Zawartość dodana przez piotrek88
-
Problemy z układem kierowniczym i nietylko Megane 2001R
Mam dwa interfejsy ELM327 oraz VAG-COMa (taki z przełącznikiem) Połączę się którymś z moją Meganką z 2001r ? Jaki program byłby najlepszy? Świeci mi się check i chciałbym odczytać błędy.
-
Problemy z układem kierowniczym i nietylko Megane 2001R
Wymieniłem wczoraj łożyska oporowe amortyzatorów, z jednej strony było trochę skorodowane. Ale problem nie ustąpił, dostrzegłem jeszcze że jak ruszam kierownicą słychać szum od pompy wspomagania i jak nie działa wspomaganie to również słychać ten sam odgłos z pompy przy skręcaniu kierownicy, tyle że kierownica nadal chodzi jakby wspomagania nie było.
-
Problemy z układem kierowniczym i nietylko Megane 2001R
To że nie działa wspomaganie to może być wina oleju, w instrukcji pisze że nie podlega wymianie. Koszt niewielki, więc mogę wymienić olej. Jak auto stoi na postoju, to przy próbie skręcenia w obojętnie jaką stronę kierownica stawia duży opór poczym słychać taki guchy stuk i kręci się dalej normalnie, jeśli ponownie zatrzymam kierownica nie koniecznie muszą być koła ustawione do jazdy na wprost to ponownie kierownica stawia opór i słychać stuk. Ten opór który trzeba pokonać aby skręcić kołami jest taki sam jak przy wyłączonym silniku, bo myślałem na początku że coś blokuje, ale nie. Bo czasami w ogóle nie ma wspomaganie przez chwilę i wtenczas kierownica chodzi jednako ciężko, tak jak bez wspomagania. Czy raczej będzie to wina pompy? Chyba że w przekładni coś tam blokuje przepływ oleju, oring jakiś spuszyło może. No ale jak się mocno porusza kierownica, silnik się nagrzeje, jest ciepło wówczas w pewnych momentach działa w 100% dobrze. 10min auto postoi na postoju i znowu problem.
-
Problemy z układem kierowniczym i nietylko Megane 2001R
Witam. Na początek chciałbym rozwikłać problem z układem kierowniczym, objawy są następujące: Wykluczam łożyska na amorach, gdyż raz jest wspomaganie raz nie ma. Szczególnie jak zimny silnik to bywa że przejadę 2-5km i w ogóle nie mam wspomagania, po czym zaczyna się pojawiać, na początku się zacina, po przejechaniu 20km działa zazwyczaj poprawnie, ale też nie w 100%. Czy zatem wina w takim przypadku będzie leżała po stronie przekładni kierowniczej czy pompie wspomagania ? Na co sugerują te objawy które opisałem powyżej ? Płyn oczywiście jest pomiędzy MIN a MAX (bliżej MAX), nie zauważyłem ubytków płynu. PS. SIlnik 1,4 16V, rok 2001, przebieg według licznika: 178tys
-
Obuwie do jazdy..... mandacik
> Bez konieczności naprawy? To przegląd techniczny przejdzie i bez hamulca ręcznego, wystarczy że do > "odpowiedniej stacji diagnostycznej" podjedziesz .... Miałem na myśli normalną stację diagnostyczną, siła hamulca awaryjnego przy użyciu większej siły zaciągu mieściła by się bez problemu w normie. Linka miała już lata świetności za sobą, i kończyły się szczęki, lecz nie było jeszcze tak źle z tym hamowaniem. W unie zdarza się że przy nowych szczękach hamuje podobnie jak w tym puncie przed naprawą. Tak mi kolega opowiadał, dowód zatrzymany na 100%, bo widziałem kwitek, a czy coś tam więcej nie było, czy kolega coś nie ukrywał to nie wiem, lecz więcej usterek oprócz trochę słabego ręcznego nie zauważyłem. Ponoć policjant był złośliwy i chciał go "uwalić". > Dziko niewygodnie to fakt. Ale jak się ma stopy gdzie skóra jest zaniedbana, gruba i jak z epoki > kamienia ł. to możliwe że da się jeździć bez butów. Ja niestety nie mogę, wszystko gniecie i > przeszkadza. Zależy od pojazdu, ja miałem robione sprzęgło z wymianą linki, hamulec chodził także leciutko i nic tam nie widzę co by miało tak gnieść i przeszkadzać, zależy od dywanika/wycieraczki ewentualnie. A propo dywanika, plastikowa wycieraczka raczej się nie zwinie tak aby zablokować hamulec, dywanik może prędzej. Ale co ma zwijanie dywanika i wpadaniu pod hamulec od rodzaju obuwia na nodze ? Wiadomo jak ktoś jeździł i zrobił 300tys w butach, a nagle ma jechać boso to na początku może mieć mieszane odczucia. Albo jak jechałem raz takim unem znajomego, normalnie aby zatrzymać pojazd to naciskając hamulec trzeba było zaprzeć się rękami za kierownice i z całej siły naciskać, podobnie chodziło sprzęgło Ja mam prawo jazdy 5 lat i zrobiłem tylko 50tys km Zazwyczaj jeżdżę w lecie adidasach jak bardzo ciepło w sandałach, w zimie w trzewikach. Ale jak pisałem wcześniej kilka razy jeździłem a raczej woziłem się w klapkach ( i dosłownie 3 razy boso w drodze powrotnej z rzeki 14km) mieszkając tymczasowo w tym czasie na wsi i nie stwierdziłem negatywnego wpływu na komfort jazdy, bezpieczeństwo czy też precyzyjności manewrowania pedałami. Może mieć ktoś inne zdanie, mieć inny samochód inaczej pracujące pedały itp. Mi się tylko nie do końca wydaje słuszność mandatu w tym konkretnym przypadku, jazda boso przez kobietę w samochodzie Renault Clio III. A i jeszcze żeby było ciekawiej, kuzynka miała w samochodzie takie coś ala klapki, japonki, z wolną piętką i policjant kazał jej w nich prowadzić Choć dużo gorzej w nich się jej jechało niż boso Ciekawe gdyby nie miała żadnego obuwia, musiała by zostawić samochód ? No skoro wpisał jej mandat to raczej by nie mogła kontynuować jazdy ?
