Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

KVy (kawały się znaczy)

Featured Replies

Napisano

Jest niedziela, czas wypłaty kieszonkowego... Ojciec wyciąga portfel i mówi do syna:

- Możesz jak zwykle dostać 100... albo możesz dostać 1000 i lanie od matki, jeżeli powiesz jej, że te czarne stringi,

które znalazła w naszym samochodzie, należą do twojej dziewczyny.

----------

Wieczór w parku chłopak czule szepcze dziewczynie do ucha:

- Kochana wypowiedz te słowa, które połączą nas na wieki

- Jestem w ciąży!!!

----------

- Wczoraj wyznałem wszystkie grzechy swojej dziewczynie.

- I co ?

- Nie pomogło, za trzy tygodnie ślub

----------

Wchodzi młody junak do żeńskiego akademika:

- A ty do kogo młody człowieku - pyta portierka.

- A kogo by mi pani poleciła?

----------

- Co to jest wieczność?

- To czas od momentu kiedy skończyłeś do chwili gdy sobie wreszcie poszła.

----------

- Co robi kameleon wchodząc na lustro?

- Zawiesza się...

----------

- Gdzie idą te dwie śliczne nóżki??

- Jak się między nie nic nie zaplącze - to do kina.

----------

- Słyszałeś, wczoraj pochowali Jasia.

- Taaak, a co mu było?

- no martwy był...

----------

Wsiada podpity klient do taksówki i mówi:

- Do domu...

- A gdzie pan mieszka?

- Gdybym wiedział, to bym poszedł piechotą, nie?

----------

- Jaki był hotel?

- Bardzo dobry, fittnes, basen, wielkie pokoje, czysta łazienka i takie czyste puszyste ręczniki, że trudno było walizkę zamknąć.

Napisano

To i jak dorzuce:

Uprzejmość w pracy:

LEPIEJ POWIEDZ: Być może mógłbym dzisiaj zostać po godzinach.

ZAMIAST: Czymś ty ochujał? Co ja [bip] domu nie mam czy co?

LEPIEJ POWIEDZ: Myślę, że w ten sposób nie uda nam się tego zrobić.

ZAMIAST: I tak [bip] do zajebania! Całe życie z kretynami!

LEPIEJ POWIEDZ: Może powinieneś jeszcze to sprawdzić...

ZAMIAST: No i weź tu [bip] tłumacz debilowi...

LEPIEJ POWIEDZ: Nie uczestniczę w realizacji tego projektu.

ZAMIAST: A [bip] mnie to obchodzi!

LEPIEJ POWIEDZ: Hmmm... To bardzo interesujące...

ZAMIAST: Co ty pierdolisz?

LEPIEJ POWIEDZ: Spróbujemy to jakoś rozplanować...

ZAMIAST: I [bip] dopiero teraz mi o tym mówisz?

LEPIEJ POWIEDZ: On nie jest zapoznany ze sprawą...

ZAMIAST: Jak zwykle był zajęty lizaniem czyjejś dupy!

LEPIEJ POWIEDZ: Przepraszam Pana...

ZAMIAST: I [bip] ci w dupę...

LEPIEJ POWIEDZ: Jestem w tej chwili zawalony robotą...

ZAMIAST: I co [bip] jeszcze mam zrobić? Mam płacone na godzinę...

POWIEDZ: Lubię wyzwania...

ZAMIAST: Poszukaj sobie kogoś głupszego od siebie do czarnej roboty...

LEPIEJ POWIEDZ: Nie za bardzo mogę ci w tej chwili pomóc.

ZAMIAST: Pojebało cię? Frajera szukasz?

LEPIEJ POWIEDZ: Ona jest agresywną i przebojową osobą.

ZAMIAST: To [bip] jakich mało!

LEPIEJ POWIEDZ: Mógłbyś więcej poćwiczyć robienie tego.

ZAMIAST: Przecież ty [bip] nie masz zielonego pojęcia jak to się robi!

Heniu wracał z jakiegoś szkolenia do swojej pracy, ogólnie pełen luz,

uśmiech na twarzy, muzyczka leci, jednym słowem podróżnicza sielanka.

