Witajcie wszyscy zainteresowani tematem. Posiadam Asterkę bożą z silnikiem 1.6 T. Dokładniej jest to Z16LET. Chciałbym sięgnąć porady może ktoś z was już miał podobny problem.
Jakiś czas temu z silnika zaczęły dobiegać stuki. Od razu zabrałem auto do mechanika i okazało się że to panewka. Jak wyszło później na jaw w samym oleju pojawił się brokat (miliony opiłków metalu). Remont generalny wyceniony od 10 do 15k zł. Nowy silnik okolice 8k zł - wiadomo z silnikami kupowanymi jest różnie. Zastanawiam się co robić, chciałbym mieć samochód który pojeździ jeszcze trochę, innych ciekawych modeli w tym budżecie nie ma. Więc chciałbym zostać przy nim. Jakieś porady w co się pakować a w co nie ?