Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Pożar hamulców

Featured Replies

Napisano

Autko - jak w podpisie - Audi 80 kombi

Badanie techniczne niecały miesiąc temu - hamulce ok.

Moje oględziny - średnio co dwa tygodnie i przed dłuższą trasą - ok.Klocki jeszcze w miarę grube, tarcze też.

Sytuacja sprzed trzech dni. Wracałem z Zakopca do domu. 4 osoby + bagaż, a więc więcej niż zazwyczaj na trasie ( zwykle 2, 3 osoby na pokładzie bez bagażu)Auto stało przez dwa dni pod kwaterą ( w tym w czasie burzy), następnie przejechałem około 20 km przez korek w Poroninie i w kierunku Bukowiny.

Chwila postoju bez gaszenia silnika, kupiłem oscypki, ręczny przy wyjeżdżaniu tyłem pod górkę na pewno odpuściłem. Przez ok. 10 km autko jechało normalnie. Nie "trzymało" ani nic takiego.

Żeby nie było - mieszkam na Podkarpaciu, po górkach często śmigam i nie popełniam błędów kierowców z nizin - hamuję silnikiem, a pedał hamulca traktuję pomocniczo.

Wracając do tematu - po około 10 km jazdy, głównie z górki,trochę po prostej ( Bukowina - Nowy Targ) czuję, że auto zaczyna "trzymać". Jadę przez kolejne 2-3 minuty, parę razy przyhamowałem ( na zasadzie "może puści"), ale dalej trzyma, więc zaczynam się rozglądać za zatoczką autobusową albo parkingiem. Po minucie żona mówi, że coś śmierdzi, w tym samym czasie trafia się zatoczka więc zjeżdżam. Po całkowitym zatrzymaniu widzę, że z tylnego prawego koła leci biały, śmierdzący dym w dużej ilości. Żona wyskoczyła, polała wodą mineralną z butelki, z boku doskoczył szwagier, polał kilka razy z drugiej - na szczęście obydwoje po chlupnięciu, a nie cała butla na raz, więc może dlatego nie pękła tarcza. Pożar ugaszony, ale tarczę polewaliśmy jeszcze przez kilka minut, zanim woda przestała odparowywać z sykiem. Felga jeszcze zimna, ale piasta już mocno ciepła była.

Podniosłem auto, koło się kręci, może nieco ociera klocek o tarczę, ale tylko w jednym miejscu. Pohamplowałem jeszcze hamulcem na postoju i najpierw ostrożniutko - postój co 10 km i badanie łapką temperatury tarczy, a później śmielej wrociłem do domciu ( ponad 200 km). Pod garażem się ośmieliłem - zaciągnąłem i puściłem ręczny - trzyma i odpuszcza jak trzeba.

Pytanie - co się stało i co naprawiać? Klocki wymienię na pewno w tym tygodniu ( z przodu zresztą już trzeba pomału na moje oko), ale co mogło być przyczyną usterki?

Strachu się najadłem, tym bardziej, że dwa dni wcześniej śmigałem po większych górkach na Słowacji, gdzie hamulce miały znacznie więcej do roboty.

Napisano

IMHO bedzie się powtarzać coraz częsciej.

1. Tłoczek zacisku się przekasza i nie cofa po kazdym nacisnięciu hamulca.

2. Chwilowe zacieranie się linki ręcznego

tak czy inaczej - tylny zacisk wymaga przeglądu i oczyszczenia. Zmieniłbym klocki profilaktycznie na nowe (grubsze) pozwoli to na wcisnięcie tłoczka i jego pracę w "innym - mniejszym zakresie" wysunięcia.

Napisano
  • Autor

> IMHO bedzie się powtarzać coraz częsciej.

> 1. Tłoczek zacisku się przekasza i nie cofa po kazdym nacisnięciu

> hamulca.

> 2. Chwilowe zacieranie się linki ręcznego

> tak czy inaczej - tylny zacisk wymaga przeglądu i oczyszczenia.

> Zmieniłbym klocki profilaktycznie na nowe (grubsze) pozwoli to

> na wcisnięcie tłoczka i jego pracę w "innym - mniejszym

> zakresie" wysunięcia.

To z tłoczkiem możliwe - bo z poprzedniem zmiany klocków pamiętam, że opornie się wkręcał. Klocki zmienię i tak, dla spokoju duszy, tym bardziej, że mają już prawie trzy lata i jakieś 50 tys km za sobą.

A przy okazji - czy od czegoś takiego mogłoby się zapalić auto?

Napisano

> To z tłoczkiem możliwe - bo z poprzedniem zmiany klocków pamiętam, że

> opornie się wkręcał. Klocki zmienię i tak, dla spokoju duszy,

> tym bardziej, że mają już prawie trzy lata i jakieś 50 tys km za

> sobą.

> A przy okazji - czy od czegoś takiego mogłoby się zapalić auto?

mało prawdopodobne ze auto zapaliłoby się. często temp pracy tarcz przekracza 200 st.C.

W ekstremalnych warunkach pewnie powstałby płomień, ale wcześniej smród palonego klocka daje znać o niebezpieczeństwie.

Napisano

> To z tłoczkiem możliwe - bo z poprzedniem zmiany klocków pamiętam, że

> opornie się wkręcał. Klocki zmienię i tak, dla spokoju duszy,

> tym bardziej, że mają już prawie trzy lata i jakieś 50 tys km za

> sobą.

Po takim polewaniu wodą proponuję również wymianę tarcz. icon_rolleyes.gif

Napisano

> To z tłoczkiem możliwe - bo z poprzedniem zmiany klocków pamiętam, że

> opornie się wkręcał.

