Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

walka z PZU odcinek 1249094...

Featured Replies

Napisano

przytoczyli mi takie cos:

276599013-zmianaustawyz22052003.jpg

w odpowiedzi na moje odwolanie. co to jest warte i czy maja racje?

post-10101-14352468974034_thumb.jpg

Napisano

> przytoczyli mi takie cos:

> w odpowiedzi na moje odwolanie. co to jest warte i czy maja racje?

To mówi, że jeżeli przedłożysz ubezpieczycielowi faktury VAT za części i robociznę związaną z naprawą pojazdu, to muszą Ci odać kwotę brutto.

Jednocześnie na pewno to interpretują tak, że jeżeli faklur nie przedłożysz, tylko żądasz "pieniędzy na poczet naprawy", to Ci VAT nie oddadzą.

Jest to o tyle zabawne, że ustawa prawnie uznaje, że istnieje obrót częściami i robocizną bez VAT i do tego w ten sposób sankcjonuje rynek lewych części i "podziemnych" warsztatów smile.gif

Napisano
  • Autor

> To mówi, że jeżeli przedłożysz ubezpieczycielowi faktury VAT za

> części i robociznę związaną z naprawą pojazdu, to muszą Ci odać

> kwotę brutto.

> Jednocześnie na pewno to interpretują tak, że jeżeli faklur nie

> przedłożysz, tylko żądasz "pieniędzy na poczet naprawy", to Ci

> VAT nie oddadzą.

> Jest to o tyle zabawne, że ustawa prawnie uznaje, że istnieje obrót

> częściami i robocizną bez VAT i do tego w ten sposób sankcjonuje

> rynek lewych części i "podziemnych" warsztatów

no to jak z nimi walczyc...

po oczywiscie ceny czesci wzieli w wiekszosci z kiepskiej jakosci zamienniko i dodatkowo obnizyli je o 50% amortyzacji....

ze niewspomne o nierealnej cenie roboczogodziny...

aha kolejne wycene przyslali kilka dni po tym jak dzwonili zebym $$ w kasie odebral choc nie zlozylem deklaracji czy naprawiam na "bezgotowke" czy biore kase w kasie

Napisano

> no to jak z nimi walczyc...

> po oczywiscie ceny czesci wzieli w wiekszosci z kiepskiej jakosci

> zamienniko i dodatkowo obnizyli je o 50% amortyzacji....

> ze niewspomne o nierealnej cenie roboczogodziny...

Poszło na priv

> aha kolejne wycene przyslali kilka dni po tym jak dzwonili zebym $$ w

> kasie odebral choc nie zlozylem deklaracji czy naprawiam na

> "bezgotowke" czy biore kase w kasie

No bo to jest kwota "bezsporna", czyli minimum, które są gotowi wypłacić bez oporów. Co nie znaczy, że nie wypłacą więcej, ale pod warunkiem, że udokumentujesz koszty.

Napisano
  • Autor

> Poszło na priv

> No bo to jest kwota "bezsporna", czyli minimum, które są gotowi

> wypłacić bez oporów. Co nie znaczy, że nie wypłacą więcej, ale

> pod warunkiem, że udokumentujesz koszty.

hmm.gif a moze w takim razie pozwac ubezpieczonego na drodze cywilnej ze jego ubezpieczyciel nie chce wyplacic $$ ktora pokrywa straty?

Napisano
  • Autor

> a moze w takim razie pozwac ubezpieczonego na drodze cywilnej ze

> jego ubezpieczyciel nie chce wyplacic $$ ktora pokrywa straty?

możesz.... i wbrew pozorom, są tu większe szanse na wygrana zlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> możesz.... i wbrew pozorom, są tu większe szanse na wygrana

jak masz jakies pomysl na to to podesij mi na maila. TIA

a pozatym: kilk

Napisano

> a moze w takim razie pozwac ubezpieczonego na drodze cywilnej ze

> jego ubezpieczyciel nie chce wyplacic $$ ktora pokrywa straty?

