Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Dać sobie wyciąć katalizator ??

Featured Replies

Napisano

mam tego typu usterke, że auto jedzie ale tylko na krótkich dystansach. Tak do 100 km jeżdze bez problemów ( nawet się rozpędam do 140 km/h), jednak problem pojawia sie na długich dystansach. Jak jade na dłuższe trasy, po przejechaniu jakies 150 km, silnik traci moc i nie chce dalej jechać, po wciskaniu gazu muli go, aż w końcu gasnie. Jak sie już ta usterka pojawi, silnik daje sie uruchomić, jednak jak dodaje gazu to go dławi i spadają obroty, po czym najczęscie gasnie.

Dodam, że marchewa sie nie zapala.

Byłem dzis u jednego znawcy, włożył ręke pod wydech i stwierdził, że mam zabity katalizator i trzeba go wyciąć (bo go w ręke spaliny pażą).

Były wczesniej sygnały, że może być problem z niskim cisnieniem paliwa - zaopatrzyłem sie nawet w pompe paliwa i wymieniłem filtr. Ale koncepcja ta upadła, po tym jak silnik po ostygnięciu sprawuje sie bez zarzutów.

Czekam na jakieś podpowiedzi co robić.

Z góry dzięki za pomoc.

Napisano

> mam tego typu usterke, że auto jedzie ale tylko na krótkich

> dystansach. Tak do 100 km jeżdze bez problemów ( nawet się

> rozpędam do 140 km/h), jednak problem pojawia sie na długich

> dystansach. Jak jade na dłuższe trasy, po przejechaniu jakies

> 150 km, silnik traci moc i nie chce dalej jechać, po wciskaniu

> gazu muli go, aż w końcu gasnie. Jak sie już ta usterka pojawi,

> silnik daje sie uruchomić, jednak jak dodaje gazu to go dławi i

> spadają obroty, po czym najczęscie gasnie.

> Dodam, że marchewa sie nie zapala.

> Byłem dzis u jednego znawcy, włożył ręke pod wydech i stwierdził, że

> mam zabity katalizator i trzeba go wyciąć (bo go w ręke spaliny

> pażą).

> Były wczesniej sygnały, że może być problem z niskim cisnieniem

> paliwa - zaopatrzyłem sie nawet w pompe paliwa i wymieniłem

> filtr. Ale koncepcja ta upadła, po tym jak silnik po ostygnięciu

> sprawuje sie bez zarzutów.

> Czekam na jakieś podpowiedzi co robić.

> Z góry dzięki za pomoc.

ile auto ma przebiegu???

Napisano

Jeśli to faktycznie katalizator to zapnij najpierw na jakąś autostradę i przegoń auto ile fabryka dała, może się katalizator oczyści.

Pozdrawiam BAS

ps. Wątpię, żeby to była wina katalizatora, prędzej jakiś czujnik np. położenia wału, albo coś co po rozgrzaniu głupieje, jak przegonienie nie pomoże to jedź na kompa i będzie wiadomo jakie są błędy.

Napisano
  • Autor

> ile auto ma przebiegu???

wg. licznika 140 tys.

Ja ekspolatuje to auto od 98 tys.

Napisano
  • Autor

> jedź na kompa i będzie wiadomo jakie są błędy.

jak sie "marchewa" nie zaświeca, komp wykryje jakieś błędy ?

Napisano

> jak sie "marchewa" nie zaświeca, komp wykryje jakieś błędy ?

Jeśli są, a pewnie są to tak.

Pozdrawiam BAS

Napisano

Jakby ci się katalizator rozsypał, to byś to usłyszał. Mnie dzwonił metalicznie i jak uderzyło się w niego ręką, to grzechotały kawałki w środku. Katalizator się wywala, jak się rozcypie, bo kawałki zatykają wydech. Wydaje mi się, że to nie kat.

Piszesz, że mechanika parzyły spaliny? icon_eek.gif To co, masz dziurawy wydech? Bo inaczej żadne spaliny w okolicach kata nie powinny się wydostawać, nawet jakby był padnięty, kat się bardzo nagrzewa, więc mogł odczuwać jego temperaturę.

Napisano

> Byłem dzis u jednego znawcy, włożył ręke pod wydech i stwierdził, że

> mam zabity katalizator i trzeba go wyciąć (bo go w ręke spaliny

> pażą).

Jak słyszę o kowalach, którzy biorą boscha bo samochód moc traci to nóż w kieszeni mi się otwiera wrrr.gif

Mechanik niech najpierw sprawdzi błędy.

Napisano

Miałem tak ale w innym samochodzie.Gość przyłożył mi prosto w

tylny tłumik.Ten uderzył o jezdnię i się rozsypał i na obroty już

nie chciał wchodzić.W ymiana i po kłopocie. Za to kumpel miał

tak że mógł przejechać 100 czasami 200km. i zaczynało sie krzaczyć. Uszkodzony był katalizator ponoć przez zatankowanie

złego paliwa.

