Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

X14XE gaśnie przy wrzucaniu na luz na gazie

Featured Replies

Napisano

Witam wszystkich!

Długo czytałem różne wątki i porady zanim zdecydowałem się rozpocząć ten wątek.

Astra G X14XE + sekwencyjny gaz .

Objawy: samochód po przełączeniu na gaz i wrzuceniu na luz gaśnie, tak samo się dzieje przez jakiś czas (ok. 1-2km) po przełączeniu. Najczęściej w korkach - daję trochę więcej gazu, żeby ruszyć i za chwilę wrzucam luz i przyhamowuję - wtedy najczęściej gaśnie. Temp. przełączenia na gaz 60 stopni (w instrukcji do instalacji jest podane, że spokojnie od 40 można przełączać). Na ogół po przekroczeniu 80 stopni silnik już nie zgaśnie, ale też mu się zdarzyło ze 2-3 razy.

Zimą temp. była ustawiona znacznie niżej (ok. 30) i przy przełączeniu było wyraźnie czuć, że samochód gaśnie nawet na biegu przy dodawaniu gazu, ale nie wiem czy te objawy można łączyć.

Zrobione:

1. cała masa regulacji u gazownika,

2. wymienione wszystkie filtry,

3. czyszczenie silnika krokowego i przepustnicy, regulacja linki przepustnicy,

4. zaślepiony, a później wymieniony EGR (rozwiązało inny mój problem, ale na ten nie wpłynęło)

5. świece zmieniane między GM i NGK, redukowana szczelina - bez żadnych zmian

Dodam, że na gazie zrobione jest dopiero 35kkm, a problemy tak naprawdę ciągną się od września (od ponad 15kkm).

Po czyszczeniu krokowca jest lepiej, rzadziej gaśnie, ale to raczej dlatego, że auto trzyma czasami po odpaleniu trochę wyższe obroty (900-1200) na biegu jałowym niż wcześniej. Może coś schrzaniłem przy czyszczeniu?!

Układ podgrzewania reduktora jest szczelny, nie mam problemów z ubytkiem cieczy, reduktor szybko się nagrzewa. Nie jest to problem ze zbyt dużą ilością powietrza z dolotu (nie wiem czy to dotyczy instalacji sekwencyjnych), bo gdy samochód stoi w miejscu, to nadal będzie gasł.

Czy macie może jakieś jeszcze pomysły? Jedyne co przychodzi mi do głowy to regeneracja, a właściwie wymiana reduktora (nie ma do niego zestawów naprawczych) lub ew. wymiana (doczyszczenie) silnika krokowego. Co w instalacjach sekwencyjnych reguluje obroty na biegu jałowym - krokowiec przy przepustnicy czy coś w instalacji? Wydaje mi się, że to musi być krokowiec przy przepustnicy, bo inaczej nie będzie powietrza do mieszanki, ale mogę się mylić.

P.S. Do kogo słać instrukcje do 'Napraw to sam'?

Napisano

witaj kolego mialem tak samo jak ty wszystko porobione i gasla , znajomy wziol sie za to i po dlogim czasie znalazl przekaznik pod maska byl walniety jak chcial tak lapal teraz jest ok ,moze tobie to cos pomorze pozdrawiam palacz.gificon_eek.gif

Napisano

1. Jakie masz wtryskiwacze gazowe?

2. Czy były kiedykolwiek czyszczone?

Napisano

> 1. Jakie masz wtryskiwacze gazowe?

> 2. Czy były kiedykolwiek czyszczone?

Wtryskiwacze Bluetech (DT GAS-SYSTEM), nie były czyszczone (instalacja ma 35kkm, a problemy zaczęły się od przebiegu ok. 20kkm). Czy można to bez większych problemów zrobić w domowych warunkach? W końcu to zwykłe elektrozawory...

@strzelec: jaki przekaźnik? W ramach sprawdzenia był wymieniony cały komputer od instalacji i nic to nie zmieniło.

Napisano

> Wtryskiwacze Bluetech (DT GAS-SYSTEM), nie były czyszczone

> (instalacja ma 35kkm, a problemy zaczęły się od przebiegu ok.

> 20kkm). Czy można to bez większych problemów zrobić w domowych

> warunkach? W końcu to zwykłe elektrozawory...

Twój opis problemu wygląda mi na zabrudzone wtryskiwacze.

Oczywiście, że można czyścić i reanimować, jednak jeżeli będzie konieczność wymiany gumek, to z tego co wiem ciężko dostać jakiekolwiek zestawy naprawcze.

Miałem te wtryskiwacze w poprzednim aucie i wymieniłem po pewnym czasie (chyba 15 kkm). Z rozmowy z gościem z serwisu wynikało, że była duża partia Bluetechów wadliwych. Moja historia skończyła się wymianą na Valteki.

A tak wogóle to nie zaszkodziłoby podpięcie instalacji pod kompa.

Napisano

> A tak wogóle to nie zaszkodziłoby podpięcie instalacji pod kompa.

Albo zmiana gazownika, bo obecny jakos niebardzo sobie radzi.

Tak wiem, ze latwo to napisac ale taka jest prawda.

Napisano

> Miałem te wtryskiwacze w poprzednim aucie i wymieniłem po pewnym

> czasie (chyba 15 kkm). Z rozmowy z gościem z serwisu wynikało,

> że była duża partia Bluetechów wadliwych. Moja historia

> skończyła się wymianą na Valteki.