Wiesz, z punktu widzenia zdrowego rozsądku on do tego nic nie ma.

Pozywanie ubezpieczonego miałoby sens gdyby ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania z powodów z nim związanych, na przykład był "pod wplywem", bądź wartość szkód przekracałaby pułap odpowiedzialności TU na który wykupił polisę. W tym wypadku ani jedno, ani drugie nie miało miejsca, gość opłacił składkę od OC i nie jest stroną. Po to istnieje polisa OC. Regres w stosunku do sprawcy jest możliwy tylko wtedy, gdy przyczynił się on do powstania szkody w sposob, ktory jest wykluczony spod odpowiedzialności TU, określonej w OWU. I będąc pozwanym taki wniosek złożyłbym w sądzie wnosząc o oddalenie pozwu na podstawie argumentów przytoczonych powyżej.

Napisano

> przytoczyli mi takie cos:

> w odpowiedzi na moje odwolanie. co to jest warte i czy maja racje?

Pokaż im faktury i niech wypłacają. Proste?

mar00ha

Napisano

> Pokaż im faktury i niech wypłacają. Proste?

żeby to było takie proste.... smirk.gif

Napisano
  • Autor

> Pokaż im faktury i niech wypłacają. Proste?

tyle ze wg prawa to poszkodowany wybiera forme odszkodowania czy to przywrocenie rzeczy do stanu niegorszego niz pierwotny czy rownowartosc pieniezna takiego przywrocenia. i ja wybralem wlasnie to drugie.

Napisano

> przytoczyli mi takie cos:

> w odpowiedzi na moje odwolanie. co to jest warte i czy maja racje?

motokacik FAQ polecam lekturę

Mnie sie przydalo ostatnio w PZU

Delco

Napisano
  • Autor

> motokacik FAQ polecam lekturę

> Mnie sie przydalo ostatnio w PZU

> Delco

smirk.gif

to moja wypowiedz z innego forum...

Quote:

Napisalem odwolanie do PZU przytaczajac m.in. wymienione wyzej wyroki itd...

w odpowiedzi dostalem: "[...] Jednoczesnie informujemy, iz obecne uregulowania ustawowe (Art 17a Ustawy z dnia 08.07.2005 o zmianie ustawy o dzialnosci ubezpieczeniowej oraz niektorych innyh ustaw Dz. U z dnia 02.08.2005 r.) daja podstawe do uwzglednienia w odszkodowaniu podatku VAT osobom nie bedacym platnikami podatku od towarow i uslug jedynie w przypadku okazania faktur za naprawe pojazdu"

takze widze z juz sie nie da uzyskac odaszkodowania w gotowce.

oczywiescie dodatkowo podtrzymali w kosztorysie wydumane 50% amortyzacji czesci, wikszosc czesci z kiepskiej jakosci zamiennikow (powolujac sie na GVO) oraz nierealne ceny roboczogodziny...

Linki do stosownych ustaw:


Napisano

Koledzy polecam przeczytać załącznik. Macie wszystko jak na dłoni z konkretnym aktami prawnymi. A o Vacie jest pod koniec tego artykułu.

Napisano

> jakoś u mnie PZU uparło się, że nie wypłaci mimo posiadania faktur...

Tematem fątku jest szkoda częściowa a podatek VAT, potrącenia amortyzacyjne, u Ciebie była "Total Schaden" => nie ta historyja, nie te faktury.

Napisano
  • Autor

> Koledzy polecam przeczytać załącznik. Macie wszystko jak na dłoni z

> konkretnym aktami prawnymi. A o Vacie jest pod koniec tego

> artykułu.

czytalem zanim napisalem pierwsze odwolanie i w zasadzie niewiele dalo przytoczenie tych aktow prawnych czy wyrokow SN

sick.gif

Napisano
  • Autor

> Tematem fątku jest szkoda częściowa a podatek VAT, potrącenia

> amortyzacyjne, u Ciebie była "Total Schaden" => nie ta

> historyja, nie te faktury.

to skoro juz tu jestes to moze sie jakos ustosunkujesz do tego: jakiś tekst

Napisano

> jakoś u mnie PZU uparło się, że nie wypłaci mimo posiadania

> faktur...

