Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Pytanko blacharsko mechaniczne

Featured Replies

Napisano

Post bedzie troche dlugi ale chcialem ujac wszystko o co mi chodzi smile.gif

Pozyczylem dzisiaj autko mojej Niuni i po jakims czasie odbieram telefon, ze Kropek sie rozkraczyl na drodze ale juz zaprowadzila go do mechanika (akurat przy drodze byl zaklad) i zaraz zadzwoni i powie co i jak. To "rozkraczenie sie" jak sie pozniej okazalo polegalo na tym ze auto zaczelo stukac podczas jazdy (mniej wiecej tak jakby sie zlapalo gume) Po diagnozie okazalo sie ze (tu cytuje mechanika) scielo jedna z srub trzymajacych silnik i owa sruba wbila sie w poduszke. Mechanik stwierdzil ze wymieni wszystko i auto bedzie do odbioru jutro. Wtedy ja juz zaczalem szukac ewentualnie lawety bo auto zostawiam tylko u swojego mechanika i wole zeby nie grzebalo przy nim 10 roznych osob. Jednak gdy przyjechalem mechanik stwierdzil ze juz zrobil to bez wymiany poduszki bo wyjal tylko srube ze starej(poduszki), wstawil nowa(srube) i wszystko poskrecal. Zaczal tez polgodzinny wywod ze auto bylo zle zrobione blacharsko i ze jest zle naciagnieta karoseria. Pogadal sobie skasowal na 30 za wymiane srubki i dowidzenia. Troche mnie to podlamalo bo niedawno robilem poprawke naprawy blacharskiej o ktorej pisalem jakis czas temu tutaj -> http://autokacik.pl/showflat.php?Cat=0&Number=278750720&page=0&fpart=1&vc=1

No wiec jade do swojego blacharza i pytam co i jak na co ten mowi ze auto bylo naciagane na "plycie" (cokolwiek to oznacza) i ze powinno byc OK. Powiedzial ze nie jest w stanie sprawdzic kazdej sruby po tym naciagnieciu i jezeli cos takiego sie zdarzylo to po wymianie juz powinno byc dobrze.

Tak wiec moje pytanie. Jak bardzo powinienem wierzyc w to zapewnienie oraz co wlasciwie teraz mam zrobic? Kupic nowa poduszke, wymienic wszystkie srubki? Zdaje sobie sprawe, ze owe pytania moga brzmiec troche glupio, ale ja sie na mechanice ani blacharce nie znam, wiec licze na Wasza pomoc. Dodam ze przydrozny mechanik wygladal mi raczej na troche takiego lapiducha, wiec nie wszystko co mowil bralem sobie do serca.

Z gory dziekuje za sugestie.

Napisano

zeby zweryfikowac prace serwisu blacharskiego trzeba auto dac na diagnostyke ale taka poszerzona i tam ci zmierza geometrie calego auta, ja po stluczce przy okazji przegladu by odzyskac DR to zrobilem i wiem ze auto jest zrobione dobrze...srube moglo sciac nie dlatego ze auto jest krzywe tylko ze byla oslabiona po dzwonie. ale pewnosci to nie ma. magik okazyjny moze miec racje ale nie musi, znam auta gdzie wszystkie szczeliny sa rowne na blachach zewn. a auto sie zle prowadzi i jest skoszone, a znam i takie gdzie elementy zewn nie siadly idealnie a auto ma wlasciwa geometrie i idealnie sie prowadzi.

tak na oko to mozna tylko gdybac...

pozdro

Napisano
  • Autor

A jaka jest cena takiej poszerzonej diagnostyki? Co do prowadzenia to nie mam problemow typu ze auto sciaga na bok albo ze "prowadzi sie niepewnie" (nie wiem jak to inaczej ujac) Zwyczajnie jezdzi w porzadku i prosto smile.gif Chcialbym jednak ewentualnie zrobic to badanie (o ile jest w rozsadnej cenie) zeby miec raz na zawsze z tym spokoj, bo po remoncie byla robiona tylko geometria.

