Oto moja opinia o Fiacie Bravo 1.6 16V GT, 1999r. Auto zakupiłem w połowie 2005r z przebiegiem 130 tys km. Zaraz po zakupie wykonałem standardowe czynności eksploatacyjne tj. olej (półsyntetyk Shella), filtry, rozrząd, świece, przewody WN itp. Auto w zasadzie spisuje się niezawodnie. Silnik ma wystarczającą moc do napędu auta, na elastyczność również nie można narzekać jak na 16V. Spalanie przedstawia się następująco miasto (lato/zima): 9.5-10/11-12, trasa: 7-8.5. Zawieszenie pozwala poczuć się stabilnie na drodze, nawet ciasne zakręty nie stanowią dla auta wyzwania. Niestety cierpi na tym komfort, gdyż moim zdaniem jest ono nazbyt twarde jak na nasze "autostrady". Jego trwałość jest kiepska (po przejechaniu około 45 tys km wymieniłem amortyzatory z przodu, wahacze, łącznik stabilizatora oraz końcówki drążków kierowniczych). Na pochwałę zasługuje skuteczny układ hamulcowy (do tego trwały, gdyż klocki wymieniłem dopiero po 40 tys km), który bardzo sprawnie zatrzymuje auto, aczkolwiek jest podatny na fading i należy mieć to na uwadze. Nie mam również uwag jeżeli chodzi o układ kierowniczy. Jest precyzyjny i pozwala łatwo wyczuć auto. Szkoda tylko, że wspomaganie nie zmniejsza siły działania w raz ze wzrostem prędkości. Samochód oferuje w środku całkiem sporą ilość miejsca. Natomiast nie do końca odpowiada mi charakterystyka foteli. Moim zdaniem są nie do końca dobrze wyprofilowane oraz zbyt miękkie. Ergonomia wnętrza jest poprawna. Deska ma ciekawą stylistykę i pomimo, iż wykonana jest z twardego plastiku nie nosi śladów użytkowania oraz nie wydaje z siebie dźwięków. Kabina jest dobrze wygłuszona (np. znacznie lepiej niż w sporo większym Oplu Omedze C 2.2 16V teścia). Jeżeli chodzi o światła w samochodzie to jestem z nich zadowolony (poprzedni właściciel założył reflektory soczewkowe Valeo).