Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

O gumowych hamulcach i trolu w nich siedzącym elaborat długi

Featured Replies

Napisano

... czyli ciąg dalszy rykoszetu opisywanego w innym wątku. Otóż jak to bywa przypadki chodzą po ludziach, szumiące łożysko prędzej czy później padnie, więc decyzja prosta i oczywista - wymiana. Po wymianie łożyska jadziem autem, cisza od łożyska - miód na uszy wręcz ale łyżka dziegciu - robię kontrolne hamowanie tak żeby zobaczyć co tam słychać z hamplem, no słabo coś ale... robione było z kołem niech "się ułoży". Niestety na drugi dzień to samo - niepokój wzrasta - kurde to niemożliwe wymieniane było tylko łożysko nie ruszane hample wogóle. Decyzja - kij, wymieniamy płyn, gorąco jest, płyn stary, zbieg okoliczności mógł nastąpić. Po wymianie płynu hamulce jakby "lepsze" ale pojeździmy, może "się ułoży". Dupa jaś, jedno okrążenie serwisu i nic, hampel jakby "gumowy" ale nie do końca! Skuteczność jest dobra ale nadal nie łapią od początku tylko z opóźnieniem jakby były zapowietrzone. Ale były odpowietrzane! Poprzednio nawet na starym płynie który miał ponad 3% wody, hamulce miałem takie że przy naciśnięciu można było mieć zdjęcie własnej paszczy na desce zlosnik.gif

Nic zdejmujemy koła znowu tył też oglądamy i bębny i wogóle, skrobanie czyszczenie. Odpowietrzenie, jazda próbna. Dupa. No to wieczorem piwo na osłodę, rozbieramy znowu tylko przód i skrupulatnie oglądamy: mamy Trola!!! chyba... zakichaniec jeden - jarzmo siedziało potwornie blisko tarczy hamulcowej, kurcze, bywa że coś czasem "źle siądzie" i przy różnicach mniejszych niż milimetr to powiedzmy sobie szczerze, łatwo o pomyłkę - patrzymy na tarcze - jest widać delikatny ślad jakby "morę" klocki wyglądają ok. Wszystkie przewody bez wycieków sucho. Całość z łożyskiem zostaje poddana pod prasę dla wyprostowania, klocki i ważne zakamarki szlifujemy z dziadostwa jeszcze raz, zaciski i jarzmo mazidłem miedzianym również złożenie do kupy i totalne przepuszczenie płynu hamulcowego jeszcze raz. Cały wychodzi ładny jasny bez bąbelków, odpowietrzone skręcone wsio. Test bryki... Hurra! wróciły hample - znowu znajomi mogą sobie rozbijać nosy na kierownicy zlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gif Nie ma czarnego scenariusza typu padnięta pompa albo coś. Pozostały amory do zrobienia.

EDIT: Konkluzja - lekko gumowe hamulce powiedzmy nawet "opóźnione" ale skuteczne, to nie objaw samego zapowietrzenia się. Same hamulce gumowe "bez skuteczności" to oczywiście objaw rozszczelnienia przewodu, zapowietrzenia się itd

Napisano

hello...

może byś walnął to na śmietnik...

takie uwagi są nieraz droższe niż karta mastercard - bezcenne...

a za parę dni już nikt nie będzie pamiętał w którym wątku to było o tych hamulcach... (sam mam sklerozę i tego tego co mi wszystko zabiera - alzhaimer czy jak mu tam...)

pzdr mrk

Napisano
  • Autor

Wiesz, to klasyczny przypadek "dobrego scenariusza" w złym zbiegu okoliczności. Przecież często się zdarza że np serwo padnie bo płyn nowy, że np klocek się rozklei, że to nie osłonka cylinderków tylko będben się rozleciał. To wszystko określamy mianem zdobytych doświadczeń - ale konia z rzędem temu kto to wszystko skomasuje, zanim to zrobi to wypuszczone zostaną następne dwa modele samochodu zlosnik.gif Dlatego mimo że w sumie powinno się znaleźć to z racji że nie ma refaratu ale tylko jedna konkluzja to zostawię to jak jest zlosnik.gif

BTW... koń z rzędem, rząd... roz ... rząd ... rozrząd, taaaaa właśnie przypomniałem sobie że rozrząd mam do zrobienia kurde crazy.gif

Napisano

> ... czyli ciąg dalszy rykoszetu opisywanego w innym wątku. Otóż jak

> to bywa przypadki chodzą po ludziach, szumiące łożysko prędzej

> czy później padnie, więc decyzja prosta i oczywista - wymiana.