-
Obuwie do jazdy..... mandacik
> Bylem swiadkiem kolizji w ktorej pewnej pani podczas gwaltownego hamowania obcas zawinal dywanik > pod pedal hamulca. Wysoki obcas, to się zgodzę może utrudniać. Jednak pragnę poinformować, iż pedał hamulca w pojazdach samochodowych przy naciśnięciu powodującym blokowanie kół przednich nie opada więcej niż 1/2 wysokości skoku roboczego. Chyba że pani miała zapowietrzony układ i aby zahamować musiała wcześniej kilka razy pod pompować No ale ten mandat za jazdę boso jest dla mnie nie zrozumiały głównie z przyczyny z jakiej został wypisany. Stwarzanie zagrożenia w ruchu drogowym. Jak dla mnie nie ma to uzasadnienia w rzeczywistości. Znam jeszcze jedną ciekawą historię, mianowicie: Kolega dostał mandat za jak to policjant stwierdził słaby hamulec awaryjny, kazał zaciągnąć hamulec i ruszyć samochodem, tylne koła nie zostały zablokowane tylko się kręciły i dostał mandat oraz został mu zatrzymany dowód rejestracyjny. Robiłem później koło tego hamulca, ale nie był on taki zły jeszcze, samochód Punto, myślę że bez problemu by przeszedł przegląd techniczny bez konieczności naprawy. Ja zaś jechałem bez włączonych świateł mijania (z okolic Rabki Zdrój), i dostałem tylko pouczenie. Prawo polskie trochę jest chyba naciągane
-
Obuwie do jazdy..... mandacik
Witam Zima jest, ale znalazłem przypadkowo ten wątek i muszę wyrazić swoją opinie i doświadczenia z tym związane. Po pierwsze czy klapki stwarzają zagrożenie ? Logicznie myślący powinien sam do tego dojść. Po pierwsze, zależy od klapka, czy jest dobrze dopasowany do stopy. A jeśli chodzi o awaryjne hamowanie, to tutaj zagrożenie nie występuje moim skromnym zdaniem. W klapkach jednak jeździłem tylko kilka razy do sklepu w lecie, odcinki 2-3km i też testowałem samochody klientów (znajomych) po zakończeniu prac związanych z bieżącą naprawą m.in. układu hamulcowego. I wszystkie testowane samochody na tym nie ucierpiały. I nie miałem problemów z wyczuciem, czy spadaniem klapka, czy też gwałtownym testowym hamowaniem. Piszą tu niektórzy jazda w klapkach to tak jak jazda bez pasów, musi być zakazana albo ograniczają wolność. Tylko idiota może dać takie porównanie. Wypowiedzi typu, tylko debil może w klapkach jeździć, a ten kto to napisał niby czym jest? Najlepiej innych oskarżać, wszyscy postępują źle tylko ja dobrze. Natomiast, kuzynka dostała mandat za jazdę boso - 100zł. No i nie mogę tego rozumieć, jakie zagrożenie sprawia jazda boso?. Osobiście zdarzyło mi się jechać kilka razy nad rzekę boso. No ale zauważyłem jedynie same plusy, kapitalne wyczucie gazu i przyspieszenia. Przy założeniu że samochód jest sprawny techniczne, i "normalnie" działają pedały hamulca i sprzęgła, to nie sposób dopatrzeć się jakie to może powodować utrudnienia w prowadzeniu pojazdu.? Dlaczego mandat ? Gdy jeżdżę w obuwiu zimowym, w trzewikach, i ogólnie w obuwiu o grubej podeszwie, bardzo trudno wyczuć pedał przyspieszenia, da się jedynie po głosie silnika, wskazówce obrotomierza, i odczuciu przyspieszenia, zaś żadne bodźce ze stopy do mózgu nie są przesyłane. Mi np. w oplu astrze 1995r, źle się jeździło w takich butach, są dość szerokie i naciskając sprzęgło wciskał mi się również pedał hamulca. No to chyba mandat mi się należał ? Teraz jeżdżę Puntem 1996r, pedały są bardziej oddzielone od siebie i nie mam z tym problemu.