Gdy jechał tak sobie, w pewnym momencie wyrwał go z tej miłej jazdy

błysk flesza. Lekko zbity z tropu spogląda za siebie i zauważa stojący

fotoradar,patrzy na licznik i ze zdziwieniem stwierdza że jedzie niecałe 50 km/h.

Nie dało mu to spokoju, więc zawrócił i przejeżdża jeszce raz koło radaru z prędkością ok.30 km/h......znowu błysk. Rozbawiony sytuacją postanawia poraz ostatni dać szanse radarowi,

-może głupie urządzenie zepsute - myśli i znowu przejeżdża koło "sprytnego" radaru z prędkością 10 km/h z przyklejona rozbawioną gębą do przedniej szyby.....tak, tak - znowu flesz. Ubawiony już na maksa jedzie do firmy, opowiada kolegom o całym zajściu, wszyscy mają ubaw po pachy. Wraca do domu, opowiada żonie i teściom o wszystkim rodzinka cała rozbawiona.

Po ok. dwóch tygodniach, gdy już wszyscy zapomnieli o sprawie, do drzwi znajomego Henia zawitała Poczta Polska. Zdziwiony odbiera list polecony, otwiera go a tam..trzy mandaty, każdy po sto złotych za....jazdę bez zapiętych pasów

WYKAZ PIESNI JAKIE NALEZY SPIEWAC PODCZAS JAZDY SAMOCHODEM

GDY SIE ROZWIJA PREDKOSC

90km/h - To szczesliwy dzien

100km/h - Coz Ci Jezu damy

110km/h - Ojcze Ty kochasz mnie

120km/h - Licze na Ciebie Ojcze

130km/h - Panie przebacz nam

140km/h - Zblizam sie w pokorze

150km/h - Byc blizej Ciebie chce

160km/h - Pan Jezus juz sie zbliza

170km/h - U drzwi Twoich stoje Panie

180km/h - Jezus jest tu

200km/h - Witam Cie Ojcze

220km/h - Anielski orszak niech Twa dusze przyjmie

W pierwszej klasie podstawowej, podczas biologii, pani się pyta dzieci:

Jakie dźwięki wydaje krowa.

Małgosia podnosi rękę:

- Muuuu, proszę pani.

- Bardzo dobrze Gosiu. A jaki odgłos wydają koty?

Grześ podnosi rękę - Miauuu, proszę pani.

- Bardzo dobrze, Grzesiu Bardzo dobrze. A jaki dźwięk wydają psy?

Jasiu podnosi rękę.

- No Jasiu powiedz - zachęca pani.

- Na glebe skurwysynu, ręce na głowę i szeroko nogi !

Jak rozbawić autostopowicza

1. Zatrzymajcie się i spytajcie, która godzina a następnie natychmiast odjedźcie.

2. Powiedzcie mu, że zabierzecie go tylko pod warunkiem, że to on

będzie ustalał prędkość.

3. Kiedy wsiądzie spytajcie go po cichu czy się boi.

4. Zróbcie sobie sznyta na kierownicy.

5. Pochylcie się nisko nad kierownicą i z nieprzytomnym wzrokiem

powiedzcie: "Dostanę was wszystkich".

6. Przy prędkości 130 km/h symulujcie atak padaczki.

7. W trakcie jazdy przynajmniej trzy razy głośno się obliżcie.

8. Na komórce wybierzcie dowolny numer i tajemniczo powiedzcie do

telefonu "Tu krzyżak, mam jedną muchę".

9. Bezpośrednio przed wejściem w ostry zakręt zakrzyczcie: "O Boże,

nie dam rady".

10. Kiedy zatrzyma was drogówka powiedzcie policjantowi z kamienną

twarzą: "Panie inspektorze - to on".

11. Pożegnajcie autostopowicza słowami: "Wiem gdzie mieszkasz..."

Napisano

Mi się dzisiaj jeden spodobał

Instruktor sprawdza przed skokiem sprzęt spadochroniarzy. Poprawia coś tam

to jednemu, to drugiemu. Doszedł tak do ostatniego, dociągnął mu pasy

uprzęży na maksa:

- Jak tam, wszystko w porządku?