Napisano

> Tak wiec moje pytanie. Jak bardzo powinienem wierzyc w to zapewnienie

> oraz co wlasciwie teraz mam zrobic? Kupic nowa poduszke,

> wymienic wszystkie srubki? Zdaje sobie sprawe, ze owe pytania

> moga brzmiec troche glupio, ale ja sie na mechanice ani

> blacharce nie znam, wiec licze na Wasza pomoc. Dodam ze

> przydrozny mechanik wygladal mi raczej na troche takiego

> lapiducha, wiec nie wszystko co mowil bralem sobie do serca.

> Z gory dziekuje za sugestie.

zezłomować to auto ... jeszcze się tym ktoś zabije ... jak widać auto jest tak pokrzywione że zaczyna ucinać połączenia ... pomyśl ze akurat mogło uciąć sworzeń na wahaczu ... co dalej nie trzeba mówić ... dzwon jakich mało zależny od danej prędkości

buda może jest i naciągnięta do wymiarów gabarytowych ale straciła swoją sztywność i za bardzo pracuje podczas jazdy

Napisano
  • Autor

> zezłomować to auto ... jeszcze się tym ktoś zabije ... jak widać auto

> jest tak pokrzywione że zaczyna ucinać połączenia ... pomyśl ze

> akurat mogło uciąć sworzeń na wahaczu ... co dalej nie trzeba

> mówić ... dzwon jakich mało zależny od danej prędkości

> buda może jest i naciągnięta do wymiarów gabarytowych ale straciła

> swoją sztywność i za bardzo pracuje podczas jazdy

yikes.gif

No takiej odpowiedzi sie nie spodziewalem. Nie chce wchodzic w dyskusje z kims kto na pewno wie o tym 100 razy wiecej niz ja, ale z racji ze auto jest mi potrzebne a nie mam obecnie kasy na nowe zlomowanie nie jest dla mnie wyjsciem. Moze moje pytanie zabrzmi idiotycznie, ale skoro kupa ludzi sprowadza totalnie rozbite auta z niemiec, naprawia je (i na pewno nie robi przy tym poszerzonej diagnostyki) to w takim razie codziennie komus powinno urywac wahacz albo i gorzej? czy naprawde to, ze scielo jedna srube, swiadczy o tym ze to juz zlom? pytam powaznie bo jak mowilem nie znam sie na tym za bardzo a nie chcialbym na drodze stanowic zagraozenia dla moich pasazerow, innych kierowcow, tudziez dla siebie.

Napisano

> No takiej odpowiedzi sie nie spodziewalem. Nie chce wchodzic w

> dyskusje z kims kto na pewno wie o tym 100 razy wiecej niz ja,

> ale z racji ze auto jest mi potrzebne a nie mam obecnie kasy na

> nowe zlomowanie nie jest dla mnie wyjsciem. Moze moje pytanie

> zabrzmi idiotycznie, ale skoro kupa ludzi sprowadza totalnie

> rozbite auta z niemiec, naprawia je (i na pewno nie robi przy

> tym poszerzonej diagnostyki) to w takim razie codziennie komus

> powinno urywac wahacz albo i gorzej? czy naprawde to, ze scielo

> jedna srube, swiadczy o tym ze to juz zlom? pytam powaznie bo

> jak mowilem nie znam sie na tym za bardzo a nie chcialbym na

> drodze stanowic zagraozenia dla moich pasazerow, innych

> kierowcow, tudziez dla siebie.

co do sworznia w wahaczu znam tylko jeden przypadek ... renault clio 1.4 po dzwonie 6kkm przebiegu ... 140 km/h na autostradzie ... dodatkowo miał doważone koła na samochodzie bo mu coś biło

na własne życzenie sobie zamaskował usterkę ... o kilku może jeszcze słyszałem ...

