Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Rozdrabniacz do gałęzi.

Featured Replies

Napisano

Chciałem sie dowiedzieć czegos wiecej, wpisałem to co w tytule na yt i wyskoczyła mi jakaś maszynka florabest, w której facet rozdrabniał patyki, a mi nie o to chodzi.

Zacznijmy jednak od początku.

Co roku przycinam żywopłot ze świerków. Mam masę gałęzi, są one grube - po 5 centymetrów nawet, oraz rozłożyste. I oczywiście nasączone żywicą oraz ustrojone w igły.

Do tego dochodzi niewielka ilość gałęzi z drzew owocowych oraz krzewów.

W sumie jest tego tyle, że zwożę je taczką i zajmują całą kotłownię. Jest to niewygodne oraz ryzykowne - gałęzie gdy wyschną fajnie się palą, ale jest zawsze ryzyko że zapali się coś poza piecem.

I tu zmierzam do sedna. Gdyby rozdrobnić te gałęzie to zmieściłyby się w kilku workach, a potem możnaby tych wiórów użyć jako ściółki. Albo spalić jak trociny.

Czy rozdrabniacz do gałęzi dałby sobie z tym rady? Jak pisałem są to dość grube i rozłożyste gałęzie. Czy takie urządzenie poradzi sobie z żywicą i igłami? Ile trzeba wybecylować na urządzenie które sobie z tym poradzi?

I przy okazji - znajomy może mi pożyczyć takie urządzenie za cztery dychy na dzień.

Dużo?

Mało?

W sam raz?

Jest opcja że się u mnie zepsuje???

Napisano

Gałęzie średnicy 5 cm to już całkiem grube. Rozdrabniacz ślimakowy odpada, bo one biorą do 3-4 cm i to miękkie, na twardym drewnie stają (na przykład oliwnik) już przy 2-3 cm. Liście i igliwie na ogół je łatwo zapychają i blokują, mimo stosowania sztuczki, że gdy nazbiera się zielonego, to się puszcza gołą gałąź, która to przeciąga. Główną zaletą młynka ślimakowego jest cicha praca i to, że sam sobie ciągnie materiał aż do końca.

Pewnie Ci będzie potrzebny taki z wirującymi nożami. Ten się nie boi grubszych gałęzi, bo je sobie po kawałeczku ścina. Wadą jest mocno głośna praca.

Napisano
  • Autor

> Gałęzie średnicy 5 cm to już całkiem grube. Rozdrabniacz ślimakowy odpada, bo one biorą do 3-4 cm i

> to miękkie, na twardym drewnie stają (na przykład oliwnik) już przy 2-3 cm. Liście i igliwie

> na ogół je łatwo zapychają i blokują, mimo stosowania sztuczki, że gdy nazbiera się zielonego,

> to się puszcza gołą gałąź, która to przeciąga. Główną zaletą młynka ślimakowego jest cicha

> praca i to, że sam sobie ciągnie materiał aż do końca.

> Pewnie Ci będzie potrzebny taki z wirującymi nożami. Ten się nie boi grubszych gałęzi, bo je sobie

> po kawałeczku ścina. Wadą jest mocno głośna praca.

Przeglądam sobie allegro, najtańsze rozdrabniacze są w cenie około 300 zł i mają silniki elektryczne 2,4 kW.

Podobno radzą sobie z gałęziami do czterech centymetrów średnicy. Najwyżej grubsze pociąłbym piłą i użył na podpałkę.

Tylko czy one są coś warte?

Na przykład taki.

Napisano

> Przeglądam sobie allegro, najtańsze rozdrabniacze są w cenie około 300 zł i mają silniki

> elektryczne 2,4 kW.

> Podobno radzą sobie z gałęziami do czterech centymetrów średnicy. Najwyżej grubsze pociąłbym piłą i

> użył na podpałkę.

Ja grubsze gałęzie abo tnę łańcuchówką i idą po wysezonowaniu do kominka, albo je nożycami rozłupuję wzdłuż na połówkę i wtedy młynek je bierze.

> Tylko czy one są coś warte?

> Na przykład taki.

Nie mam pojęcia, coś dziwnie tanio. Ja mam ślimakowego Boscha robionego w Niemczech i wytrzymuje już pewnie z 5-6 rok, a ma od groma mielenia, tylko głównie drobnicy do 2cm. Ale nieco grubszych okresowo też mielę. Z tym że tym nie palę, a idzie na kompost. Tyle że Bosch kosztował względnie sporo więcej. Ślimak ma do dziś jak brzytwę, w zeszłym roku się nauczyłem, że nie należy od tyłu go próbować odkorkować (oczywiście przy odłączonym zasilaniu), bo lekkie tknięcie palcem noża i już przecięty.

Z drugiej strony z doświadczeń z "no name" powiem, że to kwestia szczęścia. Mam narzędzia no name służące dłużej niż markowe.

Napisano
  • Autor

> Ja grubsze gałęzie abo tnę łańcuchówką i idą po wysezonowaniu do kominka, albo je nożycami

> rozłupuję wzdłuż na połówkę i wtedy młynek je bierze.

> Nie mam pojęcia, coś dziwnie tanio. Ja mam ślimakowego Boscha robionego w Niemczech i wytrzymuje

> już pewnie z 5-6 rok, a ma od groma mielenia, tylko głównie drobnicy do 2cm. Ale nieco

> grubszych okresowo też mielę. Z tym że tym nie palę, a idzie na kompost. Tyle że Bosch

> kosztował względnie sporo więcej. Ślimak ma do dziś jak brzytwę, w zeszłym roku się nauczyłem,

> że nie należy od tyłu go próbować odkorkować (oczywiście przy odłączonym zasilaniu), bo lekkie

> tknięcie palcem noża i już przecięty.

