> Teśc przechodził to samo w swoim accordzie przy 110 tys, gdzie auto jeździło tylko w trasie bez
> żadnego upalania, typowo emerycka jazda.
> Pojechal do serwisu, serwisant znał to przypadłość, więc wsiadł z teściem za kółko i zrobił kilka
> kilometrów zmieniając biegi pod czerwonym polem. Jednym słowem konkretnie go przepalil.
> Od tamtej pory nie bylo mowy o ani jednym uslizgu.
> Wg serwisanta przy zbyt spokojnej jeździe, na tarczy sprzęgła zbiera się pył czy coś takiego.
> Objawy identyczne jak u Ciebie, tez bylo to w okresie zimowym i tez było brane pod uwagę wymiana
> sprzęgła.
> Może to śmieszne, ale po działało i przez kolejne 30 tys kilometrów wszystko było tak jak powinno
> być, aż do sprzedaży auta.
Pomogło to co radziłeś Jeszcze tylko na 5 biegu około 2000 obrotów ma lekki poślizg ale jest duuużo lepiej. Dzięki na dobra radę