Witam.
Sytuacja jakich dużo w naszym kraju. Droga, na drodze remont, ruch wahadłowy sterowany poprzez sygnalizację. Prace drogowe na dość długim odcinku, sygnalizatory znacznie od siebie oddalone. Do tej drogi dochodzi inna podporządkowana droga. Na podporządkowanej jest samochód który chce jechać w lewo. Na skrzyżowaniu, widzi że pusto więc jedzie. Nie widzi sygnalizatora [A] gdyż jest daleko, oraz zasłania go łuk drogi. Tak sobie jedzie, jedzie i w między czasie zostaje puszczony ruch z sygnalizatora [A]. Ruszający nie mogą zauważyć że droga jest zajęta bo zasłania zakręt, drzewa, etc. Na łuku drogi dochodzi do zderzenia zielonego pojazdu z pojazdem jadącym z kierunku [A]. Zielony pojazd, na swej drodze, nie minął żadnego znaku informującego o robotach drogowych, zwężeniu, ruchu kierowanym.
Czyja wina?