Czyli tak, Marea Łekendowa 1.6 16V stan licznik 130 tys. km – i o 100 tys. za dużo.
Auto lubię i jest dobre, ale na ten stan przebiegowy to silnik masakra – nadaje się praktycznie do wymiany. Cały silnik jest zajechany przez opiłki z żeliwnych wałków rozrządu (które wytarły się), które dostały się do pompy oleju i poleciał w dal – cały dół silnika to kicha panewy (rysy na 1-2 mm), wał do szlifu, cylindry porysowane na całej długości, tłoki (+ pierścienie) do wymiany – opiłki powbijały się w aluminium.
Przyczyna – debile w ASO!!!!!!!!!!!
Jakieś 6 lat temu było auto w ASO (wiem mój błąd – ale wtedy nie wiedziałem że to kanciarze) szukaliśmy przyczyn stukotania – diagnoza jeden tłok do wymiany bo ma luzy – guzik prawda. Waliły zawory!
‘Mechanicy’ bo to nie są mechanicy, nie widzieli że na tłoku są powbijane kawałeczki żeliwa, gdy ściągali głowice zobaczyli chyba w głowiczki z wałkami rozrządu, pozamieniali troszkę ujachane szklanki z dobrymi – rozpierdalając tym samym całe wałki – chyba myśleli że będzie Gut – ale tak ni było.
Po tym zabiegu auto, a raczej jego silnik, ‘rzęźił’ nie jak dobry silnik benzynowy, ale jak jakieś padło. Stwierdzili ze tak musi być i nie mają pojęcia, od czego tak się stało i że tego nie naprawią.
Jeździłem przez 3 lata, oprócz głośniejszej pracy było Oki, ale no właśnie ale, 4 rok suto chodziło z miesiąca na miesiąc coraz gorzej, 5 to samo, a gdy już 6 roku jechałem w góry i pod niektóre podjazy na 2 musiałem brać (gdy kiedyś na 3-4 a nawet 5 biegu) no to powiedziałem basta. Jadę do mojego mechanika, wałki – oczywiście dno, no to potrzebowałem na szybko auto, no to wpakowałem 1800 na wymianę, która trwała 12 H.
Następnie wylot za granicę – 3500 km i do mechanika oblekać jak tam wygląda sprawa po tym przebiegu, odkręcamy michę a tam właśnie piłeczki od wałków – tych starych jeszcze – szok.
Czyli tak gdybym się nie śpieszył i spr. Michę wymienił bym silnik za te 2000 zł teraz jestem w plecy bity na około 1500 zł :/ na razie silnika nie wymieniam, ten ma moc i wszystko (głośno chodzi i stukocze) ale jeździ i do przyszłego lata musi pojeździć – potem wymiana.
A z części to tylko tuleje zawiechy były wymieniane, reszta od nowości jest.