Opiszę swoją sytuację z wczoraj we Wrocławiu z tymi oszustami z AAA Auto. Wczoraj dostałem wiadomość SMS z AAA Auto z informacją, że mają dla mnie propozycję zakupu mojego Tiguana, który wystawiłem na portalu Otomoto w cenie 73200 zł. Oddzwoniłem na numer podany w wiadomości. Pracownica infolinii AAA Auto zapewniała mnie wrozmowie telefonicznej, że cena 73 200 zł za ten pojazd „jak najbardziej jest w ich zasięgu” i nie będzie problemu z taką kwotą. Jednocześnie poinformowała, że aby otrzymać oficjalną propozycję zakupu, muszę udać się z samochodem na plac skupu w siedzibie firmy we Wrocławiu. W związku z tym przejechałem około 80 km do do tych cholernych oszustów. Pojazd został dokładnie obejrzany przez pracownika firmy, odbyła się również jazda próbna. Pracownik potwierdził, że samochód jest w bardzo dobrym stanie. Po wprowadzeniu wszystkich danych o pojeździe do systemu komputerowego, ten sam pracownik przedstawił mi oficjalną propozycję zakupu na kwotę 49 000 zł. Jest to kwota o około 23 000 zł niższa niż cena, o której wcześniej rozmawiałem z konsultantką na infolinii. Wyobraźcie sobie mój wk#rw na miejscu. Po powrocie do domu, jedyne co mogłem zrobić, to wysłanie skargi na nich do UOKIK, RPK oraz ECK - bo to firma międzynarodowa. Mam nadzieję że ktoś im nałoży sporą grzywnę za takie próby naciągania ludzi.