Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Rozbitek12

nowicjusz
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy
  1. > Czasem jest mozliwośc naprawy auta po szkodzie całkowitej. > Szkoda całkowita jest w rozumieniu tylko zakładu ubezpieczeń jest to 70% wartości auta w przypadku > AC i 100% auta w przypadku OC. > Miałem przypadki w leasingu, gdzie klient sam się zgłaszał do leasingodawcy z prośbą o wyrażenie > zgody na naprawę auta za kwote przyznanego odszkodowania. Leasing może ale nie musi takiej > zgody dać. Jeżeli będzie zgoda, to zanim klient będzie mógł jeździc ponownie autem musi zrobic > kila rzeczy: > - Zobowiązuje sie do pokrycia na własny koszt naprawy auta jeżeli zabraknie odszkodowania. > - Przedstawić w leasingu fakturę po naprawie > - Przedstawić wycenę rzeczoznawcy > - Przedstawić badanie techniczne po szkodzie > - Jeżeli miał polisę Indywidualną musi przedstawić nowe ubezpieczenie AC. Jeśli to leasing > ubezpiecza to leasing wystawia nowe AC po przesłaniu wyceny rzeczoznawcy. > Oczywiście w tym czasie umowa dalej biegnie i musi płacić raty. Jest dokładnie tak jak piszesz, otrzymał zgodę na naprawę od leasingu, musi pokryć te koszty plus 500 opłaty za aneks do umowy leasinogwej. W dodatku umowa leasingowa nadal trwa, więc zdaje się, że wszelkie prawa do roszczeń nadal ma leasing. Czy w takim przypadku on może się odwołać do ubezpieczyciela? I czy tymi kosztami może mnie obciążyć? Zwłąszcza wykup rocznego AC dla niego wydaje mi się groteskowy... bas"Chwilowo praktyka orzecznicza jest taka, że ciągnie się z TU a nie ze sprawcy, ale..." ale co to oznacza w praktyce, że gdyby zasądził mi różnice w naprawie sąd nakazałby mu najpierw próbę uzyskania większej kwoty od TU? Obawiam się, że ma on tu dowolność, i jeśli chce może pozwać mnie a nie TU stepien2 "Na jego miejscu najpierw poczekałbym na decyzję w sprawie wysokości odszkodowania i następnie poszukał ogarniętego mechanika, ale nie ASO, czy da radę się zmieścić w tej kwocie z naprawą." no właśnie był i koszta naprawy to odszkodowanie +3800. Tylko zamiast napsiać odwołanie do ubezpieczyciela chcę kasę ode mnie i w tym kłopot, i obawiam się, że ma do tego prawo, ponieważ zdaje się nie ma przepisu który nakazywałby zwrócenie się w pierwszej kolejności do TU. Ubezpieczającym jest leasingobiorca, ubezpieczonym leasingodawca.
  2. Nie zachowałem ostrożności przy zmianie pasa i dostałem w lewy bok, nie jechałem bardzo szybko. A z tym AC to jest tak, że od leasingu napsiali mu, że musi wykupić nowe AC, a można wykupić tylko na 12 miesięcy. Po szkodzie całkowitej nie ma już AC. I stąd wniosek, że stracił AC, ale w najlepszym wypadku tylko na 3 miesiące, a zanim naprawi auto (czeka z naprawą aż dostanie pieniądze!!!) to upłynie termin ważności AC które "stracił". Właśnie mu powiedziałem, by wytoczył mi proces cywilny, pytanie tylko czy nie będę na tym stratny i nie obciąży mnie dodatkowo kosztami sądowymi. Dlatego też pytanie, czy od strony prawnej może się ode mnie domagać tych pieniędzy, moim zdaniem idzie w ten sposób na łątwiznę nie chcąć się spierać z ubezpiecczycilem. Podkreślam, że byłem trzeźwy, a propozycja prowadzenia auta zostałą złożona zanim się napił, i nieco niechętnie ją zaakceptowałem, ale nie poinformował mnie, że to leasingowane firmowe auto w sprawie którego nie może nawet napisać odwołania do ubezpieczyciela!
  3. Witam. Na prośbę znajomego, ponieważ chciał się napić prowadziłem jego pojazd, który niestety rozbiłem. Sytuacja jest skomplikowana, bo auto jest w leasingu, on je jeszcze spłaca. Miało wykupione AC. Niestety ubezpieczyciel orzekł szkodę całkowitą, którą zaakceptował leasingodawca. Wypłacone odszkodowanie nie wystarcza na naprawę. Znajomy oczekuje ode mnie: -zwrotu kosztu za naprawę (różnicy między kosztem naprawy a odszkodowaniem) -wykupienia rocznej polisy AC (mówi, że stracił AC na skutek wypadku, a wypadek mial miejsce gdy do końca polisy zostało 3 miesiące) -koszta badania pokolizyjnego i opinii rzeczoznawcy -zniżek utraconych za to i inne auta które ma w swojej firmie -opłaty 500 zł za aneks do umowy leasingowej Moim zdaniem, jeśli auto było ubezpieczone to w pierwszej kolejności powinien się upomnieć o rekompensatę do ubezpieczyciela, ponieważ ubezpieczyciel pobierał składki, ja prowadziłem trzeźwy i za zgoda właściciela,więc powinien pokryć sprawę. Ponadto dowiedziałem się, że to odszkodowanie które już dostał, ubezpieczyciel może zasądzić ode mnie na podstawie regresu. Które z tych punktów powiniem pokryć znajomemu, czy ktoś wie jak wygląda sprawa odpowiedzialności finansowej od strony prawnej? Które z wyżej wymienionych kosztów, i ew. naprawę może mi zasądzić sądownie?

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.