MAM TEN SAM PROBLEM

fura rozbita

ubezpieczyciel po p[ierwszych ogledzinach nawet pod maske nie zajrzal i napisal wycene na sama blache hehe.gifzlosnik2.gif po drugich ogledzinach gdzie sam przyznal "przeoczenie" zgodzil sie ze pogiete podluznice, skrzywiony mcperson, poduszki silnika wbite w podluznice ze naprawa bedzie wyzsza....

no i dostalem pismo z wycena .... +300zł pad.gifhahaha.gifhahaha.gif

wczoraj zawiozlem reklamacje pisemna na postepowanie i niewymierne rozliczeniie szkody bo to co mi proponuja pokrywa naprawe w 60%

jak myslicie, kolejnym krokiem jest zalozenie sprawy cywilnej????

niewiem.gifoslabiony.gif

Napisano

> Tematem fątku jest szkoda częściowa a podatek VAT, potrącenia

> amortyzacyjne, u Ciebie była "Total Schaden" => nie ta

> historyja, nie te faktury.

historia ta sama => jak to PZU sobie w kulki leci....

Napisano
  • Autor

> MAM TEN SAM PROBLEM

> fura rozbita

> ubezpieczyciel po p[ierwszych ogledzinach nawet pod maske nie zajrzal

> i napisal wycene na sama blache po drugich ogledzinach gdzie

> sam przyznal "przeoczenie" zgodzil sie ze pogiete podluznice,

> skrzywiony mcperson, poduszki silnika wbite w podluznice ze

> naprawa bedzie wyzsza....

> no i dostalem pismo z wycena .... +300zł

> wczoraj zawiozlem reklamacje pisemna na postepowanie i niewymierne

> rozliczeniie szkody bo to co mi proponuja pokrywa naprawe w 60%

> jak myslicie, kolejnym krokiem jest zalozenie sprawy cywilnej????

u mnie po pierwszych ogledzinach pokrywalo 25% kosztow naprawy, po drugich jakies 48% sick.gif

Napisano

> a moze w takim razie pozwac ubezpieczonego na drodze cywilnej ze

> jego ubezpieczyciel nie chce wyplacic $$ ktora pokrywa straty?

mozesz, wynika to z :

Ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych(Dz. U. z dnia 16 lipca 2003 r.)

Art. 19. 1. Poszkodowany w związku ze zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia obowiązkowego odpowiedzialności cywilnej może dochodzić roszczeń bezpośrednio od zakładu ubezpieczeń. O zgłoszonym roszczeniu zakład ubezpieczeń powiadamia niezwłocznie ubezpieczonego.

napisane, jest, ze "może" a nie musi.

przydatne artykuly k.c.

k.c art 361,art 363.

ale fachowa porade musialbys uzyskac u jakiegos prawnika

Napisano

> przytoczyli mi takie cos:

> w odpowiedzi na moje odwolanie. co to jest warte i czy maja racje?

imho ciezko ci bedzie wyciagnac ta kase jak nie bedziesz mial faktur...

ubezpieczyciel sie bedzie pewnie powolywal na to, iz zawarl z toba ugode ... zgodnie z

Art. 13. 1. Zakład ubezpieczeń wypłaca odszkodowanie lub świadczenie z tytułu ubezpieczenia obowiązkowego na podstawie uznania roszczenia uprawnionego z umowy ubezpieczenia w wyniku własnych ustaleń, zawartej z nim ugody lub prawomocnego orzeczenia sądu.

