Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Problem z przepustnicą i czujnikiem położenia 1.0 Fire '97

Featured Replies

Napisano

Cześć

Samochód zaczął mi szarpać i nierówno jeździć (E95 i LPG) i wyraźnie osłabło. Wrażenie było takie, jakby była za bogata mieszanka, bo jak cisnąłem gaz, to nie auto przyspieszało prawie w ogóle, jak trochę natomiast popuściłem to wyrywało do przodu, jakby dostało powietrza w ilości wystarczającej do spalenia gazu. Pojechałem wpierw do jednego magika, ten pokręcił dwiema śrubami przy aparacie zapłonowym-regulacja przepustnicy i czujnika położenia. Niewiele pomogło, pojechałem zatem do gazownika i ten stwierdził, że sonda lambda zdechła. Założył regulację ręczną i pomogło. Kilka dni później auto zaczęło gasnąć na jałowych obrotach, wobec czego musiałem hamować ręcznym i gazować na skrzyżowaniach, co jest dość uciążliwe. Pojechałem do trzeciego magika, ten stwierdził, że ten pierwszy to palant i się na niczym nie zna i zepsuł mi aparat zapłonowy poprzez niepotrzebną regulację i teraz mam 350 PLNów do wydania (lub 1000 PLNów a nowy aparat). Drugi też palant, bo sonda hula. Zrobił prowizorkę, mówił, że na gazie będzie jeździł już dobrze, ale przed zimą muszę koniecznie część wymienić, bo nie odpalę silnika.

Pytanie-czy ten trzeci faktycznie ma rację? Jeżeli tak, to pójdę do pierwszego i będę z niego kasę ściągał-ale nie chciałbym faceta bezpodstawnie oskarżać.

pzdr

sokolasty

Napisano

> Cześć

> Samochód zaczął mi szarpać i nierówno jeździć (E95 i LPG) i wyraźnie

> osłabło. Wrażenie było takie, jakby była za bogata mieszanka, bo

> jak cisnąłem gaz, to nie auto przyspieszało prawie w ogóle, jak

> trochę natomiast popuściłem to wyrywało do przodu, jakby dostało

> powietrza w ilości wystarczającej do spalenia gazu. Pojechałem

> wpierw do jednego magika, ten pokręcił dwiema śrubami przy

> aparacie zapłonowym-regulacja przepustnicy i czujnika położenia.

> Niewiele pomogło, pojechałem zatem do gazownika i ten

> stwierdził, że sonda lambda zdechła. Założył regulację ręczną i

> pomogło. Kilka dni później auto zaczęło gasnąć na jałowych

> obrotach, wobec czego musiałem hamować ręcznym i gazować na

> skrzyżowaniach, co jest dość uciążliwe. Pojechałem do trzeciego

> magika, ten stwierdził, że ten pierwszy to palant i się na

> niczym nie zna i zepsuł mi aparat zapłonowy poprzez niepotrzebną

> regulację i teraz mam 350 PLNów do wydania (lub 1000 PLNów a

> nowy aparat). Drugi też palant, bo sonda hula. Zrobił

> prowizorkę, mówił, że na gazie będzie jeździł już dobrze, ale

> przed zimą muszę koniecznie część wymienić, bo nie odpalę

> silnika.

> Pytanie-czy ten trzeci faktycznie ma rację? Jeżeli tak, to pójdę do

> pierwszego i będę z niego kasę ściągał-ale nie chciałbym faceta

> bezpodstawnie oskarżać.

> pzdr

> sokolasty

Witam!

Jeśli kręcił ci przy aparacie zapłonowym to może zmienił kąt wyprzedzenia zapłonu. Bo dwie śruby są jeszcze przy ufo na aparacie i może to przesuwał. Bo jeśli zmieniał położenie potencjometru przepustnicy to rzeczywiście palant. Na zimno pali dobrze czy z problemami? Jak zgaśnie na gorącym silniku są łopoty z odpaleniem? Świece i przewody w porządku? Może zrób mu reset komputera, może pomoże a napewno nie zaszkodzi.

Napisano

> Cześć

Witaj ok.gifprofil mógłby kolega uzupełnić wink.gif

Napisano
  • Autor

Marku.s

odpala bez problemów tak na zimnym, jak i na gorącym. Tym niemniej trzeci magik (ten, co to stwierdził, że dwaj poprzedni to średnio mądrzy) rzekł, że zimą juz będe mial problemy.

pzdr

Napisano

> Marku.s

> odpala bez problemów tak na zimnym, jak i na gorącym. Tym niemniej

> trzeci magik (ten, co to stwierdził, że dwaj poprzedni to

> średnio mądrzy) rzekł, że zimą juz będe mial problemy.