> A tak wogóle to nie zaszkodziłoby podpięcie instalacji pod kompa.

A w którym roku były zakładane te Blutechy? Może mniej więcej się zgadza i rzeczywiście trafiłem na tę samą wadliwą partię.

Gazownika na razie nie mogę zmienić, bo instalka na gwarancji jeszcze dwa miesiące. Problem jest taki, że zakładane było na północy Polski, a ja siedzę w Krakowie, a w tamte strony wybieram się rzadko, ale zawsze podrzucam auto gazownikowi na parę dni, żeby walczył. W sumie stało (nie dosłownie wink.gif )już u niego koło 10 dni, bez efektów i w czerwcu zostawię pewnie po raz kolejny. Problem taki, że sprawdzić czy z autem jest już ok. można tylko rano i późnym wieczorem (zimny silnik).

Widzę, że zestaw Valteków, to koło 150zł na allegro.

Napisano

> A w którym roku były zakładane te Blutechy? Może mniej więcej się

> zgadza i rzeczywiście trafiłem na tę samą wadliwą partię.

Ja zakładałem w 2007 r. Podobno te wtryski z pierwszych partii były ok. a od 2007 r. zmienili chyba miejsce produkcji i okazało się że nie trzymają parametrów. Informacja jest jednak niepotwierdzona bo słyszałem to tylko od jednego gazownika.

> Gazownika na razie nie mogę zmienić, bo instalka na gwarancji jeszcze

> dwa miesiące. Problem jest taki, że zakładane było na północy

> Polski, a ja siedzę w Krakowie, a w tamte strony wybieram się

> rzadko,

Gdzie dokładnie montowałeś instalację?

> ale zawsze podrzucam auto gazownikowi na parę dni, żeby

> walczył. W sumie stało (nie dosłownie )już u niego koło 10 dni,

> bez efektów i w czerwcu zostawię pewnie po raz kolejny.

To zasugeruj mu wyczyszczenie bądź podmiankę wtrysków. Mało skomplikowana czynność.

> Problem taki, że sprawdzić czy z autem jest już ok. można tylko rano i

> późnym wieczorem (zimny silnik).

Objawy identyczne jak u mnie. Po nagrzaniu się silnika pracował poprawnie.

> Widzę, że zestaw Valteków, to koło 150zł na allegro.

Mniej więcej tyle kosztują. Jednak wiele osób na te wtryski narzeka. W moim przypadku były wystarczające.

Poczytaj też kącik 'Gaz na ulicach' - tam jest wiele rzeczy i problemów opisanych.

Napisano

> Ja zakładałem w 2007 r. Podobno te wtryski z pierwszych partii były

> ok. a od 2007 r. zmienili chyba miejsce produkcji i okazało się

> że nie trzymają parametrów. Informacja jest jednak

> niepotwierdzona bo słyszałem to tylko od jednego gazownika.

> Gdzie dokładnie montowałeś instalację?

> To zasugeruj mu wyczyszczenie bądź podmiankę wtrysków. Mało

> skomplikowana czynność.

Instalacja montowana w lipcu 2007 w Kościerzynie (www.buszman.com.pl), więc prawdopodobne, że wtryski z tej samej partii.

> Poczytaj też kącik 'Gaz na ulicach' - tam jest wiele rzeczy i

> problemów opisanych.

Czytałem, ale większość to problemy z instalacjami I i II gen.(dolot, świece, kable WN i regulacja śruby od obrotów biegu jałowego). W sekwencji też w reduktorze jest ta śruba (u siebie nie widzę) czy za regulację odpowiada krokowiec przy przepustnicy?

Napisano

Jak wspomniałem wcześniej, po czyszczeniu krokowca trochę się poprawiło, więc idąc dalej tym tropem wymontowałem go jeszcze raz i doczyściłem wszystkie zakamarki szczególnie gniazda. Niestety, przez przypadek uszkodziłem lekko sam silniczek (zerwałem gwint), więc kupiłem na allegro nowy i założyłem. Tak jak niektórzy zalecają - odpięty akumulator, później na biegu jałowym do rozgrzania. Efekt: falujące obroty przy wrzuceniu na luz (nie zawsze, ale głównie na gorącym silniku). Następnego dnia znowu odpiąłem akumulator i znowu zostawiłem na jałowym do rozgrzania. Efekt trochę się poprawiło. Następnego dnia znowu wymontowałem silniczek i założyłem starą uszczelkę (była minimalnie grubsza) i znowu regulacja. Efekt: jeszcze lepiej, ale nie do końca dobrze. Czasem po wrzuceniu na luz obroty zamiast spadać lekko wzrastają, a później opadają powoli do właściwych.

Co najważniejsze - od momentu wymiany krokowca silnik ani razu nie zgasł na gazie.

Pytanie takie: czy to możliwe, żeby krokowiec po trzebował więcej 'regulacji'? Dodam, że jak odpiąłem krokowca w czasie tego falowania, to obroty przestały falować i się ustabilizowały.

Napisano

Po czwartej regulacji krokowca obroty już prawie wcale nie falują, ani się nie wieszają. Co najważniejsze autko już nie gaśnie po przełączeniu yay.gif

Amberek, strzelec - dzięki za zainteresowanie.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.