(Ustawa o o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych)

a w teresci ugody pewnie jest podana kwota jaka ubezpieczyciel ci proponuje, wiec nie mozna przypuszczac, ze otrzymamy ta kwote+vat

wiec jezeli chcesz otrzymac cala kase, to musisz przedstawic faktury,

Wybór sposobu naprawienia szkody należy do poszkodowanego (art. 363. § 1 k.c.) dlatego likwidacja szkody w pojeździe może nastąpić poprzez:

- naprawę w warsztacie wskazanym przez zakład ubezpieczeń, z którym ma podpisaną umowę o współpracy - jest to wówczas dla poszkodowanego likwidacja szkody w systemie bezgotówkowym, gdyż z warsztatem naprawczym rozlicza się bezpośrednio zakład ubezpieczeń;

- naprawę w warsztacie wybranym przez poszkodowaną osobę i rozliczenie się jej z zakładem ubezpieczeń po okazaniu faktur;

- zawarcie ugody z ubezpieczycielem - poszkodowany otrzymuje świadczenie odszkodowawcze bezpośrednio od zakładu ubezpieczeń

ps. to moja opinia, ale ja sie nie znam wink.gif wiec przyznaje sie, ze moge sie mylic... ja to tylko tak interpretuje.

Napisano
  • Autor

> imho ciezko ci bedzie wyciagnac ta kase jak nie bedziesz mial

> faktur...

> ubezpieczyciel sie bedzie pewnie powolywal na to, iz zawarl z toba

> ugode ... zgodnie z

> Art. 13. 1. Zakład ubezpieczeń wypłaca odszkodowanie lub świadczenie

> z tytułu ubezpieczenia obowiązkowego na podstawie uznania

> roszczenia uprawnionego z umowy ubezpieczenia w wyniku własnych

> ustaleń, zawartej z nim ugody lub prawomocnego orzeczenia sądu.

> (Ustawa o o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu

> Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych)

> a w teresci ugody pewnie jest podana kwota jaka ubezpieczyciel ci

> proponuje, wiec nie mozna przypuszczac, ze otrzymamy ta

> kwote+vat

napisali: "[...] Nadmieniamy, iz przyznane odszkodowanie stanowi kwote bezsporna i jej pobranie nie zamyka drogi do dochodzenia dalszych roszczen[...]" oraz "[...]Na podstawie art. 14 ust 3 ustawy z dnia 22.05.2003 r. o oubezpieczeniach obowiazkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych PZU S.A zobowiazany jest poinformowac o mozliwosci dochodzenia roszczen takze na drodze sadowej."

> wiec jezeli chcesz otrzymac cala kase, to musisz przedstawic faktury,

a przepraszam gdzie to jest napisane?

> Wybór sposobu naprawienia szkody należy do poszkodowanego (art. 363.

> § 1 k.c.) dlatego likwidacja szkody w pojeździe może nastąpić

> poprzez:

> - naprawę w warsztacie wskazanym przez zakład ubezpieczeń, z którym

> ma podpisaną umowę o współpracy - jest to wówczas dla

> poszkodowanego likwidacja szkody w systemie bezgotówkowym, gdyż

> z warsztatem naprawczym rozlicza się bezpośrednio zakład

> ubezpieczeń;

> - naprawę w warsztacie wybranym przez poszkodowaną osobę i

> rozliczenie się jej z zakładem ubezpieczeń po okazaniu faktur;

> - zawarcie ugody z ubezpieczycielem - poszkodowany otrzymuje

> świadczenie odszkodowawcze bezpośrednio od zakładu ubezpieczeń

> ps. to moja opinia, ale ja sie nie znam wiec przyznaje sie, ze moge

> sie mylic... ja to tylko tak interpretuje.

przytoczony przez Ciebie paragraf wyglada tak:

"Art. 363. § 1. Naprawienie szkody powinno nastąpić, według wyboru poszkodowanego, bądź przez przywrócenie stanu poprzedniego, bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej. Jednakże gdyby przywrócenie stanu poprzedniego było niemożliwe albo gdyby pociągało za sobą dla zobowiązanego nadmierne trudności lub koszty, roszczenie poszkodowanego ogranicza się do świadczenia w pieniądzu.