- W porządku!

- Uprząż nie ciśnie w jaja?

- Nie.

- Jak masz na imię?

- Joasia.

hehe.gif

Napisano

Dresiarz z bejsbolem wchodzi do pralni.

- Czy jest chleb wiejski?

- Przecież to jest pralnia

Drechu wziął i wpier****ł pracownikowi pralni.

Nastepnego dnia drech znów wchodzi do pralni.

- Bagietke poproszę!

- Chłopie zrozum t.o.j.e.s.t.p.r.a.l.n.i.a

- Bagietke poprosze!

- Spierd***j!

Dresiarz znów pobił pracownika pralni.

Trzeciego dnia facet pracujący w pralni kupił 10 gatunków chleba. Znów

wchodzi dres.

- Czy macie banany?

- Przecież wczoraj i przedwczoraj chleb chciałeś?

- Cóż... chleb teraz nawet w aptece kupić można...

  • 2 tygodnie później...
Napisano

a do powiecie na to z CB eteru na trasie warszawa-puławy:

Przy drodze stoi 2-ch ministrantow i zbieraja na tace maja wielkie i blyskotliwe naczynie wiery (foto radar)

pozdrawiam

Napisano

Mroźny, zimowy wieczór elegancko wyglądający gość w "średnim"

wieku poderwał knajpie młodą laseczkę. Było to o tyle łatwe, że dziewczyna

widziała przez okno jak facet wysiadał z nowiutkiego Mercedesa 600. Bez

oporów więc przyjęła propozycję wspólnego spędzenia nocy.

Facet zabrał ją do swojej willi pod miastem. Płonący kominek,

dobra whisky, kanapki z kawiorem, nastrojowa muzyka, słowem wszystko

zbliżało ich coraz bardziej w stronę sypialni. W pewnym momencie mężczyzna

zaproponował przejażdżkę po pobliskim zaśnieżonym lesie. Dziewczyna trochę

niechętnie, ale jednak wyraziła zgodę. Zajechali Mercem na polanę w środku

głuszy, facet wyjął z bagażnika sztucer, przeładował i powiedział:

- Rozbieraj się.

Dziewczyna trochę przestraszona sytuacją, a jeszcze bardziej 25

stopniowym mrozem, próbowała protestować, ale strzał w powietrze

spowodował, że wykonała polecenie dość szybko. Gdy już goła stała boso na

śniegu gość rozkazał:

- Lep bałwana - i dla uniknięcia ewentualnych protestów znowu strzelił

w powietrze ze sztucera.

Dziewczyna rzuciła się toczyć śniegowe kule. Po 40 minutach na

polanie stał bałwan jak malowany. Miał nawet śniegowe rączki i nosek z

kawałka gałęzi. Za to laska była cała zdrętwiała z zimna. Klient schował

sztucer, owinął ją grubym pledem i zabrał znowu do swojej willi. A tam

kominek,

kawior, gorący grog, nastrojowa muzyka. Gdy panna odzyskała mowę pierwszą

rzeczą jaką zrobiła było wykrzyczane zapytanie :

- Co to do [bip] [bip] miało wszystko znaczyć?

- Widzisz, moja śliczna - odpowiedział spokojnie gość - Ja już

jestem strasznie beznadziejny w łóżku, a dzięki temu bałwankowi, mam

pewność, że tą noc zapamiętasz do końca życia

Napisano

> Dziewczyna trochę przestraszona sytuacją, a jeszcze bardziej 25

> stopniowym mrozem,

...

> Dziewczyna rzuciła się toczyć śniegowe kule.

Fajny kawał, ale przy 25 stopniowym mrozie nie da się lepić śniegowych kul biglaugh.gifwink.gif

Ależ sie czepiam. nono.gif

Napisano

dzieki za pocieszenie w tak trodnej chwili spineyes.gif

  • 2 tygodnie później...
Napisano

> > > Morze Północne, lodowaty wicher hula jak cholera. Na pokładzie statku

> stoi

> > > dwóch marynarzy.

> > > - W taką pogodę z gołą głową? Gdzie masz swoje nauszniki? - pyta

jeden.