> Po wymianie łożyska jadziem autem, cisza od łożyska - miód na

> uszy wręcz ale łyżka dziegciu - robię kontrolne hamowanie tak

> żeby zobaczyć co tam słychać z hamplem, no słabo coś ale...

> robione było z kołem niech "się ułoży". Niestety na drugi dzień

> to samo - niepokój wzrasta - kurde to niemożliwe wymieniane było

> tylko łożysko nie ruszane hample wogóle. Decyzja - kij,

> wymieniamy płyn, gorąco jest, płyn stary, zbieg okoliczności

> mógł nastąpić. Po wymianie płynu hamulce jakby "lepsze" ale

> pojeździmy, może "się ułoży". Dupa jaś, jedno okrążenie serwisu

> i nic, hampel jakby "gumowy" ale nie do końca! Skuteczność jest

> dobra ale nadal nie łapią od początku tylko z opóźnieniem jakby

> były zapowietrzone. Ale były odpowietrzane! Poprzednio nawet na

> starym płynie który miał ponad 3% wody, hamulce miałem takie że

> przy naciśnięciu można było mieć zdjęcie własnej paszczy na

> desce

> Nic zdejmujemy koła znowu tył też oglądamy i bębny i wogóle,

> skrobanie czyszczenie. Odpowietrzenie, jazda próbna. Dupa. No to

> wieczorem piwo na osłodę, rozbieramy znowu tylko przód i

> skrupulatnie oglądamy: mamy Trola!!! chyba... zakichaniec jeden

> - jarzmo siedziało potwornie blisko tarczy hamulcowej, kurcze,

> bywa że coś czasem "źle siądzie" i przy różnicach mniejszych niż

> milimetr to powiedzmy sobie szczerze, łatwo o pomyłkę - patrzymy

> na tarcze - jest widać delikatny ślad jakby "morę" klocki

> wyglądają ok. Wszystkie przewody bez wycieków sucho. Całość z

> łożyskiem zostaje poddana pod prasę dla wyprostowania, klocki i

> ważne zakamarki szlifujemy z dziadostwa jeszcze raz, zaciski i

> jarzmo mazidłem miedzianym również złożenie do kupy i totalne

> przepuszczenie płynu hamulcowego jeszcze raz. Cały wychodzi

> ładny jasny bez bąbelków, odpowietrzone skręcone wsio. Test

> bryki... Hurra! wróciły hample - znowu znajomi mogą sobie

> rozbijać nosy na kierownicy Nie ma czarnego scenariusza typu

> padnięta pompa albo coś. Pozostały amory do zrobienia.

> EDIT: Konkluzja - lekko gumowe hamulce powiedzmy nawet "opóźnione"

> ale skuteczne, to nie objaw samego zapowietrzenia się. Same

> hamulce gumowe "bez skuteczności" to oczywiście objaw

> rozszczelnienia przewodu, zapowietrzenia się itd

dla jasności: jarzmo ocierało o tarcze hamulcową?

Napisano
  • Autor

> dla jasności: jarzmo ocierało o tarcze hamulcową?

bardziej chodziło o to że jarzmo było od wewnętrznej strony za blisko tarczy hamulcowej - na drugim kole było normalnie czyli odstęp ok. 1mm oczywiście skutek był też taki że lekko ocierało ale prawie niewyczuwalnie.

(PS - tnij cytaty)

Napisano

Ale dlaczego tak się stało? Całość jest przykręcona do piasty śrubami. Cos się zgięło czy cuś. Przy wymianie samego łożyska nei powinno nic się stać.

Napisano
  • Autor

> Ale dlaczego tak się stało? Całość jest przykręcona do piasty

> śrubami. Cos się zgięło czy cuś. Przy wymianie samego łożyska

> nei powinno nic się stać.

Pisałem, przy tych różnicach milimetrowych wystarczy że "źle siądzie" i już masz krzywo.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.