Napisano
  • Autor

> Jeśli są, a pewnie są to tak.

> Pozdrawiam BAS

byłem dzis na kompie i nie wykrył żadnych błędów.

Poradzono mi bym najpierw wymienił jeszcze do tego pompe paliwa i obserwował co sie bedzie działo.

Tak zrobiłem. Wkład paliwa wymieniony, chodzi o niebo ciszej od poprzedniego. Jutro wybieram sie w świat, a do przejechania mam 600 km. Zobaczymy czy mi sie uda.....

Napisano

Ja mam za to odwrotnie rano dopoki silnik sie nie rozgrzeje dusi go i szarpie na benzynie. Po przejechaniu paru km jest juz spoko.

Napisano

ja mam wycienty z miesiąc temu i jezdzi jeszcze lepie żadnych problemów i na długich odcinkach też

Napisano

mam to samo. od momentu wymiany kolektora wydechowego i portek dlawi sie na ssaniu - potem spoko. Wywalilem kata i wrzucilem strumienice i dalej jest jak bylo. Ciekawe co to moze byc?

Napisano

> wg. licznika 140 tys.

> Ja ekspolatuje to auto od 98 tys.

to wywal kata albo przedmuchaj go ile dała fabryka...

Napisano

> Ciekawe co to moze byc?

Strumienica ma inną bezwładność cieplną(szybciej stygnie) niż katalizator co może powodować uszkodzenie sondy lambda.

Pozdrawiam BAS

Napisano

Jasne ale te same objawy wystepowaly, gdy mialem jeszcze kata. Zreszta bylem w zeszlym tygodniu na kompie i sonda jest ok.

Napisano

> Strumienica ma inną bezwładność cieplną(szybciej stygnie) niż

> katalizator co może powodować uszkodzenie sondy lambda.

> Pozdrawiam BAS

sonda jest przed katem/strumienicą...

Napisano

> sonda jest przed katem/strumienicą...

Wiem gdzie jest sonda, zabawa polega na tym, że jest pomiędzy katem a silnikiem i jak masz katalizator to ten odcinek stygnie dużo wolniej niż reszta układu czy strumienica.

Q: Co się stanie jak do szklanki wyjętej z zamrażarki wlejemy wrzątek?

A: Pęknie w skutek naprężeń wewnątrz materiałowych spowodowanych różną rozszerzalnością cieplną w zależności od grubości materiału(szklanka idealna miałaby wszystkie ścianki o identycznej grubości, ale denko miałoby już inną grubość i nawet szklanka idealna by pękła).

Im większa zmiana temperatury w im krótszym czasie tym większe prawdopodobieństwo uszkodzenia materiału.

Chodzi mi o to, że im wolniej stygnie sonda lambda tym mniejsze prawdopodobieństwo uszkodzenia. Im szybciej stygnie tym większe...

Gdyby sonda była domyślnie montowana dalej(pracowałaby w niższych temperaturach) to nie miałoby większego znaczenia, że zmienisz właściwości tego początkowego odcinka.

Pozdrawiam BAS

Napisano

> Wiem gdzie jest sonda, zabawa polega na tym, że jest pomiędzy katem a

> silnikiem i jak masz katalizator to ten odcinek stygnie dużo

> wolniej niż reszta układu czy strumienica.

> Q: Co się stanie jak do szklanki wyjętej z zamrażarki wlejemy

> wrzątek?

> A: Pęknie w skutek naprężeń wewnątrz materiałowych spowodowanych

> różną rozszerzalnością cieplną w zależności od grubości

> materiału(szklanka idealna miałaby wszystkie ścianki o

> identycznej grubości, ale denko miałoby już inną grubość i nawet

> szklanka idealna by pękła).

> Im większa zmiana temperatury w im krótszym czasie tym większe

> prawdopodobieństwo uszkodzenia materiału.

> Chodzi mi o to, że im wolniej stygnie sonda lambda tym mniejsze

> prawdopodobieństwo uszkodzenia. Im szybciej stygnie tym

> większe...

> Gdyby sonda była domyślnie montowana dalej(pracowałaby w niższych

> temperaturach) to nie miałoby większego znaczenia, że zmienisz

> właściwości tego początkowego odcinka.

> Pozdrawiam BAS

Napisz jeszcze coś śmiesznego.

A może zastanów się, co się stanie, jak wjedziesz w kałużę wody? Biedna ta sonda, nawet kat nie pomoże. hahaha.gif

Napisano

> Wiem gdzie jest sonda, zabawa polega na tym, że jest pomiędzy katem a

> silnikiem i jak masz katalizator to ten odcinek stygnie dużo

> wolniej niż reszta układu czy strumienica.

> Q: Co się stanie jak do szklanki wyjętej z zamrażarki wlejemy

> wrzątek?

> A: Pęknie w skutek naprężeń wewnątrz materiałowych spowodowanych

> różną rozszerzalnością cieplną w zależności od grubości

> materiału(szklanka idealna miałaby wszystkie ścianki o

> identycznej grubości, ale denko miałoby już inną grubość i nawet

> szklanka idealna by pękła).

