Zawartość dodana przez marcelmax1
-
Blokujący tył ... ciąg dalszy lub moja historia.
> A jak panowie jest w vanach tam jsa dwa mechaniczne, ale zasade działania mają taką samą, nie > orientuje się ktoś czy o-ring jest taki sam?? > ps. moze jakiś patent aby tył słabiej łapał na springach sportingowych jak mi ktoś pożyczy od vany to też go oblukam, a tam jest jeszcze chyba sprężyna więc można z nią powalczyć też lub z ramieniem korektora, ale to bym potrzebował jakąś używkę do testów
-
Blokujący tył ... ciąg dalszy lub moja historia.
> Teoria nieszczelnych oringów jest jak najbardziej uzasadniona, bo płyn hamulcowy jest to pewnego > rodzaju substancja żrąca, w połączeniu ze smarem od którego guma się także niszczy, jest to > mieszanka (wybuchowa) dla gumy . Może to wywołać skutki nawet po 30tyś km. U mojej mamy w > palio II z przebiegiem 54tyś km, również blokuje prawy tyl, i myślę, że mogą być to wspomniane > korektory. zarówno uszczelka na końcu tłoczka odpowiadająca za zamykanie korektora ta gruba, choć w trzech które otworzyłem jakoś nie była zbytnio zniszczona, a mając pod nią syf jak u mnie nie działa poprawnie więc to jest powodem że blokuje tył a po paru hamowaniach jest niby lepiej
-
Blokujący tył ... ciąg dalszy lub moja historia.
> http://allegro.pl/oring-zaworu-serwa-skoda-favorit-16x2-700593-i1327596284.html > Czyli taki oring pasuje?? jak najbardziej i proszę nie pisać na PW Pan Korektor
-
Blokujący tył ... ciąg dalszy lub moja historia.
> extra wątek kolego, dzięki mam nadzieje że to pomoże i jak ktoś będzie reanimował korektory niech potem da znać czy pomogło i w jakim stanie je miał. Ja zabieram się za kolejny komplet a oring 16x2 z większymi jest problem z montażem może ściąć jak będzie się wciskać na osadzeniu pierścienia zigera
-
Blokujący tył ... ciąg dalszy lub moja historia.
> A mam takie pytanko, dlaczego używałeś kalkulatora przy dobieraniu oringu? > Czy to nie jest tak, że idziesz do sklepu hydraulicznego wykładasz oring na stół i dobierają ci > taki sam? > Opisz dokładnie co i jak obliczałeś i po co, ponieważ na dniach czeka mnie taka sama naprawa. bo stary podczas czyszczenia rostofem się rozlazł a mając dostęp do kalkulatora oringów i danego ciśnienia pompy jak i wymiarów tłoczka i korpusu mam pewność że dobrze dobrałem
-
Blokujący tył ... ciąg dalszy lub moja historia.
> wystarczy obnizyc ich skuteczność 30% i problem mija no tez, napisałem jak to zrobić
-
Blokujący tył ... ciąg dalszy lub moja historia.
może raczej się nie rozczaruje gdybym nie pracował w firmie gdzie na co dzień mam kontakt z hydrauliką i pneumatyką i gdybym nie znalazł danych korektora jak: przełożenie 0,15 Ciśnienia kontrolne -obwód przedni 0 MPa-obwód tylny 0 MPa, -obwód przedni 2,2 MPa- obwód tylny 2,2MPA, -obwód przedni 3,2 MPa- obwód tylny 2,35+/-0,3MPA, -obwód przedni 10 MPa- obwód tylny 3,37+-0,4MPA, i nie pomierzył ciśnień na stanowisku w pracy mógłbym też wszystko zwalać na masę tyłu, ale przecież jak auto zjechało z taśmy nie blokował a objaw pojawia się po czasie. A mając ów dane i znając się ciut na tym można dojść do pewnych wniosków, powiem tak zreanimowałem ów korektory i nie koniecznie metodą chałupniczą bo sam dobór oringu za pomocą kalkulatora i problem znikł.
-
Blokujący tył ... ciąg dalszy lub moja historia.
W związku z mym problemem a i innych tu na forum z blokującym kołem tylnym podczas hamowania, zarówno ja i inni próbowali w rożny sposób z tym walczyć. Sugestii tu na forum było wiele jak: -wymień szczęki na nowe, u mnie dwa komplety i bez rezultatu jedne firmy Famor inne firmy krzak, -wymień bęben, bo jajo -wymień tłoczek -wymień sprężyny, też nic nie dało a i przeczytałem coś o skracaniu co mym zdaniem bezsensu były też dziwne posty typu pojeździj na ręcznym lub nasmaruj bęben lub szczęki co zupełnie mnie rozbawiło. I tu też znalazłem jedną wypowiedź typu wymieniłem korektor hamowania z dawcy po 38000km, i nic nie pomogło. Tak więc mając ciut czasu w pracy i jak gdzieś pisałem na forum dorwałem sobie manometr i pomierzyłem sobie ciśnienia na kołach w układzie hamulcowym. Tu me zdziwienie że ów koło które mi blokowało miało to samo ciśnienie co koło po przekątnej z przodu. Tak więc padło na korektor hamowania. Ale dla potwierdzenia swej tezy pojechałem na sprawdzenie hampli na stacje diagnostyczną. I co ona pokazała. To że tył od razu blokuje to już z samej jazdy wiedziałem ale że koło przednie podłączone do tej samej sekcji miało mniejszą siłę hamowania nie wiedziałem. I tu hmmm o co chodzi. I z budowy ów układu hamulcowego w moim parchu, doszedłem do tego iż: - ciśnienie potrzebne do pracy tłoczków jest mniejsze niż do zacisku z przodu co sama budowa wskazuje na średnice tłoczków więc, to co powoduje zmniejszenie ciśnienia z tyłu się musiało zepsuć. Nawet w fachowej książce znalazłem info że w przypadku blokującego tyłu należy wymienić korektor hamowania. No to drania wiozłem na stół, tu zaciekawił mnie plastykowy dekielek z napisem TWARDO GÓRA, więc podważanko i... w jednym woda rdza jakiś smar co już nim nie był i to ten korektor który podejrzewałem że padł w drugim mniej i ze strony poprawnej podczas hamowania Jak widać w środku pierścień zabezpieczający więc z ciekawości go wyjołem z obu dwóch korektorów, i w jednym ups wsio wyskoczyło w tym zasyfionym potrzeba było kombinerek i ciut siły. Po wyjęciu mamy to tłoczek sprężynę oring jakąś uszczelkę, w tym co padł tłoczek nie chodził w elemencie uszczelniającym i dlatego nie działał. Tu ciut fot. wiec ładnie poczyściłem wymieniłem oring i poskładałem z lekkim zapodaniem smaru bo dranśtwo w srodku szybko zachodzi rudą, jak zauważyłem po dniu lezenia na stole zamontowałem na parcha odpowietrzyłem i... przód łapie silniej tył nie blokuje, sprawdzone na rolkach i chyba obalam teorie ze ten typ tak ma bo jak schodzi z taśmy hamuje a po czasie blokuje a resztę zostawiam do oceny waszej bynajmniej mnie pomogło. A tak nawiasem zapodając podkładkę między tłoczek a sprężynę można zmienić charakterystykę korektora może mody pod tarczowe hample z tyłu się zrodzą