Witam,
Od jakiegoś czasu pompa wspomagania w mojej Astrze szumiała i piszczała, aż w końcu dzisiaj padła na dobre i wylał się przez nią ciurkiem cały płyn wspomagania. W związku z powyższym mam dwa pytania:
1) Czy jest możliwa krótka jazda autem bez płynu wspomagania w układzie? Chodzi mi o ewentualny dojazd do mechanika (3-5 km)? Koło pompy na pasku klinowym nadal się kręci, ale w układzie nie ma ani kropli płynu, cały wyciekł. Czy jest ryzyko uszkodzenia innych elementów układu wspomagania (np. maglownicy) przy krótkiej jeździe bez płynu?
2) Czy ktoś z Was zna jakiś warsztat w Zielonej Górze lub okolicy zajmujący się regeneracją pomp wspomagania?