§ 2. Jeżeli naprawienie szkody ma nastąpić w pieniądzu, wysokość odszkodowania powinna być ustalona według cen z daty ustalenia odszkodowania, chyba że szczególne okoliczności wymagają przyjęcia za podstawę cen istniejących w innej chwili."

IMO to jesli nastopi szkoda Z to poszkodowanemu przysluguje jej naprawienie przez przywrocenie rzeczy do stanu nie gorszego niz przed szkoda, czyli np jesli poszkodowany doznl uszczerbku na mieniu (samochod) w postaci polamanego oryginalnego zderzaka i potluczonej oryginalnej lampy to przysluguje mu przywrocenie stanu nie gorszego niz poprzednio czyli poskladanie tego auta w wybranym przez poszkodowanego warsztacie przy zastosowaniu oryginalnego nowego zderzaka i oryginalnej nowej lampy!!! ktora to operacja kosztuje Xzl i taka kwote ma dostac albo zaklad naprawczy albo poszkodowany do reki zeby mogl sobie to auto naprawic kiedy bedzie chcial (zakladajac ze nie wzrosna koszty naprawy w terminie pozniejszym, ale to juz problem poszkodowanego) albo sprzedac auto o tyle taniej ile dostal odszkodowania zeby ktos inny mogl sobie to naprawic.

Napisano

> a przepraszam gdzie to jest napisane?

nigdzie, piszac "cala kase" mialem na mysli zaproponowana kwote + vat

> przytoczony przez Ciebie paragraf wyglada tak:

> "Art. 363. § 1. Naprawienie szkody powinno nastąpić, według wyboru

> poszkodowanego, bądź przez przywrócenie stanu poprzedniego,

> bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej. Jednakże

> gdyby przywrócenie stanu poprzedniego było niemożliwe albo gdyby

> pociągało za sobą dla zobowiązanego nadmierne trudności lub

> koszty, roszczenie poszkodowanego ogranicza się do świadczenia w

> pieniądzu.

no i tu jest pies pogrzebany... "odpowiednia kwota" jest inna wg. pzu, a inna wg. Ciebie

> IMO to jesli nastopi szkoda Z to poszkodowanemu przysluguje jej

> naprawienie przez przywrocenie rzeczy do stanu nie gorszego niz

> przed szkoda, czyli np jesli poszkodowany doznl uszczerbku na

> mieniu (samochod) w postaci polamanego oryginalnego zderzaka i

> potluczonej oryginalnej lampy to przysluguje mu przywrocenie

> stanu nie gorszego niz poprzednio czyli poskladanie tego auta w

> wybranym przez poszkodowanego warsztacie przy zastosowaniu

> oryginalnego nowego zderzaka i oryginalnej nowej lampy!!! ktora

> to operacja kosztuje Xzl i taka kwote ma dostac albo zaklad

> naprawczy albo poszkodowany do reki zeby mogl sobie to auto

> naprawic kiedy bedzie chcial (zakladajac ze nie wzrosna koszty

> naprawy w terminie pozniejszym, ale to juz problem

> poszkodowanego) albo sprzedac auto o tyle taniej ile dostal

> odszkodowania zeby ktos inny mogl sobie to naprawic.

tak, zgadza sie, ale...

pzu nie zabrania ci przeciez przywrocic samochod do stanu przed wypadkiem... chce tylko "zobaczyc" faktury na to, ze taka naprawa zostala dokonana...

