Witam,
Jakieś kilkanaście tys km temu regenerowałem samodzielnie partowniki ml 94, potem była regulacja u gaziarza ale niestety jemu też nie udało się podpiąc mojego sterownika logas flash pod kompa więc ustawił wsyzstko śrubą na analizatorze spalin.
Od jakiegoś dłuższego czasu borykam się ze strzałami w kolektor, szczególnie wtedy gdy są małe obroty a ja depne do podłogi - silnik dostaje duże obciążenie i momoentalnie strzela. Gdy powoli się wkręcam na obroty czasem szarpnie ale się udaje się wejść na wysokie obroty i dalej jest powiedzmy ok. Próbowałem podregulować sam ale kończy się to z następującym skutkiem: jak, odkręcam śrubę od momemntu w którym silnik zaczyna się dławić + 1-2obroty , dodam szybko gazu do oporu jest mega strzał, a jak dodam gazu do oporu ale powoli to się wkreci na max rpm. Przy rozkręconej śróbie na mx też strzela... Macie jakieś pomysły co mogę z tym zrobić? Może znowu kończy się parownik?