Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

jaka sekwencja do Omegi V6 (3.0 i 2,5) - długie

Featured Replies

Napisano

Od dawna mam w planach kupno Omegi (po prostu podoba mi się to auto, tylny napęd, komfort, relacja cena/jakość), ma być jak najmłodsza (wersja C) i koniecznie V6, kombi, automat. Tylko jedno spędza mi sen z powiek:

Czy intnieje instalka LPG która chodzi bezproblemowo w tych silnikach, wiele na różnych forach naczytałem sie o problemach z gazowaniem oplowskich V6, niektórzy gazownicy nawet odradzają LPG do tych silników !!!!, czy to prawda ???, a poniżej perypetie pewnego właściciela Omy z forum na motonews:

"Na własną prośbę dołożyłem sobie problemów... No, ale zacznę od początku.

W marcu 2004 roku zdecydowałem się na założenie instalacji do mojego nowego nabytku, jakim to była omega, po zbieraniu informacji i opinii użytkowników, doszedłem do wniosku, że musi to być wtrysk gazu, aby nie było z nim problemu zastanawiałem się nad tym, jakiej firmy ma być ta instalacja no i padł wybór na Bigas (trochę tańszy od Prinsa, ale jeden z lepszych), instalatora dostałem z tkz. polecenia i po pierwszej wizycie w warsztacie i rozmowie z instalatorem (powiem szczerze zrobił na mnie dobre wrażenie, warsztat wyposażony w techa, analizator spalin...) zdecydowałem się na montaż instalki przez niego. Przed zamontowaniem instalacji samochód sprawdził czy wszystko z nim OK, ponieważ jak sam twierdził później z instalacją wszelkie niedomagania ujawnią się ze zdwojoną siłą, po sprawdzeniu i stwierdzeniu, iż samochód jest sprawny został na montaż. Po dwóch dniach odebrałem samochód, niby było wszystko OK, samochód był nieco słabszy na LPG, ale zignorowałem to po stwierdzeniu przez instalatora, iż po 1000 km trzeba i tak wszystko przeregulować. Pierwsze rozczarowanie przyszło następnego dnia, rano wyjechałem w trasę (miałem zrobić 1200 km) i jakież było moje zdziwienie, gdy przejechałem ponad 30 km, a instalacja nie przełączyła się na gaz, zatrzymałem się na pierwszej stacji i zatankowałem benę do pełna, moje wkurwienie zwiększyło się niesamowicie, gdy po zapaleniu samochodu i ujechaniu 50 m instalka przerzuciła na gaz (a ja mam pełny zbiornik PB). Następnego dnia pojechałem do warsztatu 1 aby to poprawili, no i się zaczęło...Po zmianie czegoś w nastawach kompa gazu zaczął silnik prychać wzdychać i nie za bardzo chciał jechać, kombinacji dwa dni i udało się warsztatowi 1 usunąć tą usterkę (wymienili filtry, listwę wtryskową, parownik a więc prawie wszystko), przez jakiś czas było w miarę poza porannym przełanczaniem się na gaz (zajmowało to ok 7km) i mocą silnika, jeździłem cierpliwie na regulacje, itd.Sprawa nieco się skomplikowała, gdy okazało się, iż muszę się przeprowadzić o ok 400 km od instalatora, po przeprowadzce nie byłem w stanie już go tak namiętnie nękać i chłopina trochę odpoczął. Mi w tym czasie wróciły pierwotne cyrki tzn. przy mocnym przyspieszaniu instalka przerzucała na benzynę, silnik prychał i takie tam, wkurwiony umówiłem się na wizytę u gazownika w warsztacie 1, W umówionym terminie wstawiłem samochód (miał ponownie zostać na 2 dni), przychodzę po odbiór patrzę, omcia stoi na zewnątrz warsztatu - czyli wszystko OK, ucieszony idę do majstra i usłyszałem od niego, że wszystko sprawdził i śmiga jak ta lala, zadowolony, zapłaciłem jeszcze dodatkowo za przegląd (idiota), wsiadam do samochodu (panowie zrobili prawie 200 km, go ustawiając) odpalam na PB i jadę, dojechałem do drogi głównej samochód przełączył się na gaz i... zgasł, myślę sobie przypadek, zapaliłem ponownie przejechałem baaardzo delikatnie przełączył się na gaz, myślę sobie sprawdzę jak to