nie jest to nagminne ale bardziej prawdopodobne niż w nie bitym

a faktem jest że konstrukcja samonośna jest konstrukcją jednorazową i nie powinno się naprawiać zdeformowanych stref zgniotu

można sobie wymienić pognieciony błotnik drzwi maskę klapę ... ale jak jest ruszony szkielet to jest to totalny szrot dla mnie

jak musisz to jeździj dalej

bierzesz to na siebie

skoro diagnosta ci podbił przegląd w dowodzie to bierze na siebie ewentualne morale jak ktoś w tym zginie

naprawiać po dzwonach to można samochody na ramach nośnych ... tam albo wyprostujesz albo nie

a w samonośnych to jest pozorne proste ... jak ktoś ci w to przywali ponownie to się złoży z dużym gorszym skutkiem z braku odpowiednich stref odkształcalnych i pochłaniających

niestety sam miałem dzwona i nie naprawiałem tego ...

Napisano

trochę przesadzasz, jak auto zostało dobrze zrobione to będzie ok, a że zerwało śrubę to nie świadczy że jest krzywy, kolega sprawdzi geometrię auta i wtedy stwierdzi że szrot czy można dalej jeździć,

Napisano

> trochę przesadzasz, jak auto zostało dobrze zrobione to będzie ok, a

> że zerwało śrubę to nie świadczy że jest krzywy, kolega sprawdzi

> geometrię auta i wtedy stwierdzi że szrot czy można dalej

> jeździć,

czytaj ze zrozumieniem ... auto o konstrukcji samonośnej nie da się naprawić po wypadku ... jedynie nowa buda i przekładka bebechów

to jest wg założenia producenta jednorazówka

a że się naprawa to insza inszość ... tym akurat kierują księgowi i marketing ... ale żaden inżynier projektant ci się pod tym nie podpisze

dziwi mnie fakt że samochody powypadkowe są wogóle ubezpieczane, zawsze 2 czykolejny dzwon takim autem to większa strata dla ubezpieczyciela .... ale znowu górę bierze kwestia zysku za wszelką cenę co na tak wielką skalę się opłaca

Napisano

nie za bardzo straszysz icon_eek.gif

ja mam wymieniane podluznice przy kielichach z przodu - to co auto ma isc na szrot icon_eek.gif

Napisano

> nie za bardzo straszysz

nie strasze tylko powtarzam założenia konstrukcyjne pojazdów samonośnych

Nadwozie samonośne - część składowa nadwozia, której zadaniem jest zapewnić odpowiednią sztywność i nośność. Składa się ono z płyty podłogowej i struktury nośnej nadwozia (słupki boczne, wzmocnienia dachowe itp.), do której montuje się karoserię.

Nadwozie samonośne najczęściej jest stosowane w konstrukcjach samochodów osobowych.

Zaufaj mi że naruszenie jednej struktury konstrukcyjnej powoduje osłabienie całej konstrukcji

> ja mam wymieniane podluznice przy kielichach z przodu - to co auto ma

> isc na szrot

wiesz, czasem się udaje czasem nie ... kwestia ile masz szczęścia w życiu

kiedyś ludzie jeździli maluchami i trabantami ... tam nie było czegoś takiego jak kontrolowana strefa zgniotu

zdecydowana większość z nich żyje nadal i ma się całkiem dobrze

co nie zmienia faktu że obecnie dane jest nam taki wynalazek i odbieranie go sobie na własne życzenie jest osobsitym wyborem każdego z nas

ja tylko ubolewam że przez takiego jednego szrota traciłem 11 miesięczne nowe auto nieskazitelnie nawet nie wgniecione na które ciężko trzeba pracować

a mogłem iść na łatwiznę i przywieść sobie w jego cenie kilka szpan golfów czy innych pancerwagenów prawie nowych

Napisano

Ja mam auto po uderzeniu w prawy tył, niby nic wielkiego, ale blacharz, żeby sobie ułatwić robotę, rozciął podłogę, tylną belkę i próg, wyklepał profile od wewnątrz (po to rozciął) i zespawał - efekt, tylne drzwi od strony naprawy, mimo ok 3mm szczeliny, podczas jazdy ocierają o karoserię... a część zgrzewów punktowych (wykonanych "ful-profeszynal" migomatem) łączących podłogę z tylną belką po prostu puściła :/

