Fiat Marea 1,9 TD 100 rocznik 1996
-> 135 000 miał dwóch właścicieli w Austrii,
-> 135 000 -> 225 000 trafił do rodziny, jeździł nim brat, też w Austrii
-> 225 000 -> ???? jest u mnie
Niewiele wiadomo, co było na początku, w książce są 2 pieczątki przeglądów, chyba gwarancyjnych.
Brat wymieniał:
- rozrząd;
- szczotki w rozruszniku;
- tulejki na wahaczu;
- łącznik stablizatora;
- amory przód;
- gumę na przegubie;
- plastikowy wodzik od gałki zmiany biegów;
Ja wymieniałem:
- chłodnicę (oryginalna się rozsypała);
- silniczek wycieraczek;
- wahacze;
- łożyska przód;
- linkę od zamka maski;
- radio (chciałem cd/mp3 ale zmieniłem dopiero, jak fabryczne zdechło - padł jakiś mechanizm, który przełączał tryb radio/kaseta - został w trybie kaseta ale wysyp podzespołów nie pozwalał nic włożyć do środka...);
- klocki przód
- sprzęgło + dolewka oleju do skrzyni;
- dolewka płynu hamulcowego;
- szczęki i bębny tył;
- piasty tył (wymieniłem ale wyły gorzej niż stare, więc jeźdżę na starych, historię opisałem w innym wątku);
- osłonę silnika (druga też się powoli kończy).
Poza tym wymiana filtrów, oleju, żarówek, wycieraczek, itp - normalna eksploatacja.
Naprawiałem:
- kilka razy wyleciało z uchwytu metalowe cięgno od zamka w drzwiach kierowcy (plastik już nie trzyma i mocne rąbanie drzwiami powoduje wypadanie);
- padł przełącznik zapalający światło w bagażniku - trzeba wymienić zamek, na razie zrobiłem włącznik na pstryczek w bagażniku;
- kilka razy zgasły zegary, padły kierunkowskazy - okazało się, że to nie bezpiecznik, tylko stacyjka - lekkie przekręcenie kluczyka w kierunku "wyłącz" unieczynnia zegary, silnik i światła mijania działają, dzieje się to samoczynnie na dziurach;
- oświetlenie schowka - działa ok. 3-4 razy w roku, przypadek beznadziejny;
Padło:
- oświetlenie górnej części licznika (prawdopodobnie żarówka do wymiany);
- ukręciła się śruba odpowietrzająca układ paliwowy (ta nawiercana), ślusarz zrobił zamiennik;
Upgradowałem:
- radio cd/mp3;
- głośniki z tyłu;
Minusy:
- za dużo plastikowych uchwytów, kołków i korków - po 10 latach najczęściej rozpada się w palcach
- na polskich "drogach" zaczął skrzypieć kokpit;
- odkształciły się drzwiczki schowka;
- nawiew na nogi działa tylko po stronie pasażera;
- nie dało się odkręcić wlotu powietrza, nakętki wklejone w plastik wlotu obracają się w swoich gniazdach;
- pocą się przewody do chłodnicy oleju;
- czasami szarpie silnikiem przy odpalaniu na zimno;
- wsteczny nie chce wchodzić za pierwszym razem, za drugim zgrzyta;
- krótka jedynka, szarpanie na 1 i 2;
- niskie i miękkie zawieszenie, w sam raz na wrocławskie dziury;
Plusy:
- hm...;
- to moje pierwsze auto;
- 10 lat i 250 000 km - jak powiedział pan w sklepie z częściami "Na Fiata to w ch.j dużo"