chodzi no i przyspieszam samochodem zaczęło trząść, nie miał mocy i tak jakby palił nie na wszystkich cylindrach, tak się wkurwiłem, że musiałem się zatrzymać na fajka, bo bym chyba gościa [kurza twarz] jakbym od razu się do niego cofnął, wracam do niego i grzecznie mówię, że nadal jest nie tak a on na to, że było w porządku (ciśnienie mi podskoczyło jeszcze bardziej), no i wsiadamy do samochódu i jedziemy sprawdzić (oczywiście okazało się, że nadal jest nie tak), daruję już wam opis jego tłumaczeń i moich bluzgów, zostawiłem samochód i powiedziałem albo będzie działał albo demontują instalkę i zwracają kasę, (Kartos może coś powiedzieć o moim wkurwieniu, bo dzwoniłem do niego tego dnia), wcześniej zacząłem zasięgać opinii na forum LOB oraz LPG o bigasie i ewentualnych innych warsztatach zajmujących się tą instalacją. Oczywiście warsztat 1 nie naprawił usterki, po prostu nie wiedział, co jest zgrane, zaproponował rozwiązanie: a mianowicie jadę do przedstawicielstwa bigasu w Polsce, Anlero w Warszawie oni naprawiają a warsztat 1 pokrywa koszty, myślę sobie OK (Anlero ma super opinię), pojadę do Warszawy i zobaczę, co tam powiedzą. Umówiłem się, pojechałem tam zajrzeli pod maskę i mówią, że wszystko jest spieprzone (oczywiście), ale za odpowiednią opłatą są w stanie to naprawić, mając w wizji sprawę sądową zgodziłem się. I tu popełniłem karygodny błąd powinienem to wziąć na PIŚMIE, oczywiście samochód wstawiłem do warsztatu nr 2 tam był 2 dni wszystko poprawiali, wymieniali itd. itp., później usłyszałem te same pieśni o ustawieniu wszystkiego po 1000 km, trzeba przyznać, że poprawa była znaczna, no, ale nie było idealnie, no i zaczął się cyrk nr 2, znowu umawianie, poprawianie itd. itp., trzeba zaznaczyć, iż teraz mieszkam 500 km od tego warsztatu, i każda w nim wizyta to czas stracony (muszę brać urlop z pracy, bo pracuję w systemie 4 brygadowym) i koszty, przy ostatniej 5 wizycie już nie wytrzymałem, gdy po 2 dniach stania samochodu w warsztacie usłyszałem o godz. 17 (zamknięcie warsztatu), że nie są w stanie tego dzisiaj zrobić i musi samochód zostać do jutra (ja musiałem wracać tego dnia, aby zdążyć do pracy na rano), po awanturze pojawił się właściciel Włoch (przedstawiciel Bigasu), zaczął sprawdzać tą instalację osobiście, jeździć omegą, testować na kompie itd., po 2 godzinach (mi przeszło nieco wkurwienie) stwierdził, że podejrzewa, co to może być i podczas następnej wizyty usuną usterkę, oczywiście mnie to nie zadawalało i zaczęła się awantura nr 2 (która miała wydźwięk komiczny no, bo Włoch po włosko - polsku a ja po polsku bluzgałem) w ciągu, której usłyszałem że instalację się zakłada gdzie indziej a jak są problemu to się jedzie do Anlero, niestety ze względu na brak czasu musiałem spuścić z tonu i umówiłem się wstępnie na następną wizytę, miało mieć to miejsce po świętach, ale dzisiaj już usłyszałem, gdy potwierdzałem termin, iż nie mają czasu i mogą się ze mną umówić w późniejszym terminie, gdy mi nie pasuje, a więc nie będzie w najbliższym czasie zakończenia tej farsy...

Reasumując, jeżeli kiedykolwiek będziecie zakładali instalację i po pierwszym montażu nie będzie wszystko OK, ŻĄDAJCIE DEMONTAŻU INSTALACJI I ZWROTU PIENIĘDZY, bo jeżeli uwikłacie się w jakieś poprawki to możecie mieć tak jak ja, minął rok czasu od montażu miałem zmieniane 3 razy parowniki, 2 razy ich konfiguracja, 7 razy wtryskiwacze, 4 razy podłączenie wody, 2 razy instalację elektryczną (podejrzewam, że jest już w tym taki burdel, że nikt nie jest w stanie się w tym połapać, a tym bardziej dojść do ładu) a ja nadal mam instalkę, która nie pracuje tak jak należy, straciłem masę czasu i pieniędzy.