> pzdr

Nie kojarzę elmentu w aparacie zapłonowym który byłby wrażliwy na ujemne temperatury. Może uściślij jaki masz zaplon. Z kopułką i palcem rozdzielacza czy bez tych elementów.

Napisano
  • Autor

> Może uściślij jaki masz zaplon. Z kopułką i

> palcem rozdzielacza czy bez tych elementów.

z kopułką i paluchem. wymieniałem siakieś 2 miesiące i 5 tysiów temu.

Napisano

Sprawdź czy nie zaciąga gdzieś lewego powietrza. Może wymiana kabli WN pomoże. Jeśli masz możliwość podmień wzmacniacz zapłonu(kostka z żeberkami na aparacie zapłonowym). Sprawdź czy masz sprawny podciśnieniowy regulator kąta wyprzedzenia zapłonu. I może jeszcze przyjrzyj się silnikowi krokowemu.

  • 2 tygodnie później...
Napisano
  • Autor

marku.s

Zatkałem dłonią rury prowadzace do filtra poietrza (jedną idącą od kolektora, z ciepłym powietrzem, i jedną od frontu, z zimnym i silnik dalej pracował bez zmian ( na jałowych obrotach). Czyli jakiś przeciek lewego powietrza jest.

Podciśnieniowy regulator kąta wyprzedzenia zapłonu-jak to się sprawdza? czy dmucha się w wężyk zdjęty z czegoś co wygląda jak UFO i mieszka na aparacie zapłonowym, na lewo od kopułki? Bo jeśłi tak, to przy wyłączonym silniku można ssać bez oporów, natomiast dmuchanie jest możliwe, aczkolwiek z oporami.

Jak mam sie przyjrzec silnikowi krokowemu-tzn. jak mam go sprawdzić?

Napisano

> marku.s

> Zatkałem dłonią rury prowadzace do filtra poietrza (jedną idącą od

> kolektora, z ciepłym powietrzem, i jedną od frontu, z zimnym i

> silnik dalej pracował bez zmian ( na jałowych obrotach). Czyli

> jakiś przeciek lewego powietrza jest.

Nie da się ukryć że jest. Pozostaje wykryć gdzie i zlikwidować. Może między innymi poprzez pękniętą membranę regulatora podciśnieniowego.

> Podciśnieniowy regulator kąta wyprzedzenia zapłonu-jak to się

> sprawdza? czy dmucha się w wężyk zdjęty z czegoś co wygląda jak

> UFO i mieszka na aparacie zapłonowym, na lewo od kopułki?

To jest dokładnie to.

>Bo jeśłi tak, to przy wyłączonym silniku można ssać bez oporów,

> natomiast dmuchanie jest możliwe, aczkolwiek z oporami.

Sprawdzałeś dokładnie tak jak trzeba. I nie powinno dać się ani wdmuchać powietrza ani wciągnąć. W środku jest gumowa membrana tworząca zamkniętą przestrzeń. Jeśli możesz dmuchać swobodnie to membrana jest pęknięta. Inną metodą sprawdzenia jest zdjęcie wężyka na biegu jałowym. Obroty powinny wtedy zafalować i powrócić do poprzedniej wartości (i to jest objaw działania silnika krokowego który uchyla lekko przepustnicę doprowadzając do stabilnych obrotów biegu jałowego).

> Jak mam sie przyjrzec silnikowi krokowemu-tzn. jak mam go sprawdzić?

Do obserwacji pracy krokowego potrzeba pomocy kolegi albo sympatii, zimnego silnika i niskiej temperatury na zewnątrz. Po przekręceniu klucza w stacyjce (bez rozruchu) silnik krokowy powinien wychylić przepustnicę i wtedy widać że wysuwa się z niego trzpień. Przy zimnych porankach, a takich będzie niedługo coraz więcej, jeśli lekko położysz stopę na pedale gazu to po włączeniu stacyjki powinieneś wyczuć że pedał gazu lekko przesunie się do podłogi.

Napisano

> Cześć

> Samochód zaczął mi szarpać i nierówno jeździć (E95 i LPG) i wyraźnie

> osłabło. Wrażenie było takie, jakby była za bogata mieszanka, bo

> jak cisnąłem gaz, to nie auto przyspieszało prawie w ogóle, jak

> trochę natomiast popuściłem to wyrywało do przodu, jakby dostało

> powietrza w ilości wystarczającej do spalenia gazu. Pojechałem

> wpierw do jednego magika, ten pokręcił dwiema śrubami przy

> aparacie zapłonowym-regulacja przepustnicy i czujnika położenia.