> Z drugiej strony z doświadczeń z "no name" powiem, że to kwestia szczęścia. Mam narzędzia no name

> służące dłużej niż markowe.

Może na próbę kupię używany. Jeśli się nie sprawdzi sprzedam go bez strat. Nigdy nie miałem z tym urządzeniem do czynienia wiec nie wiem czego szukać.

Napisano

Do takich zadań o których piszesz, to rębak powyżej 10kW byłby jako tako zadowalający. Dopiero takie urządzenia są w stanie wciągnąć całe, duże gałęzie.

Zobacz sobie jak działa rębak pokroju tego, co planujesz kupić:

Facet mieli jakąś wilkinę, a po dźwięku słychać, że to praktycznie maksymalne obciążenie.

Tu masz rębak 13KM:

Kiedyś myślałem nad rębakiem i niestety tam gdzie jest on na prawdę potrzebny, to żaden marketowy wynalazek nie da rady. Ja aktualnie gałęzie suszę przez kilka tygodni i palę na ognisku.

Sensownym rozwiązaniem mogłoby być ciupanie siekierką wszystkiego na kawałki o długości ok 30 cm. We 2 osoby powinno to jakość iść.

A takie urządzenie byłoby idealne:

Niestety zamiast 300zł, pewnie jest mu bliżej do 200tys zł.

Napisano
  • Autor

> Do takich zadań o których piszesz, to rębak powyżej 10kW byłby jako tako zadowalający. Dopiero

> takie urządzenia są w stanie wciągnąć całe, duże gałęzie.

> Zobacz sobie jak działa rębak pokroju tego, co planujesz kupić:

>

> Facet mieli jakąś wilkinę, a po dźwięku słychać, że to praktycznie maksymalne obciążenie.

> Tu masz rębak 13KM:

>

> Kiedyś myślałem nad rębakiem i niestety tam gdzie jest on na prawdę potrzebny, to żaden marketowy

> wynalazek nie da rady. Ja aktualnie gałęzie suszę przez kilka tygodni i palę na ognisku.

> Sensownym rozwiązaniem mogłoby być ciupanie siekierką wszystkiego na kawałki o długości ok 30 cm.

> We 2 osoby powinno to jakość iść.

> A takie urządzenie byłoby idealne:

>

> Niestety zamiast 300zł, pewnie jest mu bliżej do 200tys zł.

W Gdyni jest wypożyczalnia sprzętu i mają spalinowe.

Może wypożyczenie na dobę będzie najlepszą opcją.

Napisano

> W Gdyni jest wypożyczalnia sprzętu i mają spalinowe.

> Może wypożyczenie na dobę będzie najlepszą opcją.

Jeżeli masz sporadyczne i przewidywalne "kampanie" rębackie, to zapewne tak. Ja u siebie przycinam różne rośliny przez cały sezon od wczesnej wiosny do późnej jesieni, ale drobne, więc "ślimak" mi się doskonale zwraca.

Napisano

Mam od dwóch sezonów rozdrabniacz tarczowy Vikinga GE250 2,5 kW (grupa Stihl'a). W pierwszym sezonie został użyty do oczyszczenia niewielkiego lasku, głównie z młodej tarniny. Teraz pomaga w ogrodzie (jabłonie, ligustr, thuje oraz cały miękki materiał do kompostowania).

Póki podawane gałęzie były świeże (mokre) to radził sobie nawet z 3-4 centymetrowymi. Jeśli były suche to i 2 cm był dla niego kłopotem. Mimo usilnych starań dosyć często się klinował, a procedura czyszczenia jest upierdliwa. Masakrycznie przy tym głośny.

Gdyby była opcja to do takiej procy do jakiej Ty potrzebujesz potrzebny byłby rozdrabniacz z silnikiem spalinowym albo trójfazowym. Ale to jest zupełnie inna półka cenowa.

Radziłbym spróbować na pożyczonym, bo nie ukrywam że ja spodziewałem się więcej od prawie najmocniejszego jednofazowego Viking'a/Stihl'a

Napisano
  • Autor

> Mam od dwóch sezonów rozdrabniacz tarczowy Vikinga GE250 2,5 kW (grupa Stihl'a). W pierwszym

> sezonie został użyty do oczyszczenia niewielkiego lasku, głównie z młodej tarniny. Teraz

> pomaga w ogrodzie (jabłonie, ligustr, thuje oraz cały miękki materiał do kompostowania).

> Póki podawane gałęzie były świeże (mokre) to radził sobie nawet z 3-4 centymetrowymi. Jeśli były

> suche to i 2 cm był dla niego kłopotem. Mimo usilnych starań dosyć często się klinował, a

> procedura czyszczenia jest upierdliwa. Masakrycznie przy tym głośny.

> Gdyby była opcja to do takiej procy do jakiej Ty potrzebujesz potrzebny byłby rozdrabniacz z

> silnikiem spalinowym albo trójfazowym. Ale to jest zupełnie inna półka cenowa.

> Radziłbym spróbować na pożyczonym, bo nie ukrywam że ja spodziewałem się więcej od prawie

> najmocniejszego jednofazowego Viking'a/Stihl'a

Ok, dzięki za opinię.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.