Astra f sedan 1997 sedan
silnik - x14xe 1.4 16v 90km ecotec
Witam. Od początku listopada borykam się z moja asterką. Co prawda nie znam jej wcześniejszej historii bo kupiłem ja po taniości od tak zwanego miastowego cwaniaka, ale wyglądała na w miarę zadbaną ,lecz z kilkoma rzeczami do wymiany. Lecz tych rzeczy stało się więcej...
Problem zaczął się od tego , że na początku do 2000 tys obrotów auto muliło niemiłosiernie , odczucie jak by miało z 40koni , i nagle przekraczając 2tys obrotów normalnie rakieta auto odżywało.
Teraz jest po serii rożnych wymian , problem nadal jest.Teraz zbiera się od 2500 tys normalnie , i mul poniżej już jest mniejszy, jednak to nadal nie to samo. Jak docisnę do końca pedał gazu , silnik się dusi , zaczyna pierdzieć w tłumiku , katalizatorze cholera wie gdzie to jest słyszę to gdzieś podemną jak jadę, jakieś pierdzenie w desce rozdzielczej w środku, dochodzi do 2500 i znów strzał kopyto nie z tej ziemii...
Dodam , ze ostatnio po wykręceniu świec wszystkie są czarne, lub jedna ,pierwsza.Zmienione na stare po poprzednim oplu w dobrym stanie , bo te które kupiłem w aucie, były do nie powiem czego oraz również czarne... Na dniach mam zamiar jechać do aso po oryginalne świece , bo czasami mam odczucie ,ze auto nie pali na pierwszej świecy , bo na jedynce potrafi tez złapać mula. Nie wiem czy to jest w ogolę powód , no ale może.
Kable są okej , na lekkim rozgrzaniu silnika w ciemnicy spryskane, nie ma żadnych przebić.
No i oczywiście najbardziej denerwujący problem, to taki , że jak puścimy delikatnie gaz jak jedziemy , auto zaczyna cholernie szarpać i dopiero jak dociśniemy dużo gazu i się rozpędzi to przestaje , potem znów powoli puszczam wciskam sprzęgło i się zatrzymuje , ale masakra , w korku jechać na tej dwójce i się toczyć , a tu mnie co chwile poszarpuje...
Dodam jeszcze , ze strasznie nie równo chodzi , jak wysiadłem to z tłumika co jakieś 7 sec strzela jak z karabinu strasznie, nie równo przechodzi właśnie przez układ wydechowy, silnik wydaje się , że chyba równo chodzi , możliwe jest , ze to przypchany katalizator? Generalnie to wszystko się trzęsie od katalizatora po końcowy tłumik z tylu , mam nowe gumy tez je wymienię w tygodniu ale wątpię ,ze to coś da , spróbujemy. Mogę wstawić filmik jak to wygląda.
Co wymienione? Wszystko według poradników w internecie i problemów ludzi z tym częstym problemem. Zaczęliśmy z Tata od :
Czyszczenia przepustnicy
Wymiana wszystkich możliwych filtrów w samochodzie
Wymieniony silniczek krokowy -nowy
Zmieniony zawór EGR -nowy
Wymienione świece
Wymieniona uszczelka pokrywy zaworów bo kaszlał olejem. - nowiutka orginalna z oringami
Po zakupie świec w aso mam zamiar wcisnąć w dziurę pierwszej świecy pastę, która ponoć oczyszcza z nagaru, bo wyczytałem ,ze przez nadmiar nagaru może coś tam przytykać w silniku, w co jednak wątpię bo od tych 2500 normalnie już jedzie, ale spróbujemy..
Czytałem tez, ze w aso człowiekowi w asterce wgrali nowy system do samochodu, bo miał jakaś stara mape , z błędami , ale w astrze fce w ogóle można coś takiego zrobić?
Panowie, a może ktoś z was miał ten problem w waszej asterce i sobie poradził z tym raz dwa? Mnie już cholera bierze..
@ edit
W sumie na zimnym silniku chodzi lepiej niz na rozgrzanym, lepiej sie zbiera itd. Na zimnym jak odpale obroty stoja na 1500 i spadaja do 900 strasznie powoli i jak jade i wciskam sprzeglo zrzucam z biegu to przez chwile obroty sie same utrzymuja i spadaja po chwili. Jak juz jest rozgrzany i stoje na swiatlach , obojetnie czy z wrzuconym biegiem czy na luzie , obroty skacza od 900 do 1000-1100 i spadaja , tak sie dzieje co jakies 10 sec.