To ja wam opowiem swoją historię. Samochód sprawdzony przed zakupem miał 2 małe szkody po 1200 euro i jedna 2200 euro. Spoko podane ze z przodu co było uszkodzone itd. Naprawiane w audi w serwisie w Niemczech na wszystko jest kwit i wyciąg historii z serwisu. Kupiłem ten samochód z małą szkodą od Polaka który przefakturował na mnie ten samochód z Niemiec i na fakturze jest dopisane w adnotacjach ze samochód w stanie uszkodzonym. Wartość FV 55000 zł. Uszkodzony był błotnik przedni lewy. Kupiłem drugi założyłem pomalowany tylko 2 warstwa i tyle. Po roku z ciekawości kupiłem raport z historiaszkod.pl oraz autoDNA.pl i tu niespodzianka 4 szkoda doszła ok ale o wartości około 13000 euro!! ( ok 55000 zł zależy jaki kurs) bez wskazania przebiegu oraz zakresu uszkodzeń gdzie co i jak. Szkoda z okresu jak kupiłem ten samochód. Wpisali wartość auta z FV jako szkodę! Czy można to gdzieś zgłosić? Weź się tłumacz potencjalnemu kupującemu ze taka jest prawda a nie to co w raporcie.