Dzień dobry,
Dzisiaj miała nieprzyjemna sytuacja. Pożyczyłem auto i mogę coś źle przedstawić, ale przekaże sytuacja jak najbardziej dokładnie.
Kierującym była maja mama i do sytuacji doszło przed wyjazdem z budowy. Gdy dojechała do zwężki tam tylko bus. Samochód znajował się częścią na poboczu/chodniku(rynek miasta wyłożony kostką). Kierujący ruchem dał znać że można jechać i z relacji mamy bus przez kilka sekund nie ruszał. Gdy bus znalazł się z prawego boku auta to nagle ruszył i mam przytarty bok.
Kierujący się nie zatrzymał tylko pojechał dalej, jak dla mnie to zwyczajnie uciekł. Został dogoniony dopiero na kolejnym skrzyżowaniu, ale powiedział że to nie jego wina i chce go naciągnąć. A wiecie jak to z kobietami w ruchu drogowym to uwiężą w wszystko.
Teraz do was pytanie bo ciężko odszukać taką sytuację w Internecie co o tym sądzicie. Czy jeżeli samochód stoi na poboczu częścią auta i rusza to włącza się do ruchu? Nie powinien włączyć światła kierunkowskazów? Często tak np kurierzy się zatrzymują, ale jeżeli ruszają to powinni zacować ostrożność. Mama myślała że to samochód tych budowlańców bo stał z boku.