Zasadniczo zrob sobie regenracje zaciskow (wszystkich) wymien,gumki,wyczysc i przy okazji wymien plyn bo po takim gotowaniu moze wygladac nieciekawie. Aha i tarcze tez mogly sie pogiac frown.gif

Napisano
  • Autor

Płyn w wyrównawczym nie był ciepły nawet. Po ruszeniu hamowało normalnie, pedał hamulca się nie zapadał.

Może dzięki temu, że woda była ciepła i chlupana na parę razy ( a nie wiadro zimnej ze studni na raz), tarcza cała i nie pokrzywiona - nie czuć objawów krzywej tarczy przy hamowaniu. Nie widać też objawów przegrzania - barwa na całym obwodzie równomierna stalowa jasna.

Na tarczach muszę póki co zaoszczędzić - kasy chwilowo brak frown.gif - ale klocki zmienię i zaciski wyczyszczę, bo to mały koszt, a nie chciałbym tego przeżywać ponownie.

Napisano

Pod gumkę osłonki pyłowej wciśnij na maxa smaru do tłoczków hamulcowych. Wypompuj kilkakrotnie tłoczek zacisku i wkręć do chwili az schowa się w zacisku. Spowoduje to jego rozruszanie.

Na koniec poproś kogos zeby jednokrotnie nacisnął na pedał hamulca i puścił. Tłoczek powinien nieznacznie (ale wyraźnie zauwazalnie) cofnąć się odrobinę. Wypompowanie stosujesz az do uzyskania takiego efektu. jezeli nie cofnie się mimo rozruszania - konieczna będzie regeneracja (kupisz gotowe zestawy naprawcze).

Napisano

> Płyn w wyrównawczym nie był ciepły nawet. Po ruszeniu hamowało

> normalnie, pedał hamulca się nie zapadał.

> Może dzięki temu, że woda była ciepła i chlupana na parę razy ( a nie

> wiadro zimnej ze studni na raz), tarcza cała i nie pokrzywiona -

> nie czuć objawów krzywej tarczy przy hamowaniu. Nie widać też

> objawów przegrzania - barwa na całym obwodzie równomierna

> stalowa jasna.

> Na tarczach muszę póki co zaoszczędzić - kasy chwilowo brak - ale

> klocki zmienię i zaciski wyczyszczę, bo to mały koszt, a nie

> chciałbym tego przeżywać ponownie.

Oszczędzać na tarczach za kilkadziesiąt PLN... icon_rolleyes.gif

Pomimo, ze tarcze się nie powichrowały, na pewno zmieniły swoje właściwości (hartowanie albo odpuszczanie - nie pamiętam już, miałem daaawno temu na warsztatach).

Przemyśl to - naprawdę nie warto! icon_rolleyes.gif

Napisano
  • Autor

> Oszczędzać na tarczach za kilkadziesiąt PLN...

> Pomimo, ze tarcze się nie powichrowały, na pewno zmieniły swoje

> właściwości (hartowanie albo odpuszczanie - nie pamiętam już,

> miałem daaawno temu na warsztatach).

> Przemyśl to - naprawdę nie warto!

Nie za kilkadziesiąt, tylko za ponad stówę sztuka, a są dwie. Niestety przez najbliższe dwa tygodnie 200 stówy ekstra ma dla mnie znaczenie. Na szczęście za robotę nie płacę, więc dlatego mam zamiar zmienić te klocki i wyczyścić wszystko w zacisku. Zrobię też kuku lince od ręcznego, jeśli ma jakieś widoczne uszkodzenia.

Poza tym u mnie żarzyła się okładzina klocka, a tarcza nie osiągnęła temperatury krytycznej. Mechanior obejrzał i nie ma śladów przebarwień, więc dlatego stwierdził,że wymiana niekonieczna. Poinstruował mnie też, że takie chlapanie na wrzącą tarczę zdarza się, bardzo często, kiedy po kilkukrotnym ostrzejszym hamowaniu wjedziemy w kałużę i tarcze są na to odporne. Na szkoleniu jakimś mu tłumaczyli, że tarcze przednie w deszowy dzień mają taką sytuację bardzo często, a kryterium wymiany jest ślad przepalenia na tarczy - zmiana odcienia na niebieskawo - fioletowy.

Napisano

> Autko - jak w podpisie - Audi 80 kombi

> Badanie techniczne niecały miesiąc temu - hamulce ok.

Miałem dokładnie taką samą sytuację. Do wymiany masz gumowe przewody hamulcowe. Jeden z nich prawdopodobnie w środku jest uszkodzony i zrobił się z niego taki zaworek. Sytuację taką miałem ja w 1 samochodzie, jak również znajomy.

U niego nic konkretnego, u mnie pożar..., gaśnicą dało radę, ale o mało co konkretnego wypadku z tego powodu nie było. Auto równienież było świerzo po przeglądzie. Jak mam opisać coś dokładniej to pytać.

Napisano

> mało prawdopodobne ze auto zapaliłoby się. często temp pracy tarcz

> przekracza 200 st.C.

> W ekstremalnych warunkach pewnie powstałby płomień, ale wcześniej

> smród palonego klocka daje znać o niebezpieczeństwie.

mało prawdopodobne? spój co dzisiaj stało w łodzi :

link

Napisano

> mało prawdopodobne? spój co dzisiaj stało w łodzi :

> link

A krowy latają - "rzetelny" dziennikarz lub kierowca idiota.

Napisano

> Nie za kilkadziesiąt, tylko za ponad stówę sztuka, a są dwie.

Nacinane i nawiercane mikody na przod masz za niecala stowe a na tyl tez nacinane i nawiercane za 60...

A z tym wjezdzaniem w kaluze to,zebys sie nie zdziwil passed_out.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.