Geometria jakimś cudem jest ustawiona i auto jeździ prosto (jeśli droga jest prosta i nie ma bocznego wiatru można puścić kierownicę i jedzie prosto - tak przy przyspieszaniu jak i przy hamowaniu) ale na oko widać (przy klapie bagażnika i po przestrzeni na koło z jednej i z drugiej strony), że karoseria jest przesunięta o ok 0,5cm, może nawet nie tyle karoseria co sam tylny błotnik.

Napisano
pad.gif no to blacharz naprawdę z prawdziwego zdarzenia sciana.gifpad.gif
Napisano

> no to blacharz naprawdę z prawdziwego zdarzenia

Nie jak go wybierałem, już takie kupiłem...

Napisano

> Nie jak go wybierałem, już takie kupiłem...

znam ten ból, moje auto też kupiłem i jak się później okazało nie wszystko zostało porządnie wyciągnięte.

Napisano

4 lata temu o ile dobrze pamietam ok 200pln, chyba nie cale...

pozdro

Napisano

i masz racje i nie masz jednoczesnie.

jezeli naprawa polega na naciaganiu pogniecionych czesci konstrukcyjnych to w pelni sie z toba zgadzam, traca one swoje parametry i zachowuja sie przy drugim dzwonie inaczej niz w zalozeniach. jednak jezeli naprawa jest przeprowadzona profesjonalnie z uzyciem nowych czesci i odpowiednim ich wpaleniu to czemu nie? niestety ta opcja z ekonomicznego punktu widzenia w kilkuletnim aucie jest malo oplacalna, zwlaszcza ze te auta czesto sa klepane z kieszeni a nie ubezpieczenia...do tego patologie w wycenie przez tow. ubezpieczeniowe i mamy pelny obraz sytuacji.

pozdro

Napisano

> i masz racje i nie masz jednoczesnie.

> jezeli naprawa polega na naciaganiu pogniecionych czesci

> konstrukcyjnych to w pelni sie z toba zgadzam, traca one swoje

> parametry i zachowuja sie przy drugim dzwonie inaczej niz w

> zalozeniach. jednak jezeli naprawa jest przeprowadzona

> profesjonalnie z uzyciem nowych czesci i odpowiednim ich

> wpaleniu to czemu nie? niestety ta opcja z ekonomicznego punktu

> widzenia w kilkuletnim aucie jest malo oplacalna, zwlaszcza ze

> te auta czesto sa klepane z kieszeni a nie ubezpieczenia...do

> tego patologie w wycenie przez tow. ubezpieczeniowe i mamy pelny

> obraz sytuacji.

> pozdro

wiadomo że filozofować na ten temat by można i da się naprawić samochód ... ale jest to nie opłacalne ...

owszem można wymienić na nowe elementy ... i tak się to robi dość często nawet

ale tutaj też jest to ale ... do poprawnego wspawania nowych elementów trzeba by mieć odpowiednie matryce matki które z fabryczną dokładnością by wypozycjonowały wymieniany element a nie jak to ma miejsce trzymanie kilkoma morsami i połapanie migomatem

druga sprawa nawet wymiana nie eliminuje jakiś tam ale jednak powstałych naprężeń w pozostałych częściach

3 sprawa to utrata własności blachy przez przegrzanie spawarką i stosowanie zamienników blach o symbolicznych własnościach blachy pierwszego montażu

oczywiście jeszcze dochodzi utrata połączeń klejonych których jest ostatnio coraz więcej i spawa się wszystko na sztywno

traci się połączenia zawijane i zaprasowywane z delikatnym zgrzewem punktowym na rzecz trwałych połączeń spawanych

niestety po każdej ranie zostaje blizna ... nawet jak jest to upiększająca operacja plastyczna

itd itd itp etc .... można by tak do jutra a biznes się rządzi swoimi prawami ... kasa ponad wszystko

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.