a co do terminow, aby dochodzic swoich roszczen zgodnie z art 442 § 1 k.c masz 3 lata potem sprawa ulega przedawnieniu (no chyba, ze sprawca wypadku odpowiadal za wypadek jak za przestepstwo wtedy jest 10 lat)

firmy ubezpieczeniowe daza do makymalizacji zysku a minimalizacji ewentualnych wyplat. dlatego tez nie sa skore do wyplat na podstawie ugody, takich kwot, ktore by wystarczyly na przywrocenie samochodu do stanu takiego jak przed wypadkiem. Wiec nie spodziewaj sie, ze od razu zaproponuja Tobie satyfakcjonujaca Cie kwote. czesto podwazaja nawet wysokosc przedstawionych faktur za naprawe, ale to juz inna historia.

niemniej zycze powodzenia w walce z pzu

ok.gif

Napisano

> a moze w takim razie pozwac ubezpieczonego na drodze cywilnej ze

> jego ubezpieczyciel nie chce wyplacic $$ ktora pokrywa straty?

ja tak raz zrobilem, wlasciwie nawet nie musialem, wystosowalem tylko odpowiednie pismo, ze sprawa zostanie skierowana do sadu, wyjasnilem dlaczego (a rozchodzilo sie o dosc duza kase), oddzwonil do mnie prowadzacy sprawe... pogadalismy, poinformowalem go ze do tego koszty auta zastepczego dojda itp. itd. bo cos musze wynajac zeby pracowac... i szybko wymiekli, wystarczy pisemko podpisane przez kancelarie i juz maja cieplo wink.gif na ogol jesli widza ze ktos nie daje sie nabic w butelke to szybko rezygnuja ze swoich praktyk

Napisano
  • Autor

> nigdzie, piszac "cala kase" mialem na mysli zaproponowana kwote + vat

> no i tu jest pies pogrzebany... "odpowiednia kwota" jest inna wg.

> pzu, a inna wg. Ciebie

no wiesz wg PZU to najpierw bylo 25% kosztow naprawy....

> tak, zgadza sie, ale...

> pzu nie zabrania ci przeciez przywrocic samochod do stanu przed

> wypadkiem... chce tylko "zobaczyc" faktury na to, ze taka

> naprawa zostala dokonana...

tyle ze wg prawa to ja wybieram jak ma byc szkoda rozliczona i niezaleznie od sposobu rozliczenia powinienem dostac tylez samo, czyz nie?

> a co do terminow, aby dochodzic swoich roszczen zgodnie z art 442 § 1

> k.c masz 3 lata potem sprawa ulega przedawnieniu (no chyba, ze

> sprawca wypadku odpowiadal za wypadek jak za przestepstwo wtedy

> jest 10 lat)

ale rozumiem ze to 3 lata to jest do skierowania sprawy do sadu, a ta moze sie ciagnac dluzej?

> firmy ubezpieczeniowe daza do makymalizacji zysku a minimalizacji

> ewentualnych wyplat. dlatego tez nie sa skore do wyplat na

> podstawie ugody, takich kwot, ktore by wystarczyly na

> przywrocenie samochodu do stanu takiego jak przed wypadkiem.

> Wiec nie spodziewaj sie, ze od razu zaproponuja Tobie

> satyfakcjonujaca Cie kwote. czesto podwazaja nawet wysokosc

> przedstawionych faktur za naprawe, ale to juz inna historia.

> niemniej zycze powodzenia w walce z pzu

jakies 2 lata temu kwota ktora wyplacali fakt bylo to jakies 80% sumy naprawy ale jakos wystarczala na naprawe nawet na upartego w jakims ASO, a teraz to nie starcza nawet jaknym to sam robil, bo wystarcza ledwo na czesci.

Napisano

> no wiesz wg PZU to najpierw bylo 25% kosztow naprawy....

Nie baw się w sentymenty i walcz o swoje 100% kosztów robocizny i części +vat,bo im się już we łbach poprzewracało.Masz podstawę prawną,możesz podeprzeć się odpowiednimi przepisami,poza tym adwokat nie jest drogi.Oni z Tobą dyskutują,bo myślą,że będziesz się bał iść do sądu,a przejdź się do PZU i poproś,żeby Ci pokazali paluszkiem czym kierowali się wypłacając Ci taką a nie inną sumę to zrobi się bardzo niemiło,bo mocni są tylko w gębach.