> > > - Od czasu nieszczęśliwego wypadku już ich nie noszę.

> > > - Jakiego nieszczęśliwego wypadku??

> > > - Kumpel zapraszał na wódkę, a ja nie słyszałem...

Napisano

Józek i Mariolka wylądowali na Marsie, która to podróż otrzymali w prezencie od linii lotniczych LOT za częste korzystanie z usług tego przewoźnika. Spotkali tam małżeństwo Marsjan i zaczęli rozmawiać na rozmaite tematy. Józek pytał czy mają giełdę papierów wartościowych, czy używają laptopów oraz jak zarabiają pieniądze. W końcu Mariolka zeszła na temat seksu:

-No, a jak Wy to robicie?

Marsjanin odpowiedział:

-W zasadzie tak samo jak Wy.

Dyskusja zakończyła się, ale obie pary postanowiły zamienić się partnerami na jedna noc. Mariolka poszła z Marsjaninem do sypialni. Marsjanin rozebrał się i zdumionym oczom Mariolki ukazał się jego penis długości 1,5 cm, grubości 5mm.

Cóż to był za zawód :

-Nie sądzę aby coś z tego wyszło - powiedziała.

- Dlaczego?- zapytał - Co się stało?

- Nie ma problemu- odpowiedział i zaczął klepać się otwarta dłonią w czoło.

Za każdym klepnięciem jego penis rósł, aż stal się imponująco długi.

- Jest imponujący, ale jednak wciąż zbyt wąski.

- Nie ma problemu- stwierdził Marsjanin i zaczął ciągnąć się za uszy.

Za każdym pociągnięciem jego penis stawał się coraz grubszy.

- Ojej!- krzyknęła z zachwytem Mariolka, po czym wskoczyli do lóżka i kochali się dziko, z pasja i szaleństwem.

Następnego ranka wszyscy wrócili do swoich stałych partnerów i zajęli się

swoimi sprawami. Po jakimś czasie Józek nie wytrzymał i pyta Mariolke:

- Czy było Ci z nim dobrze?

- Niechętnie Ci to mowie, ale było po prostu rewelacyjnie. A jak Tobie było?

-Mnie było okropnie. Zero przyjemności i straszny ból głowy. Cala noc tylko klepała mnie w czoło i ciągnęła za uszy.

Na jednej uczelni profesor mówi podczas wykładu:

- Są jakieś pytanie? Pamiętajcie, że nie ma głupich pytań.

- A czy jeśli stanę obiema nogami na szynach tramwajowych a rękami chwycę się trakcji elektrycznej, to czy pojadę jak tramwaj?

zlosnik.gif

Napisano

W pewnym mieście zorganizowano zawody w piciu napoju narodowego. (Teraz mówi komentator na tych zawodach.)

- Proszę państwa, na scenę wychodzi zawodnik francuski, będzie pił napój narodowy Francji, tj. wino butelkami. I pierwsza, druga, ..., piąta i złamał się, złamał się zawodnik francuski.

- Ale na scenę wchodzi zawodnik polski, będzie pił napój narodowy Polski, tj. Żytnią butelkami. No i pierwsza, druga, ..., dziesiąta i złamał się, złamał się zawodnik polski.

- Ale na scenę wychodzi główny faworyt zawodnik rosyjski, będzie pił napój narodowy Rosji, tj. bimber czerpakiem prosto z wiadra. No i pierwszy czerpak, drugi, ..., piętnasty i złamał się, złamał się czerpak, zawodnik rosyjski będzie pił bimber prosto z wiadra.

Nie radzisz sobie ze stresem?

Wkurzyła Cię jakaś menda?

Jest sposób na ukojenie nerwów:

Wyobraź sobie siebie nad strumieniem. Ptaki ćwierkają w rześkim, górskim

powietrzu. Nic Cię nie rozprasza. Jesteś całkowicie oddzielony od tego, co

nazywamy "światem zewnętrznym". Cichy dźwięk wody z oddalonego

wodospadu spada łagodną kaskadą. Woda w

strumieniu jest idealnie przejrzysta.

....

Bez trudu dostrzegasz twarz osoby, którą trzymasz pod wodą...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.