> Im większa zmiana temperatury w im krótszym czasie tym większe

> prawdopodobieństwo uszkodzenia materiału.

> Chodzi mi o to, że im wolniej stygnie sonda lambda tym mniejsze

> prawdopodobieństwo uszkodzenia. Im szybciej stygnie tym

> większe...

> Gdyby sonda była domyślnie montowana dalej(pracowałaby w niższych

> temperaturach) to nie miałoby większego znaczenia, że zmienisz

> właściwości tego początkowego odcinka.

> Pozdrawiam BAS

to żeś wywód zrobił hahaha.gif

Napisano

> Wiem gdzie jest sonda, zabawa polega na tym, że jest pomiędzy katem a

> silnikiem i jak masz katalizator to ten odcinek stygnie dużo

> wolniej niż reszta układu czy strumienica.

> Q: Co się stanie jak do szklanki wyjętej z zamrażarki wlejemy

> wrzątek?

> A: Pęknie w skutek naprężeń wewnątrz materiałowych spowodowanych

> różną rozszerzalnością cieplną w zależności od grubości

> materiału(szklanka idealna miałaby wszystkie ścianki o

> identycznej grubości, ale denko miałoby już inną grubość i nawet

> szklanka idealna by pękła).

> Im większa zmiana temperatury w im krótszym czasie tym większe

> prawdopodobieństwo uszkodzenia materiału.

> Chodzi mi o to, że im wolniej stygnie sonda lambda tym mniejsze

> prawdopodobieństwo uszkodzenia. Im szybciej stygnie tym

> większe...

> Gdyby sonda była domyślnie montowana dalej(pracowałaby w niższych

> temperaturach) to nie miałoby większego znaczenia, że zmienisz

> właściwości tego początkowego odcinka.

> Pozdrawiam BAS

to sonda w czasie jazdy stygnie w którymś momencie? hehe.gif

Napisano
  • Autor

> mam tego typu usterke, że auto jedzie ale tylko na krótkich

> dystansach. Tak do 100 km jeżdze bez problemów ( nawet się

> rozpędam do 140 km/h), jednak problem pojawia sie na długich

> dystansach. Jak jade na dłuższe trasy, po przejechaniu jakies

> 150 km, silnik traci moc i nie chce dalej jechać, po wciskaniu

> gazu muli go, aż w końcu gasnie. Jak sie już ta usterka pojawi,

> silnik daje sie uruchomić, jednak jak dodaje gazu to go dławi i

> spadają obroty, po czym najczęscie gasnie.

> Dodam, że marchewa sie nie zapala.

> Byłem dzis u jednego znawcy, włożył ręke pod wydech i stwierdził, że

> mam zabity katalizator i trzeba go wyciąć (bo go w ręke spaliny

> pażą).

> Były wczesniej sygnały, że może być problem z niskim cisnieniem

> paliwa - zaopatrzyłem sie nawet w pompe paliwa i wymieniłem

> filtr. Ale koncepcja ta upadła, po tym jak silnik po ostygnięciu

> sprawuje sie bez zarzutów.

> Czekam na jakieś podpowiedzi co robić.

> Z góry dzięki za pomoc.

Problem wydaje sie byc rozwiazany !!!

Jak pisalem wczesniej, pomimo ze wiele znawcow tematu radzila wyciac katalizator, ja na dobry poczatek wymienilem wklad pompy paliwa.

Okazalo sie to chyba trafnym posunieciem, bo wczoraj bez problemu machnalem 600 km.

Pozdrawiam

Narol

Napisano

> to sonda w czasie jazdy stygnie w którymś momencie?

Czy ja gdzieś napisałem, że sonda w czasie jazdy stygnie?

Sonda stygnie po zgaszeniu silnika.

Teoria jest tak naprawdę nie moja, usłyszałem ją ładnych kilka lat temu od kolesia od wydechów na ul. Telefonicznej w Łodzi jak musiałem wymienić kata.

Nie wykluczam, że jest to legenda, ale moim zdaniem brzmi dość logicznie dlatego pozwoliłem sobie ją zacytować.

Pozdrawiam BAS

Napisano

> Czy ja gdzieś napisałem, że sonda w czasie jazdy stygnie?

> Sonda stygnie po zgaszeniu silnika.

> Teoria jest tak naprawdę nie moja, usłyszałem ją ładnych kilka lat

> temu od kolesia od wydechów na ul. Telefonicznej w Łodzi jak

> musiałem wymienić kata.

Bzdur Ci naopowiadal. Sonda w ukladzie z katalizatorem bedzie stygla duzo szybciej przy 30 stopniowym mrozie niz sonda w ukladzie z strumiennica w 30 stopniowym upale. Wg tej teorii w zimie bylby wysyp zepsutych sond.

Wplyw na sonde po wyrzuceniu kata moze miec zmiana cisnienia w ukladzie, a nie czas stygniecia.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.