> tyle ze wg prawa to ja wybieram jak ma byc szkoda rozliczona i

> niezaleznie od sposobu rozliczenia powinienem dostac tylez samo,

> czyz nie?

Teoretycznie tak,praktycznie dla nich byłoby na rękę żebyś chciał się rozliczać gotówkowo,bo wtedy zawsze mogą się podpierać tym,że na używkach i w garażu u p.Henia poskładasz samochód za te ochłapy,które Ci dają.A jak się będziesz stawiał,to zawsze mogą Ci powiedzieć,że oni Ci wypłacą 100%,a Ty i tak naprawisz auto u p.Henia,a resztę kasy przepijesz.

> ale rozumiem ze to 3 lata to jest do skierowania sprawy do sadu, a ta

> moze sie ciagnac dluzej?

> jakies 2 lata temu kwota ktora wyplacali fakt bylo to jakies 80% sumy

> naprawy ale jakos wystarczala na naprawe nawet na upartego w

> jakims ASO, a teraz to nie starcza nawet jaknym to sam robil, bo

> wystarcza ledwo na czesci.

Też pamiętam takie czasy,ale dużo się zmieniło.Gdzieś słyszałam,że obowiązkiem rzeczoznawcy pracującego dla TU jest wypłacić Ci jak najmniej pieniędzy z kasy firmy (czyt.jak najbardziej Cie 270747800-sex.gif),bo jak będzie dla Ciebie zbyt łaskawy to może robotę stracić.To tylko plotka,ale chyba zacznę w nią wierzyć crazy.gif

Napisano

no to dlaczego nie naprawiasz auta w jakims porzadnym warsztacie i niech ten warsztat rozlicza sie z pzu ?

czy liczysz, ze wyciagniesz tyle kasy, ze starczy na naprawe w jakims garazu + jeszcze zostanie male conieco....

i to wlasnie pzu kombinuje jak moze, zeby ci nic tego "conieco" nie zostalo.

ale walcz dalej, ciekaw jestem wyniku ok.gif

Napisano
  • Autor

> no to dlaczego nie naprawiasz auta w jakims porzadnym warsztacie i

> niech ten warsztat rozlicza sie z pzu ?

bo nie chce go naprawiac tylko np. sprzedac takie jakie jest.

> czy liczysz, ze wyciagniesz tyle kasy, ze starczy na naprawe w jakims

> garazu + jeszcze zostanie male conieco....

nie naprawiam tak aut. jesli chodzi o naprawy blacharskie to stosuje zawsze oryginalne czesci i nie lakieruje po katach no chyba ze to jest jakis maluch wartosci 400zl to wtedy moze jakos staram sie oszczedzic. ale jak go naprawialem to tez szukalem oryginalnych czesci mimo iz byly drozsze niestety blacharki oryginalnej juz sie nie dalo do niego kupic frown.gif i malowany tez nie byl w ASO.

> i to wlasnie pzu kombinuje jak moze, zeby ci nic tego "conieco" nie

> zostalo.

narazie tak wykombinowalo ze musialbym dolozyc ponad raz tyle bo za to co zaproponowali to moze sie uda kupic czesci.

> ale walcz dalej, ciekaw jestem wyniku

uzbroj_zlo.gif

Napisano

> bo nie chce go naprawiac tylko np. sprzedac takie jakie jest.

