-
Rozbiłem znajomemu leasingowane ubezpieczone auto -co dalej?
> Czasem jest mozliwośc naprawy auta po szkodzie całkowitej. > Szkoda całkowita jest w rozumieniu tylko zakładu ubezpieczeń jest to 70% wartości auta w przypadku > AC i 100% auta w przypadku OC. > Miałem przypadki w leasingu, gdzie klient sam się zgłaszał do leasingodawcy z prośbą o wyrażenie > zgody na naprawę auta za kwote przyznanego odszkodowania. Leasing może ale nie musi takiej > zgody dać. Jeżeli będzie zgoda, to zanim klient będzie mógł jeździc ponownie autem musi zrobic > kila rzeczy: > - Zobowiązuje sie do pokrycia na własny koszt naprawy auta jeżeli zabraknie odszkodowania. > - Przedstawić w leasingu fakturę po naprawie > - Przedstawić wycenę rzeczoznawcy > - Przedstawić badanie techniczne po szkodzie > - Jeżeli miał polisę Indywidualną musi przedstawić nowe ubezpieczenie AC. Jeśli to leasing > ubezpiecza to leasing wystawia nowe AC po przesłaniu wyceny rzeczoznawcy. > Oczywiście w tym czasie umowa dalej biegnie i musi płacić raty. Jest dokładnie tak jak piszesz, otrzymał zgodę na naprawę od leasingu, musi pokryć te koszty plus 500 opłaty za aneks do umowy leasinogwej. W dodatku umowa leasingowa nadal trwa, więc zdaje się, że wszelkie prawa do roszczeń nadal ma leasing. Czy w takim przypadku on może się odwołać do ubezpieczyciela? I czy tymi kosztami może mnie obciążyć? Zwłąszcza wykup rocznego AC dla niego wydaje mi się groteskowy... bas"Chwilowo praktyka orzecznicza jest taka, że ciągnie się z TU a nie ze sprawcy, ale..." ale co to oznacza w praktyce, że gdyby zasądził mi różnice w naprawie sąd nakazałby mu najpierw próbę uzyskania większej kwoty od TU? Obawiam się, że ma on tu dowolność, i jeśli chce może pozwać mnie a nie TU stepien2 "Na jego miejscu najpierw poczekałbym na decyzję w sprawie wysokości odszkodowania i następnie poszukał ogarniętego mechanika, ale nie ASO, czy da radę się zmieścić w tej kwocie z naprawą." no właśnie był i koszta naprawy to odszkodowanie +3800. Tylko zamiast napsiać odwołanie do ubezpieczyciela chcę kasę ode mnie i w tym kłopot, i obawiam się, że ma do tego prawo, ponieważ zdaje się nie ma przepisu który nakazywałby zwrócenie się w pierwszej kolejności do TU. Ubezpieczającym jest leasingobiorca, ubezpieczonym leasingodawca.
-
Rozbiłem znajomemu leasingowane ubezpieczone auto -co dalej?
Nie zachowałem ostrożności przy zmianie pasa i dostałem w lewy bok, nie jechałem bardzo szybko. A z tym AC to jest tak, że od leasingu napsiali mu, że musi wykupić nowe AC, a można wykupić tylko na 12 miesięcy. Po szkodzie całkowitej nie ma już AC. I stąd wniosek, że stracił AC, ale w najlepszym wypadku tylko na 3 miesiące, a zanim naprawi auto (czeka z naprawą aż dostanie pieniądze!!!) to upłynie termin ważności AC które "stracił". Właśnie mu powiedziałem, by wytoczył mi proces cywilny, pytanie tylko czy nie będę na tym stratny i nie obciąży mnie dodatkowo kosztami sądowymi. Dlatego też pytanie, czy od strony prawnej może się ode mnie domagać tych pieniędzy, moim zdaniem idzie w ten sposób na łątwiznę nie chcąć się spierać z ubezpiecczycilem. Podkreślam, że byłem trzeźwy, a propozycja prowadzenia auta zostałą złożona zanim się napił, i nieco niechętnie ją zaakceptowałem, ale nie poinformował mnie, że to leasingowane firmowe auto w sprawie którego nie może nawet napisać odwołania do ubezpieczyciela!
-
Rozbiłem znajomemu leasingowane ubezpieczone auto -co dalej?
Witam. Na prośbę znajomego, ponieważ chciał się napić prowadziłem jego pojazd, który niestety rozbiłem. Sytuacja jest skomplikowana, bo auto jest w leasingu, on je jeszcze spłaca. Miało wykupione AC. Niestety ubezpieczyciel orzekł szkodę całkowitą, którą zaakceptował leasingodawca. Wypłacone odszkodowanie nie wystarcza na naprawę. Znajomy oczekuje ode mnie: -zwrotu kosztu za naprawę (różnicy między kosztem naprawy a odszkodowaniem) -wykupienia rocznej polisy AC (mówi, że stracił AC na skutek wypadku, a wypadek mial miejsce gdy do końca polisy zostało 3 miesiące) -koszta badania pokolizyjnego i opinii rzeczoznawcy -zniżek utraconych za to i inne auta które ma w swojej firmie -opłaty 500 zł za aneks do umowy leasingowej Moim zdaniem, jeśli auto było ubezpieczone to w pierwszej kolejności powinien się upomnieć o rekompensatę do ubezpieczyciela, ponieważ ubezpieczyciel pobierał składki, ja prowadziłem trzeźwy i za zgoda właściciela,więc powinien pokryć sprawę. Ponadto dowiedziałem się, że to odszkodowanie które już dostał, ubezpieczyciel może zasądzić ode mnie na podstawie regresu. Które z tych punktów powiniem pokryć znajomemu, czy ktoś wie jak wygląda sprawa odpowiedzialności finansowej od strony prawnej? Które z wyżej wymienionych kosztów, i ew. naprawę może mi zasądzić sądownie?
Rozbitek12
nowicjusz
-
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
nigdy