodza lozyska, uszczelniacze i tuleja. Wymiane czopu robi sie w ostatecznosci gdy oryginalne sa juz mocno zuzyte i w sumie wymiana czopow wraz z komlpetem lozysk i uszczelnien to regeneracja belki. Jesli dba sie o belke i wymienia lozyska z uszczelniaczami przy pierwszych najmiejszych objawach zuzycia to czop wytrzyma znacznie dluzej.

Napisano
  • Autor

> Cena jak podalem dotyczy zestawu naprawczego firm SKF i SNR. W sklad

> tych zestawow (dla jednego wahacza) wchodza lozyska,

> uszczelniacze i tuleja. Wymiane czopu robi sie w ostatecznosci

> gdy oryginalne sa juz mocno zuzyte i w sumie wymiana czopow wraz

> z komlpetem lozysk i uszczelnien to regeneracja belki. Jesli dba

> sie o belke i wymienia lozyska z uszczelniaczami przy pierwszych

> najmiejszych objawach zuzycia to czop wytrzyma znacznie dluzej.

To zeby zakonczyc temat smile.gif Czy da sie ocenic w jakim stanie jest belka (ten czop za 170zl o ktorym mowa;) ) bez rozbierania jej? Tzn. np po zdjeciu... moglbym wrzucic jak to u mnie wyglada. Bo nie wiem czy warto sie pakowac w ten zestaw naprawczy, jak sie okaze ze sa jescze te cale czopy do wymiany, to sie zrobi niezla suma z tego - w cenie ktorej moge miec "nowa" belke... Moje zdanie jest takie, ze jak cos jest regenrowane to juz nie bedzie tak samo dobre jak oryginal... Co innego wymiana tylko tych lozysk bez rusznia czopow. Przeraszam ze tak mecze grinser006.gif

Po prostu nie jest to kwestia 100zl frown.gif

Napisano

> To zeby zakonczyc temat Czy da sie ocenic w jakim stanie jest belka

> (ten czop za 170zl o ktorym mowa;) ) bez rozbierania jej? Tzn.

> np po zdjeciu... moglbym wrzucic jak to u mnie wyglada. Bo nie

> wiem czy warto sie pakowac w ten zestaw naprawczy, jak sie okaze

> ze sa jescze te cale czopy do wymiany, to sie zrobi niezla suma

> z tego - w cenie ktorej moge miec "nowa" belke... Moje zdanie

> jest takie, ze jak cos jest regenrowane to juz nie bedzie tak

> samo dobre jak oryginal... Co innego wymiana tylko tych lozysk

> bez rusznia czopow. Przeraszam ze tak mecze

> Po prostu nie jest to kwestia 100zl

Nie da sie ocenic stanu czopow bez rozbierania belki.

Regenerowana belka bedzie tak samo dobra jak nowa (i pewnie lepsza niz "nowa" czyli uzywana o nieznanym przebiegu i stanie faktycznego zuzycia) bo regeneracja polega na wymianie zuzytych czesci na zupelnie nowe.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.