Dokładnie tak samo chciałam zrobić z moim bravo ok.gif i niestety nie doczekałam się zrozumienia ze strony firmy ubezpieczeniowej hehe.gif

W głowach im się nie mieściło,że ja nie chcę auta naprawiać a oni i tak mają mi kasę wypłacić screwy.gif

Napisano
  • Autor

> Dokładnie tak samo chciałam zrobić z moim bravo i niestety nie

> doczekałam się zrozumienia ze strony firmy ubezpieczeniowej

> W głowach im się nie mieściło,że ja nie chcę auta naprawiać a oni i

> tak mają mi kasę wypłacić

no i co wkoncu zrobilas?

ale mialas szkode do naprawy czy calkowita?

Napisano

> no i co wkoncu zrobilas?

> ale mialas szkode do naprawy czy calkowita?

Do naprawy ok.gif

Nie mogłam się z nimi (HDI Asekuracja) dogadać ani osobiście ani pisemnie,moje argumenty odbijały się jak od ściany,nie byli w stanie udowodnić mi swojej racji ani też nie chcieli mi ustąpić więc po kolejnej "konstruktywnej" rozmowie z przedstawicielem firmy poszłam prosto do adwokatki.Sprawa trafiła do sądu,niedługo spodziewam się pierwszej rozprawy.Z wyliczeń niezależnego rzeczoznawcy wynika,że firma jest mi winna 9300zł + koszty sprawy i rzeczoznawcy + odsetki.

Napisano
  • Autor

> Do naprawy

> Nie mogłam się z nimi (HDI Asekuracja) dogadać ani osobiście ani

> pisemnie,moje argumenty odbijały się jak od ściany,nie byli w

> stanie udowodnić mi swojej racji ani też nie chcieli mi ustąpić

> więc po kolejnej "konstruktywnej" rozmowie z przedstawicielem

> firmy poszłam prosto do adwokatki.Sprawa trafiła do

> sądu,niedługo spodziewam się pierwszej rozprawy.Z wyliczeń

> niezależnego rzeczoznawcy wynika,że firma jest mi winna 9300zł +

> koszty sprawy i rzeczoznawcy + odsetki.

a wyplacili ile?

Napisano

> a wyplacili ile?

3900zł

Części policzone bez vatu oczywiście sick.gif,urealnione o 50%,roboczogodzina na pozimie ~55zł i pęknięta szyba "niezauważona" podczas dwukrotnych oględzin przez rzeczoznawcę z firmy smirk.gif

Napisano

> MAM TEN SAM PROBLEM

> fura rozbita

> ubezpieczyciel po p[ierwszych ogledzinach nawet pod maske nie zajrzal

> i napisal wycene na sama blache po drugich ogledzinach gdzie

> sam przyznal "przeoczenie" zgodzil sie ze pogiete podluznice,

> skrzywiony mcperson, poduszki silnika wbite w podluznice ze

> naprawa bedzie wyzsza....

> no i dostalem pismo z wycena .... +300zł

> wczoraj zawiozlem reklamacje pisemna na postepowanie i niewymierne

> rozliczeniie szkody bo to co mi proponuja pokrywa naprawe w 60%

> jak myslicie, kolejnym krokiem jest zalozenie sprawy cywilnej????

ich trzeba za ryja brac, albo ich sposobem... nie chca zaplacic ? wykombinowac faktury na taka kase zeby doplacili tyle zebys mogl komus vat zaplacic i zeby ci jeszcze zostalo... mi po jednych przygodach juz wiecej nigdy nie chcialo sie kombinowac "oficjalnie", biegac po sadach i rzeczoznawcach... to sie mija z celem bo za duzo czasu i nerwow kosztuje... a poza tym... to juz pomine droby fakt, ze ten rzeczoznawca az czeka zeby mu dac w lape i tyle... jak sobie tak pogrywa, to wez dyktafonik ze soba, idz do niego, powiedz mu ze sie dzielicie kasa, dajesz mu dobry procent... ale niech zrobi porzadna wycene i heja z tym do prokuratury zglosic przestepstwo, wtedy koszty sprawy cie omina w dodatku bo bedzie to scigane z prokuratury a nie bedzie to sprawa cywilna

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.