Tak to wygląda, wyszło nieco długo, ale chciałem abyście mieli w miarę możliwie pełny obraz, teraz moje pytanie: patrząc obiektywnie uważacie, że jest szansa na wyegzekwowanie w razie, czego pieniędzy za instalację od Anlero? Tak sobie myślę, że jeżeli zgodzili się na poprawę instalacji i wzięli za to pieniądze to również przejęli wszelkie obowiązki płynące po zainstalowaniu instalacji na siebie, ale mogę być w błędzie… Czy radzicie odpuścić sobie i szukać pomocy gdzieś indziej bliżej ?

ps.: Co ciekawe nigdy nie padło podejrzenie że to coś nie tak jest z samochodem."

Napisano

Niedawno przerabialem ten temat i duzo sie pytalem u najprzeroznieszych zrodel. Mialem podobny problem z wyborem miedzy sekwencja a II genereacja(posiadam wersje 2.0 16v). Wybor padl jak na razie na II generacje,ktora testuje od poniedzialku i umowilem sie z gazownikami,za po 2 tygodniach,jesli bylbym niezadowolony wymienia mi na sekwencje. No i teraz o sekwencji. Z moich zrodel najlepszym rozwiazaniem i cenowo i jakosciowo jesdnoczesnie bedzie instalacja Landi Renzo Omegas. Kosztuje w zaleznosci od firmy ok.4000zl z tolerancja do kilkuset zlotych +-. Jest jeszcze na rynku BRC Sequent,ale ona jest juz sporo drozsza-blizej 5000. Spotkalem sie rowniez z pozytywnymi opiniami uzytownikow instalek Prins,ale ja osobiscie w razie czego zdecydowalobym sie na Landi Renzo Omegas. Pomijajac drobny fakt bardzo ladnie brzmiacej nazwy instalki w uszach uzytkownika Bestii zlosnik.gif

Napisano

A co z insalkami wyposazonymi w sprzed od KME??? chodzi o sterownik DINGO. Moj Rodziciel bedzie prawdopodnie gazowac VectreB 1,8 16v (po lifcie). No i tak sie zastanawiam... co tu wybrac. Wiadomo po pierwsze primo dobry zaklad. (Swoja nie znacie jakiegos godnego polecenia zakladu w okolicach Kalisz - Konin????). Po drugie dobra instalke

Napisano

> fakt bardzo ladnie brzmiacej nazwy instalki w uszach uzytkownika

> Bestii

Takie OT, zapytam się czyżby kolega z LOB ?

Napisano
  • Autor

> Niedawno przerabialem ten temat i duzo sie pytalem u

> najprzeroznieszych zrodel. Mialem podobny problem z wyborem

> miedzy sekwencja a II genereacja(posiadam wersje 2.0 16v). Wybor

> padl jak na razie na II generacje,ktora testuje od poniedzialku

> i umowilem sie z gazownikami,za po 2 tygodniach,jesli bylbym

> niezadowolony wymienia mi na sekwencje. No i teraz o sekwencji.

> Z moich zrodel najlepszym rozwiazaniem i cenowo i jakosciowo

> jesdnoczesnie bedzie instalacja Landi Renzo Omegas. Kosztuje w

> zaleznosci od firmy ok.4000zl z tolerancja do kilkuset zlotych

> +-. Jest jeszcze na rynku BRC Sequent,ale ona jest juz sporo

> drozsza-blizej 5000. Spotkalem sie rowniez z pozytywnymi

> opiniami uzytownikow instalek Prins,ale ja osobiscie w razie

> czego zdecydowalobym sie na Landi Renzo Omegas. Pomijajac drobny

> fakt bardzo ladnie brzmiacej nazwy instalki w uszach uzytkownika

> Bestii

dzięki, ja najwięcej dobrego słyszałem o Prinsie (wręcz nie da się znależć niezadowolonego uzytkownika) ale cenowo to jest absolutnie górna półka.

Dzięki za info o BRC i Landi - przyjrzę sie tematowi, poszukam opinii użytkowników

Napisano

> Takie OT, zapytam się czyżby kolega z LOB ?

Jak najbardziej,tyle ze od niedawna(od jakichs 2 miesiecy) zlosnik.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.