> Niewiele pomogło, pojechałem zatem do gazownika i ten

> stwierdził, że sonda lambda zdechła. Założył regulację ręczną i

> pomogło. Kilka dni później auto zaczęło gasnąć na jałowych

> obrotach, wobec czego musiałem hamować ręcznym i gazować na

> skrzyżowaniach, co jest dość uciążliwe. Pojechałem do trzeciego

> magika, ten stwierdził, że ten pierwszy to palant i się na

> niczym nie zna i zepsuł mi aparat zapłonowy poprzez niepotrzebną

> regulację i teraz mam 350 PLNów do wydania (lub 1000 PLNów a

> nowy aparat). Drugi też palant, bo sonda hula. Zrobił

> prowizorkę, mówił, że na gazie będzie jeździł już dobrze, ale

> przed zimą muszę koniecznie część wymienić, bo nie odpalę

> silnika.

> Pytanie-czy ten trzeci faktycznie ma rację? Jeżeli tak, to pójdę do

> pierwszego i będę z niego kasę ściągał-ale nie chciałbym faceta

> bezpodstawnie oskarżać.

> pzdr

> sokolasty

mialem podobnie jak mi pasek przeskoczył

Napisano

jedyna mozliwosc zeby to sprawdzic to sciagnac wezyk z podcisnieniowego regulatora, powinny wtedy znaczaco spasc obroty. mialem to samo i sie okazalo ze taka czarna puszeczka jest walnieta "ECO BOX".

na bezynie to podobno ma za zadanie oszczednosc paliwa ale przy gazie nie ma na to wplywu. jednak do zaplonu to jest wazne ale idzie zrobic obejscie. dobry szpec od gaznikow i masz po problemie smile.gif:):)

Napisano
  • Autor

Marku.s

zdjąłem wężyk, obroty zafalowały na siakieś 10s i podniosły się z powrotem. Załozyłem węzyk, odpaliłem, przełaczyłem na gaz-i zgasł. Odpalam, przełączam, zgasł. Pojechałem na E95, po 10 min. przełaczyłem na LPG i poszło. Ki grzyb?

Napisano

> Marku.s

> zdjąłem wężyk, obroty zafalowały na siakieś 10s i podniosły się z

> powrotem. Załozyłem węzyk, odpaliłem, przełaczyłem na gaz-i

> zgasł. Odpalam, przełączam, zgasł. Pojechałem na E95, po 10 min.

> przełaczyłem na LPG i poszło. Ki grzyb?

No i tu jest problem z ustaleniem która instalacja wprowadza jakieś zakłócenia. Na Twoim miejscu odłączyłbym na początek instalację gazową i pojezdził jakiś czas na benzynie (oj kieszeń zaboli oslabiony.gif). Odłącz poprzez wyjęcie bezpiecznika, i obserwuj. Pozatym posprawdzaj wszystkie złączki w komorze silnika. Od akumulatora odchodzi krótki przewód z jednym dużym konektorkiem. rozłącz go i przeczyść. I tak z pozostałymi złączkami. Jeśli na benzynie nie będzie szwankował to jest duże prawdopodobieństwo że to instalacja gazowa szwankuje. Wykluczyłeś przeskoczenie paska rozrządu?

Napisano
  • Autor

Nie wykluczyłem przeskoczenia paska, bo nie wiem jak. Sprawdzę, czy nie jest za luźny. Wymieniałem niedawno, czy pasek lubi się rozciągnąć?

Napisano

> pepey

> jak sprawdzić, czy to nie właśnie to?

Tu masz

opis wymiany paska i widać znaki na które powinny ustawić się koła zębate(nacięcia na kołach i silniku). Nie musisz zdejmować paska tylko kręcąc wałem silnika czekać aż w którymś momencie znaki na kołach ustawią się nawprost znaków na korpusie silnika. Trzeba będzie wykonać kilka obrotów aby znaki zgrały się.

Jeśli masz nowy pasek to na nim powinny być widoczne dwie białe linie w poprzek paska. Jeśli ustawisz znaki na kołach naprzeciwko znaków na silniku, to możesz zdjąć pasek (zablokuj koło wałka rozrządu bo może się obrócić, ale nie musi) i załóż pasek tak aby jedna kreska na pasku trafiła na znak na jednym kole. Druga kreska powinna znaleźć się na wprost nacięcia na drugim kole.

Myślę że bardzo nie namieszałem. Ale jeśli nie robiłeś tego nigdy sam to może weż sobie do pomocy kogoś obeznanego w tym temacie.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.